Reklama
  • Hania2011-07-24 14:09:26

    Mam 10-cio letnią klacz, Balbinę, rasy konik polski. Jest koniem bardzo opornym a ja nie mam pojęcia jak jej pokazać kto tu rządzi?! Za każdym razem kiedy mamy trening na lonży a później jazdę ona się mi stawia, oczywiście już nie raz ode mnie dostała, gdy np. mnie kopnie to klepnęłam ją w łopatkę, albo gdy gryzie.. ale przez biciem koń się robi wredny a ja nie chce jej co jazdę bić, bo później mam to na sumieniu! Wiem, że są sposoby wychowania bezstresowego, których już szukałam i w książkach, i prywatnie u ludzi, nie mówiąc już o internecie ale nic nie znalazłam... Może Wy mi coś poradzicie? Bardzo proszę o pomoc! Z góry dziękuje i pozdrawiam! :)

  • tiinkerbell 2011-07-24 14:41:58

    Jako zwolenniczka naturalu polecam 7 gier. Więcej masz np. tutaj: http://www.goldenline.pl/forum/292272/7-gier-pat-parelli. Potem można spróbowac join-up. Poczytaj o tym trochę. Po tych metodach twoja praca z koniem będzie dużo przyjemniejsza ;)

  • superhorsepl 2011-07-24 16:18:35

    Po pierwsze jest to stary koń więc 7 gier jak najbardziej może pomóc ale nie koniecznie, zależy w czym jest problem. Bo piszesz masz problem z koniem, koń się stawia, ale żadnych konkretów.Na lonży i na jeździe, obrywa za to że się stawia, albo jak kopnie, albo jak ugryzie. Na gryzienie mam dobry sposób i nie jest to klepnięcie w łopatkę. Jeszcze zależy czy gryzie czy też straszy. Bo w momencie gryzienia zawsze jak koń zaczyna zaciskać zęby dostaje między przednie nogi z kolanka. Jak znowu próbuje to dostaje jeszcze mocniej. Dlaczego jest to sposób ? Bo w momencie gdy gryzie, a Ty jej pociągniesz z kolanka między przednie nogi, koń nie widzi tego że od Ciebie oberwał lecz czuje ból. Czyli kojarzy że gryzienie = ból. To jeśli chodzi o gryzienie. Jeśli chodzi o kopanie to zależy jaka jest sytuacja, bo jeśli to Ty nie widzisz sygnałów jakie koń Tobie daje, to klepanie po łopatce nic nie da. Zresztą nie wiem skąd wzięłaś to klepanie w łopatkę.Pytanie. Koń jest zajeżdżony czy też nie ? Pracujesz z nim z ziemi czy z siodła ? Co oznacza że koń się stawia ? Bo jeśli chodzi o kopanie i gryzienie to się nie stawia tylko sprawdza kto jest silniejszy, ustawia Ciebie w stadzie pod sobą. Wiesz pisząc że koń się stawia i że masz problem z koniem nie da się Tobie pomóc. Musisz opisać dokładniej o co chodzi. Powracając do 7 gier, one mają za zadanie poprawić kontakt z koniem i wykonuje je się z reguły z młodym koniem, kiedy to Ty jesteś przywódcą stada. Jeśli koń chce zyskać przywództwo w stadzie, 7 gier nie pomoże zbytnio, wiem to z doświadczenia. Dlaczego ? Bo koń nadal będzie uważał że to on tutaj rządzi więc wpierw musisz konia ustawić.Jeśli problem polega na tym że koń Ciebie kopie, nastawia się zadem to też go kopnij, żeby pokazać że jednak Ty tutaj rządzisz. Oczywiście że to nie jest w 100 % bezpieczne, bo może Tobie oddać jeszcze mocniej. Ja np w ten sposób oberwałem od ogiera