Witam. Mój koń był podkuty. Dwa dni przez upływem 6tygodni miał starsznie opuchnięte nogi. Zastanawia mnie przyczyna i sposoby leczenia. Zaznaczam, że koniowi wolno rośnie podeszwa kopytowa, tak więc mimo upływającego terminu przekucia, wszystko powinnoby być wporządku. Jeździć więcej niż jeździ zawsze też nie jeżdził. Doradźcie.
Może to być uszkodzenie mięśnia międzykostnego.Czy są jakieś jeszcze objawy oprócz opuchlizny ,np.czy koń czuje ból przy dotykaniu tego miejsca?Czy w tym miejscu jest podwyższona temperatura.A co do kulawizny,jest?Równie dobrze może być to coś innego.Nie mogę tak dokładnie stwierdzić ,nie widzę konika.Mam nadzieję,że to nic poważnego i koń wróci do zdrowia.
cześć!wątpię, żeby to miało związek ze zbliżającym się kuciem, a tym bardziej z uszkodzeniem mm. międzykostnych. przyczyn mogą być dziesiątki, dlatego nie wysnuwałabym pochopnych wniosków. czy opuchły mu wszystkie kończyny czy tylko przody? wychodzi na padok? jak wyglądają jego strzałki? czy pojawiła się kulawizna (na twardym i miękkim podłożu)? przypatrz się dokładnie jego kończynom, podotykaj (są twarde czy miękkie w dotyku? są cieplejsze niż zwykle? czy dotyk go boli?) i przede wszystkim: CHŁODZENIE, CHŁODZENIE, CHŁODZENIE. najlepiej bieżącą wodą 10-15 min, jak najczęściej, a jak nie da rady to chociaż wetrzyj mu coś i na noc załóż glinkę chłodzącą.pozdrawiam
Chcąc zapobiec obrzmiewaniu ścięgien można koniom po pracy wcierać płyn sporządzony według następującego przepisu: 1l mocnego spirytusu, 50g kamfory, 100g olejku terpentynowego, 50g eteru dwuetylowego. Przed uyciem należy wstrząsnąć, a po natarciu nogi owinąć wełnianym bandażem. Mam nadzięję, że zadziała. Powodzenia. ;P
jedna mała korekta do wypowiedzi poprzedniczki - jeśli wcieramy coś tak mocnego, NIE WOLNO zawijać nóg czymkolwiek. poparzenia, które możemy spowodować, naprawdę są paskudne.
Chcąc zapobiec obrzmiewaniu ścięgien można koniom po pracy wcierać płyn sporządzony według następującego przepisu: 1l mocnego spirytusu, 50g kamfory, 100g olejku terpentynowego, 50g eteru dwuetylowego. Przed uyciem należy wstrząsnąć, a po natarciu nogi owinąć wełnianym bandażem. Mam nadzięję, że zadziała. Powodzenia. ;PTo profilaktyka, tak? Bo ta mieszanka chyba ma efekt rozgrzewający, a nie chłodzący.
nic nie działo się, prócz opuchlizny, która zeszła na drugi dzień. Schłodziłam nogę bierzącą wodą, owinęłam. Po 2 godz. maść chłodząca + zawinięcie (niepokoi się, gdy czuje zimno he) po 2 godz. to samo, tylko maść rozgrzewająca i konik jak nowo-narodzony. :) jednak zastanawia mnie, skąd taka spuchlizna. i tak, tylko przednie nogi.
Witam. Mój koń był podkuty. Dwa dni przez upływem 6tygodni miał starsznie opuchnięte nogi. Zastanawia mnie przyczyna i sposoby leczenia. Zaznaczam, że koniowi wolno rośnie podeszwa kopytowa, tak więc mimo upływającego terminu przekucia, wszystko powinnoby być wporządku. Jeździć więcej niż jeździ zawsze też nie jeżdził. Doradźcie.
Może to być uszkodzenie mięśnia międzykostnego.Czy są jakieś jeszcze objawy oprócz opuchlizny ,np.czy koń czuje ból przy dotykaniu tego miejsca?Czy w tym miejscu jest podwyższona temperatura.A co do kulawizny,jest?Równie dobrze może być to coś innego.Nie mogę tak dokładnie stwierdzić ,nie widzę konika.Mam nadzieję,że to nic poważnego i koń wróci do zdrowia.
cześć!wątpię, żeby to miało związek ze zbliżającym się kuciem, a tym bardziej z uszkodzeniem mm. międzykostnych. przyczyn mogą być dziesiątki, dlatego nie wysnuwałabym pochopnych wniosków. czy opuchły mu wszystkie kończyny czy tylko przody? wychodzi na padok? jak wyglądają jego strzałki? czy pojawiła się kulawizna (na twardym i miękkim podłożu)? przypatrz się dokładnie jego kończynom, podotykaj (są twarde czy miękkie w dotyku? są cieplejsze niż zwykle? czy dotyk go boli?) i przede wszystkim: CHŁODZENIE, CHŁODZENIE, CHŁODZENIE. najlepiej bieżącą wodą 10-15 min, jak najczęściej, a jak nie da rady to chociaż wetrzyj mu coś i na noc załóż glinkę chłodzącą.pozdrawiam
Chcąc zapobiec obrzmiewaniu ścięgien można koniom po pracy wcierać płyn sporządzony według następującego przepisu: 1l mocnego spirytusu, 50g kamfory, 100g olejku terpentynowego, 50g eteru dwuetylowego. Przed uyciem należy wstrząsnąć, a po natarciu nogi owinąć wełnianym bandażem. Mam nadzięję, że zadziała. Powodzenia. ;P
jedna mała korekta do wypowiedzi poprzedniczki - jeśli wcieramy coś tak mocnego, NIE WOLNO zawijać nóg czymkolwiek. poparzenia, które możemy spowodować, naprawdę są paskudne.
Chcąc zapobiec obrzmiewaniu ścięgien można koniom po pracy wcierać płyn sporządzony według następującego przepisu: 1l mocnego spirytusu, 50g kamfory, 100g olejku terpentynowego, 50g eteru dwuetylowego. Przed uyciem należy wstrząsnąć, a po natarciu nogi owinąć wełnianym bandażem. Mam nadzięję, że zadziała. Powodzenia. ;PTo profilaktyka, tak? Bo ta mieszanka chyba ma efekt rozgrzewający, a nie chłodzący.
nic nie działo się, prócz opuchlizny, która zeszła na drugi dzień. Schłodziłam nogę bierzącą wodą, owinęłam. Po 2 godz. maść chłodząca + zawinięcie (niepokoi się, gdy czuje zimno he) po 2 godz. to samo, tylko maść rozgrzewająca i konik jak nowo-narodzony. :) jednak zastanawia mnie, skąd taka spuchlizna. i tak, tylko przednie nogi.