Jak rozpoznać czy koń ma podstawiony zad ? z siodła to wyczuję, bo koń jest bardziej elastyczniejszy, ale jak patrzysz na konia to po czym to widać ?Pytałam o to ostatnio instruktora i powiedział, że gdy koń podstawia zad to ślad nóg tylnych przekracza ślad przednich nóg i zad się trochę obniża. Znacie jeszcze jakieś znaki rozpoznawcze ? :)Pracuję z klaczką z poniższego zdjęcia, ma ona podstawiony zad ? :)
moim zdaniem ma, ale ze zdjęcia trochę ciężko wywnioskowac. Jest zebrana a podstawianie zadu idzie w parze z zebraniem. Ja też pracuję z młoda klaczą i podstawia zad w stępie i kłusie. Szczerze mówiąc nie zwróciłam uwagi czy czuję to z siodła, czy nie ;)
Mylisz pojęcia ganaszowania z zebraniem. To że koń ma ustawioną głowę nie oznacza że jest zebrany. Zebranie to duży stopień zaawansowania konia. Jedyne co się zgadza w pewnym stopniu to to, że zebranie idzie w parze z podstawionym zadem. Ale na zdjęciu nie widać ani zebrania ani podstawionego zadu. Koń na zdjęciu jest uwalony na przodzie. Wisi na wodzach. Koń zebrany ma nisko zad, nogi tylne wkraczają głęboko pod kłodę, grzbiet jest zaokrąglony a nie wklęsły jak na zdjęciu, a cały przód konia sprawia wrażenie lekko uniesionego względem tyłu. Z wkraczaniem tylnymi nogami pod kłodę trzeba też uważać, bo np. koń który jest dość krótki będzie nawet przekraczał co wcale nie będzie znaczyło że ma podstawiony zad. Z kolei koń bardzo długi będzie miał ciężko dokraczać nawet jak zad będzie bardzo zaangażowany i podstawiony. Koń ma tylko ustawioną głowę (na mój gust nawet trochę za nisko). Zwróć że nie widać nawet minimalnego zaokrąglenia grzbietu, co jest automatycznym skutkiem podstawienia zadu.
dziękuję za odpowiedzi :) wiolas22, napisałaś, ze koń jest uwalony na wodzach. widzę, że masz na ten temat pojęcie, więc wytłumaczysz mi jak zrobić, aby koń miał podstawiony zad?wiem też, że żeby koń podstawił zad może głowę mieć ustawioną naturalnie, jednak mój instruktor tłumaczy mi żebym ściągała konia w dół i dawała łydkę jak już będzie miał łeb nisko i w tedy powinien podstawić zad.opiszesz mi na czym to wszystko polega ?z góry dziękuję ! :)
To co mówi ci instruktor może czemuś służyć. Jednak zaczynanie nauki podstawiania konia od jego głowy powoduje właśnie to, że albo koń nauczy się wisieć na wodzy albo chować się za wędzidło. Te dwie rzeczy dają złudne poczucie że głowa jest prawidłowo ułożona. Jednak wbrew wielu opiniom samo ustawienie głowy ma się nijak to podstawienia konia. Podstawienie zadu powinno być priorytetową rzeczą w szkoleniu konia dlatego, że koń ma "napęd na tył". Więc tak naprawdę to zad odgrywa najważniejszą rolę. Przede wszystkim musisz wiedzieć/czuć kiedy ten zad jest zaangażowany. Koń staje się bardziej miękki, sprężysty. Jak koń zaangażuje zad to i grzbiet trochę mu się zaokrągli więc będziesz czuła jakbyś siedziała odrobinę wyżej. Ja poradziłabym odpuścić trochę skupianie się na głowie a pilnować pracy zadu. Pilnuj aby koń jechał stale w równym tempie, dużo wolt, ósemek itp. ćwiczeń które wspomagają pracę zadu. Nie pozwalaj zwalniać na zakrętach czy woltach. Dobrze działa też cavaletti które wymusza pracę grzbietu. Poza tym dużo przejść, najpierw stęp-kłus-stęp. Jak to będzie szło sprawnie i płynnie to przejdź to przejść kłus-galop-kłus. Nie ściągaj głowy konia na siłę w dół. Staraj się trzymać stały kontakt, bez szarpnięć czy majzlowania w pysku. Do każdego przejścia przygotowuj konia półparadą. Jak poczujesz ciężar na wodzach to znaczy że koń się uwala na przodzie, wtedy mocniejsza łydka i półparada. Jak koń odpuszcza to ty też dajesz trochę luzu żeby zrozumiał o co chodzi. Koń odpowiednio ustawiony mimo że ma głowę w dole nie obciążą ci rąk tak jakby kilkanaście kilo wisiało na wodzach, tylko jest na kontakcie a mimo to czujesz tylko niewielki nacisk na wodze.
