Potrzebuje waszej pomocy. Nie wiem czy kupić podkładkę futerkowa dla konia. Czy byłaby ona potrzebna przy tym że ja na koniu nie anglezuję gdyż ma bardzo drobny kłus i lepiej kłusować w pełnym siedzie. A chce też teraz bardziej trenować skoki. Jak myślicie przydałaby się? I jaka jest lepsza medyczna czy z owczej wełny?
Jak nie anglezujesz to zacznij, koń ci podziękuje.Pytanie jakie masz siodło. Jeśli jest dobrze dopasowane na szerokość, to z podkładką może stać się za wąskie. Podkładka pomoże, jeśli siodło jest ciut za szerokie, ewentualnie jeśli trzeba podnieść przedni albo tylny łęk - wtedy potrzebna będzie korekcyjna.
To niedobrze. To oznaka jakichś problemów - bólu, błędów w wyszkoleniu konia, ewentualnie błędów popełnianych przez jeźdźca. Na tym się trzeba skupić w pierwszej kolejności, nie na treningu skokowym.To twój koń? Sprawdź dopasowanie siodła, poprawność osiodłania. Masz jakąś pomoc z ziemi?
Siodło jest dobrze dopasowane ale musi mieć podogonie. Temu myślałam nad podkładka żeby jej pleców nie odbić. Trochę chyba by coś to dało. Ale nie wiem temu pytam tutaj
Dziwny jest fakt, że koń nie okazuje bolesności przy kłusie wysiadywanym, a robi to przy poprawnym anglezowaniu (a piszesz, że jeździsz wiele lat więc zakładam, że jest poprawne). Co do podkładek to w wielu stajniach używanie ich jest wręcz obowiązkowe, ja także jestem ich zwolenniczką. Polecam Ci żel pod siodło, bardzo fajnie amortyzuje wstrząsy, nie "dogrzewa" dodatkowo pleców, jak to robią futra, a przy tym jest na tyle cienki, że nie wpływa w większym stopniu na rozmiar siodła.Nie bierz się za skoki jeżeli koń ma problemy z takimi podstawami. Każdy krok można w pewnym zakresie wydłużyć, a drobniąc malutkimi kroczkami i tak parkuru nie przejedziesz, nie wspominając już o konsekwencjach zdrowotnych i psychicznych wzg. konia.
A co ma podogonie do odbicia pleców? Powtarzam pytanie - czy masz pomoc z ziemi? Instruktora, kogoś doświadczonego?Zamiast podkładkami należy zająć się znalezieniem przyczyny problemów w kłusie. Bo zarówno drobienie, jak i wściekanie się i uciekanie spod jeźdźca przy próbach anglezowania są oznakami problemów. Może to być problem ze zdrowiem konia albo z twoją jazdą.Shango w jaki sposób futro dogrzewa plecy? Jeśli to owcza wełna, to wręcz przeciwnie, chociaż podkładka umieszczona między czaprakiem a siodłem ma niewielki wpływ na temperaturę grzbietu.
Spora cześć żeli nawet po zdjęciu z konia pozostaje lekko chłodna- miało wyjść najbardziej w tę stronę. Napisałam dogrzewanie w cudzysłowiu- nie chodzi o zapacanie, przegrzewanie czy "kiszenie" grzbietu, ale o ciepło spowodowane większą warstwa materiału, poza tym wełna, nawet ta naturalna izoluje, czyli trzyma ciepło, dlatego z wełny robi się głównie zimowe ubrania. Przy grubszych podkładkach szczególnie latem widać, że koń jest bardziej mokry pod siodłem przy takiej samej ilości pracy. Nie jest to nie wiadomo jaka różnica, a sama lubię podkładki wełniane, jeśli te są naturalne. Wydaje mi się, że w tym przypadku żel będzie jednak lepszy.
Chłód żelu to jedynie złudzenie, tak jak chłód metalu czy wody - każdy materiał ma taką samą temperaturę jak otoczenie.Wełna izoluje - czyli utrzymuje temperaturę, nie ciepło. Człowiek najbardziej potrzebuje izolacji zimą, stąd zimowe ubrania wełniane. Ale w wełnę ubierają się również plemiona pustynne - czyżby dla rozgrzania? Wełniane skarpety chronią stopy przed odparzeniami w środku upalnego lata. Przy grubszych podkładkach szczególnie latem widać, że koń jest bardziej mokry pod siodłem przy takiej samej ilości pracy. Naprawdę? Rzeczywiście robiłaś porównania? Jedyne co jest możliwe, to że podkładka bardziej równomiernie rozkłada ciężar słabo dopasowanego siodła, dzięki czemu odcisk potu jest większy, bez suchych plam. A to akurat dobrze, ale nie ma nic wspólnego z grzaniem.
