Dobra wiem, że to 10..20..30 post na ten temat, ale komu by się chcialo szukać w 1000 postach takiego watku. Mianowicie chodzi mi o ośrodek Qń i Skręt. :) Dokładniej o bozy. Ile tam jest ludzi (10 na jednej jeździe?), czy są zastępy (nie popieram tego), czego można się tam nauczyć (poczatki skoków?) p.s. jeśli ktos z was zna jakies nie dorgie obozy (za tyg. ok. 700-800zł) to tez mile widziane ;) -oby nie na krańcu świata ;D
Tanie obozy, ale na ferie? I na ile czasu (tydzień, dwa?) oraz ile godzin jazdy dziennie cię interesuje? ;]
Bo z tego co wiem, ferie zimowe są organizowane w stadninie RANCHO PCIM. 700zł / tydzień, gr. początkująca 1h jazdy dziennie, gr. średniozaawans. i gr. zaawans. 2h jazdy dziennie.
Ja się czaję na obóz w Gutowie, mam nadzieję, że organizują ferie zimowe, bo kol. była na letnich i bardzo sobie chwaliła super atmosferę, oraz nauczyła się skakać (nigdy wcześniej nie skakała, a po 2 tyg. na obozie skakała już 90cm xd)
http://www.studniewski.pl/ :) Jadę tam na te ferie prawdopodobnie ;d
A opinie ośrodka skręt... Bardzo chciałabym tam jechać, ale mieszkam na drugim końcu polski ;/ Na pewno, gdyby bylo to bliżej niż ponad 500km to bym tam pojechała, no ale cóż... ;p Opinie są w "opinie gości" na ich stronie internetowej. Z tego, co tam wyczytałam ludzie są bardzo pozytywnie zakręceni, świetne konie, trenerzy, trenujesz tam różne rzeczy na koniach :D woltyżerka, skoki, teren w lesie, kłus tyłem do grzbietu, wypady na nocny teren, pławienie konia, wschód slonca na koniach... cud miód i orzeszki ! (:
cześćOsobiście mam jak najlepsze zdanie o obozach prowadzonych przez Qń :)))Sporo osób którzy się u mnie uczyli podstaw pojechało w te wakacje na te obozy. Jestem zachwycona ich postępami:)Dwie z nich, 21 listopada będą zdawały na brazowe odznaki jeździeckie w KJ Aromer chociaż ucza sie jeździc dopiero od marca i kwietnia tego roku.:))POLECAM
http://www.studniewski.pl/
-drogie obozy tu, ale moze duzo uczą :)..
Ten qn mnie przekonuje ;)...
REDAKCJA JUŻ DRUGI RAZ ZMIENIA MI TYTUŁ POSTA!!!!!!!!!! JESZCZE WCZORAJ TYTUŁ TEGO WĄTKU BRZMIAŁ: RECENZJE...
QŃ jest najlepszy!!!
Super konie, świetne jazdy na maneżu, łące i w terenach, pyszne jedzonko:), Wspaniali ludzie!!! Panuje tam tak atmosfera że czuje się jakby wszyscy byli jedną wielkę rodziną:)
Także jest tam pławienie koni, nocny tereny, tereny do lasu, rajdy, mini zawody na koniec obozu, jazda na oklep:)
Gorąco polecam!!!
A ja zdecydowanie nie polecam QŃia. Byłam tam w te wakacje (babcia mieszka niedaleko) i widziałam konie na pastwisku. Kłęby poobcierane, 6 letni koń wyglądał jakby przepracował 20 lat. No i 28 letni wałach Kuba jeździ pod siodłem nadal :/Zdecydowanie bardziej wolę "Skręt".
To druga negatywna opinia o Qn"iu ;/ juz sama nie wiem ;/. Z jednej strony jest jeszcze duzo czasu, ale coraz bardziej słysze, ż eoni tam tylko o kasie myślą ;/
Możesz coś powiedzieć więcej o ośrodku "skręt""??