który miał ponad 2 lata i rządzenia mu się zachciało. Ale go ustawiłem pod siebie i nie robił mi już nic niepożądanego. Oczywiście podstawowa zasada jest taka, że musisz reagować od razu, a mianowicie w ciągu 3 max do 5 sekund. Jak za pierwszym razem nie uda się Tobie konia trafić "trudno" się mówi. Dostanie następnym razem mocniej. Nie rób czegoś takiego jak niektórzy, że koń fika sobie to za wszelką cenę musi oberwać i ganiasz go do momentu aż złapiesz i mu wpierdzielisz bo nie tędy droga. Ja wiele koni oduczałem kopania, gryzienia i zawsze z powodzeniem. Z jednym koniem miałem taką sytuację, że właściciele bali się wchodzić do niego do boksu. Dlaczego ? Bo gryzł, wręcz atakował z zębami, kopał i w ogóle atakował ludzi. Jako jedyny koń miał kraty na boksie zamontowane, bo nawet przez boks się na ludzi rzucał. Sprawa była prosta. Otwieram boks, koń z zębami na mnie od razu oberwał. Spokój na chwilę. Następnym razem znowu chciał mnie ugryźć więc znowu dostał między nogi i spokój. Innym razem, czyszczę mu przednie kopyto, ten mnie w zęby za plecy aż się od razu wyprostowałem, chciałem go kopnąć od razu po wyprostowaniu, ale się pośliznąłem na jego gównie, przewróciłem się, koń spojrzał na mnie jak na idiotę, wstałem, ale już nie uderzyłem go, bo stwierdziłem że nie tędy droga. Powiedziałem mu jedynie "spokojnie, następnym razem jak coś nagrabisz dostaniesz 10 razy mocniej", lecz do tej pory następnego razu nie było. U konia jak się nudziłem, siadałem w boksie na ziemi, a koń spokojnie się zachowywał, nic nie próbował zrobić, mogłem przy nim wszystko zrobić i mnie nawet nie próbował ugryźć, a właścicieli gryzł dalej. Tyle że właściciele go bili za wszystko, szukając do tego narzędzi żeby bardziej bolało, co troszkę zajmowało, a koń nie wiedział za co obrywa. Kolejna sprawa z tym koniem była taka, że jak mu dawałem z wiaderka paszę to on od razu się rzucał do żłoba przez co nie mogłem spokojnie mu wsypać paszę. Co z tym zrobiłem ? Jak koń się rzucał na wiaderko z paszą to wychodziłem z boksu stawiając wiaderko pod boksem a koń mógł tylko popatrzeć i tak przez 10 min sobie wiaderko stało przed boksem. Znowu wchodzę i tak do skutku, aż koń stał i spokojnie czekał aż wsypię, wyjdę z boksu, wtedy zaczynał jeść. W końcu doszło do tego, że jak wchodziłem z owsem to on robił dwa kroki w tył, czekał aż wsypię, wyjdę i dopiero brał się do jedzenia. Więc da się nauczyć konia wielu rzeczy ale wszystko zależy od konia i od podejścia jeźdźca.Dlatego łatwiej będzie doradzić, gdy napiszesz co oznaczają słowa "koń się stawia, na lonży i podczas jazdy" :P

  • Hania 2011-07-24 22:36:38

    Dzięki za tak długą ale mądrą radę! Jestem w świecie koni od 5-ciu lat więc nie mam jeszcze takiego dużego doświadczenia..Koń mój jest zajeżdżony. Gryzie i to mocno aż do krwiaków.. ;/Na lonży dobrze wie o co mi chodzi a udaje głupią a gdy szczele jej lonżą nad zdem odwraca sie do mnie tyłem i kopie nogami!

