Jak mam namówić rodziców na kupno konia?PLUSY:mam czas na zajęcie się nimwiem co robićjak się zachować jeżdżę od 5mies kocham konie jestem stanowcza wobec koni (rzadko się poddaję) jestem w stanie odmówić sobie wielu rzeczy aby utrzymać konia mogę mieć jeszcze malutkiego kucyka (max 100cm mam: 6000m2 na pastwisko plus miejsce na ujeżdżalnię miejsce na lonżownik miejsce na boksy
napisałas ,ze jezdzisz od 5 miesiecy ,czy to troche nie za wczesnie ??:) jak przeczytałam to masz miejsce i warunki ,ale nie lepiej kupic konia troche pozniej? moze warto sie wstrzymac teraz masz czas ale czy bedziesz go miała pozniej ?:) ja jezdze od 3 lat i tez chciałabym miec swojego konia bo mam warunki ,ale wole sie z tym trochce wstrzymac moze rok albo 2 lata ,zeby złapac jeszcze troche doświadczenia ;)) a z rodzicami to pogadaj szczerze i rozwazcie jakie bd plusy i minusy trzymania konia bo to bardzo odpowiedzialne ;D pozdrawiam ;)
Potwierdzam słowa martus. moi rodzice za Chiny nie chcą się zgodzić na konia. ;D
ale ja jeżdże dopiero rok (dzis mija rocznica xd ) więc mimo wielkiej chęci wiem, że nie podołałabym temu zadaniu.
poczekam aż znajdę pracę i się usamodzielnię ;)
Po pierwsze były już takie tematy i to całkiem niedawno, a po drugie nie napisałaś nic o funduszach jakie możesz przeznaczyć na konia. Jak wygląda sytuacja finansowa twoich rodziców? 5 miesięcy to bardzo mało i śmiem twierdzić, że nie wiesz wszystkiego co wiedzieć powinnaś posiadając swojego klonia, zwłaszcza przy domu. Być może masz dobre podejście do koni, ale zwyczajnie może zabraknąć ci doświadczenia, żeby zająć się wszystkim całkiem samemu. Nie każdy kto kocha koniki powinien je mieć.
Koń to ogromna odpowiedzialność... Chodzisz do szkoły, a kto będzie się zajmował koniem kiedy ciebie nie ma? Poza tym, koń tęskni... Nie może cały dzień być na pastwisku. Koń to nie tylko wydatki, ale także zaangażowanie w jego życie. Potrzeba mu wielu treningów i ruchu, a Ty mu niestety tego nie zapewnisz pod siodłem... Pozdrawiam!
Być może wiesz, jak się zajmować koniem, ale to nie wszystko... Być może potrafisz ułożyć parzystokopytnemu dietę, posprzątać mu w boksie, nie kwestionuję tego. Ale musisz rozpoznawać podstawowe choroby końskie, deformacje kopyt, pęcin. Wiedzieć, czy jest zły, a może jest alergikiem i trzeba mu moczyć siano...? To wszystko trzeba wiedzieć... Jeśli to ma być klacz, to wiedza o rozmnażaniu jest niezbędna, trzeba wiedzieć, potrafić sprawdzić, czy klacz wydaliła już całe łożysko...Poza tym jeśli już mieć konia w przydomowej stajni, to dwa konie. Jeden zdziczeje. Koń potrzebuje towarzystwa do równowagi psychicznej. Dwóch koni już nie ogarniesz.
Typowe myślenie początkującego jeźdźca: mam ogródek/ większy ogródek to mogę sobie postawić konisia, a to że jeżdżę niecałe pół roku i chyba nie zdaje sobie sprawy jaka to ogromna odpowiedzialność to nic. Wiesz co robić? To nie kupuj teraz konia. Po przeczytaniu twojego postu wywnioskowałam, że jestes zapewne dzieciaczkiem z podstawówki maks. z 1 klasy gimnazjum ; )
Ehh... fajnie , masz miejsce na konia , warunki . Ale jeździsz dopiero 5 miesięcy . Czy to nie za wczesnie ? Umiesz zaopiekowa sie koniem ? Rozpoznać choroby , że o jeździe już nie wspomnę ? Porozmawiaj z rodzicami . Musisz miec konia akurat teraz ? Poczekaj aż dorośniesz , i będziesz mogła sama utrzymać konia . Ja rozumiem Twoich rodziców , koń to wydatek i przede wszystkim odpowiedzialność . Pomyśl nad tym jeszcze raz . Cierpliwości :)
Być może wiesz, jak się zajmować koniem, ale to nie wszystko... Być może potrafisz ułożyć parzystokopytnemu dietę, posprzątać mu w boksie, nie kwestionuję tego.Czapraczek co ma układanie diety i sprzątanie w boksie parzystokopytnym do posiadania konia?Myślę że jednak dieta konia jest trochę inna niż np kozy.
