cześć ,poszukuję klaczy o imieniu Zora, gniada, bez jakichkolwiek odmian ,ma ok. 16 lat , niska, jest ślepa na lewe oko . Kiedyś się nią opiekowałam ,lecz później właściciele ją sprzedali i powiedziano mi ,że prawdopodobnie niestety wysłano ją na pewną śmierć- rzeź... Lecz niedawno właściciel powiedział mi ,że podobno wziął ją ktoś z Grodkowa, jest to woj. Opolskie , jeżeli ktoś wie coś o niej proszę o kontakt, chciałabym ją kiedykolwiek jeszcze zobaczyć, albo chociaż dowiedzieć się ,że żyje i spokojnie odetchnąć. Nie wiem ,czy właściciel powiedział mi tak ,tylko dlatego abym się nie martwiła i nie miała takiego żalu do nich , czy naprawdę tak jest. Jednak może tutaj ktoś ją zna, jeżeli nie, będę próbowała aby właściciel się skontaktował z osobą ,która ją rzekomo sprzedała i będę prosiła o kontakt.
Jesli chodzi o klacz, nie znam. ale znam handlarza z Grodkowa. kupuje, zaraz komu innemu sprzeda, hoduje tez konie zimnokrwiste, glownie na mieso... kupilam od niego klacz ze zrebakiem, ktorego z powrotem mu sprzedalam, jak urosl, bo nie bylo mnie stac na utrzymanie dwoch koni... mial go facet troche trzymac az podrosnie i przytyje, wiadomo po co, ale jak sie pozniej dowiedzialam, sprzedal go komus innemu... Grodkow jest duzy, wiele ludzi ma konie, a z reszta jesli moglby to byc ten facet, to duzo nie pomoze, kupi konia za 3500, a jedzie juz do drugiego kupca z nim i sam sprzeda za 4000. niestety tak juz jest. zycie... ale nie trac nadziei :)
właśnie to był handlarz z Grodkowa ,który jak słyszałam wywozi konie do Częstochowy i tam zostają zabijane...postaram za się za niedługo pojechać do byłego właściciela Zorki i może będzie miał jakieś namiary ,cokolwiek.
https://picasaweb.google.com/107900269010510732426/ZoraAlosza?authkey=Gv1sRgCM6sy-_mo5WLJAtutaj są zdjęcia Zorki ,jeśli ktoś ją kojarzy proszę o kontakt.
cześć ,poszukuję klaczy o imieniu Zora, gniada, bez jakichkolwiek odmian ,ma ok. 16 lat , niska, jest ślepa na lewe oko . Kiedyś się nią opiekowałam ,lecz później właściciele ją sprzedali i powiedziano mi ,że prawdopodobnie niestety wysłano ją na pewną śmierć- rzeź... Lecz niedawno właściciel powiedział mi ,że podobno wziął ją ktoś z Grodkowa, jest to woj. Opolskie , jeżeli ktoś wie coś o niej proszę o kontakt, chciałabym ją kiedykolwiek jeszcze zobaczyć, albo chociaż dowiedzieć się ,że żyje i spokojnie odetchnąć. Nie wiem ,czy właściciel powiedział mi tak ,tylko dlatego abym się nie martwiła i nie miała takiego żalu do nich , czy naprawdę tak jest. Jednak może tutaj ktoś ją zna, jeżeli nie, będę próbowała aby właściciel się skontaktował z osobą ,która ją rzekomo sprzedała i będę prosiła o kontakt.
Masz może jej zdjęcie? Może ktoś kojarzy.
Nie kojarze zbytnio ale może zdjęcie coś pomoże jak podeslesz
Jesli chodzi o klacz, nie znam. ale znam handlarza z Grodkowa. kupuje, zaraz komu innemu sprzeda, hoduje tez konie zimnokrwiste, glownie na mieso... kupilam od niego klacz ze zrebakiem, ktorego z powrotem mu sprzedalam, jak urosl, bo nie bylo mnie stac na utrzymanie dwoch koni... mial go facet troche trzymac az podrosnie i przytyje, wiadomo po co, ale jak sie pozniej dowiedzialam, sprzedal go komus innemu... Grodkow jest duzy, wiele ludzi ma konie, a z reszta jesli moglby to byc ten facet, to duzo nie pomoze, kupi konia za 3500, a jedzie juz do drugiego kupca z nim i sam sprzeda za 4000. niestety tak juz jest. zycie... ale nie trac nadziei :)
mam zdjęcia jej ,lecz są za duże żeby je tutaj wkleić, mogę wysłać komuś na gg, lub email
właśnie to był handlarz z Grodkowa ,który jak słyszałam wywozi konie do Częstochowy i tam zostają zabijane...postaram za się za niedługo pojechać do byłego właściciela Zorki i może będzie miał jakieś namiary ,cokolwiek.
https://picasaweb.google.com/107900269010510732426/ZoraAlosza?authkey=Gv1sRgCM6sy-_mo5WLJAtutaj są zdjęcia Zorki ,jeśli ktoś ją kojarzy proszę o kontakt.