Reklama
  • xxadrian2016-11-21 12:39:00

    Cześć wszystkim!Jestem początkującą osobą w jeździectwie, która dopiero zaczęła swoją przygodę. Mieszkaj w województwie kujawsko-pomorskim i na swoją pierwsze jazdy wybrałem Ośrodek Jeździecki QŃ. Chciałbym podzielić się z Wami opinią o nim. Przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na: - życzliwość i WYROZUMIAŁOŚĆ osób służących wsparciem przy obsłudze wierzchowców, - absolutnie unikatową możliwość kłusowania na Amfie, Marysi, tudzież Koce (wszystko w cenie!), - fakt, że wszystkie konie są podgrzewane, co znacząco poprawia komfort jazdy w chłodne dni, - bandę grasujących, ale bardzo przyjacielskich "tygrysów". Co natomiast bym poprawił? 1. Początkującym kowbojom wyraźnie sugerowałbym wzięcie sobie do serca słów Lecha Janerki, który w jednym ze swoich utworów zachęcał: "ubierz się w obcisłe, bo to warto mieć styl", zaznaczając jednak, że to nie styl jest stawką, o którą będzie toczyć się brutalna, bolesna gra ;) Chyba że wymyślono i dostępne jest jakieś specjalistyczne męskie obieliznowanie - wtedy wybierającym się na konie nowicjuszom zakup takowego ogłaszałbym jako jedną z najlepszych możliwych inwestycji w przyszłość... 2. Koń nr 17 (zapomniałem imienia, pamiętam jedynie nr startowy) - skoro temat amfy został już wcześniej przywołany, może by tak przy jej pomocy spróbować w delikatny, kontrolowany sposób skłonić rzeczonego konika do nieco bardziej ożywionego kłusu? Tradycyjny bacik się nie sprawdzał, rodząc podejrzenia o skłonności sadomasochistyczne mojego wierzchowca - im bardziej próbowałem go przyśpieszyć, tym mój konik szerzej się uśmiechał i wręcz z premedytacją zwalniał, niejako cytując dialogi NRD-owskich filmów dla dorosłych: "weiter, weiter..." :) A jakie Wy macie zdanie na temat tego ośrodka? Na pewno do niego wrócę, ale fajnie by było poczytać także zdania innych bywalców. Pozdrawiam! :) 

  • xxadrian 2016-11-21 12:41:54

    Nie wiem dlaczego ucieło mi całego posta, więc piszę od początku! Na początku chcę zwrócić uwagę na: - życzliwość i WYROZUMIAŁOŚĆ osób służących wsparciem przy obsłudze wierzchowców, - absolutnie unikatową możliwość kłusowania na Amfie, Marysi, tudzież Koce (wszystko w cenie!), - fakt, że wszystkie konie są podgrzewane, co znacząco poprawia komfort jazdy w chłodne dni, - bandę grasujących, ale bardzo przyjacielskich "tygrysów". Co natomiast bym poprawił? 1. Początkującym kowbojom wyraźnie sugerowałbym wzięcie sobie do serca słów Lecha Janerki, który w jednym ze swoich utworów zachęcał: "ubierz się w obcisłe, bo to warto mieć styl", zaznaczając jednak, że to nie styl jest stawką, o którą będzie toczyć się brutalna, bolesna gra ;) Chyba że wymyślono i dostępne jest jakieś specjalistyczne męskie obieliznowanie - wtedy wybierającym się na konie nowicjuszom zakup takowego ogłaszałbym jako jedną z najlepszych możliwych inwestycji w przyszłość... 2. Koń nr 17 (zapomniałem imienia, pamiętam jedynie nr startowy) - skoro temat amfy został już wcześniej przywołany, może by tak przy jej pomocy spróbować w delikatny, kontrolowany sposób skłonić rzeczonego konika do nieco bardziej ożywionego kłusu? Tradycyjny bacik się nie sprawdzał, rodząc podejrzenia o skłonności sadomasochistyczne mojego wierzchowca - im bardziej próbowałem go przyśpieszyć, tym mój konik szerzej się uśmiechał i wręcz z premedytacją zwalniał, niejako cytując dialogi NRD-owskich filmów dla dorosłych: "weiter, weiter..." :) A Wy, macie jakieś opinie na temat tego ośrodka? Na pewno tam wrócę, ale ciekawi mnie także zdanie innych. :)

  • tomenicus 2016-12-19 14:43:24

    Adrian, ile sobie liczysz wiosen? Zapraszam do dyskusji w wątku "Mężczyźni na koń!". Właśnie dla facetów, którzy wbrew ogólnemu brakowi mody na jeździectwo męskie zaczynają próbować.



Reklama
Reklama