Być może wiesz, jak się zajmować koniem, ale to nie wszystko... Być może potrafisz ułożyć parzystokopytnemu dietę, posprzątać mu w boksie, nie kwestionuję tego.Czapraczek co ma układanie diety i sprzątanie w boksie parzystokopytnym do posiadania konia?Myślę że jednak dieta konia jest trochę inna niż np kozy.warte zastanowienia jest przede wszystkim co parzystokopytne mają do koni? O.o
nie bagatelizowałabym układania diety dla kóz :P btw, kozy kolkują? jeśli tak to na pewno trzeba bardzo uważać na jakość i ilość podawanej paszy. Srokaty Arabie, może to my się za bardzo czepiamy? może od początku chodziło o kozę? w sumie to dobry pomysł kupić najpierw taką kozę, niezły sprawdzian odpowiedzialności, koza nie potrzebuje tyle uwagi co koń... może jeszcze lepiej zacząć od akwarium, albo tamagotchi
Ej no , teraz już przesadziliście . Dziewczyna wyraźnie się spytała , jak namówić rodziców na kupno konia , a Wy jej złośliwości prawicie . Opanujcie się ! Przecież to jest ( tak mi sie wydaje --------> 100 cm kucyka = niski wzrost właściciela = młody wiek ) jeszcze dziecko , nie potrzebuje waszej "troski " ! Zrazi się do koni , no i to nie będzie jej wina , ale tych , co sie z niej wyśmiewają . Nie mam racji ? Nie , nie przesadzam .
Złośliwe komentarze były do Czapraczka.A jak się dziewczę zrazi do koni na skutek paru komentarzy na forum? Może lepiej tak, niż jakby ją nie daj Bóg koń kopnął. Wtedy to się dopiero można zrazić. Właśnie dziecko potrzebuje troski, mylę się?
MegaPusia Ale, że o co ci chodzi? Po za odbiegnięciem od tematu więcej grzechów w tym wątku nie popełniłam, tym bardziej że jego autorka nie raczyła się w nim więcej pokazać. Nie wiem czy zauważyłaś, ale właśnie delikatne "zrażenie"" qoniarry do zakupu konia było celem większości wypowiedzi, bo wydaje się jeszcze nie być odpowiednią osobą do posiadania konia. Jeszcze raz powtórzę, że nie każdy kto chce mieć konika powinien go mieć. Ostatnie posty były kierowane do czapraczka.snowhite ba, taka większa koza prawie jak kucyk jest, to i na upartego do jazdy się nada ;)
ha ha ha... jak zwykle kolejny taki beznadziejny wątek... 5 miesięcy... hmm jeździsz naprawdę długo! jesteś już świetna! a może w ogóle zdecyduj się na ogiera takiego... młodego, ok 2 lata, sama goo zajeździsz i przygotujesz do sportu. fajny pomysł no nie?? hahahahahahaha!!!przepraszam ale ja już nie mogę z tych wątków!!a i jeszcze co do punktu -" jestem konsekwentna rzadko się poddaję."nie znam cię ale mogę wywnioskować że twoja konsekwencja cja to raczej szarpanie się z koniem jak coś nie idzie. może jednak trochę poczekasz? koń (jeszcze pod domem!) to ogromna odpowiedzialność, w pensjonacie to chociaż Ci ktoś pomoże czy coś....
ha ha ha... jak zwykle kolejny taki beznadziejny wątek... 5 miesięcy... hmm jeździsz naprawdę długo! jesteś już świetna! a może w ogóle zdecyduj się na ogiera takiego... młodego, ok 2 lata, sama goo zajeździsz i przygotujesz do sportu. fajny pomysł no nie?? hahahahahahaha!!!przepraszam ale ja już nie mogę z tych wątków!!a i jeszcze co do punktu -" jestem konsekwentna rzadko się poddaję."nie znam cię ale mogę wywnioskować że twoja konsekwencja cja to raczej szarpanie się z koniem jak coś nie idzie. może jednak trochę poczekasz? koń (jeszcze pod domem!) to ogromna odpowiedzialność, w pensjonacie to chociaż Ci ktoś pomoże czy coś....