Moja przyjaciółka była na początku tych wakacji w Skręcie i jest zachwycona wszystkim - ludźmi, końmi, atmosferą, jazdą (uczą tam jeździć "naturalnie") i tak dalej. Mieli na przykład nocny teren, chwilowa jazda "na goło" (bez siodła, ogłowia itd.). A co do Qnia. Z mojej byłej stajni jeździ tam co roku dziewczyna i chyba jest zadowolona, ale słyszałam negatywne opinie. To znaczy atmosfera podobno ok, ale wszystko jest niezorganizowane itd. Ja sama gdybym miała wybierać wybrałam stajnię Skręt. ;)
A ja zdecydowanie nie polecam QŃia. Byłam tam w te wakacje (babcia mieszka niedaleko) i widziałam konie na pastwisku. Kłęby poobcierane, 6 letni koń wyglądał jakby przepracował 20 lat. No i 28 letni wałach Kuba jeździ pod siodłem nadal :/Zdecydowanie bardziej wolę "Skręt". Nieprawda. Byłam w Qń, właściwie to wczoraj wróciłam. Kłęby obtarte może mają 2 konie, ale są leczone! Poza tym, Kuba już nie chodzi na jazdy, a jeśli, to tylko na kilkuminutowe oprowadzanki.Konie bardzo fajne, zarówno dla zaawansowanych, jak i początkujących. Po za tym, podobało mi sie to, że jeśli np. nie chcesz galopować, to nie musisz. Nie ma przymusu. Bardzo mi się podobało, mili instruktorzy, smaczne jedzonko, super atmosfera. Jadę tam w przyszłym roku. :)
Na temat QŃ i Skręta się nie wypowiem bo nigdy nie byłam. Natomiast kilka lat temu byłam u Studniewskiego w Gutowie. Najlepszy obóz na którym byłam.(a troche ich było). Podział jest na grupy wedle zaawansowania. Czasami w grupie są 4 osoby a czasami 7. Ale nie ma zastępów. Jeździ się w miarę samodzielnie. Osoby które są na lonży później mają w sumie prawie indywidualne jazdy i kończą obóz skacząc niskiego krzyżaczka.(ale to oczywiście zależy od osoby) Każda grupa ma osobnego trenera. Na moim turnusie było ich 3-4. Ale to było kilka lat temu. Możliwe, że się coś zmieniło. Ogólem konie bardzo dobrze ujeżdzone. Teren stajni bardzo ładny i zadbany. Polecam
Zgadzam się z Miyako. Jeśli w Qń konie są obtarte (chcę zauważyć że takie coś może się zdarzyć w każdej stajni) to są leczone spreyami i maściami, i nie chodzą na jazdy chyba aże na oklep. Ewentualnie na jazdę takie konie idą jeśli mają jakieś małe, niegroźne obtarcia. Kubuś chodzi na jazdę tylko w konieczności, ponieważ co mają zrobić instruktorzy, jeśli jakieś 10-letnie dziecko boi się wejść na większego konia, a i tak chce tylko stępować? Kazy koń dostaje trzy razy dziennie owsa z otrębami, cały dzień spędza na dworzu. Jeżdżę do Qń od 2005 roku i nie zauważyłam sześcioletniego konia, wyglądającego na 20.
W tym roku byłam w Qniu 1 raz i byłam pozytywnie zaskoczona :) Naczytałam się w necie masy negatywnych opinii. Naprawdę dużo tego było, a niewiele pozytywów. Jechałam pełna obaw, a wyjeżdżałam wiedząc, że wracam tam za rok na 105% :) Atmosfera bardzo domowa, ludzie cudowni (każdy z każdym gadał, nie pamiętając swoich imion ;)), jedzonko pyszne, konie spokojniutkie, tereny przepiękne.. :) Fakt, było trochę dużo ludzi na jazdach, pierwsze 40 minut jeździło się w zastępie, więc jeśli szukasz obozu sportowego, to raczej nie Qń. ;) Instruktorzy fajni, ale mają jedną wadę (przynajmniej Ci, na których ja trafiłam) - nie patrzą czy galopujesz na dobrą nogę, niestety. Ale ogólnie jest fajnie :)O Skręcie się nie wypowiem, bo nie byłam.
