Reklama
  • galoopem2012-12-29 19:29:37

    Jakie jest wasze podejście do skoków ?Jedziecie na ilość/wysokość czy jakość ?Macie jakieś obawy, czy jesteście zawsze pewne/pewni ?Kiedy zwiększacie wysokość przeszkód ?

  • emolkaa 2012-12-29 20:07:09

    Uwielbiam skakać (zarówno na parkurze jak i w terenie coś maleńkiego). Lubię tą adrenalinę przed każdą przeszkodą ;) Oczywiście chodzi o technikę, czyli jakość. Zwiększam wysokość (tzn instruktor ;p) gdy kilka razy z rzędu dana przeszkoda mi wyjdzie. Oczywiście są jakieś granice ;D 

  • Shango 2012-12-29 20:22:05

    Skoki są dla mnie przede wszystkim przyjemnością i wariantem rozwoju jeździeckiego w innym kierunku. Staram się poznać jak najwięcej "rodzajów" jeździectwa i form opieki nad koniem, interesują mnie zatem i skoki, i ujeżdżenie, i powożenie oraz konie od zimnokrwistych po najmniejsze kucyki, naturalne, wolnowybiegowe metody chowu jak i te stosowane w wysokim sporcie. Sama nie mam jednak aspiracji sportowych.Cieszę się gdy treningi są jak najbardziej urozmaicone. Jest to dobre i dla konia, i dla mnie. Tak więc skaczemy na przemian: na jednym treningu szereg gimnastyczny, na  innym skupiamy się na najazdach, czy technice, a na jeszcze innnym pozwalamy sbie na wyższą przeszkodę. Takim sposobem zaspokaja się moją potrzebę jakości (jestem troszeczkę perfekcjonistką), ale też można się od czasu do czasu wyhulać, co bardzo lubię. Zawsze jednak trening staramy się kończyć dobrym skokiem, jeżeli wyszło pod koniec jazdy bardzo fajnie to odpuszczam sobie już skok wyższy, by nie psuć osiągniętego efektu.Nie mam strachu przed jazdą, tyczy się to zarówno terenów jak i skoków. W pewnych sytuacjach jednak sobie odpuszczam. Jestem już na tyle świadoma mechaniki ruchu konia i to jak wpływa na nią jeździec na grzbiecie, że jeśli wiem, że jakaś przeszkoda jest ponad moje możliwości, kondycję tymczasową lub na styku możliwości konia, na którym skaczę, i, mimo, że bez problemu utrzymałabym się na niej na grzbiecie, to będzie to skok bez równowagi i prawdopodobnie przeszarpany, a więc nie przyjemny ani dla konia, ani dla mnie, zwyczajnie rezygnują z niego.  Wracam do tego wariantu szkolenia kiedy będe czuła się już "na siłach",a koń na pomocach i pod pełną kontrolą poradzi sobie z elementem o stopień niższym/łatwiejszym.Przeszkode podwyższam po pierwsze po rozprężeniu, gdy przechodzi się już do "właściwego" treningu. Następne podwyższenia następują gdy skok i najazd wyjdą prawidłowo i w równowadze, najlepiej kilka razy. Obniżam zaś gdy koń wyłamie, dopiero po poprawnym skoku wracając do poprzedniej wysokości.Pozdrawiam

  • horsenka97 2012-12-29 22:51:04

    Uwielbiam skakać! Muszę przyznać, że często mam pietra kiedy najeżdżam na wysokie przeszkody, ale kocham to robić! Dla mnie bardziej liczy się jakość, ale połączona z wysokością. Dobre najazdy, odpowiednia ilość foule, czas. Czasami śmieję się sama z siebie, bo np. wychodzę z zakrętu, wjeżdżam w "światło przeszkody", jak mówi moja trenerka i im bliżej się znajduję, tym bardziej widzę, jaki ten okser szeroki i wielki. Wtedy zaczynam się modlić pod nosem, albo wgl coś tam gadać do konia XD Zastrzyk adrenaliny nigdy nie jest zły. Wysokość zwiększam w trakcie treningu, jak dobrze jest najechana przeszkoda i jakość skoku nie jest zła to zwiększam ;]

  • Reklama
  • redakcja 2012-12-30 15:16:26

    Jezdze tak żeby nei spaść i żeby ładnie się z koniem zgrywać. Kiedy na danej wysokości przeszkody mam wszystko dopracowane wtedy poprzeczka idzie w górę.Jak będziesz nie pewna to koń to wyczuje i ci wyłami lub coś w tym stylu.

