Otóż bardzo dużo statnio czytam o 7 grach pata parelliego. Po prostu bardzo się tym zainteresowałam. Zafascynowało mnie to że w sposób tak bardzo przyjazny koniom można pozbyć się wielu błędów, nieporozumień.Ja akurat niestey nie mam własnego konia ( od wiosny planowana dzierżawa). Mam jednak pewne pytanie. Niby sądzę że to dobry pomysł, ale wolę sie upewnić :)Otóż czy np. jadę na jazdę, dostaje konia, wyciągam go z boksu na przygotowanie do jazdy ( czyszczenie, siodłanie). Czy w tej sytuacji mogę zastosować pierwszą grę ( zaprzyjaźnienie) przed czyszczeniem? Np. w boksie ? Czy jest taki sens ? Dzieki za odp . ;)
Ja zajmuję się klaczką, która w czerwcu skonczy 2 lata, więc pracuje z nią z ziemi. Metody Parelliego juz przećwiczyłam i zawsze jednak najlepiej przed siodłaniem zająć się koniem z ziemi. Polecam również metody Monty"ego Robertsa.Jeszcze co do tych 7 gier: polecam wykonywać je przez długi czas i w miarę regularnie wtedy koń staje się bardziej posłuszny i wyczuwa się tą więź :)
Moim zdaniem do typowej szkółki jedziesz, aby JEŹDZIĆ. Wątpię, aby ktoś potraktował dziewczynę, która przyszła któryś tam raz i chce pracować z koniem naturalnie. Wydaje mi się, że aby właściciel konia na to zgodę wyraził - potrzeba czasu. Musi Cię poznać : ) Ale wiesz, zależy co i jak, takie jest moje zdanie, i lepiej poczekać do tej dzierżawy, bo będziesz sobie wtedy po swojemu robiła. A ludzie są różni, więc uważaj :) Oczywiście mogę się mylić. Pozdrawiam i polecam forum . (SPNH)
Otóż bardzo dużo statnio czytam o 7 grach pata parelliego. Po prostu bardzo się tym zainteresowałam. Zafascynowało mnie to że w sposób tak bardzo przyjazny koniom można pozbyć się wielu błędów, nieporozumień.Ja akurat niestey nie mam własnego konia ( od wiosny planowana dzierżawa). Mam jednak pewne pytanie. Niby sądzę że to dobry pomysł, ale wolę sie upewnić :)Otóż czy np. jadę na jazdę, dostaje konia, wyciągam go z boksu na przygotowanie do jazdy ( czyszczenie, siodłanie). Czy w tej sytuacji mogę zastosować pierwszą grę ( zaprzyjaźnienie) przed czyszczeniem? Np. w boksie ? Czy jest taki sens ? Dzieki za odp . ;)
?
Ja zajmuję się klaczką, która w czerwcu skonczy 2 lata, więc pracuje z nią z ziemi. Metody Parelliego juz przećwiczyłam i zawsze jednak najlepiej przed siodłaniem zająć się koniem z ziemi. Polecam również metody Monty"ego Robertsa.Jeszcze co do tych 7 gier: polecam wykonywać je przez długi czas i w miarę regularnie wtedy koń staje się bardziej posłuszny i wyczuwa się tą więź :)
Moim zdaniem do typowej szkółki jedziesz, aby JEŹDZIĆ. Wątpię, aby ktoś potraktował dziewczynę, która przyszła któryś tam raz i chce pracować z koniem naturalnie. Wydaje mi się, że aby właściciel konia na to zgodę wyraził - potrzeba czasu. Musi Cię poznać : ) Ale wiesz, zależy co i jak, takie jest moje zdanie, i lepiej poczekać do tej dzierżawy, bo będziesz sobie wtedy po swojemu robiła. A ludzie są różni, więc uważaj :) Oczywiście mogę się mylić. Pozdrawiam i polecam forum . (SPNH)