dziękuję bardzo za odpowiedź :) dopytam jeszcze na jeździe dokładnie instruktora i moje starsze koleżanki ze stajni, żeby jeszcze dokładniej to zrozumieć, bo czytając nie dokońca wiem :) wezmę jeszcze bardziej doświadczonego konia na lekcje i powiem, żeby mi mowiono jak ma podstawiony zad, a jak nie, żebym nauczyła się to wyczuwać :)jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :)
To wszystko bardzo trudno wytłumaczyć słowami a co dopiero pisząc. Najlepiej będzie jak zrobisz tak jak piszesz. Weź najbardziej doświadczonego konia, który nie ma problemów z podstawieniem zadu ani ogólnym ustawieniem. Ktoś z ziemi niech pokrzyczy na ciebie, wtedy będzie łatwiej zrozumieć o co w tym chodzi.
Jak rozpoznać czy koń ma podstawiony zad ? z siodła to wyczuję, bo koń jest bardziej elastyczniejszy, ale jak patrzysz na konia to po czym to widać ?Pytałam o to ostatnio instruktora i powiedział, że gdy koń podstawia zad to ślad nóg tylnych przekracza ślad przednich nóg i zad się trochę obniża. Znacie jeszcze jakieś znaki rozpoznawcze ? :)Pracuję z klaczką z poniższego zdjęcia, ma ona podstawiony zad ? :)
moim zdaniem ma, ale ze zdjęcia trochę ciężko wywnioskowac. Jest zebrana a podstawianie zadu idzie w parze z zebraniem. Ja też pracuję z młoda klaczą i podstawia zad w stępie i kłusie. Szczerze mówiąc nie zwróciłam uwagi czy czuję to z siodła, czy nie ;)
Mylisz pojęcia ganaszowania z zebraniem. To że koń ma ustawioną głowę nie oznacza że jest zebrany. Zebranie to duży stopień zaawansowania konia. Jedyne co się zgadza w pewnym stopniu to to, że zebranie idzie w parze z podstawionym zadem. Ale na zdjęciu nie widać ani zebrania ani podstawionego zadu. Koń na zdjęciu jest uwalony na przodzie. Wisi na wodzach. Koń zebrany ma nisko zad, nogi tylne wkraczają głęboko pod kłodę, grzbiet jest zaokrąglony a nie wklęsły jak na zdjęciu, a cały przód konia sprawia wrażenie lekko uniesionego względem tyłu. Z wkraczaniem tylnymi nogami pod kłodę trzeba też uważać, bo np. koń który jest dość krótki będzie nawet przekraczał co wcale nie będzie znaczyło że ma podstawiony zad. Z kolei koń bardzo długi będzie miał ciężko dokraczać nawet jak zad będzie bardzo zaangażowany i podstawiony. Koń ma tylko ustawioną głowę (na mój gust nawet trochę za nisko). Zwróć że nie widać nawet minimalnego zaokrąglenia grzbietu, co jest automatycznym skutkiem podstawienia zadu.