jeszcze chcę zauważyć ,że nie ważne czy to koń czy kucyk, ale autorka tekstu musi się liczyć z tym że to TEŻ koń, i potrzebuje tyle samo uwagi, i poza tym wszystko zostało powiedziane powyżej ,zgadzam się z większością :)
MegaPusia19- dzięki wielkie za słowa otuchy. Mam 14 lat więc chyba dzieckiem małym nie jestem. Karmenka- trochę mniej bojowo ok? Ostatnio miałam się zająć koniem pod delikatnym okiem trenerki przez tydzień i Jagoda (trenerka, właścicielka konia) powiedziała mi że zajęłam się nim profesjonalnie (ona nie umie kłamać). Co do konsekwencji to nie dam konikowi sobą rządzić tak. To ja mam być przywódcą "stada" nie używając siły. Trzeba zyskać zaufanie tego szlachetnego zwierzęcia i je podtrzymywać. Takie jest moje zdanie w tym temacie chętnie przeczytam więcej wypowiedzi innych użytkowników portalu galopuje.pl, którzy chcą wyrazić swoja opinię na tym wątku. Pozdrowienia Qoniarra
A co do kuca.... to byłby to jeden z dwójki koni, ponieważ sam koniś nie może być bo zdziczeje i stanie się krnąbrny. Dlatego właśnie napisałam max 100cm. Co do naszej sytuacji finansowej to bywało gorzej... Jest nieźle bo zostaje nam około 700zł/mies więc na utrzymanie koników starczy. Jakby coś to jeszcze zostają moje zaskórniaki jest tego mniej więcej 10.000 zł jakby trzeba było zapłacić za coś nagłego: leczenie, badania. W każdej chwili mam tatę i mamę, a jeśli mam problem z koniem którego nie mogę sama rozwiązać przechodzę przez ulicę i po obu stronach mam właścicieli koni . Jeden ma je od 9 , a drugi od 6 lat
ale i tak 5 miesięcy to za mało według mnie. a powiedz, potrafisz skakać? jakie wysokości, na jakich koniach jeździłaś? potrafisz zbilansować dietę konia? rozpoznajesz podstawowe choroby? potrafisz pracować z koniem nie tylko z siodła ale i na lonży? potrafisz używać podstawowego sprzętu do prazy na lonży? (dopasować gumy, wypinacze), potrafisz dopasować siodło i ogłowie? zająć się gnijącą strzałką lub wyschniętym rogiem kopytowym? a grudą? potrafisz opatrzeć drobne zranienia? czy potrafisz "ustawić" konia z siodła? no i czy potrafisz umiejętnie rozłożyć trening konia by zapewnić mu wystarczającą ilość ruchu ale i go nie przeciążyć? proszę odpowiedz na każde pytanie(przepraszam za poprzedni ton, poniosło mnie trochę.. :P sorka)
koni mi kupili jak byłam w 3 gimnazjum. Gdzieś na początku. Na butach przeszłam z nią 10km i łatwo nie było. Dziś jestem studentką. Konia mam nadal. Rodzice mi pomagali i pomagają. Nie mam ujeżdżalni, czy lonżowników itp. Zwyczajne nieogrodzone łąki i ujeździłam konia i świetnie się dogadujemy. Obecnie dodatkowo jeżdżę i pracuję w stajni około 20km ode mnie. Poprzedniczka wcześniej napisała o podobno podstawach... Wypinacze, gumy, ustawienia konia, skoki... Nie musisz tego umieć. Nie oto tutaj chodzi. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie do czego chcesz mieć konia.Jako przyjaciela? Do sportu? Do rekreacji?Jak odpowiesz sobie to wtedy dopiero zastanów się nad kupnem. Jeśli do rekreacji to nie musisz wiele czekać, jeżeli jesteś gotowa na nie małe wyrzeczenia i dużo pracy. Jeśli jako przyjaciela to też nie masz po co już czekać, ale jeśli do zbieraj i szukaj pracy, żeby kupić ułozonego konia, bo sama nie dasz rady, pomimo zapału. Koń sportowy musi mieć odpowiednie treningi i warunki i dietę. To już wyższa liga na której jeszcze się nie znam:)Odnośnie chorób to samo przyjdzie. Jak zobaczysz coś u konia to wszystkie książki będziesz czytać, żeby jakoś pomóc, i będziesz musiała mieć do kilku weterynarzy numery telefonów.Moja kobyła przeżyła zator płuc, chociaż była już na wykończeniu (okazało się, że jest alergiczką), a potem polekowy ochwat. Dziś spodziewa się drugiego źrebaczka. Jest niezastąpiona, wkurzająca i przez nią siedzę na podkarpaciu, zamiast jeździć zawodowo gdzieś dalej, ale wierzcie lub nie, ale nie zamieniłabym jej na żadnego innego konia :)Także gadaj z rodzicami. Jeśli będą cię wspierać i pomagać, a tobie zapał nie minie to się staraj:)5 miesiećy to teoretycznie mało, ale i dostatecznie dużo. Ja mialam po około4 latach jazdy, ale chodzi też o wiek :)U mnie bali się co będzie w średniej szkole. Jak widać żyjemy :)Pozdrawiam.
