Reklama
  • redakcja2013-01-07 13:12:16

    Cześć. Planuję kupić mojego pierwszego w życiu konia, a w zasadzie kucyka. Wiem że było dużo takich wątków, ale wolę dowiedzieć się wszystkiego indywidualnie niż czytać czyiś wątek. Zwracam się głównie do właścicieli koni. Mam 12 lat, konno jeżdżę 2 lata (stępuję, kłusuję, galopuję, skaczę przez przeszkody do 70 cm). Kucyka chcę kupić rasy Konik polski/Kuc walijski/ ew. Kuc szetlandzki. W razie czego 3 km od mojego domu mam stajnię, gdzie mogę się zapytać co i jak. Mam duży ogródek, więc trawy pod dostatkiem. Jeśli już to konia będę lonżować i jeździć na nim na łące, która otacza mój dom i ogród ze wszystkich stron, lub na padoku. Słomę i siano mam swoje, więc ile mniej-więcej będzie kosztować mnie utrzymanie konia? (Bez sprzętu i samego konia, chodzi o żywność, konia będę trzymać u siebie).Mam nadzieję że obędzie się bez opinii ,nie jesteś gotowa na własnego konia", lub ,nie masz kasy na konia bo się pytasz". Bo na konia (KUCA) jestem gotowa, już tyle o tym czytałam, o chorobach, o żywieniu, o chowaniu. Pieniądze też mam. Pytam się Was tylko (zwłaszcza tych co posiadają kuce) ile to mnie będzie kosztować i którego konia z raz podanych powyżej wybrać. 

  • redakcja 2013-01-05 19:56:14

    *Przepraszam, słomy i siana nie będę mieć swojego, przejęzyczyłam się. Więc ile będzie mnie kosztować miesięczne utrzymanie kuca walijskiego/konika polskiego? 

  • Shango 2013-01-05 21:12:50

    Owies stoi około 720 zł za tonę, siano dość dobrej jakości ok 60-80 złotych za balot, słoma koło 20 zł za balot.Rasy, które wymieniłaś są dość prymitywne pod względem potrzeb bytowych. Oznacza to między innymi dobre wykorzystanie paszy. Ogródek raczej nie wystarczy, ale łąka z pewnością- latem przy łagodnych treningach wystarczy tylko łąka. Jeżeli planujesz treningi bardziej intensywne to konia trzeba będzie dokarmiać, pół miarki owsa raz dziennie (oczywiście zależnie od tego jak duży on będzie) powinno wystarczyć, ewentualnie 1/3 dwa razy dziennie (częstsze zadawanie paszy będzie dla konia zdrowsze), nic kucykowi nie zaszkodzi jeśli dostanie owies "raz kiedyś" (w sezonie łąkowym), np.: jeździsz delikatne, krótkie jazdy, nawet nie codziennie, ale pojechałaś w ostrzejszy teren, wówczas możesz sypnąć kucykowi pół miarki owsa, nie odbije się to na jego zdrowiu, a jedynie pomoże uzupełnić energię. !Uwaga: w takiej sytuacji trzeba najpierw sprawdzić czym jest owa łąka porośnięta, trawy muszą być dla koni jadalne i występować w takiej ilości, by wystarczyły mu za paszę, kuc musi wówczas paść się co najmniej 12 h, jeśli nie to trzeba go dokarmiać, przy małej ilości ruchu tylko sianem i ewentualnie garstką owsa, jeżeli będzie stał na słomie to siana nie musi być dużo, bo resztę uzupełni słomą. Zimą kucyka trzeba będzie dokarmiać sianem i owsem. Z ras, które wymieniłaś, pod względem przydatności do pracy wierzchem polecałabym Ci kuca walijskiego. Pracowałam z tymi końmi trochę, mają genialny charakter, bardzo szybko się uczą, łatwo je ułożyć, a kiedy najdzie Cię ochota może takowy posłużyć do małego sportu. Nie decyduj sie na szetlanda, bo zaraz z niego wyrośniesz.Pamiętaj, że koń nie może stać sam, kuce mają dodatkowo wyostrzony instynkt stadny i zwierzak będzie cierpiał jeszcze bardziej. W ostateczności wystarczy koza, ale dużo lepszy będzie drugi koń np.: mini szetland (wyżyje na samym sianie, w małej ilości), koza zdemoluje (zje) wszystko wokoło, ponadto istnieje ryzyko, że zaplącze się rogami w ogon konia, znam takie przypadki. Życzę pociechy z konika. Pozdrawiam.

