Witam jestem młodym jeźdźcem i jeszcze nie dużo doświadczonym ... Mam pytanie Jak wymusić posłuch u Konia? i Jak pokazać koniu kto tu rządzi ....? Będę bardzo wdzięczny jeśli ktoś mi odpowie ;D .
Byłabym sadystkom to bym napisała " Lej do palcatem, batem, łydką, czym kolwiek ile popadnie", ale nie jestem sadystkom i powiem najpierw, że u konia nic nie wymusisz. Jak będziesz próbował coś wymuszać to sam oberwiesz - z zadu na przykład i koń jeszcze bardziej się zaweźmie . Zaprzyjaźnij się z koniem , za każde dobre ćwiczenie nagródź poklepaniem, a koń też będzie inaczej na Ciebie patrzył , będzie Cię uważał za tego ""fajnego"" . Oczywiście - na pewne rzeczy nie można pozwolić koniowi i trzeba czasami użyć palcatu, ale bez przesadnej siły. Koń nie może chodzić jak chce, ale nie może być katowany zbyt częstym i zbyt mocnym użyciem palcatu
Cóż poprostu trzeba czasu bo nie masz jeszcze wyczucia i nie najlepiej działasz całym dosiadem, dasz mu źle sygnał to inaczej go zrozumie i nie zrobi to o co go prosisz.
Na pewno musisz być zdecydowany jeśli chcesz sie zatrzymac to sie zatrzymujesz nie wachaj się ani nie rób tego na raty. Kon ma robić to co ty chcesz, a ne on dlatego też nie wolno odpuszczać raz odpuścisz to już będzie cały czas tak robić tak samo jak raz pokażesz mu że ty rządzisz to pomysli, że ne ma co cie sprawdzać i robic jakiś głupot.
Wiesz po prostu musisz dać sobie więcej czasu aby opanować dosiad łydkę i wieli innych elementów,jak nie w odpowiednim miejscu dasz mu sygnał to koń inaczej go zrozumie i nie zrobi tego o co został poproszony.Musisz być zdecydowany co chcesz robić z konie czy np. chcesz konia zatrzymać to musisz beż żadnych wachań zatrzymać go. Koń ma wykonywać to co Ty chcesz a nie to co on chce, bo jak raz mu pozwolisz to będzie to wykorzystywał cały czas, musisz mu pokazać od samego początku kto tu rządzi.
Jak czegoś nie chce Ci robić, albo coś innego to masz to robić do skutku... raczej go nie szarp, bo on będzie się opierał jeszcze bardziej i to nic nie daje, a i jak będziesz go szarpał to zaciągniesz konia w pysku .. jak już naprawdę nie chce wykonać Ci jakiejś rzeczy to możesz mu dawać mocniejsze impulsy łydką, dosiadem, ale oczywiście na odpowiednią nogę koni dawać impuls łydka, dosiadem i wodzą, a jak już to nie pomaga to użyj palcatu ale to tylko wtedy kiedy już nie reaguje na naturalne pomoce...
Znam ten problem, koń na którym jeżdżę jest dosyć trudny, na początku robił świetne wrażenie ale teraz to nawet jak kłusuję to on nie chcę dać sobą pokierować, często wspina mi się na górkę w kącie ujeżdżalni a później zeskakuje z niej galopem i strzela baranki itp. Bat to na nim wrażenia nie robi, jak jestem zmuszona go uderzyć to zawsze mi oddaje. Jak jeździłam na innych koniach to dobrze mi szło więc nie wiem w czym rzecz.
Konia się nie da zmusić ani wymusić czegoś na nim. Koń musi w dobrej woli wykonywać to, o co go prosisz. Aby wykonywał to, czego od niego oczekujesz, musi cię przede wszystkim rozumieć, a żeby cię rozumiał musisz mieć dobry dosiad i umieć posługiwać się pomocami.
1 rzecz.- a mianowicie tak ,że od konia nie Wymuszamy , nie wymusisz , nie moznna wymuszac bo kon musi cos chciec ,żeby to potem zrobic !!!
2 rzecz.- nie wymuszaj niczego od konia ! , szczególnie jak jesteś początkującym !
3 rzecz .- jeżeli chcesz zebys był/a tak jakby " Wyższym od niego ", po 1 nie daj sobą pomiatac , po 2 , jak próbuje gryśc podnieś ręke na wysokośc twojej głowy , po 3 nie dawaj konikowi, za bardzo luzu w jeździe ..
jestemfajna są moderatorzy i oni na pewno usuną i będą usuwali twoje komentarze , a może usuną twój profil.I będzie dla mnie jak i innych ok:).Ale jak znam życie znudzisz się i przestaniesz pisać.I zamiast pisać ucz się słownika.