Ćwiczymy kłus. Jest coraz lepiej, zaczyna być wydłużony i koń już o tym pamięta. Przypominam że to jest hucuł. Widać po niej że nie zależnie jak idzie kłusem jej wygodniej jest jak ktoś nie anglezuje. Nie tylko ja ale koleżanki jeździły i było tak samo. Inne konie tak nie maja jak ja jeżdze a jeżdżę od bardzo dawna. Pomoc w każdej chwili mam. Więc?
Więc trzeba znaleźć przyczynę, dla której koniowi przeszkadza anglezowanie. Bo to nie jest normalne. Zwłaszcza, jeśli dzieje się tak pod różnymi jeźdźcami, bo to oznacza, że problem leży "w koniu". Coś go boli, sprzęt źle leży, może coś innego.Hucuł nie hucuł, wściekać się i uciekać spod jeźdźca anglezującego nie powinien.
@jestemzlasu Kiedy pracuję z jakimkolwiek koniem zawszę obserwuję jak reaguje na pracę, danego jeźdźca oraz dany sprzęt, by dobrać dla niego najbardziej komfortowe rozwiązanie. Ty tego nie robisz? Są materiały które apsorbują ciepło szybciej i takie, które robią to wolniej. Nawet jeżeli chłód żelu jest tylko pozorny (choć nie do końca, bo "przejmuje" on ciepło wydzielane przez grzbiet dużo wolniej,czyli dłużej utrzymuje temperaturę wcześniejszą, temperaturę otoczenia, w którym był przechowywany) to takie uczucie chłodu odbiera także koń, co może wpłynąć na komfort jego pracy. Przyznaje jednak, że są to zmiany minimalne w stosunku do futerka i nie wypływają na różnicę w użytkowaniu obydwu rodzajów podkładek. Jeżeli koń jest używany rekreacyjnie, a siodło nie jest dopasowane idealnie (a w przypadku koni rekreacyjnych mało prawdopodobne, że jest) i pozostawia mały margines na dopasowanie to polecam użyć jakiejkolwiek podkładki (choćby grubszego, "miększego" czapraka) z szacunku dla pleców konia, które i tak pracują w takim wypadku nad wyraz ciężko.
Potrzebuje waszej pomocy. Nie wiem czy kupić podkładkę futerkowa dla konia. Czy byłaby ona potrzebna przy tym że ja na koniu nie anglezuję gdyż ma bardzo drobny kłus i lepiej kłusować w pełnym siedzie. A chce też teraz bardziej trenować skoki. Jak myślicie przydałaby się? I jaka jest lepsza medyczna czy z owczej wełny?
Jak nie anglezujesz to zacznij, koń ci podziękuje.Pytanie jakie masz siodło. Jeśli jest dobrze dopasowane na szerokość, to z podkładką może stać się za wąskie. Podkładka pomoże, jeśli siodło jest ciut za szerokie, ewentualnie jeśli trzeba podnieść przedni albo tylny łęk - wtedy potrzebna będzie korekcyjna.
Staram się ale wtedy ona przyspiesza i się wścieka jak anglezuje.
To niedobrze. To oznaka jakichś problemów - bólu, błędów w wyszkoleniu konia, ewentualnie błędów popełnianych przez jeźdźca. Na tym się trzeba skupić w pierwszej kolejności, nie na treningu skokowym.To twój koń? Sprawdź dopasowanie siodła, poprawność osiodłania. Masz jakąś pomoc z ziemi?
Siodło jest dobrze dopasowane ale musi mieć podogonie. Temu myślałam nad podkładka żeby jej pleców nie odbić. Trochę chyba by coś to dało. Ale nie wiem temu pytam tutaj
Dziwny jest fakt, że koń nie okazuje bolesności przy kłusie wysiadywanym, a robi to przy poprawnym anglezowaniu (a piszesz, że jeździsz wiele lat więc zakładam, że jest poprawne). Co do podkładek to w wielu stajniach używanie ich jest wręcz obowiązkowe, ja także jestem ich zwolenniczką. Polecam Ci żel pod siodło, bardzo fajnie amortyzuje wstrząsy, nie "dogrzewa" dodatkowo pleców, jak to robią futra, a przy tym jest na tyle cienki, że nie wpływa w większym stopniu na rozmiar siodła.Nie bierz się za skoki jeżeli koń ma problemy z takimi podstawami. Każdy krok można w pewnym zakresie wydłużyć, a drobniąc malutkimi kroczkami i tak parkuru nie przejedziesz, nie wspominając już o konsekwencjach zdrowotnych i psychicznych wzg. konia.