SKRĘT!!!!!!Byłam na wyjeździe weekendowym (bo na obozy jestem już za stara, choć gdyby nie było ograniczeń wiekowych chętnie bym pojchała)Byłam tam tylko 3dni, najwspanialsze co mogłam zrobić:) pomimo tego że musiałam przejechać 470km nie zaluje.Tego nie da się opisać. Klimatu, właścicieli, konie... sposobu prowadzenia jazd.w Skrecie jeździ się min 3 godziny dziennie, 1,5godziny manez, 1,5godz teren i tak codziennie, chyba że grupa woli jechac dwa tereny lub dwa maneże.Tereny nocą, tereny na oklep, jazdy na kantarach, nauka oddziaływania na konie energią a nie siłą, kłus, galop siedząc tyłem do łba konia, skoki na "jezusa" i wiele wiele więcej:)jeśli ktoś ma jakieś pytania, zapraszam na priv :)
Po tym jak Pan Marek założył skrętto QŃ owiele stracił nie dziwie sieskret jest fajnym miejscem możn a sie wiele nauczyć ale szkoda ze miejsca sa zajete tak wczesnie np wakacje 2012 juz przed wakacjami 2011 grubo byly juz zajete ;<
Polecam Pasje w Popowie.Cudowne konie,2 godziny jazdy teren ujeżdżalnia +dodatkowo pławienie koni, woltyżerka,zajęcia przy koniach,zimą jazda za końmi na nartach czy saneczkach, kuligi, latem przejażdżki bryczką, przepiękne tereny,życzliwi ciepli ludzie, przepyszne jedzenie.
W tym roku byłam w Qniu 1 raz i byłam pozytywnie zaskoczona :) Naczytałam się w necie masy negatywnych opinii. Naprawdę dużo tego było, a niewiele pozytywów. Jechałam pełna obaw, a wyjeżdżałam wiedząc, że wracam tam za rok na 105% :) Atmosfera bardzo domowa, ludzie cudowni (każdy z każdym gadał, nie pamiętając swoich imion ;)), jedzonko pyszne, konie spokojniutkie, tereny przepiękne.. :) Fakt, było trochę dużo ludzi na jazdach, pierwsze 40 minut jeździło się w zastępie, więc jeśli szukasz obozu sportowego, to raczej nie Qń. ;) Instruktorzy fajni, ale mają jedną wadę (przynajmniej Ci, na których ja trafiłam) - nie patrzą czy galopujesz na dobrą nogę, niestety. Ale ogólnie jest fajnie :)O Skręcie się nie wypowiem, bo nie byłam.Zgodzę się z tym, że nie patrzą na którą nogę galopujesz.Co prawda tam nie byłam i też jadę pełna obaw, ale większość osób ze stajni do której jeżdżę jeździ tam od paru lat i mają dobre opinie.Widziałam na paru filmikach, że konie galopują na złą nogę, ale myślę, że jak jeździec zwraca na to uwagę, to nie powinno być źle. :D
Sory ale to nie tylko jeździec ma zwracać uwagę na to na jaką nogę koń galopuje ale przede wszystkim instruktor bo instruktor ma tego jeźdźca nauczyć. A to że obtarte konie konie trafiają się w każdej stajni? W Skręcie nie zauważyłam ani jednego obtartego konia a to dlatego, że każdy koń ma dopasowany sprzęt i odpowiednio dociągnięty popręg więc nie ma mowy o tym żeby np. 2 konie jednocześnie były poobcierane i jeszcze brane na jazdy, nawet na oklep o_O
Osobiście moge ci powiedzieć ze na pewno nie jedz do QŃa. Okropny obóz. Zle traktowane zwierzęta i do tego niebezpieczniena jazdach. Raz uciekły wszystkie konie a jest ich chyba raz z 30 to nikt sie nami nie zainteresował i dzieci musiały biegać i łapać konie po czym nawet kuc szetlandzki stratowal moja koleżankę. Nie jedz tam. Tam jest okropnie i do tego w pokojach gniazdo robali lub much. Nie polecam tego OJ.