to znów ja :)Odnośnie tego przywództwa i krnąbrności konia...Wierz mi, że bywa ciężko. Koń ci ufa a potem chce traktować jak drugiego konia. Wiesz... Czasem szczypnie mocniej, wierzgnie itp chociaż żadko złośliwie.Koń trzymany u siebie jest zupełnie inny niż koń w stadninie, nawet jeśli tym w stadninie zajmujesz się codziennie.W domu panują inne zasady, które same przychodzą. Nie możesz o tym zapomnieć :)
każdy kto jezdi jest zauroczoby końmi, ale to, że nwiesz cop robić, to znaczyy, że wiesz, jak uniknąć kolki, jakie sa jej rodzaje i jak sie objawia / co zrobić jak ją u konia rozpoznasz ? myślę, że to , że jeździsz dopierwop 5 mies. to za małóo !!! radzę ci najpierw zdać na Btrązowa Odznakę Jeździecką PZJ, by fachowcy ocenili Twój styl jazdy itp.Konia terzeba zrozumieć, a to wymaga czasu...Ja sama jeżdżę półtora roku a znam konie długo...Lecz dopierow po gimnazjum planuję konia :)
Jak mam namówić rodziców na kupno konia?PLUSY:mam czas na zajęcie się nimwiem co robićjak się zachować jeżdżę od 5mies kocham konie jestem stanowcza wobec koni (rzadko się poddaję) jestem w stanie odmówić sobie wielu rzeczy aby utrzymać konia mogę mieć jeszcze malutkiego kucyka (max 100cm mam: 6000m2 na pastwisko plus miejsce na ujeżdżalnię miejsce na lonżownik miejsce na boksy
napisałas ,ze jezdzisz od 5 miesiecy ,czy to troche nie za wczesnie ??:) jak przeczytałam to masz miejsce i warunki ,ale nie lepiej kupic konia troche pozniej? moze warto sie wstrzymac teraz masz czas ale czy bedziesz go miała pozniej ?:) ja jezdze od 3 lat i tez chciałabym miec swojego konia bo mam warunki ,ale wole sie z tym trochce wstrzymac moze rok albo 2 lata ,zeby złapac jeszcze troche doświadczenia ;)) a z rodzicami to pogadaj szczerze i rozwazcie jakie bd plusy i minusy trzymania konia bo to bardzo odpowiedzialne ;D pozdrawiam ;)
Potwierdzam słowa martus. moi rodzice za Chiny nie chcą się zgodzić na konia. ;D ale ja jeżdże dopiero rok (dzis mija rocznica xd ) więc mimo wielkiej chęci wiem, że nie podołałabym temu zadaniu. poczekam aż znajdę pracę i się usamodzielnię ;)
Po pierwsze były już takie tematy i to całkiem niedawno, a po drugie nie napisałaś nic o funduszach jakie możesz przeznaczyć na konia. Jak wygląda sytuacja finansowa twoich rodziców? 5 miesięcy to bardzo mało i śmiem twierdzić, że nie wiesz wszystkiego co wiedzieć powinnaś posiadając swojego klonia, zwłaszcza przy domu. Być może masz dobre podejście do koni, ale zwyczajnie może zabraknąć ci doświadczenia, żeby zająć się wszystkim całkiem samemu. Nie każdy kto kocha koniki powinien je mieć.
