Ja jeszcze mogę polecić TARĘ ^^ w książce wydawnictwa Nowa Era dla klas 6 była historia konia Gniadego, który właśnie po swym ciężkim życiu znalazł tam dom ^^
Taa :)Pegasus - bardzo dobra fundacja..:)Viva to już wgl obowiązkowo :) A Tara..? To dobre schronisko..Pamiętam jak w podstawówce razem z koleżanka postanowiłyśmy zebrać trochę kasy na Tarę właśnie.. wyniosłam połowę domu i sprzedałam w szkole.. Potem przez rok każdy w domu czegoś szukał bo przecież - gdzieś to było :)Ale fakt.. troche kasy uzbierałyśmy ^^ :)
O pegazuzie obilo mi się o uszy. Spotkałam sie z Vivą i RatujKonie.pl .
długa92 - nie przyznałś sie , że to sprzedałaś :D?
kiedyś miałam zbierac podpisy , ale ankieta mi sie źle ściagneła :/
Nie noo wyszło samo na jaw heh :)Ogólnie to o większości sprzedanych rzeczy od razu wiedzieli ;p jakieś książki... figurki.. ramki itd. A że znalazłam jeszcze kilka ciekawych rzeczy np. u brata w pokoju.. no trudno :)Cel był najważniejszy..:)A petycje mam do teraz.. (Miałam kiedyś okres fanatyzmu totalnego kiedy nawet po sąsiadach czy nauczycielach chodziłam o podpisy - ale to nic nie dało :( )
myśle, że u mnie w szkole nie pozwoliliby sprzedawać takich rzeczy :)))
bez obrazy, ale nawet chyba bym sie na to nie zdecydowała :))
ale to był szczytny cel!
Były też nowe rzeczy..:) Chociaż nawet gorzej szły niż np. jakieś książki które właśnie wzięłam z domu (bo niezniszczone a przynajmniej tanio - bo miałam je za darmo :))Ja nie miałam problemu ze zrobieniem takiej akcji - moja pani od przyrody nawet nam pomagała :)A.. tak odbiegając to.. Zastanówcie się bądź porozmawiajcie z rodzicami o przekazaniu 1% podatku na pegasusa albo vive :)To nic nie kosztuje a można pomóc :)
Ja wiem tylko o fundacji Pegasus i Viva.Pegasus bo czytam gazetki o koniach gdzie są historie koni które zostały uratowane właśnie przez tą fundacje, a Viva bo reklamowała się dużo w mojej szkole ( plakaty naklejki itp. )
cześć. Ja polecam Komitet Pomocy Dla Zwierząt "Przystań Ocalenie" tam konie wykupione pozostają do końca swoich dni.
jeszcze jedną dobrą fundacją jest Dar Serca leczą konie które są w krytycznym stanie
choć nie powiem że inne fundacje takie jak viva, Tara czy centaurus są gorsze.
ja sama wysyłam ogłoszenia koni z fundacji centaurus i Dar Serca.
Im sie przeważnie udaje :)
Ja osobiście polecam Komitet Pomocy dla Zwierząt "Przystań Ocalenie"
Następną wspaniałą fundacją jest DaR Serca leczy konie które są w krytycznym stanie.
Choć nie uważam że te fundacje sa gorsze, ale w szczególnośći polecam te w/w :)
Ja sama ogłaszam konie z fundacji Dar Serca i Centaurus, im sie przeważnie udaje :)
Rok temu też próbowałam zrobić akcję z koleżanką dla Pegasusa - już im dane szkoły przesłałyśmy etc. ale odpowiedzi dalszej nie było ;// A jeśli chodzi o fundacje to Pegasus, Viva!, Gaja ;)
ja rok temu zrobiłam w szkole zbiórkę na konia którego zaadoptowałyśmy wirtualnie. był to seabiscuit folblut z wyścigów po paskudnej kuntuzji. przez kilka miesięcy nam się udawało zbierać sporo kasy ale potem dzieciaki się wypaliły i wolały wydać złotówkę na chipsy:(
no niestety tak to jest ;) najpierw jest chęć pomagania, a potem okazuje się, że to był słomiany zapał - chodzi mi oczywiście o dzieciaki z Twojej szkoły "Rozyczko" ;) A tak na marginesie to o co chodzi z tym wirtualnym adoptowaniem? Możesz podać link?
poprostu pisze na stronie że to jest twój koń a ty co miesiąc wpłacasz jakąś kwotę, nie wiem już jaką..... my wpłącałyśmy 50zł/miesiąc przez jakieś poł roku ale pod koniec musiałyśmy już same dokładać a potem to nie miało sensu:(
Oczywiście też bardzo jestem za fundacją Pegasus, popieram też działalność takich fundacji jak Viva, Gaja, Centaurus, Tara. Zainteresowały mnie również takie stronki:http://akcja-mordor.blog.onet.pl/ - Vivahttp://www.proequo.pl/ - Fundacja Pro Equohttp://www.ratujkonie.pl/ - Fundacja Ratuj Koniehttp://www.konie.sos.pl/ - Fundacja Zwierze Nie Jest Rzeczą
dobrze że ludzie w ogóle się tym przejmują i robią coś................. lepiej uratować nawet jednego konia niż żadnego i patrzeć na to jak jeżdżą w strasznych warunkach tylko po to żeby umrzeć w jeszcze gorszych........
