Więc pani mi wcisnęła Orina. No i zaczęłam na nim jeździć grzeczny kłusowała pięknie wogóle nie kombinował. Kiedy jednak miał galopować to kłusuje kłusuje i nagle się zatrzymał ja prawie nie spadłam ale złapałam się za szyję Orina i tak cudem uniknęłam upadku. I wtedy powiedziałam nie sprałam go batem i galopował tak pięknie że szok. Wjedną stronę jeden jedyny raz się zatrzymał, robił kupe. W drógą stronę dwa razy się potkną ale tak to galopowała bez trudu. Wystarczyło tylko cmoknąć i on już galopuje. Było cudownie, galop na Orinie to czysta przyjemność, nic się nie męczysz.
Więc pani mi wcisnęła Orina. No i zaczęłam na nim jeździć grzeczny kłusowała pięknie wogóle nie kombinował. Kiedy jednak miał galopować to kłusuje kłusuje i nagle się zatrzymał ja prawie nie spadłam ale złapałam się za szyję Orina i tak cudem uniknęłam upadku. I wtedy powiedziałam nie sprałam go batem i galopował tak pięknie że szok. Wjedną stronę jeden jedyny raz się zatrzymał, robił kupe. W drógą stronę dwa razy się potkną ale tak to galopowała bez trudu. Wystarczyło tylko cmoknąć i on już galopuje. Było cudownie, galop na Orinie to czysta przyjemność, nic się nie męczysz.
To piwnnaś dodać na swoim blogu , a nie tutaj ;) No, ale pomyłki każdemu się zdarzają ;) Więć .. ;) Fajnie , że się dobrze bawiłaś ;)
właśnie, jak już mówiłam...