Dobra wiem, że to 10..20..30 post na ten temat, ale komu by się chcialo szukać w 1000 postach takiego watku. Mianowicie chodzi mi o ośrodek Qń i Skręt. :) Dokładniej o bozy. Ile tam jest ludzi (10 na jednej jeździe?), czy są zastępy (nie popieram tego), czego można się tam nauczyć (poczatki skoków?) p.s. jeśli ktos z was zna jakies nie dorgie obozy (za tyg. ok. 700-800zł) to tez mile widziane ;) -oby nie na krańcu świata ;D
Tanie obozy, ale na ferie? I na ile czasu (tydzień, dwa?) oraz ile godzin jazdy dziennie cię interesuje? ;] Bo z tego co wiem, ferie zimowe są organizowane w stadninie RANCHO PCIM. 700zł / tydzień, gr. początkująca 1h jazdy dziennie, gr. średniozaawans. i gr. zaawans. 2h jazdy dziennie. Ja się czaję na obóz w Gutowie, mam nadzieję, że organizują ferie zimowe, bo kol. była na letnich i bardzo sobie chwaliła super atmosferę, oraz nauczyła się skakać (nigdy wcześniej nie skakała, a po 2 tyg. na obozie skakała już 90cm xd)
na tyg. i na okres letni, dasz stronke tej stajni od twojej koleżanki;p?
http://www.studniewski.pl/ :) Jadę tam na te ferie prawdopodobnie ;d A opinie ośrodka skręt... Bardzo chciałabym tam jechać, ale mieszkam na drugim końcu polski ;/ Na pewno, gdyby bylo to bliżej niż ponad 500km to bym tam pojechała, no ale cóż... ;p Opinie są w "opinie gości" na ich stronie internetowej. Z tego, co tam wyczytałam ludzie są bardzo pozytywnie zakręceni, świetne konie, trenerzy, trenujesz tam różne rzeczy na koniach :D woltyżerka, skoki, teren w lesie, kłus tyłem do grzbietu, wypady na nocny teren, pławienie konia, wschód slonca na koniach... cud miód i orzeszki ! (:
cześćOsobiście mam jak najlepsze zdanie o obozach prowadzonych przez Qń :)))Sporo osób którzy się u mnie uczyli podstaw pojechało w te wakacje na te obozy. Jestem zachwycona ich postępami:)Dwie z nich, 21 listopada będą zdawały na brazowe odznaki jeździeckie w KJ Aromer chociaż ucza sie jeździc dopiero od marca i kwietnia tego roku.:))POLECAM
http://www.studniewski.pl/ -drogie obozy tu, ale moze duzo uczą :).. Ten qn mnie przekonuje ;)... REDAKCJA JUŻ DRUGI RAZ ZMIENIA MI TYTUŁ POSTA!!!!!!!!!! JESZCZE WCZORAJ TYTUŁ TEGO WĄTKU BRZMIAŁ: RECENZJE...
QŃ jest najlepszy!!! Super konie, świetne jazdy na maneżu, łące i w terenach, pyszne jedzonko:), Wspaniali ludzie!!! Panuje tam tak atmosfera że czuje się jakby wszyscy byli jedną wielkę rodziną:) Także jest tam pławienie koni, nocny tereny, tereny do lasu, rajdy, mini zawody na koniec obozu, jazda na oklep:) Gorąco polecam!!!
a moze coś o stajni Wesoło Kopytko? ;)
A ja zdecydowanie nie polecam QŃia. Byłam tam w te wakacje (babcia mieszka niedaleko) i widziałam konie na pastwisku. Kłęby poobcierane, 6 letni koń wyglądał jakby przepracował 20 lat. No i 28 letni wałach Kuba jeździ pod siodłem nadal :/Zdecydowanie bardziej wolę "Skręt".
To druga negatywna opinia o Qn"iu ;/ juz sama nie wiem ;/. Z jednej strony jest jeszcze duzo czasu, ale coraz bardziej słysze, ż eoni tam tylko o kasie myślą ;/ Możesz coś powiedzieć więcej o ośrodku "skręt""??
macie strone www tej stajni skret ?