  • redakcja 2013-01-05 21:32:50

    Shango, dziękuję. : ) Niestety koń towarzysza mieć chyba nie będzie... Ale jeśli się zaprzyjaźni z psem/kotem to tak. ; ) Znany mi kuc szetlandzki, stoi sam już bardzo długo i zachowuje się normalnie, bo codziennie przychodzi do niego moja koleżanka. Gdybym poświęcała kucowi dużo czasu, nadal musiałby mieć innego konia do towarzystwa?Aha no i mam pytanie jeszcze co do koników polskich - czytałam na innych forach, że nie potrzebują zbyt dużo owsa i mogą dostawać tyle co szetlandy. Czy to prawda? No i czy np. kuc walijski może być traktowany jak konik polski/szetland, czyli dostawać tylko trochę owsa przy 1-3 jazdach jednogodzinnych w tygodniu? Słyszałam że owe kuce walijskie są dość delikatne jeśli chodzi o żywienie i można się przejechać, a tego bym nie chciała. 

  • Reklama
  • Shango 2013-01-05 22:18:39

    Kuce walijskie,które znam stoją całodobowo na łąkach, latem nie dostają żadnej dodatkowej paszy. Jedynie te z koni, które chodzą pod obozem lub są w treningu sportowym są dokarmiane owsem po pół miarki raz dziennie w okresie pracy, maksymalnie dwa razy, jeżeli dzień jest bardzo intensywny (czyli jeśli w weekend nie ma obozu to nie dostają owsa). Praca pod obozem to dla nich do 4 godzin dziennie lonżowania bądź zastepu, nie jest ona bardzo intensywna, bo obozowicze w większości nie jeżdżą dobrze. Treningi sportowe opierają się na szkole hanowerskiej, czyli na podstawach ujeżdżeniowych, są dość intensywne. Wyjątkiem są ogiery kryjące i źrebne/ karmiące klacze, które dostają owies codziennie. Dopasa się lekko konie przed wystawą.Wnioskując jeżeli jazdy będą lekkie, a łąka dobra to latem nie musisz konia dokarmiać owsem wcale (jeśli będzie się pasł cały dzień). Jeśli jednak łąka nie spełnia wymagań lub koń będzie padokowany zbyt krótko musi być dokarmiany, jak wspomniałam. Zimą trzeba go karmić wedle normalnych dawek (około 1/4 lub 1/5 miarki 2 razy dziennie, jeśli będzie chodził bardzo mało to mniej, siano 2 razy dziennie), bo trawy praktycznie nie ma (najlepiej jeśli w tym okresie zostawisz łąkę, by odrosła, gdzieś do kilku pierwszych tygodni okresu wegetacyjnego). Kolejnym wnioskiem jest, że kuce walijskie, jak wszystkie kuce, nie są wrażliwe na pokarm, ale naturalnie do wszystkiego trzeba konia przyzwyczajać, czyli nie może przejść on nagle z owsa na samą trawę. Trzeba też dbać o jakość paszy, a o dobre siano bardzo trudno.Niniejszym dawka owsa jak dla szetlanda w okresie zimowym będzie nieco zbyt mała, co nie oznacza, że owsa musi być dużo (tyczy się to także koników polskich, porównaj rozmiary obu ras, wykorzystują one paszę w podobny sposób, ale koniki polskie są zwyczajnie większe). Dalej uważam, ze koń musi mieć towarzystwo i nie zastąpi go pies czy kot, ani nawet człowiek, bo zwierzęta te (i ludzie) mają zupełnie inny sposób komunikacji i inne instynkty. Zdarzają się konie, które nie reagują na to niedobrze, ale znam mnóstwo koni, które bardzo źle znoszą samotność, efektem mogą być różne nałogi (tkanie, łykanie). To, że szetland, o którym wspomniałaś nie zachowywał sie agresywnie/ nerwowo nie znaczy, że nie był samotny. Największe problemy wystąpią gdy koń takowy "wejdzie" pomiędzy/ w pobliże innych koni, będzie wówczas za bardzo pobudliwy i podekscytowany. Może to się skończyć źle.