Koń to ogromna odpowiedzialność... Chodzisz do szkoły, a kto będzie się zajmował koniem kiedy ciebie nie ma? Poza tym, koń tęskni... Nie może cały dzień być na pastwisku. Koń to nie tylko wydatki, ale także zaangażowanie w jego życie. Potrzeba mu wielu treningów i ruchu, a Ty mu niestety tego nie zapewnisz pod siodłem... Pozdrawiam!
Być może wiesz, jak się zajmować koniem, ale to nie wszystko... Być może potrafisz ułożyć parzystokopytnemu dietę, posprzątać mu w boksie, nie kwestionuję tego. Ale musisz rozpoznawać podstawowe choroby końskie, deformacje kopyt, pęcin. Wiedzieć, czy jest zły, a może jest alergikiem i trzeba mu moczyć siano...? To wszystko trzeba wiedzieć... Jeśli to ma być klacz, to wiedza o rozmnażaniu jest niezbędna, trzeba wiedzieć, potrafić sprawdzić, czy klacz wydaliła już całe łożysko...Poza tym jeśli już mieć konia w przydomowej stajni, to dwa konie. Jeden zdziczeje. Koń potrzebuje towarzystwa do równowagi psychicznej. Dwóch koni już nie ogarniesz.
Typowe myślenie początkującego jeźdźca: mam ogródek/ większy ogródek to mogę sobie postawić konisia, a to że jeżdżę niecałe pół roku i chyba nie zdaje sobie sprawy jaka to ogromna odpowiedzialność to nic. Wiesz co robić? To nie kupuj teraz konia. Po przeczytaniu twojego postu wywnioskowałam, że jestes zapewne dzieciaczkiem z podstawówki maks. z 1 klasy gimnazjum ; )
Ehh... fajnie , masz miejsce na konia , warunki . Ale jeździsz dopiero 5 miesięcy . Czy to nie za wczesnie ? Umiesz zaopiekowa sie koniem ? Rozpoznać choroby , że o jeździe już nie wspomnę ? Porozmawiaj z rodzicami . Musisz miec konia akurat teraz ? Poczekaj aż dorośniesz , i będziesz mogła sama utrzymać konia . Ja rozumiem Twoich rodziców , koń to wydatek i przede wszystkim odpowiedzialność . Pomyśl nad tym jeszcze raz . Cierpliwości :)
Być może wiesz, jak się zajmować koniem, ale to nie wszystko... Być może potrafisz ułożyć parzystokopytnemu dietę, posprzątać mu w boksie, nie kwestionuję tego.Czapraczek co ma układanie diety i sprzątanie w boksie parzystokopytnym do posiadania konia?Myślę że jednak dieta konia jest trochę inna niż np kozy.
Być może wiesz, jak się zajmować koniem, ale to nie wszystko... Być może potrafisz ułożyć parzystokopytnemu dietę, posprzątać mu w boksie, nie kwestionuję tego.Czapraczek co ma układanie diety i sprzątanie w boksie parzystokopytnym do posiadania konia?Myślę że jednak dieta konia jest trochę inna niż np kozy.warte zastanowienia jest przede wszystkim co parzystokopytne mają do koni? O.o
snowhite właśnie o to mi chodziło, tylko odniosłam się akurat do stwierdzenia na temat diety
nie bagatelizowałabym układania diety dla kóz :P btw, kozy kolkują? jeśli tak to na pewno trzeba bardzo uważać na jakość i ilość podawanej paszy. Srokaty Arabie, może to my się za bardzo czepiamy? może od początku chodziło o kozę? w sumie to dobry pomysł kupić najpierw taką kozę, niezły sprawdzian odpowiedzialności, koza nie potrzebuje tyle uwagi co koń... może jeszcze lepiej zacząć od akwarium, albo tamagotchi
Ej no , teraz już przesadziliście . Dziewczyna wyraźnie się spytała , jak namówić rodziców na kupno konia , a Wy jej złośliwości prawicie . Opanujcie się ! Przecież to jest ( tak mi sie wydaje --------> 100 cm kucyka = niski wzrost właściciela = młody wiek ) jeszcze dziecko , nie potrzebuje waszej "troski " ! Zrazi się do koni , no i to nie będzie jej wina , ale tych , co sie z niej wyśmiewają . Nie mam racji ? Nie , nie przesadzam .
Złośliwe komentarze były do Czapraczka.A jak się dziewczę zrazi do koni na skutek paru komentarzy na forum? Może lepiej tak, niż jakby ją nie daj Bóg koń kopnął. Wtedy to się dopiero można zrazić. Właśnie dziecko potrzebuje troski, mylę się?