  • Reklama
  • superhorsepl 2011-07-24 23:04:43

    hehe ;d to po co jej strzelasz lonżą nad zadem ? :P Skoro tego nie lubi to tego nie rób, gdyż nie jest to potrzebne. Postaraj tego konia zainteresować sobą samą. Niech ona się interesuje Tobą a nie Ty nią. Tutaj faktycznie mogą się przydać elementy naturala. Bo z gryzieniem to możesz rozwiązać tak jak ja napisałem wcześniej. Jedno jest istotne, nie wal ręką w głowę konia, za to że gryzie. Wiem że dużo osób to praktykuje, dużo osób to robi i uważa że to jest ok, a jak się mówi że tak się nie robi, to się kłócą. Trudno, z tym że Ci ludzie dalej byli gryzieni przez swoje konie, a mnie koń przestawał gryźć. A mówię to dlatego, że potem jest tak, iż nagle gwałtownie szarpniesz ręką i ją podniesiesz koło głowy konia, a on od razu głowę będzie zabierał albo się przestraszy, albo się spłoszy i odskoczy. Raczej mało pożądany efekt.Wiem że przy koniach się robi wszystko powoli i spokojnie, ale mi nie raz się zdarzyło machnąć ręką gdzieś koło głowy konia a ten od razu panikował ;/. Na roundpen jak bierzesz konia, to nie rób tak że od razu sruuuuuuuuuuuu i biegaj ! Na początku spokojnie, trzymaj go za uwiąz, pogłaszcz, powiedz coś miłego do niego. Potem spokojnie, powolutku odepnij uwiąz, znowu pogłaszcz, mów spokojnym głosem. Kolejno odsuń się kawałeczek i pokazując rękoma na przód i zad, nakłoń by ten wszedł na koło, jeśli nie chce wejść na koło, to nawet odpuść mu, odejdź od konia, ukucnij sobie, popatrz na niego, albo w drugą stronę, przestań się tym koniem interesować i cokolwiek od niego wymagać, a zobaczysz, że konik nagle pomyśli sobie "kurcze, co jest grane ? po cholerę mam tutaj tak sterczeć jak idiota ? Co ona ode mnie chce ?" Aż w końcu stwierdzi że warto podejść i się zapytać co ma robić, wtedy zaczynasz robić proste ćwiczenia, na które masz bezpośredni wpływ, jak przestawianie przodu, przestawianie zadu, ale oczywiście nie ręką (tzn ręką ale nie tak bezpośrednio :P ), później możesz zrobić cofanie, możesz przejść się po kole przed koniem, tak żeby uwiąz był luźny, a Ty sobie spokojnie idziesz, a konik za Tobą. Wtedy możesz ponownie go spuścić z uwiązu/lonży i zacząć z nim pracować dalej. Możesz początkowo robić tylko te pierwsze ćwiczenia, żeby koń nie czuł się osaczony i wykorzystywany, żeby wiedział że zaraz będzie koniec i się w stajni na je, a potem dokładasz kolejno ćwiczenia dodatkowe, i więcej, więcej i więcej. Koń nabiera respektu, zaczyna się uspokajać, a co ważniejsze zaczyna myśleć. Dlatego ja też zawsze powtarzam, sobie i innym, że do koni trzeba mieć większą cierpliwość niż do dzieci. Miałem np do czynienia z takim koniem, z ogierem, co też gryzł kopał i w ogóle masakra. Miał 2 latka. Brałem do roundpenu a ten się w ogóle mnie nie interesował, a jak się interesował to tak żeby kopnąć albo ugryźć. Więc znalazłem sposób, wziąłem go do round penu on sobie chodził, stał, chodził, stał, rozglądał się, wąchał i wkurzał. A ja sobie usiadłem na ziemi i tak sobie siedziałem. On podchodzi do mnie, się zastanawiając co będzie miał robić, wącha mnie, ja na niego popatrzyłem i nic nie zareagowałem. Tak się nudziliśmy przez 2 godziny (powiem szczerze że tym siedzeniem byłem zmęczony jak nigdy), odprowadziłem go do stajni. Kolejny dzień to samo. Po 5 podobnych dniach był tak skory do pracy że się modlił tylko o to aby coś robił bo już nie wyrabiał się nudzić tyle czasu :P. Konie lubią współpracować z jeźdźcem, lubią coś robić, ale nie lubią jak się je zmusza do myślenia i trzeba sprawić tylko aby polubiły również myśleć. Taka jest moja ideologia, może być błędna, może ktoś ma inną ale grunt że u mnie się sprawdza więc ją stosuję :).