W takim razie przepraszam za pomyłkę. U mnie niestety tak uczą :/ Planuję zmienić stajnie, jeśli znajdę jakąś lepszą, albo chociaż intruktora.
dziękuję za odpowiedzi :) wiolas22, napisałaś, ze koń jest uwalony na wodzach. widzę, że masz na ten temat pojęcie, więc wytłumaczysz mi jak zrobić, aby koń miał podstawiony zad?wiem też, że żeby koń podstawił zad może głowę mieć ustawioną naturalnie, jednak mój instruktor tłumaczy mi żebym ściągała konia w dół i dawała łydkę jak już będzie miał łeb nisko i w tedy powinien podstawić zad.opiszesz mi na czym to wszystko polega ?z góry dziękuję ! :)
To co mówi ci instruktor może czemuś służyć. Jednak zaczynanie nauki podstawiania konia od jego głowy powoduje właśnie to, że albo koń nauczy się wisieć na wodzy albo chować się za wędzidło. Te dwie rzeczy dają złudne poczucie że głowa jest prawidłowo ułożona. Jednak wbrew wielu opiniom samo ustawienie głowy ma się nijak to podstawienia konia. Podstawienie zadu powinno być priorytetową rzeczą w szkoleniu konia dlatego, że koń ma "napęd na tył". Więc tak naprawdę to zad odgrywa najważniejszą rolę. Przede wszystkim musisz wiedzieć/czuć kiedy ten zad jest zaangażowany. Koń staje się bardziej miękki, sprężysty. Jak koń zaangażuje zad to i grzbiet trochę mu się zaokrągli więc będziesz czuła jakbyś siedziała odrobinę wyżej. Ja poradziłabym odpuścić trochę skupianie się na głowie a pilnować pracy zadu. Pilnuj aby koń jechał stale w równym tempie, dużo wolt, ósemek itp. ćwiczeń które wspomagają pracę zadu. Nie pozwalaj zwalniać na zakrętach czy woltach. Dobrze działa też cavaletti które wymusza pracę grzbietu. Poza tym dużo przejść, najpierw stęp-kłus-stęp. Jak to będzie szło sprawnie i płynnie to przejdź to przejść kłus-galop-kłus. Nie ściągaj głowy konia na siłę w dół. Staraj się trzymać stały kontakt, bez szarpnięć czy majzlowania w pysku. Do każdego przejścia przygotowuj konia półparadą. Jak poczujesz ciężar na wodzach to znaczy że koń się uwala na przodzie, wtedy mocniejsza łydka i półparada. Jak koń odpuszcza to ty też dajesz trochę luzu żeby zrozumiał o co chodzi. Koń odpowiednio ustawiony mimo że ma głowę w dole nie obciążą ci rąk tak jakby kilkanaście kilo wisiało na wodzach, tylko jest na kontakcie a mimo to czujesz tylko niewielki nacisk na wodze.
dziękuję bardzo za odpowiedź :) dopytam jeszcze na jeździe dokładnie instruktora i moje starsze koleżanki ze stajni, żeby jeszcze dokładniej to zrozumieć, bo czytając nie dokońca wiem :) wezmę jeszcze bardziej doświadczonego konia na lekcje i powiem, żeby mi mowiono jak ma podstawiony zad, a jak nie, żebym nauczyła się to wyczuwać :)jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :)
To wszystko bardzo trudno wytłumaczyć słowami a co dopiero pisząc. Najlepiej będzie jak zrobisz tak jak piszesz. Weź najbardziej doświadczonego konia, który nie ma problemów z podstawieniem zadu ani ogólnym ustawieniem. Ktoś z ziemi niech pokrzyczy na ciebie, wtedy będzie łatwiej zrozumieć o co w tym chodzi.
zgadzam się z tym i rozumiem, że ciężko to wytłumaczyć :)właśnie tak zamierzam zrobić :)