  • Oczy Nocy 2012-12-30 15:49:54

    A ja mam inne podejście od Was. :) Ja nie lubię skakać. Jak dla mnie jest to nie przyjemne i chyba trochę się boję. Skakałam przeszkody tak do 50 cm około. Mniej boje się przeszkód w terenie, bardziej tych na ujeżdżalni. I w sumie sam najazd jest ok, odbicie też spoko, ale moment opadania jest straszny i nie fajny :/ Jeżdziłam na kilku koniach i na żadnym skakanie nie było fajne :/

  • agaz1994 2013-01-01 18:32:16

    Ważna jest technika. Jesli sie dobrze nauczysz skakać niskie przeszkody nie bedziesz miała problemu z wyższymi. U mnie sie to sprawdziło. Technika bardzo ważna :)

  • redakcja 2013-01-02 16:59:22

    Ja lubię skoki. Nie staram się żeby były wysokie i żeby było ich dużo. Lepiej jest skoczyć jedną niższą przeszkodę niż cały szereg przeszkód bez równowagi. Jak czasami jadę na wyższą przeszkodę to trochę mam obawy, ale gdy koń się wybije to już jestem pewna, że wszystko pójdzie dobrze :D. Na początku jazdy są niskie przeszkody żeby rozgrzać konia no i samego siebie. A później gdy wychodzą te niskie to się podwyższa kilka razy skacze i później albo dodaje się drugą przeszkodę lub się podwyższa. Oczywiście są limity, co jest dla mnie oczywiste i prawidłowe.

  • Reklama
  • artur79 2013-01-03 06:52:28

    myślę, że to nie dlatego że skoki są złe tylko gdzieś popełniasz błąd że lądowanie jest dla Ciebie nie przyjemne. może to być po prostu nie trzymanie się kolanami i resztą siodła. Jak znajdziesz przyczynę zobaczysz jakie skoki fajne są :)_

  • FunnyAffair 2013-01-03 19:41:16

    Moje podejście do skoków jest takie, że jak nie jestem pewna, to nie skocze... Chodzi o to, że jeśli ja się troche waham, boje się, czy nie jestem pewna... nie wiem jak opisać to uczucie... to mój koń to wyczuje i zwieje sprzed przeszkody. Nie zawsze dlatego... Bo prawda jest taka, że koń ma dopiero 5 lat i skacze można powiedzieć od końca sezonu wiosennego. I sprzed nowej przeszkody lubi zwiać, ale gdy jestem pewna siebie, to nawet nową przeskoczymy bez wahania. Dlatego od jakiegoś czasu staram się zawsze jechać pewnie i pchać ją do tego skoku, równym tępem. Narazie skaczę spokojnie trener mi może tak najwyższą ustawił z ponad 80 cm. Ale że mój koń ma niespożytą energię i zapał do skoków, to często takie skacze na 1 metr ^^. Na początku jak skakałam na niej bez wskazówki, to mi się wybijała 2 m przed przeszkoda... I czasem trudno jest ją tak przeyrzymać do samej przeszkody, ale jakos daje rade. Ja skaczę na jakość, ale jak napisałam wyżej, to czasem mi skoczy z daleka (bardzo żadko, jak jej nie dopilnuje) a czasem o pół metra wyżej (ale to już niezależne ode mnie). może w lecie zwiększymy wysokość skoków ^^

  • Nachrapnik 2013-01-03 21:30:52

    Skoki to świetne uczucie jeśli masz dobrego konia.Na każdym trzeba się nauczyć jeździć, ale osobiście mi lepiej jeździ się na tych ""pewniejszych"".Mogę skupić się wtedy dokładnie na odpowiedniej pozycji i jakości najazdu.Bo nie ukrywając, na koniu wyłamującym trzeba jeszcze skupić uwagę na tym czy nie pójdzie w bok.Cudowne uczucie, nie do opisania(bez względu na wysokość).Dobry sposób na uwieńczenie treningu rekreanta:)



Reklama
Reklama