Pomimo, że nie znam, ani tej dziewczyny, ani jej konia, jednak współczuję im bardzo i domyślam się jak musi im być ciężko, więc pozwoliłam sobie skopiować tutaj jej tekst, aby więcej osób mogło im pomóc. Mam nadzieje, że wśród galopowiczów są ludzie mający dobre serce i pomogą w potrzebie. Tekst skopiowany z jej photoblog"a (http://www.photoblog.pl/brownflower): Potrzebne 20.000 zł na operację! Proszę o pomoc Rankiem 22 września 2011 roku stało się coś bardzo tragicznego. Mój wcześniej kontuzjowany koń(nadwyrężenie mięśnia podtrzymującego trzeszczki)podskoczył i niefortunnie upadł na chorą nogę łamiąc sobie kość.Obrażenia są bardzo poważne.Diagnoza weterynaryjna brzmi: "Wieloodłamowe strzałkowe śródstawowe złamanie kości pęcinowej kończyny lewej przedniej."Jedyne co może sprawić by koń był sprawny fizycznie to bardzo kosztowna operacja, na którą nie mamy środków.Maestro jest koniem niespełna 5-cio letnim, żywym, radosnym, ruchliwym i bardzo utalentowanym skokowo.Kontuzja uniemożliwiła nam spełnianie naszych marzeć. Ten wspaniały koń już nigdy nie będzie skakał, ale teraz istotne jest dla nastylko to by mógł on normalnie funkcjonować i poruszać się wszystkimi trzema chodami. Każda złotówka jest dla nas teraz jak chleb dla umierającego z głodu.Dla tego nie bądźmy obojętni wobec krzywdy.Robię co mogę by uzbierać jak najwięcej, by zarobić jak najwięcej.Łapię się każdej możliwej pracy. Ten koń jest całym moim życiem. Spełnieniem moich marzeń. I nie mogę dopuścić do tego by był do końca życia "kaleką"Dlatego w imieniu mojej rodziny i mojego koniajeszcze raz bardzo proszę o pomoc.Wystarczy, że jedna osoba wyśle choć 2zł.Tak niewiele może zmienić tak dużo.Dobro odpłaca dobrem pamiętajmy o tym. Dane do przelewu:Eugenia Stawicka-Gajul. Bema3/7878-100 Kołobrzeg.nr konta :31 1060 0076 0000 3060 0066 4588W tytule przelewu musi być koniecznie napisane: Dla Amandy. Z poważaniem Amanda Gaj.Przypomnę również, że do wykonania przelewu nie potrzebne jest konto w banku. Wystarczy pójść na pocztę i z tam wysłać jej kilka złotych, które pomogą uratować temu koniu życie.
Koń został uśpiony... Nie dało mu sie pomóc... więcej jest w komentarzach pod zdjęciamiA gdzie są te zdięcia? Bardzo przepraszam za tak idiotyczne pytanie, ale jestem tu nowa
Tak też myślałam. Że nie uda się uratować konia. Gdy pomyślę, że jestem na miejscu tej dziewczyny... Płakałabym dzień i noc. Jeżeli płakałam przez parę miesięcy po stracie mojego psa Borysa to co dopiero po koniu...
Pomimo, że nie znam, ani tej dziewczyny, ani jej konia, jednak współczuję im bardzo i domyślam się jak musi im być ciężko, więc pozwoliłam sobie skopiować tutaj jej tekst, aby więcej osób mogło im pomóc. Mam nadzieje, że wśród galopowiczów są ludzie mający dobre serce i pomogą w potrzebie. Tekst skopiowany z jej photoblog"a (http://www.photoblog.pl/brownflower): Potrzebne 20.000 zł na operację! Proszę o pomoc Rankiem 22 września 2011 roku stało się coś bardzo tragicznego. Mój wcześniej kontuzjowany koń(nadwyrężenie mięśnia podtrzymującego trzeszczki)podskoczył i niefortunnie upadł na chorą nogę łamiąc sobie kość.Obrażenia są bardzo poważne.Diagnoza weterynaryjna brzmi: "Wieloodłamowe strzałkowe śródstawowe złamanie kości pęcinowej kończyny lewej przedniej."Jedyne co może sprawić by koń był sprawny fizycznie to bardzo kosztowna operacja, na którą nie mamy środków.Maestro jest koniem niespełna 5-cio letnim, żywym, radosnym, ruchliwym i bardzo utalentowanym skokowo.Kontuzja uniemożliwiła nam spełnianie naszych marzeć. Ten wspaniały koń już nigdy nie będzie skakał, ale teraz istotne jest dla nastylko to by mógł on normalnie funkcjonować i poruszać się wszystkimi trzema chodami. Każda złotówka jest dla nas teraz jak chleb dla umierającego z głodu.Dla tego nie bądźmy obojętni wobec krzywdy.Robię co mogę by uzbierać jak najwięcej, by zarobić jak najwięcej.Łapię się każdej możliwej pracy. Ten koń jest całym moim życiem. Spełnieniem moich marzeń. I nie mogę dopuścić do tego by był do końca życia "kaleką"Dlatego w imieniu mojej rodziny i mojego koniajeszcze raz bardzo proszę o pomoc.Wystarczy, że jedna osoba wyśle choć 2zł.Tak niewiele może zmienić tak dużo.Dobro odpłaca dobrem pamiętajmy o tym. Dane do przelewu:Eugenia Stawicka-Gajul. Bema3/7878-100 Kołobrzeg.nr konta :31 1060 0076 0000 3060 0066 4588W tytule przelewu musi być koniecznie napisane: Dla Amandy. Z poważaniem Amanda Gaj.Przypomnę również, że do wykonania przelewu nie potrzebne jest konto w banku. Wystarczy pójść na pocztę i z tam wysłać jej kilka złotych, które pomogą uratować temu koniu życie.
odpis lekarski
prześwietlenia
Boże ,to takie smutne... wyobrażam sobie co ta dziewczyna przeżywa...
Okropne... bardzo jej współczuje, mam nadzieje że uda jej sie uratować Maestra...
Koń został uśpiony... Nie dało mu sie pomóc... więcej jest w komentarzach pod zdjęciami
:"""( Czy można wspierać ją duchowo?
:"""( Czy można wspierać ją duchowo?Napewno!
Koń został uśpiony... Nie dało mu sie pomóc... więcej jest w komentarzach pod zdjęciamiA gdzie są te zdięcia? Bardzo przepraszam za tak idiotyczne pytanie, ale jestem tu nowa
Tak też myślałam. Że nie uda się uratować konia. Gdy pomyślę, że jestem na miejscu tej dziewczyny... Płakałabym dzień i noc. Jeżeli płakałam przez parę miesięcy po stracie mojego psa Borysa to co dopiero po koniu...