http://www.skret.eu/cennik.html
Moja przyjaciółka była na początku tych wakacji w Skręcie i jest zachwycona wszystkim - ludźmi, końmi, atmosferą, jazdą (uczą tam jeździć "naturalnie") i tak dalej. Mieli na przykład nocny teren, chwilowa jazda "na goło" (bez siodła, ogłowia itd.). A co do Qnia. Z mojej byłej stajni jeździ tam co roku dziewczyna i chyba jest zadowolona, ale słyszałam negatywne opinie. To znaczy atmosfera podobno ok, ale wszystko jest niezorganizowane itd. Ja sama gdybym miała wybierać wybrałam stajnię Skręt. ;)
Bory tucholskie to od mojego miasta daleeko ; // Gdańska bory tucholskie luuuhu kawal drogi : /
A ja zdecydowanie nie polecam QŃia. Byłam tam w te wakacje (babcia mieszka niedaleko) i widziałam konie na pastwisku. Kłęby poobcierane, 6 letni koń wyglądał jakby przepracował 20 lat. No i 28 letni wałach Kuba jeździ pod siodłem nadal :/Zdecydowanie bardziej wolę "Skręt". Nieprawda. Byłam w Qń, właściwie to wczoraj wróciłam. Kłęby obtarte może mają 2 konie, ale są leczone! Poza tym, Kuba już nie chodzi na jazdy, a jeśli, to tylko na kilkuminutowe oprowadzanki.Konie bardzo fajne, zarówno dla zaawansowanych, jak i początkujących. Po za tym, podobało mi sie to, że jeśli np. nie chcesz galopować, to nie musisz. Nie ma przymusu. Bardzo mi się podobało, mili instruktorzy, smaczne jedzonko, super atmosfera. Jadę tam w przyszłym roku. :)
Na temat QŃ i Skręta się nie wypowiem bo nigdy nie byłam. Natomiast kilka lat temu byłam u Studniewskiego w Gutowie. Najlepszy obóz na którym byłam.(a troche ich było). Podział jest na grupy wedle zaawansowania. Czasami w grupie są 4 osoby a czasami 7. Ale nie ma zastępów. Jeździ się w miarę samodzielnie. Osoby które są na lonży później mają w sumie prawie indywidualne jazdy i kończą obóz skacząc niskiego krzyżaczka.(ale to oczywiście zależy od osoby) Każda grupa ma osobnego trenera. Na moim turnusie było ich 3-4. Ale to było kilka lat temu. Możliwe, że się coś zmieniło. Ogólem konie bardzo dobrze ujeżdzone. Teren stajni bardzo ładny i zadbany. Polecam
Zgadzam się z Miyako. Jeśli w Qń konie są obtarte (chcę zauważyć że takie coś może się zdarzyć w każdej stajni) to są leczone spreyami i maściami, i nie chodzą na jazdy chyba aże na oklep. Ewentualnie na jazdę takie konie idą jeśli mają jakieś małe, niegroźne obtarcia. Kubuś chodzi na jazdę tylko w konieczności, ponieważ co mają zrobić instruktorzy, jeśli jakieś 10-letnie dziecko boi się wejść na większego konia, a i tak chce tylko stępować? Kazy koń dostaje trzy razy dziennie owsa z otrębami, cały dzień spędza na dworzu. Jeżdżę do Qń od 2005 roku i nie zauważyłam sześcioletniego konia, wyglądającego na 20.
W tym roku byłam w Qniu 1 raz i byłam pozytywnie zaskoczona :) Naczytałam się w necie masy negatywnych opinii. Naprawdę dużo tego było, a niewiele pozytywów. Jechałam pełna obaw, a wyjeżdżałam wiedząc, że wracam tam za rok na 105% :) Atmosfera bardzo domowa, ludzie cudowni (każdy z każdym gadał, nie pamiętając swoich imion ;)), jedzonko pyszne, konie spokojniutkie, tereny przepiękne.. :) Fakt, było trochę dużo ludzi na jazdach, pierwsze 40 minut jeździło się w zastępie, więc jeśli szukasz obozu sportowego, to raczej nie Qń. ;) Instruktorzy fajni, ale mają jedną wadę (przynajmniej Ci, na których ja trafiłam) - nie patrzą czy galopujesz na dobrą nogę, niestety. Ale ogólnie jest fajnie :)O Skręcie się nie wypowiem, bo nie byłam.
