Znajdą się ludzie, którzy są za jak i tacy, którzy są przeciw. Mi osobiście się tam nie podoba, chociaż jeszcze w Myślecinku jeździłam na tych koniach. No ale spróbuj ;) Bo każdemu pasuje co innego.
Miałam tam pracować w wakacje i odniosłam bardzo negatywne wrażenie - ludzie, którzy tam byli rozmawiali ze mną z łaski, osoba, z którą się tam umówiłam - pan Wiesław, jeśli się nie mylę - wyjechał o godzinie, w której miałam się zjawić w teren nie uprzedzając mnie o tym. Konie były bardzo brudne, ogrodzenie padoków było w opłakanym stanie, mam na myśli pojedynczą linkę, lonża była prowadzona zaraz obok parkingu, a nie na ujeżdżalni czy innym przeznaczonym do tego miejscu. Bardzo się zawiodłam.Oczywiście to jest moje zdanie i wrażenie, które odniosłam po pierwszej i ostatniej wizycie tam.
Miałam tam pracować w wakacje i odniosłam bardzo negatywne wrażenie - ludzie, którzy tam byli rozmawiali ze mną z łaski, osoba, z którą się tam umówiłam - pan Wiesław, jeśli się nie mylę - wyjechał o godzinie, w której miałam się zjawić w teren nie uprzedzając mnie o tym. Konie były bardzo brudne, ogrodzenie padoków było w opłakanym stanie, mam na myśli pojedynczą linkę, lonża była prowadzona zaraz obok parkingu, a nie na ujeżdżalni czy innym przeznaczonym do tego miejscu. Bardzo się zawiodłam.Oczywiście to jest moje zdanie i wrażenie, które odniosłam po pierwszej i ostatniej wizycie tam. A mogę wiedzieć kiedy byłaś bo ja chodzę od września 2012 i z tego co piszesz to się nie zgodzę lonże nie są prowadzone obok parkingu a padoki są ogrodzone
Czapraczek- chyba w te wakacje byłaś, nie? Bo już mi się jakiś post kojarzy ;) No wiesz, dowiedziałam się, że kulig zrobili tak, że instruktorka jechała na koniu, a do bodajże popręgu były przyczepione 2-3 pary sanek. Więc koń się spłoszy czy coś i dziękuję.
M a s a k r a.Tyle powiem. Konie brudne, stojące w gnoju, słoma wywożona raz na dwa tygodnie? Kryta malusieńska, a w środku jeszcze boksy, konie czasami stoją we dwójkę w jednym boskie. =.=Wiecznie stulone uszy, szczotki masakryczny stan. Wszystko się rozpada.Byłam tam na klaczy zimnokrwistej, nie mogłam jej podnieść nogi to "pan Wiesław" z wielką łaską patrzył, ale nie pomógł nawet. Odradzam.
Czy jest tu ktoś kto chodzi do Ośrodka Rekreacji Konnej w Bydgoszczy na Bora Komorowskiego.Jak oceniacie ten ośrodek.
Znajdą się ludzie, którzy są za jak i tacy, którzy są przeciw. Mi osobiście się tam nie podoba, chociaż jeszcze w Myślecinku jeździłam na tych koniach. No ale spróbuj ;) Bo każdemu pasuje co innego.
Miałam tam pracować w wakacje i odniosłam bardzo negatywne wrażenie - ludzie, którzy tam byli rozmawiali ze mną z łaski, osoba, z którą się tam umówiłam - pan Wiesław, jeśli się nie mylę - wyjechał o godzinie, w której miałam się zjawić w teren nie uprzedzając mnie o tym. Konie były bardzo brudne, ogrodzenie padoków było w opłakanym stanie, mam na myśli pojedynczą linkę, lonża była prowadzona zaraz obok parkingu, a nie na ujeżdżalni czy innym przeznaczonym do tego miejscu. Bardzo się zawiodłam.Oczywiście to jest moje zdanie i wrażenie, które odniosłam po pierwszej i ostatniej wizycie tam.
Miałam tam pracować w wakacje i odniosłam bardzo negatywne wrażenie - ludzie, którzy tam byli rozmawiali ze mną z łaski, osoba, z którą się tam umówiłam - pan Wiesław, jeśli się nie mylę - wyjechał o godzinie, w której miałam się zjawić w teren nie uprzedzając mnie o tym. Konie były bardzo brudne, ogrodzenie padoków było w opłakanym stanie, mam na myśli pojedynczą linkę, lonża była prowadzona zaraz obok parkingu, a nie na ujeżdżalni czy innym przeznaczonym do tego miejscu. Bardzo się zawiodłam.Oczywiście to jest moje zdanie i wrażenie, które odniosłam po pierwszej i ostatniej wizycie tam. A mogę wiedzieć kiedy byłaś bo ja chodzę od września 2012 i z tego co piszesz to się nie zgodzę lonże nie są prowadzone obok parkingu a padoki są ogrodzone
Czapraczek- chyba w te wakacje byłaś, nie? Bo już mi się jakiś post kojarzy ;) No wiesz, dowiedziałam się, że kulig zrobili tak, że instruktorka jechała na koniu, a do bodajże popręgu były przyczepione 2-3 pary sanek. Więc koń się spłoszy czy coś i dziękuję.
M a s a k r a.Tyle powiem. Konie brudne, stojące w gnoju, słoma wywożona raz na dwa tygodnie? Kryta malusieńska, a w środku jeszcze boksy, konie czasami stoją we dwójkę w jednym boskie. =.=Wiecznie stulone uszy, szczotki masakryczny stan. Wszystko się rozpada.Byłam tam na klaczy zimnokrwistej, nie mogłam jej podnieść nogi to "pan Wiesław" z wielką łaską patrzył, ale nie pomógł nawet. Odradzam.
Sznycuś ;*** Lubię jak się ekscytujesz ;P
Czepiasz się, Ewuniu. c: <3