Co powinno się robić? Kiedy chłodzić(woda czy coś innego?), a kiedy rozgrzewać nogi konia(i czym?)? Co stosować, aby jego ścięgna były zdrowe? Owijki? Czy coś innego? Może jakieś maści? Jestem poczatkującym jeźdźcem więc uwagi typu "jak tego można nie wiedzieć" proszę sobie darować. Szukam konkretnych odpowiedzi, które mi pomogą ;)pozdrawiam ;)
Jeśli koń ma lekko spuchnięte bądź ciepłe nogi najlepiej je najpierw polać zimną wodą a późnij nasmarować maścią końską chłodzącą ( normalną z apteki ) albo wcierką chłodzącą ( do kupienia w sklepach jeździeckich ) :)Słyszałam też że że jak koń ma spuchnięte nogi dosyć długo i cały czas smaruje się je maścią chłodzącą i chłodzi to dobrze jest posmarować wtedy raz - dwa razy maścią rozgrzewającą dla równowagi temperatury i potem jak są dalej spuchnięte to znowu je chłodzimy :)Na końskie nogi jest też dobra maść Naklofen i muszę przyznać że pomagaJeśli chodzi o jazdę to do skoków najlepsze są ochraniacze skokowe, a do ujeżdżenia to możesz zakładać owijki albo też skokowe bądź pełne ochraniacze a co do terenów to zależy w sumie to nie ma to znaczenia ale ochraniacze lepiej chronią końskie ścięgna :)A i też na pewno nie zaszkodzi jak polejesz zimną wodą nogi konie np. po treningu czy po jeździe :) Pozdrawiam Ania
Jeśli koń ma lekko spuchnięte bądź ciepłe nogi najlepiej je najpierw polać zimną wodą a późnij nasmarować maścią końską chłodzącą ( normalną z apteki ) albo wcierką chłodzącą ( do kupienia w sklepach jeździeckich ) :)Słyszałam też że że jak koń ma spuchnięte nogi dosyć długo i cały czas smaruje się je maścią chłodzącą i chłodzi to dobrze jest posmarować wtedy raz - dwa razy maścią rozgrzewającą dla równowagi temperatury i potem jak są dalej spuchnięte to znowu je chłodzimy :)Na końskie nogi jest też dobra maść Naklofen i muszę przyznać że pomagaJeśli chodzi o jazdę to do skoków najlepsze są ochraniacze skokowe, a do ujeżdżenia to możesz zakładać owijki albo też skokowe bądź pełne ochraniacze a co do terenów to zależy w sumie to nie ma to znaczenia ale ochraniacze lepiej chronią końskie ścięgna :)A i też na pewno nie zaszkodzi jak polejesz zimną wodą nogi konie np. po treningu czy po jeździe :) Pozdrawiam Ania dzięki, na takie odpowiedzi liczyłam ;* ;*
chłodzenie - po wysiłku, w razie świeżych urazów, opuchlizny, ostrego przebiegu ochwatu... zawsze kiedy dzieje się jakiś stan zapalny i miejsce GRZEJE. najlepiej wodą (nawet z lodem, jako kąpiele w wypadku chociażby ochwatu), nie trzeba szaleć z chemią, chyba, że nie ma innego wyjścia. polecam za to zakładanie glinki na noc (nie jako reguła po każdym treningu, ale w wypadku przeciążenia, urazów).rozgrzewanie - przed wysiłkiem (w ramach "rozgrzewki", zwłaszcza zimą), stare kontuzje (przewlekłe kulawizny), sztywnienie i bolesność mięśni. z ciepłą wodą bywa ciężko, więc przydaje się mieć na podorędziu wcierkę i glinkę rozgrzewającą. ważne jest, by pamiętać o zasadzie "jeśli WCIERASZ to NIE OWIJAJ"-poparzenia to bardzo przykra sprawa.korzystne dla szybszej regeneracji ścięgien i mięśni jest naprzemienne stosowanie ciepłych i zimnych okładów (niezastąpiony cold/hot-pack!). no i zawsze dokładnie myj ręce po nanoszeniu wszelakich specyfików!
Ja używam thermaflex on chłodzi i rozgrzewa jednocześnie, jak coś to macie tu opishttp://horse24.pl/opieka/pielegnacja/art,128,hit-czy-kit-przeglad-konskich-kosmetykow-cz-i.htmldużo osób go poleca...
