Chciałam Was zapytać, czy wiecie co może być przyczyną puchnięcia nóg u ok. 6 letniej klaczy po jeździe ze skokami? Klacz ma ochraniacze/owijki odpowiednio założone (nie za mocno). Ścięgna są chłodne, więc to nie o nie chodzi. Jakieś pomysły?Od razu mówię, że to nie mój koń. Jego właścicielka, która jest moją koleżanką zapytała czy wiem co to może być. Z góry i dołu dzięki za rady :)
sama nie wiem może poprostu się nad wyrężła
polecam zrobić jej spokojną jazdę na lonży (30-45 minut) bez siodła
po jeździe polewać jej nogi chłodną wodą (10-15 minut)
na noc wysłać jej boks dużą ilością ściułki (aby było dość miękko) i nie ubierać owijek
mam nadzieję ,że pomoże
Ja radze odpuścić na dwa, trzy dni jazde skokową (nie forsować konia, jedynie jakieś spokojne spacery do lasu) i zobaczyć czy opuchlizna mija, czy nogi nawet po spokojnej jeźdzcie puchną. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać zgłosić się do weta, to są ścięgnastawy i sprawy nie można bagatelizować. Jak narazie: stosować wcierki chłodzące, chłodzić nóżki po jeździe, przed i po każdym treningu konia porządnie występować. Czyli wszystko to co pisały poprzedniczki ;)
Chciałam Was zapytać, czy wiecie co może być przyczyną puchnięcia nóg u ok. 6 letniej klaczy po jeździe ze skokami? Klacz ma ochraniacze/owijki odpowiednio założone (nie za mocno). Ścięgna są chłodne, więc to nie o nie chodzi. Jakieś pomysły?Od razu mówię, że to nie mój koń. Jego właścicielka, która jest moją koleżanką zapytała czy wiem co to może być. Z góry i dołu dzięki za rady :)
może przebiałkowanie?
sama nie wiem może poprostu się nad wyrężła polecam zrobić jej spokojną jazdę na lonży (30-45 minut) bez siodła po jeździe polewać jej nogi chłodną wodą (10-15 minut) na noc wysłać jej boks dużą ilością ściułki (aby było dość miękko) i nie ubierać owijek mam nadzieję ,że pomoże
Myślę że została poprostu przeciążona,kilka dni spokojnej jazdy a nawet nie jazdy tylko lonżowania i będzie wszystko ok :)
Sama nie wiem może nadwyrężyła . ;x ale to nic strasznego niech stosuje wcierkę chłodzącą i będzie ok . ;D
Ja radze odpuścić na dwa, trzy dni jazde skokową (nie forsować konia, jedynie jakieś spokojne spacery do lasu) i zobaczyć czy opuchlizna mija, czy nogi nawet po spokojnej jeźdzcie puchną. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać zgłosić się do weta, to są ścięgnastawy i sprawy nie można bagatelizować. Jak narazie: stosować wcierki chłodzące, chłodzić nóżki po jeździe, przed i po każdym treningu konia porządnie występować. Czyli wszystko to co pisały poprzedniczki ;)
Hmm powiem jej wszystko co napisałyście ;) dzięki za rady. jak się okaże co to to pewnie napisze ;) Jeszcze raz dzięki ;)
A więc to przebiałkowanie ;) Coś było ogólnie nie tak z paszą ;) Dzięki wszystkim za rady, można na was liczyć :)
ha! widzisz? miałam rację... i nawet nikt nie zwrócił uwagi na to, co napisałam...
radzę spróbować dłuższe chłodzenie nóg. A wgl. chłodzi je ta koleżanka? Przynajmniej 5 min 1 nogę. I powinny zniknąć. A może to opoje?
Nie nie chłodzi.. Ale jak już napisałam to przebiałkowanie, zmienili paszę i już jest wszystko ok ;)