A wracając do tematu , oczywiście jesteś początkująca i możesz nie radzić sobie z różnymi rzeczami , na razie dla konia jesteś kolejnym złym duszkiem.Na pewno uczy cię na początek koń profesor i dlatego ... jest tak , a nie inaczej.Jesli ci coś nie wyjdzie to spróbuj jeszcze raz.CWICZ!Nie poddawaj się!A masz bat na lekcjach czy nie?Ja miałam taki problem , że koń też mnie nie słuchał , ale instruktorka poradziła mi żebym kupiła bat.Kupiłam i ... okazało się , że wystarczy , że mam w ręku pad koń mnie się znacznie lepiej słucha lub gdy zamachnę batem(nie udeżę) to słucha.Kiedyś zapomniałam bata , ale koń mnie słuchał.Może dlatego , że odzyskałam wiare w swoje siły?Lub po prostu zapmietał mnie jako kogoś co lepiej nie narażać , bo mogę go klepną batem?Lub może jestem już bardziej doświadczona.A jeśli nie posłucha to możesz przyłożyć mu bata do ciała i nie musisz go bić lub delikatnie klepnąć.Nie wolno konia bić tak jak mówi jestemfajna nie zgadzam się z wypowiedział jestemfajna o tym , że konia cytuję "szarpnij go po ryju"(napisałam oczywiście bez błedów gramatycznych , bo stylistyczny musiałam użyć , ponieważ gdybym nie ułożyła tak jak zostało nie był by to cytat).Jak coś powino być szarpnij go za ryj , ale mniejsza.Wtedy jest to sprzeczny sygnał dla konia jeśli np.chcemy ruszyć i szarpiemy go za wodze.Sprzeczne jest nawet to , że bat używamy najczęściej by popędzić konia , a nie go zatrzymać.I jak uderzymy go nawet batem i szarpniemy to koń nie wykona polecenia poprawnie , ponieważ dajesz mu sprzeczne sygnały.Dlatego też jeśli nie znasz odpowiedzi nie wypowiadaj się.
Jak śe koń nie słóha jak siedzisz w śodełku to najlepij szarpnij go po ryjó i wlej mó w dópsko batem. Wtedy koń na pefno bendzie śe słóchałPrzepraszam, że to mówię, ale powoli robi się to irytujące. Zostali wybrani moderatorzy i na pewno za niedługo się tym zajmą.
Jak śe koń nie słóha jak siedzisz w śodełku to najlepij szarpnij go po ryjó i wlej mó w dópsko batem. Wtedy koń na pefno bendzie śe słóchał
Przepraszam, że to mówię, ale powoli robi się to irytujące. Zostali wybrani moderatorzy i na pewno za niedługo się tym zajmą.Też mam taką nadzieje.
ejjj fy się nie snata, bo jak nipu inaczej fymusić posł óch o konia nisz spranie go batem f dópsko?Wyjaśniłam w to w swojej odpowiedzi i uzasadniłam twoją wcześniejszą wypowiedź.
Ale lanie takiego konia może prowadzic , że będzie zniechęcony nie tylko do tej osoby , co tak robi , ale do szystkich.Bedzie bojaźliwy lub zrobi ci na złość.To zależy od jego charakteru.Bicie w miejsce to samo za każdym razem(zazwyczaej jak batem to w zad i przeważnie to samo miejsce lub jak są krótke to gdzieś z boku na łopatce[chyba łopatka , ale mam nadzieje , że wiecie o co chodzi]{jeśli ktoś tak bije konie jak ty jestemfajna , bo zazwyczaj na galopuje.pl forumowicze nie znęcają się nad końmi i nie leją ich tak mocno , tylko lekko klepią chba , że konik jest bardzo i to bardzo bardzo nie posłuszny to w tedy mocniej troch} może spowodować takie odruchy jak uciekanie by tylko nie dotknąć w to miejsce lub miejsca.Trudniej się takiego konia pięlegnuje(czesanie , chodzenie obok tego miejsca , mycie to dla niego stres) , bo nie hce być dotknięty ponieważ boi się , że można go uderzyć , zrobić mu krzywdę lub go boli i nie chce , zeby dotykać bo może go boleć jeszcze bardziej.Taki konik jest często zniechęcony.Tak jak człowiekowi cos dolega to woli by go nie dotykać w to miejsce.Koń też CZUJE!!!
No to zależy też od konia.Np. u niektórych na początku jazdy trzeba być mega konsekwentnym, a potem można już pilnować.Niesety niektóre konie wiedzą swoje :)
Witam jestem młodym jeźdźcem i jeszcze nie dużo doświadczonym ... Mam pytanie Jak wymusić posłuch u Konia? i Jak pokazać koniu kto tu rządzi ....? Będę bardzo wdzięczny jeśli ktoś mi odpowie ;D .
Byłabym sadystkom to bym napisała " Lej do palcatem, batem, łydką, czym kolwiek ile popadnie", ale nie jestem sadystkom i powiem najpierw, że u konia nic nie wymusisz. Jak będziesz próbował coś wymuszać to sam oberwiesz - z zadu na przykład i koń jeszcze bardziej się zaweźmie . Zaprzyjaźnij się z koniem , za każde dobre ćwiczenie nagródź poklepaniem, a koń też będzie inaczej na Ciebie patrzył , będzie Cię uważał za tego ""fajnego"" . Oczywiście - na pewne rzeczy nie można pozwolić koniowi i trzeba czasami użyć palcatu, ale bez przesadnej siły. Koń nie może chodzić jak chce, ale nie może być katowany zbyt częstym i zbyt mocnym użyciem palcatu
Cóż poprostu trzeba czasu bo nie masz jeszcze wyczucia i nie najlepiej działasz całym dosiadem, dasz mu źle sygnał to inaczej go zrozumie i nie zrobi to o co go prosisz. Na pewno musisz być zdecydowany jeśli chcesz sie zatrzymac to sie zatrzymujesz nie wachaj się ani nie rób tego na raty. Kon ma robić to co ty chcesz, a ne on dlatego też nie wolno odpuszczać raz odpuścisz to już będzie cały czas tak robić tak samo jak raz pokażesz mu że ty rządzisz to pomysli, że ne ma co cie sprawdzać i robic jakiś głupot.
Wiesz po prostu musisz dać sobie więcej czasu aby opanować dosiad łydkę i wieli innych elementów,jak nie w odpowiednim miejscu dasz mu sygnał to koń inaczej go zrozumie i nie zrobi tego o co został poproszony.Musisz być zdecydowany co chcesz robić z konie czy np. chcesz konia zatrzymać to musisz beż żadnych wachań zatrzymać go. Koń ma wykonywać to co Ty chcesz a nie to co on chce, bo jak raz mu pozwolisz to będzie to wykorzystywał cały czas, musisz mu pokazać od samego początku kto tu rządzi.
Dobra to dało duzo do myślenia ale Jak pokazać koniu kto tu rządzi bo nie wiem czy go szarpną czy coś takiego
Jak czegoś nie chce Ci robić, albo coś innego to masz to robić do skutku... raczej go nie szarp, bo on będzie się opierał jeszcze bardziej i to nic nie daje, a i jak będziesz go szarpał to zaciągniesz konia w pysku .. jak już naprawdę nie chce wykonać Ci jakiejś rzeczy to możesz mu dawać mocniejsze impulsy łydką, dosiadem, ale oczywiście na odpowiednią nogę koni dawać impuls łydka, dosiadem i wodzą, a jak już to nie pomaga to użyj palcatu ale to tylko wtedy kiedy już nie reaguje na naturalne pomoce...
Znam ten problem, koń na którym jeżdżę jest dosyć trudny, na początku robił świetne wrażenie ale teraz to nawet jak kłusuję to on nie chcę dać sobą pokierować, często wspina mi się na górkę w kącie ujeżdżalni a później zeskakuje z niej galopem i strzela baranki itp. Bat to na nim wrażenia nie robi, jak jestem zmuszona go uderzyć to zawsze mi oddaje. Jak jeździłam na innych koniach to dobrze mi szło więc nie wiem w czym rzecz.
Konia się nie da zmusić ani wymusić czegoś na nim. Koń musi w dobrej woli wykonywać to, o co go prosisz. Aby wykonywał to, czego od niego oczekujesz, musi cię przede wszystkim rozumieć, a żeby cię rozumiał musisz mieć dobry dosiad i umieć posługiwać się pomocami.
Jeśli jesteś początkującym jeźdźcem i chcesz wymuszać coś na koniu - to wiedz, że daleko z takim myśleniem nie zajdziesz. ; )
1 rzecz.- a mianowicie tak ,że od konia nie Wymuszamy , nie wymusisz , nie moznna wymuszac bo kon musi cos chciec ,żeby to potem zrobic !!! 2 rzecz.- nie wymuszaj niczego od konia ! , szczególnie jak jesteś początkującym ! 3 rzecz .- jeżeli chcesz zebys był/a tak jakby " Wyższym od niego ", po 1 nie daj sobą pomiatac , po 2 , jak próbuje gryśc podnieś ręke na wysokośc twojej głowy , po 3 nie dawaj konikowi, za bardzo luzu w jeździe ..
Jak śe koń nie słóha jak siedzisz w śodełku to najlepij szarpnij go po ryjó i wlej mó w dópsko batem. Wtedy koń na pefno bendzie śe słóchał
jestemfajna są moderatorzy i oni na pewno usuną i będą usuwali twoje komentarze , a może usuną twój profil.I będzie dla mnie jak i innych ok:).Ale jak znam życie znudzisz się i przestaniesz pisać.I zamiast pisać ucz się słownika. A wracając do tematu , oczywiście jesteś początkująca i możesz nie radzić sobie z różnymi rzeczami , na razie dla konia jesteś kolejnym złym duszkiem.Na pewno uczy cię na początek koń profesor i dlatego ... jest tak , a nie inaczej.Jesli ci coś nie wyjdzie to spróbuj jeszcze raz.CWICZ!Nie poddawaj się!A masz bat na lekcjach czy nie?Ja miałam taki problem , że koń też mnie nie słuchał , ale instruktorka poradziła mi żebym kupiła bat.Kupiłam i ... okazało się , że wystarczy , że mam w ręku pad koń mnie się znacznie lepiej słucha lub gdy zamachnę batem(nie udeżę) to słucha.Kiedyś zapomniałam bata , ale koń mnie słuchał.Może dlatego , że odzyskałam wiare w swoje siły?Lub po prostu zapmietał mnie jako kogoś co lepiej nie narażać , bo mogę go klepną batem?Lub może jestem już bardziej doświadczona.A jeśli nie posłucha to możesz przyłożyć mu bata do ciała i nie musisz go bić lub delikatnie klepnąć.Nie wolno konia bić tak jak mówi jestemfajna nie zgadzam się z wypowiedział jestemfajna o tym , że konia cytuję "szarpnij go po ryju"(napisałam oczywiście bez błedów gramatycznych , bo stylistyczny musiałam użyć , ponieważ gdybym nie ułożyła tak jak zostało nie był by to cytat).Jak coś powino być szarpnij go za ryj , ale mniejsza.Wtedy jest to sprzeczny sygnał dla konia jeśli np.chcemy ruszyć i szarpiemy go za wodze.Sprzeczne jest nawet to , że bat używamy najczęściej by popędzić konia , a nie go zatrzymać.I jak uderzymy go nawet batem i szarpniemy to koń nie wykona polecenia poprawnie , ponieważ dajesz mu sprzeczne sygnały.Dlatego też jeśli nie znasz odpowiedzi nie wypowiadaj się.
Jak śe koń nie słóha jak siedzisz w śodełku to najlepij szarpnij go po ryjó i wlej mó w dópsko batem. Wtedy koń na pefno bendzie śe słóchałPrzepraszam, że to mówię, ale powoli robi się to irytujące. Zostali wybrani moderatorzy i na pewno za niedługo się tym zajmą.
Jak śe koń nie słóha jak siedzisz w śodełku to najlepij szarpnij go po ryjó i wlej mó w dópsko batem. Wtedy koń na pefno bendzie śe słóchał Przepraszam, że to mówię, ale powoli robi się to irytujące. Zostali wybrani moderatorzy i na pewno za niedługo się tym zajmą.Też mam taką nadzieje.
ejjj fy się nie snata, bo jak nipu inaczej fymusić posł óch o konia nisz spranie go batem f dópsko?
ejjj fy się nie snata, bo jak nipu inaczej fymusić posł óch o konia nisz spranie go batem f dópsko?Wyjaśniłam w to w swojej odpowiedzi i uzasadniłam twoją wcześniejszą wypowiedź. Ale lanie takiego konia może prowadzic , że będzie zniechęcony nie tylko do tej osoby , co tak robi , ale do szystkich.Bedzie bojaźliwy lub zrobi ci na złość.To zależy od jego charakteru.Bicie w miejsce to samo za każdym razem(zazwyczaej jak batem to w zad i przeważnie to samo miejsce lub jak są krótke to gdzieś z boku na łopatce[chyba łopatka , ale mam nadzieje , że wiecie o co chodzi]{jeśli ktoś tak bije konie jak ty jestemfajna , bo zazwyczaj na galopuje.pl forumowicze nie znęcają się nad końmi i nie leją ich tak mocno , tylko lekko klepią chba , że konik jest bardzo i to bardzo bardzo nie posłuszny to w tedy mocniej troch} może spowodować takie odruchy jak uciekanie by tylko nie dotknąć w to miejsce lub miejsca.Trudniej się takiego konia pięlegnuje(czesanie , chodzenie obok tego miejsca , mycie to dla niego stres) , bo nie hce być dotknięty ponieważ boi się , że można go uderzyć , zrobić mu krzywdę lub go boli i nie chce , zeby dotykać bo może go boleć jeszcze bardziej.Taki konik jest często zniechęcony.Tak jak człowiekowi cos dolega to woli by go nie dotykać w to miejsce.Koń też CZUJE!!!
No to zależy też od konia.Np. u niektórych na początku jazdy trzeba być mega konsekwentnym, a potem można już pilnować.Niesety niektóre konie wiedzą swoje :)