Reklama
  • redakcja2012-01-13 23:23:33

    Hej, mam pewien problem. Można powiedzieć, że jeszcze dobrze, to będzie chyba czwarty rok. Uczęszczam na indywidualne jazdy, głównie ujeżdżeniowe bo na skokowe kasy brak, skaczę co jakieś 3 tygodnie niestety. :< Mój problem jest taki, że kiedy przychodzi czas na skoki, podobno się usztywniam i stresuję, nie wiem dlaczego. Kiedyś, kiedy chodziłam na treningi normalne grupowe, nie miałam takie problemu, być może dlatego, że na każdej jeździe trochę skakałam, teraz niestety robię to tylko co parę tygodni. Jest może na to jakiś sposób? Pani Trener powiedziała, że na treningu nie mogę się skupić, jakbym zapadła w czarną dziurę i to nie jest brak umiejętności, tylko nerwy. Proszę o rady... ;)

  • TinkerLove 2012-01-14 19:38:59

    Może dlatego, że rzadko skaczesz?  A tak "normalnie" to co ile jeździsz? 

  • olicja257 2012-01-18 22:43:35

    racja, za mało skaczesz, więc za długo czekasz na skoki, więc się stresujesz ;) Może to być jeszcze to że jesteś sama, a w grupie p. trener nie zwracała uwagi tylko na Ciebie...

  • zohan 2012-01-19 15:53:35

    dziewczyny mają racje.... ;D poza tym, ja też stresowałam się podczas skoków, to jest dosyć normalne ;D

  • Reklama
  • konskapodkowa 2012-01-19 16:37:13

    za rzadko skaczesz xd. Ja jak mam skakać to jestem podekscytowana :P

  • medziks1 2012-01-19 17:35:37

    Powinnaś jeździć - skakać częściej. Za 3 tyg to łatwo zapomnieć i w ogóle. Postaraj się cześćiej. Nie strusuj się. Rozluźnij. Każdy sięboi jak zaczyna. STaraj się przypominać sobie przed jazdą co i jak. Czego się bałaś i zapomniaj o tym.

  • maslanka 2012-01-23 12:41:46

    proponuje wrócić do niższych przeszkód, być może na jazdach grupowych skakaliście mniej i czułaś się pewniej, ale lepiej nie wykonywać czegoś wcale niż źle

  • redakcja 2012-02-04 19:32:12

    Dziękuję za rady... ;) Niestety przeczytałam je dopiero teraz, kiedy już jest "po wszystkim". xD W każdym razie, miałyście rację. Przygotowuję się do brązowej odznaki, dlatego ostatnimi tygodniami musiałam brać prawie co tydzień lekcje skokowe, no i tak dosyć często skakałam - stres zniknął! :D A kiedyś nie skakałam niższych przeszkód, ba, wyższe niż tamte podczas "tamtego stresu". ;) To tyle. :DD

  • Reklama


Reklama
Reklama