MegaPusia Ale, że o co ci chodzi? Po za odbiegnięciem od tematu więcej grzechów w tym wątku nie popełniłam, tym bardziej że jego autorka nie raczyła się w nim więcej pokazać. Nie wiem czy zauważyłaś, ale właśnie delikatne "zrażenie"" qoniarry do zakupu konia było celem większości wypowiedzi, bo wydaje się jeszcze nie być odpowiednią osobą do posiadania konia. Jeszcze raz powtórzę, że nie każdy kto chce mieć konika powinien go mieć. Ostatnie posty były kierowane do czapraczka.snowhite ba, taka większa koza prawie jak kucyk jest, to i na upartego do jazdy się nada ;)
ha ha ha... jak zwykle kolejny taki beznadziejny wątek... 5 miesięcy... hmm jeździsz naprawdę długo! jesteś już świetna! a może w ogóle zdecyduj się na ogiera takiego... młodego, ok 2 lata, sama goo zajeździsz i przygotujesz do sportu. fajny pomysł no nie?? hahahahahahaha!!!przepraszam ale ja już nie mogę z tych wątków!!a i jeszcze co do punktu -" jestem konsekwentna rzadko się poddaję."nie znam cię ale mogę wywnioskować że twoja konsekwencja cja to raczej szarpanie się z koniem jak coś nie idzie. może jednak trochę poczekasz? koń (jeszcze pod domem!) to ogromna odpowiedzialność, w pensjonacie to chociaż Ci ktoś pomoże czy coś....
ha ha ha... jak zwykle kolejny taki beznadziejny wątek... 5 miesięcy... hmm jeździsz naprawdę długo! jesteś już świetna! a może w ogóle zdecyduj się na ogiera takiego... młodego, ok 2 lata, sama goo zajeździsz i przygotujesz do sportu. fajny pomysł no nie?? hahahahahahaha!!!przepraszam ale ja już nie mogę z tych wątków!!a i jeszcze co do punktu -" jestem konsekwentna rzadko się poddaję."nie znam cię ale mogę wywnioskować że twoja konsekwencja cja to raczej szarpanie się z koniem jak coś nie idzie. może jednak trochę poczekasz? koń (jeszcze pod domem!) to ogromna odpowiedzialność, w pensjonacie to chociaż Ci ktoś pomoże czy coś....
jeszcze chcę zauważyć ,że nie ważne czy to koń czy kucyk, ale autorka tekstu musi się liczyć z tym że to TEŻ koń, i potrzebuje tyle samo uwagi, i poza tym wszystko zostało powiedziane powyżej ,zgadzam się z większością :)
MegaPusia19- dzięki wielkie za słowa otuchy. Mam 14 lat więc chyba dzieckiem małym nie jestem. Karmenka- trochę mniej bojowo ok? Ostatnio miałam się zająć koniem pod delikatnym okiem trenerki przez tydzień i Jagoda (trenerka, właścicielka konia) powiedziała mi że zajęłam się nim profesjonalnie (ona nie umie kłamać). Co do konsekwencji to nie dam konikowi sobą rządzić tak. To ja mam być przywódcą "stada" nie używając siły. Trzeba zyskać zaufanie tego szlachetnego zwierzęcia i je podtrzymywać. Takie jest moje zdanie w tym temacie chętnie przeczytam więcej wypowiedzi innych użytkowników portalu galopuje.pl, którzy chcą wyrazić swoja opinię na tym wątku. Pozdrowienia Qoniarra
A co do kuca.... to byłby to jeden z dwójki koni, ponieważ sam koniś nie może być bo zdziczeje i stanie się krnąbrny. Dlatego właśnie napisałam max 100cm. Co do naszej sytuacji finansowej to bywało gorzej... Jest nieźle bo zostaje nam około 700zł/mies więc na utrzymanie koników starczy. Jakby coś to jeszcze zostają moje zaskórniaki jest tego mniej więcej 10.000 zł jakby trzeba było zapłacić za coś nagłego: leczenie, badania. W każdej chwili mam tatę i mamę, a jeśli mam problem z koniem którego nie mogę sama rozwiązać przechodzę przez ulicę i po obu stronach mam właścicieli koni . Jeden ma je od 9 , a drugi od 6 lat
