Nie wiem nawet skąd oni o tej porze roku biorą trawę nadającą się do skoszenia. Ale skoro koszą to jest to małe pastwisko i chcąc mieć cały czas trawę, trzeba kombinować. Pewnie chcą przyspieszyć wzrost lepszej trawy bo w tym roku pastwiska zazielenią się później niż w tamtym.
Trawa lepiej rośnie, kiedy jest przycinana, czy to przez kosiarkę, czy przez pasące się zwierzęta, oczywiście nie za mocno i w dobrym czasie. Inna sprawa, czy pastwisko, po którym konie chodzą non stop, długo przetrwa i czy konie nie zadepczą młodej trawy po zimie(chociaż w tym roku to na przykład u mnie zimy w sumie nie było, i z jednej strony dobrze, bo przez prawie całkowity brak śniegu nie będzie roztopów i powodzi, ale z drugiej nie tak bardzo, bo jest bardziej sucho).
nie wiem poco kosić trawę ale powiem że mam kuca który robi za kosiarkę kilka dni i trawa znika więc poco ją kosić chyba po to żeby mieć ładny trawniczek na pastwisku jeszcze wo gule niech posadzą tam kwiatki i ogródek zrobią.
Ekhem... wiesz, jest pewna różnica pomiędzy tym, że chcesz mieć ładny trawniczek, a tym, że dbasz o pastwisko, żeby konie miały co jeść, więc nie wiem, jak z tematu łąkarstwa i utrzymania darni zeszliśmy na kwiatki i nabijanie się z ludzi, którzy koszą trawę. Czasami nie wiem, czy mam traktować Twoje posty serio, czy śmiać się razem z Tobą, kiedy odpisuję.
Bo konie nie zjadaja wszystkiego. Po dluzszym czasie bez koszenia pozostalosci bedziemy miec na lace lasy chwastow. Jezeli mamy duzo dzikiego pastwiska i mase trawy, to nie jest to wielki problem, ale jesli dysponujemy malutkimi laczkami to po jakims czasie konie nie beda mialy co jesc.
HejWiecie może po co koniom kosić trawę na pastwisku (wiosną)? Spotkałam się tym w jednej stajni...ZawszeInna
Nie wiem nawet skąd oni o tej porze roku biorą trawę nadającą się do skoszenia. Ale skoro koszą to jest to małe pastwisko i chcąc mieć cały czas trawę, trzeba kombinować. Pewnie chcą przyspieszyć wzrost lepszej trawy bo w tym roku pastwiska zazielenią się później niż w tamtym.
Trawa lepiej rośnie, kiedy jest przycinana, czy to przez kosiarkę, czy przez pasące się zwierzęta, oczywiście nie za mocno i w dobrym czasie. Inna sprawa, czy pastwisko, po którym konie chodzą non stop, długo przetrwa i czy konie nie zadepczą młodej trawy po zimie(chociaż w tym roku to na przykład u mnie zimy w sumie nie było, i z jednej strony dobrze, bo przez prawie całkowity brak śniegu nie będzie roztopów i powodzi, ale z drugiej nie tak bardzo, bo jest bardziej sucho).
nie wiem poco kosić trawę ale powiem że mam kuca który robi za kosiarkę kilka dni i trawa znika więc poco ją kosić chyba po to żeby mieć ładny trawniczek na pastwisku jeszcze wo gule niech posadzą tam kwiatki i ogródek zrobią.
Ekhem... wiesz, jest pewna różnica pomiędzy tym, że chcesz mieć ładny trawniczek, a tym, że dbasz o pastwisko, żeby konie miały co jeść, więc nie wiem, jak z tematu łąkarstwa i utrzymania darni zeszliśmy na kwiatki i nabijanie się z ludzi, którzy koszą trawę. Czasami nie wiem, czy mam traktować Twoje posty serio, czy śmiać się razem z Tobą, kiedy odpisuję.
Bo konie nie zjadaja wszystkiego. Po dluzszym czasie bez koszenia pozostalosci bedziemy miec na lace lasy chwastow. Jezeli mamy duzo dzikiego pastwiska i mase trawy, to nie jest to wielki problem, ale jesli dysponujemy malutkimi laczkami to po jakims czasie konie nie beda mialy co jesc.
Przepraszam, ale nie mogę...Malutkie laczki: