Zadałam takie pytanie, ponieważ jeżdżę konno od 0,5 roku i mam wrażenie że mi się to do niczego nie przyda, wydaje te 40 zł w błoto, ale mimo wszystko chcę dalej jeździć konno, bo to mnie odpręża i czuję więź między koniem a mną. Bardzo dobrze idą mi skoki i galop. Kupiłam nawet 2 części stroju jeździeckiego. I tak w przyszłości prawdopodobnie nie będę mieć konia. Jak myślićie, warto nadal jeżdźić i rozwijać swoją pasję? A jak u was wygląda przyszłość z jazdą konną?
Jeśli sprawia Ci to przyjemność, a wręcz "ciągnie Cię do tego" to jeździj, spełniaj swoje marzenia. U mnie wygląda to tak, że skakanie na moim koniu sprawia mi wielką przyjemność. Jeśli chcesz jeździć sportowo to to 40 zł na pewno nie będzie wyrzucone w błoto, jeśli chcesz wiązać przyszłość z końmi to jeździj, ucz się ;) Wszystko zależy od Ciebie :)
Ja jeżdżę konno dla przyjemności, nie zalezy mi na zawodach.. Ale mnie też to strasznie odpręża po ciężkim tygodniu w szkole ;) ni i przyszłość chce związać z końmi, niekoniecznie ma być to przyszłość sportowa
U mnie konie to całe moje życie i całą moją przyszłość wiążę z końmi. Jeździectwo to super pasja. Nie ma drugiego takiego sportu jak ten, w którym swoje radości z udanej jazdy można dzielić z koniem, w którym wiele zależy i od jeźdźca i od konia.Można całe życie jeździć dla samej przyjemności i moim zdaniem jazda konna wiele daje. Można również jeździć z koniem na zawody i też czerpać z tego przyjemność i satysfakcję. Zdobywać odznaki itd. to też jakieś wyróżnienie.Gdybym nie jeździła na treningi sportowe i nie miała planów zdawać na odznaki to bym trzymała konia na swojej działce i z radością jeździła na nim każdego dnia (wolne też bym mu dała;) nawet rekreacyjnie. To takie odetchnięcie od codzienności, od tej całej gonitwy za każdą sprawą i od wszelkich kłopotów czy obowiązków ;D
Ja bym bardzo chciała mieć własnego konia i wgl żyć cały czas z końmi, ale wiem że tak niestety nie będzie ;/ ale mam tam jakieś marzenie i już xd Ale bardzo chce jeździć bo codziennie w szkole myślę sobie tak: jeszcze przezyje 3 dni i nareszcie na konie ;)
Ja jeżdżę konno dla przyjemności, sama obecność przy mnie konia już jest radością. Przede wszystkim koń jest moim przyjacielem, do takiego możesz gadać o wszystkim i o niczym. Jazda mnie oręża, a skoki i sukcesy przynoszą wielką radość. Na zawody lubię jeździć, ponieważ lubię te emocje. Jeżdżę dwa lata i bez koni nie widzę sensu życia.
Wiesz co też sie nad tym zastanawiam, jeźdżę prawie rok i czasem są takie momenty że też chce skończyć z jazdą, ale kiedy popatrze na toczek czapsy i palcat i kiedy pojade na konie wiem że nie mogłabym z tym skończyć...