  • Hania 2011-07-24 23:21:00

    żeby popędzić bo nie jestem zwolennikiem batów a z resztą na nią i tak by nie podziałał chyba żeby mocno nim dostała. to jest koń który reaguje na czucie, ona potrzebuje twardej ręki a ja nie chce bić!!!

  • Hania 2011-07-24 23:25:31

    moja klacz jest masywnym koniem i gdy sie ""nadmucha"" to popręg nie starcza. jak troche pociągne chce gryźć to jak ją ukarać skoro stoje z boku?

  • superhorsepl 2011-07-24 23:39:18

    Ja powiem szczerze że tak czytam i albo nie wiem o czym piszesz albo Ty nie czytasz tego co ja piszę, albo sama nie wiesz o czym piszesz. Piszesz ciągle o karaniu konia, o biciu go a potem piszesz że nie chcesz go bić. Po pierwsze skoro koń gryzie podczas dociągania popręgu, to w momencie gdy chce ugryźć ale jeszcze tego nie zrobi, możesz dać jej z kolanka w brzuch w okolicach popręgu, ale tak z wyczuciem bo jest to bardzo czułe miejsce dla konia, tak samo jak między łopatkami z przodu. Lecz wpierw postaraj się zaprzyjaźnić z koniem. Co do bata. Nie wiem kto Ciebie uczył że bat służy do karcenia i do bicia ;/. Bat jest to w pewnym sensie przedłużenie ręki. Niektórzy nim karcą, zależy jak się to robi, ale ja nigdy nie karcę i nie przepadam za tym jak ktoś karci konia batem ;/. Bat jest świetnym rozwiązaniem do układania koni w stylu klasycznym, gdzie w dalszym treningu carotstick jest już za krótki a koń chodzi po większym kole. Batem możemy zakreślić koło po jakim koń ma się kierować, pilnować by koń nie wchodził do koła ani go nie skracał, zwalniać, przyspieszać i wbrew pozorom bez dotknięcia konia. Bat jest też o tyle dobry (jeśli chodzi o różnicę między batem a carotstick), że jest bardzo giętki i można nim strzelać. Czasami to pomaga ustawić konia zad. Napisałaś że Twojej klaczy potrzeba silnej ręki. Nie prawda, grunt to działać z głową. Jak tak ciągle będziesz bezmyślnie konia karcić to on niczego nie zrozumie i będzie miał te karacenie coraz bardziej gdzieś głęboko. W momencie gdy konia skarcisz nie prowokuj żeby on od razu ponownie próbował to samo zrobić. Po skarceniu nie bierz się od razu do roboty tylko daj koniowi spokój. Bo też jest tak, że koń coś odwala, reagujesz (oczywiście NATYCHMIASTOWO), wówczas koń jak oberwie jest zdenerwowany, podekscytowany, jeszcze wszystko w nim chodzi. Niech się uspokoi, niech sobie postoi chwilkę, możesz go głosem uspokajać. Stanie się rozluźniony, wtedy przemyśli całą sytuację i następnie próbujesz podpiąć ten popręg ale powolutku, delikatnie, i może na początek nie od razu na maxa ale tak powoli dopinać o dziurkę wyżej. Troszkę dziwne że koń 10 letni ma aż takie problemy, no chyba że jest jakiś po przejściach ;/. Jedno jest pewne staraj się z nim zaprzyjaźnić i dogadać a nie walczyć, bo w walce takiej typowej nigdy nie wygrasz, gdyż koń waży 500 kg a Ty raczej zdecydowanie duuuuuuuużo mniej :P 

  • Reklama
  • Hania 2011-07-25 21:44:47

    no klaczka po przejściach z dziećmi! ://a jak ma sie z nią za przyjaźnić? chciałbym pokazać jej że praca na lonży i w siodle to nic okropnego i żeby ona nie traktowała tego jak koszmar. ale nie wiem jak jej to pokazać ?!a rady oczywiście czytam, tylko nie zawsze rozumiem ale czytam!