ale i tak 5 miesięcy to za mało według mnie. a powiedz, potrafisz skakać? jakie wysokości, na jakich koniach jeździłaś? potrafisz zbilansować dietę konia? rozpoznajesz podstawowe choroby? potrafisz pracować z koniem nie tylko z siodła ale i na lonży? potrafisz używać podstawowego sprzętu do prazy na lonży? (dopasować gumy, wypinacze), potrafisz dopasować siodło i ogłowie? zająć się gnijącą strzałką lub wyschniętym rogiem kopytowym? a grudą? potrafisz opatrzeć drobne zranienia? czy potrafisz "ustawić" konia z siodła? no i czy potrafisz umiejętnie rozłożyć trening konia by zapewnić mu wystarczającą ilość ruchu ale i go nie przeciążyć? proszę odpowiedz na każde pytanie(przepraszam za poprzedni ton, poniosło mnie trochę.. :P sorka)
koni mi kupili jak byłam w 3 gimnazjum. Gdzieś na początku. Na butach przeszłam z nią 10km i łatwo nie było. Dziś jestem studentką. Konia mam nadal. Rodzice mi pomagali i pomagają. Nie mam ujeżdżalni, czy lonżowników itp. Zwyczajne nieogrodzone łąki i ujeździłam konia i świetnie się dogadujemy. Obecnie dodatkowo jeżdżę i pracuję w stajni około 20km ode mnie. Poprzedniczka wcześniej napisała o podobno podstawach... Wypinacze, gumy, ustawienia konia, skoki... Nie musisz tego umieć. Nie oto tutaj chodzi. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie do czego chcesz mieć konia.Jako przyjaciela? Do sportu? Do rekreacji?Jak odpowiesz sobie to wtedy dopiero zastanów się nad kupnem. Jeśli do rekreacji to nie musisz wiele czekać, jeżeli jesteś gotowa na nie małe wyrzeczenia i dużo pracy. Jeśli jako przyjaciela to też nie masz po co już czekać, ale jeśli do zbieraj i szukaj pracy, żeby kupić ułozonego konia, bo sama nie dasz rady, pomimo zapału. Koń sportowy musi mieć odpowiednie treningi i warunki i dietę. To już wyższa liga na której jeszcze się nie znam:)Odnośnie chorób to samo przyjdzie. Jak zobaczysz coś u konia to wszystkie książki będziesz czytać, żeby jakoś pomóc, i będziesz musiała mieć do kilku weterynarzy numery telefonów.Moja kobyła przeżyła zator płuc, chociaż była już na wykończeniu (okazało się, że jest alergiczką), a potem polekowy ochwat. Dziś spodziewa się drugiego źrebaczka. Jest niezastąpiona, wkurzająca i przez nią siedzę na podkarpaciu, zamiast jeździć zawodowo gdzieś dalej, ale wierzcie lub nie, ale nie zamieniłabym jej na żadnego innego konia :)Także gadaj z rodzicami. Jeśli będą cię wspierać i pomagać, a tobie zapał nie minie to się staraj:)5 miesiećy to teoretycznie mało, ale i dostatecznie dużo. Ja mialam po około4 latach jazdy, ale chodzi też o wiek :)U mnie bali się co będzie w średniej szkole. Jak widać żyjemy :)Pozdrawiam.
to znów ja :)Odnośnie tego przywództwa i krnąbrności konia...Wierz mi, że bywa ciężko. Koń ci ufa a potem chce traktować jak drugiego konia. Wiesz... Czasem szczypnie mocniej, wierzgnie itp chociaż żadko złośliwie.Koń trzymany u siebie jest zupełnie inny niż koń w stadninie, nawet jeśli tym w stadninie zajmujesz się codziennie.W domu panują inne zasady, które same przychodzą. Nie możesz o tym zapomnieć :)
każdy kto jezdi jest zauroczoby końmi, ale to, że nwiesz cop robić, to znaczyy, że wiesz, jak uniknąć kolki, jakie sa jej rodzaje i jak sie objawia / co zrobić jak ją u konia rozpoznasz ? myślę, że to , że jeździsz dopierwop 5 mies. to za małóo !!! radzę ci najpierw zdać na Btrązowa Odznakę Jeździecką PZJ, by fachowcy ocenili Twój styl jazdy itp.Konia terzeba zrozumieć, a to wymaga czasu...Ja sama jeżdżę półtora roku a znam konie długo...Lecz dopierow po gimnazjum planuję konia :)