Jazda konna jest jak hipnoza trudno się z niej wyrwać... To coś wspaniałego... A możesz zrobić kurs instruktora i dorabiać w stadninie
na pytanie czy warto rozwijać się w jeździe konnej niestety musisz odpowiedzieć sama . !ja mam tańsze jazdy (25 zł za godzinę zegarową),ale stajnię mam z 15-20 kilometrów ode mnie.średnio daleko,ale cóż mimo tego,że pomiędzy mną a stajnią jest kilka ładnych kilometrów to mimo to mam zamiar dalej rozwijać się w kierunku jeździectwa.być może nigdy w jakichś zawodach nie wystartuję,ale bynajmniej odskoczę od rzeczywistości.nawet te 60 minut czasem nawet więcej daje mi wiele,bo mogę zapomnieć o tym co mnie martwi,(np.:moje niezbyt dobre oceny w szkole)trudzi czy jeszcze coś innego ...konia pewnie też nie będę miała,ale cóż nie każdemu pisane jest posiadanie własnego konia,nie sztuką jest kupić konia,ale potem go utrzymać . !chyba odbiegłam nieco od tematu,ale cóż własny koń to w sumie element odpowiedzi na twoje pytanie.mnie ciągnie na konie już po dwóch dniach od jazdy . :) a uwierz jeżdżę raz w tygodniu na godzinę ... godzina na cały tydzień . ? ! pewnie wielu z Was jeździ konno codziennie po dwie,trzy czy nawet cztery do pięciu godzin (no może trochę przesadziłam) to powiem,że Wam trochę zazdroszczę,tym co mają swoje konie też,ale tak troszeczkę.:)nie zawsze rodzice muszą mieć czas,chęci i przede wszystkim pieniądze na nasze zachcianki . !ja mam prawie cały strój jeździecki (bryczesy,palcat,kask,sztyblety...) pewnie,że chciałabym mieć tego więcej,ale niestety sprzęt jeździecki nie należy do tanich,a jazda konna to jeden z najdroższych sportów .ale mimo to ludzie chcą jeździć konno i jeżdżą.jeźdźców jest pewnie o wiele mniej niż miłośników motoryzacji,ale jakoś dajemy radę i jest nas coraz więcej . !cieszmy się . !:Dupsss... trochę się rozpisałam . ! trochę mnie poniosło . ! no,ale trudno mamy wiosnę,czyli najlepszą porę roku żeby jeździć konno,nie jest ani za gorąco ani za zimno jest w sam raz . !;)słoneczko świeci,ptaszki ćwierkają,konie rżą w stajniach czy boksach,bo czują wiosnę . !;)jedź w teren teraz kiesy jest śliczna pogoda to w 99% powiesz,że zostajesz nadal przy koniach.może to tylko mały kryzys . ?może na poprzedniej jeździe coś Ci nie wyszło i właśnie dlatego dodałaś ten post... ?na te pytania sama musisz sobie odpowiedzieć . !;Dpozdrawiam . !;)
karusia jak nie wiesz po co jeździsz sama sobie odpowiedzialas na o pytanie czujesz wiez do konia a on do ciebie i cie to odpreza !... to jest odpowiedz...ja jeżdze bo mysle o kursie instrukorski i kupnie swojego konia poprostu je kocham
ja już w sumie jako mały dzieciak, który lata po domu na czworaka kiedy tylko widziałam konia odrazu wzbudzał moje zainteresowanie. później jakoś jak miałam 6 lat wiecznie miałam jakieś kalendarze, naklejki i inne bajery z końmi. w sumie pojechałam do stadniny w której jeżdzę do dziś. [jakieś 15km ode mnie]. miałam tylko pooglądać konie. ale wtedy odbyła się moja pierwsza lekcja w życiu. raz na jakiś czas tam jeździłam. miałam dość długą przerwe, ajak miałam 9 lat pojechałam na obóz tam własnie. i od tamtego czasu jeżdzę regularniee. dwa-trzyrazy w tygodniu. : ) jeźdzę po to, żeby się odprężyć. czuje niesamowita więź z końmi. ufam im bezgranicznie. to coś niesamowitego. : )
Wg. mnie żadna godzina spędzona przy koniu nie jest zmarnowana. Gdyby nie te piękne zwierzęta to zwariowałabym... Nie mam niewiadomo ilu lat, ale w szkole mam problemy - wcale nie z nauką tylko z kolegą ... Zawsze konie odciągają mnie od problemów i rozmyślań typu " co dalej? ". Za każdym razem, chociaż przez tę godzinę - zabierają mnie do krainy marzeń. Są całym moim życiem! Ja swoją przyszłość wiążę z końmi. A jeśli chodzi o Ciebie - pokieruj się sercem. Jeśli jazda sprawia Ci przyjemność to nie przerywaj ;)
hmmm ja dla przyjemności, ale też po to zeby czasami móc pomóc mojemu młodszemu niepełnosprawnemu bratu dojść do formy (ma autyzm)wiecej o tym na blogu
Zadałam takie pytanie, ponieważ jeżdżę konno od 0,5 roku i mam wrażenie że mi się to do niczego nie przyda, wydaje te 40 zł w błoto, ale mimo wszystko chcę dalej jeździć konno, bo to mnie odpręża i czuję więź między koniem a mną. Bardzo dobrze idą mi skoki i galop. Kupiłam nawet 2 części stroju jeździeckiego. I tak w przyszłości prawdopodobnie nie będę mieć konia. Jak myślićie, warto nadal jeżdźić i rozwijać swoją pasję? A jak u was wygląda przyszłość z jazdą konną?