  • superhorsepl 2011-07-26 00:16:22

    Słuchaj Hania. Zaprzyjaźnienie się z koniem po przejściach nie jest takie proste.Po pierwsze nie wiem dokładnie co ten koń przeszedł i nawet nie wiem czy Ty do końca wiesz co ten koń przeszedł. Swego czasu miałem sporo do czynienia z końmi po przejściach i z młodszymi, i ze starszymi. Wymaga to wiele pracy, wiele cierpliwości i co ważniejsze zrozumienia konia. Oczywiście to co piszę jest oparte moją ideologią hodowli i zrozumienia koni, nie wiem czy słuszne, ale jest to oparte na moim doświadczeniu i na moich obserwacjach, ile w tym jest prawdy nie wiem do końca. W każdym bądź razie, moim zdaniem nie ma takiej typowej recepty na zaprzyjaźnienie z koniem. Ktoś może powiedzieć, rób join up, inni powiedzą graj w siedem zabaw, jeszcze inni dadzą inne rady, ale ja powiem tylko tyle. Spróbuj się ją zrozumieć. Postaraj się zrozumieć to przez co przeszła. Koń jest w stanie wiele o sobie powiedzieć, tylko trzeba chcieć i starać się wysłuchać go. Ogólnie staraj się ją obserwować. Nie rób nic na siłę, postaraj się zrozumieć co ona lubi a czego nie lubi, co ją trapi, co ją boli, czego się boi. Tego nie powiem Tobie ja, ani nikt inny tylko ten koń.Jak to zrobić ? Obserwuj ją. Nie wiem jak tam u Was w stajni jest, czy mają konie pastwiska, czy pasie się sama czy z innymi końmi, ale staraj się ją obserwować w jej naturalnym środowisku. Jeśli pasie się z innymi końmi jest łatwiej, jak pasie się sama to trochę trudniej.Wówczas widzisz jak się zachowuje, czy jej zachowanie jest raczej przywódcze czy też nie.Konie jak ludzie mają różne charaktery, uczucia i różne rzeczy lubią.Jedne konie lubią jak się je drapie za uszami bo dla nich samych jest trudno tam się podrapać, inne lubią jak się je drapie w okolicach kłębu, jeszcze innej jak się je po bokach przy kłębie głaszcze/masuje. Musisz rozpoznać to co ona lubi a czego nie. Musisz starać się być dla niej miła i pokazać jej że chcesz jednak zostać jej przyjaciółką/partnerką, a nie drapieżcą. Na początek nie każ jej biegać na lonży skoro wiesz że po pierwsze nie ma zaufania, po drugie tego nie lubi. Podejście musisz mieć spokojne i racjonalne. Obserwuj każdy jej ruch, każdy najmniejszy sygnał jaki wysyła odbieraj i analizuj co chciała przez to powiedzieć. Wiesz jak ja zawsze robię gdy spotykam pierwszy raz konia na oczy ? Nigdy nie robię czegoś takiego, że biorę go za fraki, siodłam i wsiadam. Nawet że wiem, że koń jest ułożony, zajeżdżony i spokojny, bo tak mi ludzie powiedzieli. Jak nawet jestem w jakiejś stajni i mam pojechać na jakimś koniu w teren albo na maneż/halę, to wpierw lecę do stajni zobaczyć tego konia. Patrzę jak się zachowuje na pastwisku/w boksie a następnie podchodzę do tego konia, lecz nie dotykam go tak od razu, nie głaszczę ani nie klepię. Pozwalam żeby koń podszedł do mnie, powąchał. Wtedy go głaszczę po szyi albo w okolicach kości nosowej, powolnymi ruchami głaszczę i patrzę na reakcję. Widząc czy się podoba to koniowi, albo kontynuuję albo przestaję, jeśli widzę że jednak koń się nie swojsko czuje, czuje się źle. Następnie gładząc po grzbiecie dochodzę do zadu. Wtedy patrzę na zadnie kończyny, czy koń je kieruje w moją stronę czy też ustępuje zadem. Jeśli ustępuje zadem, to oznacza że koń jest bardziej mi poddany, jeśli jednak wewnętrzną nogę kieruje w moją stronę, wiem że jednak muszę zacząć od początku, i cofam się w okolice szyi. Czyli ustępuję koniowi, żeby koń wiedział, że nie chcę mu nic zrobić, że nie jestem agresorem, lecz przyjacielem. Wszystkie sygnały da się odczytać z samego zachowania się konia, z konia oczu. Po oczach widać czy koń jest wystraszony, czy jest spokojny, czy jest poddany, czy jest zadowolony. Po obserwacjach poznasz konia, po obserwacjach dowiesz się kiedy koń powie do Ciebie te magiczne słowa "Możemy spróbować współpracować". Z koniem młodszym po przejściach jest łatwiej niż z tak "starym" koniem. Jak się zaprzyjaźnić ze źrebakiem też jest łatwiej opowiedzieć, ale z takim koniem po przejściach już jest gorzej. Każdy kto miał do czynienia z takimi końmi powinien powiedzieć to samo albo coś podobnego, bo wie z czym to się je i wie że nic na siłę się nie zdziała, jedynie można zostać w ten sposób wrogiem konia.Naucz się czytać sygnały przez nią wysyłane i naucz się jej słuchać, wtedy się dogadacie. Nie ma na coś takiego, gotowego przepisu, bo jak nie nauczysz się czytać sygnałów koni, to również 7 zabaw nie pomoże bo nie będzie to na tyle efektywne i się z nią nie dogadasz. Ciężko jest opisać co jaki sygnał mówi oraz jak podejść do danego konia, nie znając go, nie widząc go oraz nie wiedząc jak na co reaguje, a tym bardziej nie wiedząc co koń przeszedł. Mógł być bity, ale pytanie w jaki sposób bity, za co i czym.Mógł być też w wiele innych sposobów karcony. Ciężko jest stwierdzić co się z nim stało.Wiem jedno, nie ma co się spieszyć. Czasami takie zaprzyjaźnienie może zająć parę dni, czasami parę tygodni, a czasami parę miesięcy. 

