ja mam kilka patentów na zatrzymanie/zwolnienie konia:
-odchylasz sie do tyłu
-na przemian ciągniesz wodzami
-robisz wolty
-wyginasz głowę konia
to chyba wszystkie :)
http://forum.galopuje.pl/f,jak-zwolnic-konia-kon-szybko-klusuje-i-galopuje,91667,0.html"(...) konia trzeba czymś zająć. Najskuteczniejsze będą
koła, kiedy koń leci przed siebie zbyt szybko wjedź na koło i zostań na
nim dopóki tempo nie będzie prawidłowe, oczywiście nie może to być po
protu koło, bo możne to nie przynieść efektu- młody i zwinny koń jest w
stanie pędzić nawet na kole- konieczna jest praca nad wygięciem, by
zwierzak musiał włożyć w to wysiłek, zacznie on wówczas lepiej reagować
na Twoje pomoce, także te zwalniające. Zagalopowanie całkowicie zaczynaj
z koła - pojedź koło w kłusie, "ogarnij" tempo, zagalopuj i pozostań na
kole dopóki koń nie będzie się poruszał z prędkością, której
oczekujesz, dopiero wówczas wyjedź na ścianę.Staraj się
przerzucić energię, która niesie go w przód, na ruch do góry. Dąż do
podstawienia zadu. Częstym błędem przy koniach zbyt energicznych jest
zaniechanie impulsu z łydek. Nie wolno absolutnie tego robić,
szczególnie przy koniu młodym, bo później przyłożoną w celu poprawiania
go/ przesunięcia łydkę będzie odczytywał jako popędzenie i uniemożliwi
to lub bardzo utrudni dalszą pracę. Już w stępie jedź go na kontakt-
łydką jakby nagarniaj go w stronę
wędzidła, jednocześnie lekko blokując rękę, musisz przy tym głęboko
siedzieć w siodle, kiedy zaczyna za mocno przyśpieszać- przytrzymaj- i
na wodzy i w łydkach!- a potem kontynuuj pracę. Nie zapomnij o momencie
odpuszczenia. W wyższych chodach staraj się wykonywać mniej więcej tę
samą czynność- dawaj koniowi impuls jednocześnie delikatnie
przytrzymując na wodzy- aktywizująca łydka każe mu wkładać dużo energii w
krok, ale jednocześnie wędzidło przytrzyma go lekko przed zbytnim
wyrwaniem do przodu- w efekcie powinien on skupić energię na podnoszeniu
nóg wyżej i wykonywaniu poprawniejszego kroku. Pamiętaj tylko o
momencie odpuszczenia!Kiedy koń "przesadzi" nie zawahaj się
przytrzymać go gwałtownie, lepiej żeby raz dostał konkretnie wędzidłem
po zębach i zrozumiał, niż żebyś wisiała mu całą jazdę na pysku - ani
ty nie uzyskujesz poprawy ani koń nie wie o co chodzi. Trzeba tutaj
zrozumieć, ze koń nie znieczuli się w pysku od jednego szarpnięcia, dużo
prędzej się to stanie w przypadku wiszenia na pysku. Kiedy już
zdecydujesz się na taki krok nie wolno zapomnieć o łydkach- musisz
przydusić obie łydki, jednocześnie przyciągając wodze i odchylając się w
tył.Najlepiej jednak wcale nie dopuścić do takiej sytuacji- staraj się konia czymś zająć, młode konia widzą
coś ciekawego we wszystkim dookoła i brakuje im ogłady, nawet przy
końcowym/ początkującym stępie dąż do żucia wędzidła, by skupił się na
nim, a nie na pędzeniu przed siebie.Powodzenia :)"
Mam 8 latka walacha hucuła ostatnio zaczal ponosić jak go tego oduczyc Lubie galop ale nie az taki
ja mam kilka patentów na zatrzymanie/zwolnienie konia: -odchylasz sie do tyłu -na przemian ciągniesz wodzami -robisz wolty -wyginasz głowę konia to chyba wszystkie :)
http://forum.galopuje.pl/f,jak-zwolnic-konia-kon-szybko-klusuje-i-galopuje,91667,0.html"(...) konia trzeba czymś zająć. Najskuteczniejsze będą koła, kiedy koń leci przed siebie zbyt szybko wjedź na koło i zostań na nim dopóki tempo nie będzie prawidłowe, oczywiście nie może to być po protu koło, bo możne to nie przynieść efektu- młody i zwinny koń jest w stanie pędzić nawet na kole- konieczna jest praca nad wygięciem, by zwierzak musiał włożyć w to wysiłek, zacznie on wówczas lepiej reagować na Twoje pomoce, także te zwalniające. Zagalopowanie całkowicie zaczynaj z koła - pojedź koło w kłusie, "ogarnij" tempo, zagalopuj i pozostań na kole dopóki koń nie będzie się poruszał z prędkością, której oczekujesz, dopiero wówczas wyjedź na ścianę.Staraj się przerzucić energię, która niesie go w przód, na ruch do góry. Dąż do podstawienia zadu. Częstym błędem przy koniach zbyt energicznych jest zaniechanie impulsu z łydek. Nie wolno absolutnie tego robić, szczególnie przy koniu młodym, bo później przyłożoną w celu poprawiania go/ przesunięcia łydkę będzie odczytywał jako popędzenie i uniemożliwi to lub bardzo utrudni dalszą pracę. Już w stępie jedź go na kontakt- łydką jakby nagarniaj go w stronę wędzidła, jednocześnie lekko blokując rękę, musisz przy tym głęboko siedzieć w siodle, kiedy zaczyna za mocno przyśpieszać- przytrzymaj- i na wodzy i w łydkach!- a potem kontynuuj pracę. Nie zapomnij o momencie odpuszczenia. W wyższych chodach staraj się wykonywać mniej więcej tę samą czynność- dawaj koniowi impuls jednocześnie delikatnie przytrzymując na wodzy- aktywizująca łydka każe mu wkładać dużo energii w krok, ale jednocześnie wędzidło przytrzyma go lekko przed zbytnim wyrwaniem do przodu- w efekcie powinien on skupić energię na podnoszeniu nóg wyżej i wykonywaniu poprawniejszego kroku. Pamiętaj tylko o momencie odpuszczenia!Kiedy koń "przesadzi" nie zawahaj się przytrzymać go gwałtownie, lepiej żeby raz dostał konkretnie wędzidłem po zębach i zrozumiał, niż żebyś wisiała mu całą jazdę na pysku - ani ty nie uzyskujesz poprawy ani koń nie wie o co chodzi. Trzeba tutaj zrozumieć, ze koń nie znieczuli się w pysku od jednego szarpnięcia, dużo prędzej się to stanie w przypadku wiszenia na pysku. Kiedy już zdecydujesz się na taki krok nie wolno zapomnieć o łydkach- musisz przydusić obie łydki, jednocześnie przyciągając wodze i odchylając się w tył.Najlepiej jednak wcale nie dopuścić do takiej sytuacji- staraj się konia czymś zająć, młode konia widzą coś ciekawego we wszystkim dookoła i brakuje im ogłady, nawet przy końcowym/ początkującym stępie dąż do żucia wędzidła, by skupił się na nim, a nie na pędzeniu przed siebie.Powodzenia :)"