Jeśli sprawia Ci to przyjemność, a wręcz "ciągnie Cię do tego" to jeździj, spełniaj swoje marzenia. U mnie wygląda to tak, że skakanie na moim koniu sprawia mi wielką przyjemność. Jeśli chcesz jeździć sportowo to to 40 zł na pewno nie będzie wyrzucone w błoto, jeśli chcesz wiązać przyszłość z końmi to jeździj, ucz się ;) Wszystko zależy od Ciebie :)
Ja jeżdżę konno dla przyjemności, nie zalezy mi na zawodach.. Ale mnie też to strasznie odpręża po ciężkim tygodniu w szkole ;) ni i przyszłość chce związać z końmi, niekoniecznie ma być to przyszłość sportowa
ja mam własnego konia xD a to kupno konia to był spontan na maxa ;D
U mnie konie to całe moje życie i całą moją przyszłość wiążę z końmi. Jeździectwo to super pasja. Nie ma drugiego takiego sportu jak ten, w którym swoje radości z udanej jazdy można dzielić z koniem, w którym wiele zależy i od jeźdźca i od konia.Można całe życie jeździć dla samej przyjemności i moim zdaniem jazda konna wiele daje. Można również jeździć z koniem na zawody i też czerpać z tego przyjemność i satysfakcję. Zdobywać odznaki itd. to też jakieś wyróżnienie.Gdybym nie jeździła na treningi sportowe i nie miała planów zdawać na odznaki to bym trzymała konia na swojej działce i z radością jeździła na nim każdego dnia (wolne też bym mu dała;) nawet rekreacyjnie. To takie odetchnięcie od codzienności, od tej całej gonitwy za każdą sprawą i od wszelkich kłopotów czy obowiązków ;D
Ja bym bardzo chciała mieć własnego konia i wgl żyć cały czas z końmi, ale wiem że tak niestety nie będzie ;/ ale mam tam jakieś marzenie i już xd Ale bardzo chce jeździć bo codziennie w szkole myślę sobie tak: jeszcze przezyje 3 dni i nareszcie na konie ;)
Ja jeżdżę konno dla przyjemności, sama obecność przy mnie konia już jest radością. Przede wszystkim koń jest moim przyjacielem, do takiego możesz gadać o wszystkim i o niczym. Jazda mnie oręża, a skoki i sukcesy przynoszą wielką radość. Na zawody lubię jeździć, ponieważ lubię te emocje. Jeżdżę dwa lata i bez koni nie widzę sensu życia.
Wiesz co też sie nad tym zastanawiam, jeźdżę prawie rok i czasem są takie momenty że też chce skończyć z jazdą, ale kiedy popatrze na toczek czapsy i palcat i kiedy pojade na konie wiem że nie mogłabym z tym skończyć... Jazda konna jest jak hipnoza trudno się z niej wyrwać... To coś wspaniałego... A możesz zrobić kurs instruktora i dorabiać w stadninie
Są różni ludzie i dlaczego innego jeżdżą. niekórzy dla pieniędzy, niektórzy dla satysfakcji, dla hobby, dla postawionego sobie celu, dla schudnięcia,
na pytanie czy warto rozwijać się w jeździe konnej niestety musisz odpowiedzieć sama . !ja mam tańsze jazdy (25 zł za godzinę zegarową),ale stajnię mam z 15-20 kilometrów ode mnie.