A co ma podogonie do odbicia pleców? Powtarzam pytanie - czy masz pomoc z ziemi? Instruktora, kogoś doświadczonego?Zamiast podkładkami należy zająć się znalezieniem przyczyny problemów w kłusie. Bo zarówno drobienie, jak i wściekanie się i uciekanie spod jeźdźca przy próbach anglezowania są oznakami problemów. Może to być problem ze zdrowiem konia albo z twoją jazdą.Shango w jaki sposób futro dogrzewa plecy? Jeśli to owcza wełna, to wręcz przeciwnie, chociaż podkładka umieszczona między czaprakiem a siodłem ma niewielki wpływ na temperaturę grzbietu.
Spora cześć żeli nawet po zdjęciu z konia pozostaje lekko chłodna- miało wyjść najbardziej w tę stronę. Napisałam dogrzewanie w cudzysłowiu- nie chodzi o zapacanie, przegrzewanie czy "kiszenie" grzbietu, ale o ciepło spowodowane większą warstwa materiału, poza tym wełna, nawet ta naturalna izoluje, czyli trzyma ciepło, dlatego z wełny robi się głównie zimowe ubrania. Przy grubszych podkładkach szczególnie latem widać, że koń jest bardziej mokry pod siodłem przy takiej samej ilości pracy. Nie jest to nie wiadomo jaka różnica, a sama lubię podkładki wełniane, jeśli te są naturalne. Wydaje mi się, że w tym przypadku żel będzie jednak lepszy.
Chłód żelu to jedynie złudzenie, tak jak chłód metalu czy wody - każdy materiał ma taką samą temperaturę jak otoczenie.Wełna izoluje - czyli utrzymuje temperaturę, nie ciepło. Człowiek najbardziej potrzebuje izolacji zimą, stąd zimowe ubrania wełniane. Ale w wełnę ubierają się również plemiona pustynne - czyżby dla rozgrzania? Wełniane skarpety chronią stopy przed odparzeniami w środku upalnego lata. Przy grubszych podkładkach szczególnie latem widać, że koń jest bardziej mokry pod siodłem przy takiej samej ilości pracy. Naprawdę? Rzeczywiście robiłaś porównania? Jedyne co jest możliwe, to że podkładka bardziej równomiernie rozkłada ciężar słabo dopasowanego siodła, dzięki czemu odcisk potu jest większy, bez suchych plam. A to akurat dobrze, ale nie ma nic wspólnego z grzaniem.
Ćwiczymy kłus. Jest coraz lepiej, zaczyna być wydłużony i koń już o tym pamięta. Przypominam że to jest hucuł. Widać po niej że nie zależnie jak idzie kłusem jej wygodniej jest jak ktoś nie anglezuje. Nie tylko ja ale koleżanki jeździły i było tak samo. Inne konie tak nie maja jak ja jeżdze a jeżdżę od bardzo dawna. Pomoc w każdej chwili mam. Więc?
Więc trzeba znaleźć przyczynę, dla której koniowi przeszkadza anglezowanie. Bo to nie jest normalne. Zwłaszcza, jeśli dzieje się tak pod różnymi jeźdźcami, bo to oznacza, że problem leży "w koniu". Coś go boli, sprzęt źle leży, może coś innego.Hucuł nie hucuł, wściekać się i uciekać spod jeźdźca anglezującego nie powinien.
Rozumiem. Dzięki za pomoc. Czyli jako tak podkładki nie kupować żadnej?
Nie wiem czy nie kupować. Zależy od dopasowania siodła do konia. Nikt tego telepatycznie nie oceni.
@jestemzlasu Kiedy pracuję z jakimkolwiek koniem zawszę obserwuję jak reaguje na pracę, danego jeźdźca oraz dany sprzęt, by dobrać dla niego najbardziej komfortowe rozwiązanie. Ty tego nie robisz? Są materiały które apsorbują ciepło szybciej i takie, które robią to wolniej. Nawet jeżeli chłód żelu jest tylko pozorny (choć nie do końca, bo "przejmuje" on ciepło wydzielane przez grzbiet dużo wolniej,czyli dłużej utrzymuje temperaturę wcześniejszą, temperaturę otoczenia, w którym był przechowywany) to takie uczucie chłodu odbiera także koń, co może wpłynąć na komfort jego pracy. Przyznaje jednak, że są to zmiany minimalne w stosunku do futerka i nie wypływają na różnicę w użytkowaniu obydwu rodzajów podkładek. Jeżeli koń jest używany rekreacyjnie, a siodło nie jest dopasowane idealnie (a w przypadku koni rekreacyjnych mało prawdopodobne, że jest) i pozostawia mały margines na dopasowanie to polecam użyć jakiejkolwiek podkładki (choćby grubszego, "miększego" czapraka) z szacunku dla pleców konia, które i tak pracują w takim wypadku nad wyraz ciężko.
dzisiaj przymierzyłam podkładkę koleżanki. I chyba nic z tego siodło poszło do góry a w tej sytuacji boki siodła trochę odchodzą od konia.