Co powinno się robić? Kiedy chłodzić(woda czy coś innego?), a kiedy rozgrzewać nogi konia(i czym?)? Co stosować, aby jego ścięgna były zdrowe? Owijki? Czy coś innego? Może jakieś maści? Jestem poczatkującym jeźdźcem więc uwagi typu "jak tego można nie wiedzieć" proszę sobie darować. Szukam konkretnych odpowiedzi, które mi pomogą ;)pozdrawiam ;)
Jeśli koń ma lekko spuchnięte bądź ciepłe nogi najlepiej je najpierw polać zimną wodą a późnij nasmarować maścią końską chłodzącą ( normalną z apteki ) albo wcierką chłodzącą ( do kupienia w sklepach jeździeckich ) :)Słyszałam też że że jak koń ma spuchnięte nogi dosyć długo i cały czas smaruje się je maścią chłodzącą i chłodzi to dobrze jest posmarować wtedy raz - dwa razy maścią rozgrzewającą dla równowagi temperatury i potem jak są dalej spuchnięte to znowu je chłodzimy :)Na końskie nogi jest też dobra maść Naklofen i muszę przyznać że pomagaJeśli chodzi o jazdę to do skoków najlepsze są ochraniacze skokowe, a do ujeżdżenia to możesz zakładać owijki albo też skokowe bądź pełne ochraniacze a co do terenów to zależy w sumie to nie ma to znaczenia ale ochraniacze lepiej chronią końskie ścięgna :)A i też na pewno nie zaszkodzi jak polejesz zimną wodą nogi konie np. po treningu czy po jeździe :) Pozdrawiam Ania
nie wiem kiedy rozgrzewać, ale wiem, że chłodzi się w bardzo ciepłe dni, po wyczerpującym treningu, szczególnie gdy konie idą na wybiegi.
Jeśli koń ma lekko spuchnięte bądź ciepłe nogi najlepiej je najpierw polać zimną wodą a późnij nasmarować maścią końską chłodzącą ( normalną z apteki ) albo wcierką chłodzącą ( do kupienia w sklepach jeździeckich ) :)Słyszałam też że że jak koń ma spuchnięte nogi dosyć długo i cały czas smaruje się je maścią chłodzącą i chłodzi to dobrze jest posmarować wtedy raz - dwa razy maścią rozgrzewającą dla równowagi temperatury i potem jak są dalej spuchnięte to znowu je chłodzimy :)Na końskie nogi jest też dobra maść Naklofen i muszę przyznać że pomagaJeśli chodzi o jazdę to do skoków najlepsze są ochraniacze skokowe, a do ujeżdżenia to możesz zakładać owijki albo też skokowe bądź pełne ochraniacze a co do terenów to zależy w sumie to nie ma to znaczenia ale ochraniacze lepiej chronią końskie ścięgna :)A i też na pewno nie zaszkodzi jak polejesz zimną wodą nogi konie np. po treningu czy po jeździe :) Pozdrawiam Ania dzięki, na takie odpowiedzi liczyłam ;* ;*
Jak wcierki to Absorbine!!
chłodzenie - po wysiłku, w razie świeżych urazów, opuchlizny, ostrego przebiegu ochwatu... zawsze kiedy dzieje się jakiś stan zapalny i miejsce GRZEJE. najlepiej wodą (nawet z lodem, jako kąpiele w wypadku chociażby ochwatu), nie trzeba szaleć z chemią, chyba, że nie ma innego wyjścia. polecam za to zakładanie glinki na noc (nie jako reguła po każdym treningu, ale w wypadku przeciążenia, urazów).rozgrzewanie - przed wysiłkiem (w ramach "rozgrzewki", zwłaszcza zimą), stare kontuzje (przewlekłe kulawizny), sztywnienie i bolesność mięśni. z ciepłą wodą bywa ciężko, więc przydaje się mieć na podorędziu wcierkę i glinkę rozgrzewającą. ważne jest, by pamiętać o zasadzie "jeśli WCIERASZ to NIE OWIJAJ"-poparzenia to bardzo przykra sprawa.korzystne dla szybszej regeneracji ścięgien i mięśni jest naprzemienne stosowanie ciepłych i zimnych okładów (niezastąpiony cold/hot-pack!). no i zawsze dokładnie myj ręce po nanoszeniu wszelakich specyfików!
Ja używam thermaflex on chłodzi i rozgrzewa jednocześnie, jak coś to macie tu opishttp://horse24.pl/opieka/pielegnacja/art,128,hit-czy-kit-przeglad-konskich-kosmetykow-cz-i.htmldużo osób go poleca...
Polecam Absorbine LiquidEmbrocation
Absorbine LiquidEmbrocation