  • qoniarra 2011-08-09 13:02:26

    superhorsepl masz strasznie długie wypowiedzi ( bez urazy)

  • Alfako 2011-08-09 13:33:37

    superhorsepl masz strasznie długie wypowiedzi ( bez urazy)Przynajmniej nie są lakoniczne, jednak czasami ich nie chce się czytać, co?Konikowi trzeba pokazać kto rządzi, nawet jak czasem trzeba go trochę klepnąć - nie ma czego się bać . Oczywiście nie należy przesadzać;)

  • Reklama
  • superhorsepl 2011-08-09 20:58:10

    quniara wiem że mam długie wypowiedzi, ale to tylko dlatego żeby mnie dobrze ludzie rozumieli. Alfako dzięki za słowa otuchy ;d, ale jeśli ktoś jest ciekawy mojej wypowiedzi to przeczyta cały post, a jeśli nie jest jej ciekawy to po co zadaje pytanie, lub po co zaczyna czytać moje posty ? Ja jakbym miał problem i zadałbym pytanie to bym czytał wszystkie posty niezależnie jak długie :P

  • redakcja 2011-08-09 21:08:27

    Ja też czasami jeżdżę na koniku polskim i również się stawia ,ale nie gryzie. Na gryzienie polecam sposób superhorsepl a na stawianie się ja używam palcata. Ale nie strzelam mu ,że ma sine tylko lekko (ale żeby poczuł). Gdy zaczyna zbieram wodze potem palcat i łydka (bo stawia się podczas szybszego chodu). Co do kopania to zdarza się ale nigdy jeszcze nie oberwałam...ja uważam konie za mądre istoty więc staram się mówić do nich jak najczęściej...może to zadziała?



Reklama
Reklama