Rok temu też próbowałam zrobić akcję z koleżanką dla Pegasusa - już im dane szkoły przesłałyśmy etc. ale odpowiedzi dalszej nie było ;//
Tak, ja chciałam zaproponować im sklep zoologiczny żeby mogli sprzedawać swoje artykuły (kubki koszulki itp) i chciałam od nich kupić koszulka i ogłaszać ich jakieś akcje i też nie było odezwu, troche to dziwne bo większość fundacji chce taką pomoc jak zbiórki a oni nie...
Dla pegasusa od 3 klasy sama prowadziłam akcje - nasza wspólpraca nie była dobra. Od czasu kiedy wysłali do mnie emaila, że zaczynamy akcję - nie wysłali mi puszek, ani plakatów nawet marnego dziękuje choć:
1. Pisałam do nich mnóstwo emaily z informacjami i przypomnieniem o puszkach i choć 1 plakacie
2. Przekazaliśmy na ich akce dużo pieniedzy, ciężko uzbieranych np. ok 600 na agnieszkę.
Nie polecam za to Vive oczywiście !!! Zawsze przysyłaja ulotki, plakaty i informacje :>
jeśli chodzi o ochronę koni to polecam Pegasus.
tak to prawda!
Ja jeszcze mogę polecić TARĘ ^^ w książce wydawnictwa Nowa Era dla klas 6 była historia konia Gniadego, który właśnie po swym ciężkim życiu znalazł tam dom ^^
Tak ja też polecam Pegasus ^^Kiedyś zamierzałyśmy w szkole z xfreedreamx zrobić zbiórkę pieniędzy na Pegasus, ale jakoś nie wypaliło. xd
Fundacja "Pegasus"Viva! Na rzecz zwierzątFundacja Centauruste trzy fundacje bardzo popieram, Viva! jest tez przeciwko futrom itp.pozdrawiam :)
Zdecydowanie Pegasus! Naprawdę porządna fundacja.
Taa :)Pegasus - bardzo dobra fundacja..:)Viva to już wgl obowiązkowo :) A Tara..? To dobre schronisko..Pamiętam jak w podstawówce razem z koleżanka postanowiłyśmy zebrać trochę kasy na Tarę właśnie.. wyniosłam połowę domu i sprzedałam w szkole.. Potem przez rok każdy w domu czegoś szukał bo przecież - gdzieś to było :)Ale fakt.. troche kasy uzbierałyśmy ^^ :)
O pegazuzie obilo mi się o uszy. Spotkałam sie z Vivą i RatujKonie.pl . długa92 - nie przyznałś sie , że to sprzedałaś :D? kiedyś miałam zbierac podpisy , ale ankieta mi sie źle ściagneła :/
Nie noo wyszło samo na jaw heh :)Ogólnie to o większości sprzedanych rzeczy od razu wiedzieli ;p jakieś książki... figurki.. ramki itd. A że znalazłam jeszcze kilka ciekawych rzeczy np. u brata w pokoju.. no trudno :)Cel był najważniejszy..:)A petycje mam do teraz.. (Miałam kiedyś okres fanatyzmu totalnego kiedy nawet po sąsiadach czy nauczycielach chodziłam o podpisy - ale to nic nie dało :( )
myśle, że u mnie w szkole nie pozwoliliby sprzedawać takich rzeczy :))) bez obrazy, ale nawet chyba bym sie na to nie zdecydowała :)) ale to był szczytny cel!
Były też nowe rzeczy..:) Chociaż nawet gorzej szły niż np. jakieś książki które właśnie wzięłam z domu (bo niezniszczone a przynajmniej tanio - bo miałam je za darmo :))Ja nie miałam problemu ze zrobieniem takiej akcji - moja pani od przyrody nawet nam pomagała :)A.. tak odbiegając to.. Zastanówcie się bądź porozmawiajcie z rodzicami o przekazaniu 1% podatku na pegasusa albo vive :)To nic nie kosztuje a można pomóc :)
Najgorsze jest to, że to nadal funkcjonuje :////!!!