  • redakcja 2013-01-06 09:54:38

    Bardzo dziękuję ~ Shango. ; D Podsumowując (bo już wszystko wiem o żywieniu tych ras), która byłaby najlepsza dla.. początkujących? (Nie w jeździe konnej, ale w chowaniu konia)? Być może jakaś inna rasa niż kuc walijski/konik polski? A jeśli nie, to która z tych, przy warunkach moich bytowych dla konia, jakie podałam w pierwszym poście? Przepraszam że 

  • redakcja 2013-01-06 09:55:09

    *Przepraszam że zadaję tyle pytań. 

  • vanille 2013-01-06 12:25:41

    Możesz pomyśleć o hucule, to też nie jest wymagająca rasa :)

  • Reklama
  • paula04 2013-01-06 13:17:45

    Ja bym wybrała kuca walijskiego, bo nawet na zawodach mało kiedy widać koniki polskie, lub na pokazach ;)

  • Kasztanka15 2013-01-06 13:49:59

    Dalej uważam, ze koń musi mieć towarzystwo i nie zastąpi go pies czy kot, ani nawet człowiek, bo zwierzęta te (i ludzie) mają zupełnie inny sposób komunikacji i inne instynkty. Zdarzają się konie, które nie reagują na to niedobrze, ale znam mnóstwo koni, które bardzo źle znoszą samotność, efektem mogą być różne nałogi (tkanie, łykanie). To, że szetland, o którym wspomniałaś nie zachowywał sie agresywnie/ nerwowo nie znaczy, że nie był samotny. Największe problemy wystąpią gdy koń takowy "wejdzie" pomiędzy/ w pobliże innych koni, będzie wówczas za bardzo pobudliwy i podekscytowany. Może to się skończyć źle.Popieram w 100%. Koń MUSI mieć towarzystwo, najlepiej drugiego konia.Od biedy kozę. Nigdy, bym nie skazała żadnego konia na samotność, bo to najgorsze co dla niego może być.Jak masz warunki i pieniądze na 1konia to drugi, malutki szetland-nawet taki zwykły nieujeżdżony nie będzie dużym wydatkiem, to rasa bardzo wytrzymała i prymitywna, bardzo rzadko choruje. Odpadają również wydatki na sprzęt typu siodło, czapraki, ogłowia i inne duperele.Nawet podkuwać nie trzeba.

  • Shango 2013-01-06 17:55:12

    Podobne potrzeby bytowe mają hucuły. Osobiście najbardziej polecałabym Ci 8-10 letniego kuca walijskiego, najlepiej w  sekcji D, bo będziesz mogła spokojnie na nim jeździć jak podrośniesz. Konie te mają dobry, spokojny charakter. Odpowiednio ułożone nie sprawiają żadnych problemów ,,wychowawczych"". Są grzeczne, nie mają tendencji do kombinowania i cwaniakowania, ale  też nie powinny ,,zamulać", a taki brak energiczności jest częsty u dwuch pozostałych ras. Wszystkie 3 rasy dobrze sprawują się w terenie. Najlepiej w warunkach leśnych radzą sobie koniki polskie. Pod siodlem zarówno w skokach i ujeżdżeniu kuce walijskie są zdecydowanie najlepsze, nadadzą sie też  do sportu kucykowego. Hucuła i konika polskiego mozesz jednak swobodniej zaprzęgać do bryczek spacerowych i kuligów. Kuc walijski dobrze sprawia sie w zaprzęgach sportowych do lekkich, jednoosobowych bryczek,  chyba że w parze.

  • redakcja 2013-01-06 18:12:12

    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. : ) Jeszcze mam zamiar się zapytać co i jak instruktora, na razie, dziękuję, nie mam pytań. 

  • Reklama


Reklama
Reklama