średnio daleko,ale cóż mimo tego,że pomiędzy mną a stajnią jest kilka ładnych kilometrów to mimo to mam zamiar dalej rozwijać się w kierunku jeździectwa.być może nigdy w jakichś zawodach nie wystartuję,ale bynajmniej odskoczę od rzeczywistości.nawet te 60 minut czasem nawet więcej daje mi wiele,bo mogę zapomnieć o tym co mnie martwi,(np.:moje niezbyt dobre oceny w szkole)trudzi czy jeszcze coś innego ...konia pewnie też nie będę miała,ale cóż nie każdemu pisane jest posiadanie własnego konia,nie sztuką jest kupić konia,ale potem go utrzymać . !chyba odbiegłam nieco od tematu,ale cóż własny koń to w sumie element odpowiedzi na twoje pytanie.mnie ciągnie na konie już po dwóch dniach od jazdy . :) a uwierz jeżdżę raz w tygodniu na godzinę ... godzina na cały tydzień . ? ! pewnie wielu z Was jeździ konno codziennie po dwie,trzy czy nawet cztery do pięciu godzin (no może trochę przesadziłam) to powiem,że Wam trochę zazdroszczę,tym co mają swoje konie też,ale tak troszeczkę.:)nie zawsze rodzice muszą mieć czas,chęci i przede wszystkim pieniądze na nasze zachcianki . !ja mam prawie cały strój jeździecki (bryczesy,palcat,kask,sztyblety...) pewnie,że chciałabym mieć tego więcej,ale niestety sprzęt jeździecki nie należy do tanich,a jazda konna to jeden z najdroższych sportów .ale mimo to ludzie chcą jeździć konno i jeżdżą.jeźdźców jest pewnie o wiele mniej niż miłośników motoryzacji,ale jakoś dajemy radę i jest nas coraz więcej . !cieszmy się . !:Dupsss... trochę się rozpisałam . ! trochę mnie poniosło . ! no,ale trudno mamy wiosnę,czyli najlepszą porę roku żeby jeździć konno,nie jest ani za gorąco ani za zimno jest w sam raz . !;)słoneczko świeci,ptaszki ćwierkają,konie rżą w stajniach czy boksach,bo czują wiosnę . !;)jedź w teren teraz kiesy jest śliczna pogoda to w 99% powiesz,że zostajesz nadal przy koniach.może to tylko mały kryzys . ?może na poprzedniej jeździe coś Ci nie wyszło i właśnie dlatego dodałaś ten post... ?na te pytania sama musisz sobie odpowiedzieć . !;Dpozdrawiam . !;)
KARUSIA . !przede wszystkim nie poddawaj się . !;D:):*
karusia jak nie wiesz po co jeździsz sama sobie odpowiedzialas na o pytanie czujesz wiez do konia a on do ciebie i cie to odpreza !... to jest odpowiedz...ja jeżdze bo mysle o kursie instrukorski i kupnie swojego konia poprostu je kocham
ja już w sumie jako mały dzieciak, który lata po domu na czworaka kiedy tylko widziałam konia odrazu wzbudzał moje zainteresowanie. później jakoś jak miałam 6 lat wiecznie miałam jakieś kalendarze, naklejki i inne bajery z końmi. w sumie pojechałam do stadniny w której jeżdzę do dziś. [jakieś 15km ode mnie]. miałam tylko pooglądać konie. ale wtedy odbyła się moja pierwsza lekcja w życiu. raz na jakiś czas tam jeździłam. miałam dość długą przerwe, ajak miałam 9 lat pojechałam na obóz tam własnie. i od tamtego czasu jeżdzę regularniee. dwa-trzyrazy w tygodniu. : ) jeźdzę po to, żeby się odprężyć. czuje niesamowita więź z końmi. ufam im bezgranicznie. to coś niesamowitego. : )
Wg. mnie żadna godzina spędzona przy koniu nie jest zmarnowana. Gdyby nie te piękne zwierzęta to zwariowałabym... Nie mam niewiadomo ilu lat, ale w szkole mam problemy - wcale nie z nauką tylko z kolegą ... Zawsze konie odciągają mnie od problemów i rozmyślań typu " co dalej? ". Za każdym razem, chociaż przez tę godzinę - zabierają mnie do krainy marzeń. Są całym moim życiem! Ja swoją przyszłość wiążę z końmi. A jeśli chodzi o Ciebie - pokieruj się sercem. Jeśli jazda sprawia Ci przyjemność to nie przerywaj ;)
hmmm ja dla przyjemności, ale też po to zeby czasami móc pomóc mojemu młodszemu niepełnosprawnemu bratu dojść do formy (ma autyzm)wiecej o tym na blogu