Ja wiem tylko o fundacji Pegasus i Viva.Pegasus bo czytam gazetki o koniach gdzie są historie koni które zostały uratowane właśnie przez tą fundacje, a Viva bo reklamowała się dużo w mojej szkole ( plakaty naklejki itp. )
cześć. Ja polecam Komitet Pomocy Dla Zwierząt "Przystań Ocalenie" tam konie wykupione pozostają do końca swoich dni. jeszcze jedną dobrą fundacją jest Dar Serca leczą konie które są w krytycznym stanie choć nie powiem że inne fundacje takie jak viva, Tara czy centaurus są gorsze. ja sama wysyłam ogłoszenia koni z fundacji centaurus i Dar Serca. Im sie przeważnie udaje :)
Ja osobiście polecam Komitet Pomocy dla Zwierząt "Przystań Ocalenie" Następną wspaniałą fundacją jest DaR Serca leczy konie które są w krytycznym stanie. Choć nie uważam że te fundacje sa gorsze, ale w szczególnośći polecam te w/w :) Ja sama ogłaszam konie z fundacji Dar Serca i Centaurus, im sie przeważnie udaje :)
Rok temu też próbowałam zrobić akcję z koleżanką dla Pegasusa - już im dane szkoły przesłałyśmy etc. ale odpowiedzi dalszej nie było ;// A jeśli chodzi o fundacje to Pegasus, Viva!, Gaja ;)
ja rok temu zrobiłam w szkole zbiórkę na konia którego zaadoptowałyśmy wirtualnie. był to seabiscuit folblut z wyścigów po paskudnej kuntuzji. przez kilka miesięcy nam się udawało zbierać sporo kasy ale potem dzieciaki się wypaliły i wolały wydać złotówkę na chipsy:(
no niestety tak to jest ;) najpierw jest chęć pomagania, a potem okazuje się, że to był słomiany zapał - chodzi mi oczywiście o dzieciaki z Twojej szkoły "Rozyczko" ;) A tak na marginesie to o co chodzi z tym wirtualnym adoptowaniem? Możesz podać link?
poprostu pisze na stronie że to jest twój koń a ty co miesiąc wpłacasz jakąś kwotę, nie wiem już jaką..... my wpłącałyśmy 50zł/miesiąc przez jakieś poł roku ale pod koniec musiałyśmy już same dokładać a potem to nie miało sensu:(
Oczywiście też bardzo jestem za fundacją Pegasus, popieram też działalność takich fundacji jak Viva, Gaja, Centaurus, Tara. Zainteresowały mnie również takie stronki:http://akcja-mordor.blog.onet.pl/ - Vivahttp://www.proequo.pl/ - Fundacja Pro Equohttp://www.ratujkonie.pl/ - Fundacja Ratuj Koniehttp://www.konie.sos.pl/ - Fundacja Zwierze Nie Jest Rzeczą
Przy okazji przypomniałam sobie o petycji Kampanii "Nie w moim imieniu": http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=3492
dobrze że ludzie w ogóle się tym przejmują i robią coś................. lepiej uratować nawet jednego konia niż żadnego i patrzeć na to jak jeżdżą w strasznych warunkach tylko po to żeby umrzeć w jeszcze gorszych........
Zdecydowanie PEGASUS !
Rok temu też próbowałam zrobić akcję z koleżanką dla Pegasusa - już im dane szkoły przesłałyśmy etc. ale odpowiedzi dalszej nie było ;// Tak, ja chciałam zaproponować im sklep zoologiczny żeby mogli sprzedawać swoje artykuły (kubki koszulki itp) i chciałam od nich kupić koszulka i ogłaszać ich jakieś akcje i też nie było odezwu, troche to dziwne bo większość fundacji chce taką pomoc jak zbiórki a oni nie...
Ja również jestem za Pegasusem ...a w Centaurusie mają podobno masakryczne warunki (gnoju "po kolana") a konie chodzą smętne...
Centaurus, Pegasus, Ratuj konie.
To prawda, że Pagasus się nie odzywa! To dziwne... bo to fundacja i powinna odpowiadać na zgłoszenia m. in. dlatego że od tego jest...
Dla pegasusa od 3 klasy sama prowadziłam akcje - nasza wspólpraca nie była dobra. Od czasu kiedy wysłali do mnie emaila, że zaczynamy akcję - nie wysłali mi puszek, ani plakatów nawet marnego dziękuje choć: 1. Pisałam do nich mnóstwo emaily z informacjami i przypomnieniem o puszkach i choć 1 plakacie 2. Przekazaliśmy na ich akce dużo pieniedzy, ciężko uzbieranych np. ok 600 na agnieszkę. Nie polecam za to Vive oczywiście !!! Zawsze przysyłaja ulotki, plakaty i informacje :>