Witajcie. Gdy weszłam dziś do stadniny zauważyłam, że mój koń ma niewielką ranę nad górną powieką oraz bardzo dużą opuchliznę (tak dużą, że aż wręcz opada mu nad oko). Bardzo mnie to niepokoi, nie mam pojęcia co się mogło stać. To wygląda choćby ktoś dosłownie uderzył go czymś mocnym nad oko, końska lima nad okiem - mówię to w celu zobrazowania sytuacji - rumak jest w bezpiecznych rękach. Przemywałam mu to rumiankiem i szałwią, ale każdy dotyk go bardzo bolał - czy zioła te to dobry pomysł? Bardzo czekam na rady jak zagoić ranę, żeby nie zaszkodzić oczkom oraz jak pozbyć się tej ogroooomnej opuchlizny. Pozdrawiam.
Wezwij weterynarza. Rana i opuchlizna w takim miejscu to nie jest błaha sprawa, eksperymentując możesz mu zaszkodzić. A co, jeśli to jest reakcja uczuleniowa?
Miałam kiedyś podobną sytuację, ale opuchlizna nie była zbyt duża. Przemywałam ją (podobnie jak ty) zaparzonymi ziołami, a drobne przetarcie posmarowałam maścią z nagietka. To nie były eksperymenty, gdyż jestem w posiadaniu książki "Medycyna naturalna dla koni" która wyraźnie mówi, że takie postępowanie jest wskazane. Książka została również dopracowana przez lekarza weterynarii, który twierdzi, że w wypadku opuchlizny należy podjąć takie kroki, o jakich już wcześniej wspomniałam. U mojej klaczy po dwóch dniach nie było śladu, ale jeżeli u Twojego konia obrażenie jest mocne i nie zmniejsza się, postąp tak, jak radziły Ci moje przedmówczynie- wezwij lekarza weterynarii. Pozdrawiam
Witajcie. Gdy weszłam dziś do stadniny zauważyłam, że mój koń ma niewielką ranę nad górną powieką oraz bardzo dużą opuchliznę (tak dużą, że aż wręcz opada mu nad oko). Bardzo mnie to niepokoi, nie mam pojęcia co się mogło stać. To wygląda choćby ktoś dosłownie uderzył go czymś mocnym nad oko, końska lima nad okiem - mówię to w celu zobrazowania sytuacji - rumak jest w bezpiecznych rękach. Przemywałam mu to rumiankiem i szałwią, ale każdy dotyk go bardzo bolał - czy zioła te to dobry pomysł? Bardzo czekam na rady jak zagoić ranę, żeby nie zaszkodzić oczkom oraz jak pozbyć się tej ogroooomnej opuchlizny. Pozdrawiam.
Wezwij weterynarza. Rana i opuchlizna w takim miejscu to nie jest błaha sprawa, eksperymentując możesz mu zaszkodzić. A co, jeśli to jest reakcja uczuleniowa?
Wezwać weta .Eksperymenty to można robić na małej rance na nodze a nie przy oku.
Miałam kiedyś podobną sytuację, ale opuchlizna nie była zbyt duża. Przemywałam ją (podobnie jak ty) zaparzonymi ziołami, a drobne przetarcie posmarowałam maścią z nagietka. To nie były eksperymenty, gdyż jestem w posiadaniu książki "Medycyna naturalna dla koni" która wyraźnie mówi, że takie postępowanie jest wskazane. Książka została również dopracowana przez lekarza weterynarii, który twierdzi, że w wypadku opuchlizny należy podjąć takie kroki, o jakich już wcześniej wspomniałam. U mojej klaczy po dwóch dniach nie było śladu, ale jeżeli u Twojego konia obrażenie jest mocne i nie zmniejsza się, postąp tak, jak radziły Ci moje przedmówczynie- wezwij lekarza weterynarii. Pozdrawiam