SKRĘT!!!!!!Byłam na wyjeździe weekendowym (bo na obozy jestem już za stara, choć gdyby nie było ograniczeń wiekowych chętnie bym pojchała)Byłam tam tylko 3dni, najwspanialsze co mogłam zrobić:) pomimo tego że musiałam przejechać 470km nie zaluje.Tego nie da się opisać. Klimatu, właścicieli, konie... sposobu prowadzenia jazd.w Skrecie jeździ się min 3 godziny dziennie, 1,5godziny manez, 1,5godz teren i tak codziennie, chyba że grupa woli jechac dwa tereny lub dwa maneże.Tereny nocą, tereny na oklep, jazdy na kantarach, nauka oddziaływania na konie energią a nie siłą, kłus, galop siedząc tyłem do łba konia, skoki na "jezusa" i wiele wiele więcej:)jeśli ktoś ma jakieś pytania, zapraszam na priv :)
S K R Ę T ! Natural is better ! QN to zuo !
A może jakoś uargumentujesz,że Qń to "zuo" ?
Po tym jak Pan Marek założył skrętto QŃ owiele stracił nie dziwie sieskret jest fajnym miejscem możn a sie wiele nauczyć ale szkoda ze miejsca sa zajete tak wczesnie np wakacje 2012 juz przed wakacjami 2011 grubo byly juz zajete ;<
ja bylam we ferie w Rancho Pcim i polecam :)
Polecam Pasje w Popowie.Cudowne konie,2 godziny jazdy teren ujeżdżalnia +dodatkowo pławienie koni, woltyżerka,zajęcia przy koniach,zimą jazda za końmi na nartach czy saneczkach, kuligi, latem przejażdżki bryczką, przepiękne tereny,życzliwi ciepli ludzie, przepyszne jedzenie.
W tym roku byłam w Qniu 1 raz i byłam pozytywnie zaskoczona :) Naczytałam się w necie masy negatywnych opinii. Naprawdę dużo tego było, a niewiele pozytywów. Jechałam pełna obaw, a wyjeżdżałam wiedząc, że wracam tam za rok na 105% :) Atmosfera bardzo domowa, ludzie cudowni (każdy z każdym gadał, nie pamiętając swoich imion ;)), jedzonko pyszne, konie spokojniutkie, tereny przepiękne.. :) Fakt, było trochę dużo ludzi na jazdach, pierwsze 40 minut jeździło się w zastępie, więc jeśli szukasz obozu sportowego, to raczej nie Qń. ;) Instruktorzy fajni, ale mają jedną wadę (przynajmniej Ci, na których ja trafiłam) - nie patrzą czy galopujesz na dobrą nogę, niestety. Ale ogólnie jest fajnie :)O Skręcie się nie wypowiem, bo nie byłam.Zgodzę się z tym, że nie patrzą na którą nogę galopujesz.Co prawda tam nie byłam i też jadę pełna obaw, ale większość osób ze stajni do której jeżdżę jeździ tam od paru lat i mają dobre opinie.Widziałam na paru filmikach, że konie galopują na złą nogę, ale myślę, że jak jeździec zwraca na to uwagę, to nie powinno być źle. :D
Sory ale to nie tylko jeździec ma zwracać uwagę na to na jaką nogę koń galopuje ale przede wszystkim instruktor bo instruktor ma tego jeźdźca nauczyć. A to że obtarte konie konie trafiają się w każdej stajni? W Skręcie nie zauważyłam ani jednego obtartego konia a to dlatego, że każdy koń ma dopasowany sprzęt i odpowiednio dociągnięty popręg więc nie ma mowy o tym żeby np. 2 konie jednocześnie były poobcierane i jeszcze brane na jazdy, nawet na oklep o_O
Osobiście moge ci powiedzieć ze na pewno nie jedz do QŃa. Okropny obóz. Zle traktowane zwierzęta i do tego niebezpieczniena jazdach. Raz uciekły wszystkie konie a jest ich chyba raz z 30 to nikt sie nami nie zainteresował i dzieci musiały biegać i łapać konie po czym nawet kuc szetlandzki stratowal moja koleżankę. Nie jedz tam. Tam jest okropnie i do tego w pokojach gniazdo robali lub much. Nie polecam tego OJ.