Reklama
  • sarutek212012-06-18 14:03:55

    Tak sobie czytam te wątki i widze ,że dużo jest takich tematów ale załoze nowy gdyż tamte nie do końca mnie dotyczą. U pewnego pana jest klacz- 9 lat. Chodzi w bryczce, kiedyś jeździła pod siodłem z jego synem (aż boje się pomyśleć jak to wyglądało- syn ostatnio pokazał swoje „umiejętności” a raczej ich brak.  Wodze krótkie, (za krótkie!) koń miał głowe w idealnym pionie). Koń nie reaguje zupełnie na łydkę, panicznie boi się bata przez co nie mogę sobie w najmniejszym stopniu pomóc. Bardzo mi zalezy na tym koniku bo to jest istne złoto – wspaniały charakter  tylko brak umiejętności. I teraz pytanie. Jak nauczyć konia reagowania na łydke?  

  • SrokatyArab 2012-06-17 19:52:46

    Tak jak się to robi z młodym koniem. Trzeba zacząć od zera. I tu potrzebna jest pomoc, żeby ktoś mógł wziąć cię na lonżę, czy też samemu wsiąść na konia. Jeśli koń nie umie chodzić na lonży, to najwyższa pora go nauczyć, oczywiście jeśli umiesz zajeżdżać konie i uczyć je chodzić na lonży, bo jeśli nie, to niestety nie wróżę najlepiej.

  • Epikan 2012-06-17 20:21:30

    Hej.  Ja osobiście nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z takimi końmi, ponieważ jeżdżę rekreacyjnie w jednej stadninie. Ale mam fragment z podręcznika, który chyba ci pomoże: „Nauczenie konia prawidłowej reakcji na działanie łydki nie jest szczególnie trudne.   Korzystamy w tym celu z prostego, jednostronnego działania wodzą w bok, prowokując konia do zwrotu na przodzie. Załóżmy, że koń ma przestawić zad w lewo, czyli "odejść" od działania prawej łydki. Na stojącym koniu nabieramy prawą wodzę i odprowadzając ją daleko w bok ustawiamy go coraz bardziej w prawo. W którymś momencie ustawienie będzie dla niego zbyt mocne i ucieknie zadem do lewej. W chwili, gdy nastąpi ta reakcja, przykładamy na krótko prawą łydkę. Po jakimś czasie koń będzie ustępował w żądaną stronę zarówno przez skrajne działanie wodzami, jak i od nacisku łydki. Tę reakcję należy ustalać od momentu, kiedy koń będzie ustępował jednakowo dobrze w obie strony. W końcu przykładamy jednocześnie obie łydki, nie ustawiając konia wodzami - będzie chciał odejść zadem w lewo od działania prawej łydki i w prawo od działania lewej, a nie mogąc w tej sytuacji wybrać żadnej strony, odejdzie, tak jak oczekuje jeździec, do przodu, tym samym po raz pierwszy ruszając na obustronne działanie łydek. Należy go za to pochwalić i w żadnym razie nie przeszkadzać mu w tej wczesnej fazie działaniem wodzy. „  Żródło: "Jak rozmawiać z koniem?" Jeżeli boi się bata, to możesz spróbować zachęcić go głosem. Mam nadzieje, że pomogłam i POWODZENIA!

  • Epikan 2012-06-17 20:30:08

    Możesz jeszcze poszukać pomocy w jakiś książkach, podręcznikach lub u koniarzy w twojej okolicy, trenera..

  • Reklama
  • Rokatynka 2012-06-17 21:34:41

    Masz możliwość jazdy z jakimś instruktorem, czy coś ? Może on by mógł Ci pomóc w uczeniu tego konia wszystkich podstaw :)Książki, podręczniki i rzeczy napisane w necie nigdy nie zastąpią trenera/instruktora, który widzi problem "na żywo" i może Ci pomóc :)

  • Placek 2012-06-20 20:55:13

    Epikan - wybacz , ale to jest totalnie bez sensu...w ten sposób to ona tylko tego konia jeszcze bardziej zepsuje. Na poczatku lonża, nie masz to jedź do sklepu z narzędziami i kup z 15 m taśmy, albo linki i sobie zrób. Bez lonży żadnych rzeczy z tym koniem nie zrobisz...uczymy komend głosowych, przyspieszania na ,,cmok", delikatnego hamowania na co tam chcesz. I wtedy zaczynają się schody bo wchodzimy na konia. Stępuj, i po jakiś 20 minutach, jak się przyzwyczai zakłusuj. Komenda głosowa, łydeczki przy tym, oddajemy wodze, wypychamy dosiadem. Oczywiście te wszystkie sygnały musze być SUBTELNE!! Nie kopiemy i nie oddajemy wodzy aż do uszu, ale to chyba wiesz. Tak musisz z nią pracować. NIc innego ci niestety nie poradzę. To o czywiście nie jest do zrobienia w tydzień. Zajmie ci to miesiąc, dwa albo nawet wiecej, zależy od konia. Najważniejszy jest tutaj głos. Zeby KŁUS o był kłus a nie jakieś wygłupy i stepowanie dalej. To samo z galopem. Mam nadzieję, że zrozumiałaś to co napisała bo trochę tu namieszałam, ale wg. mnie to co najważniejsze zostało przekazane...;)A co do bacika...do boksu, niech wącha, gryzie, kopie...przyzwyczai się. Potem nim ją dotykaj. Powinna pozwolić jeżeli ci ufa. A jak nie to bawimy się w ,,zaprzyjaźnij się ze mną" czyli spedzamy ze sobą tyle czasu ile tylko się da ;)Powodzenia!!

  • Gabrysia1911 2012-07-11 16:54:39

    Ja mam identyczną sytuacje.Mój sąsiad ma hucuła który ma 8 lat, chodzi w bryczce ale keidyś jeździł na nim jego syn ;)Teraz koń nie reaguje na łydke tylko "wiśta" i "heta" i "wio", chce go kupić i nauczyć od podstaw. Mam taki plan jak opisał Placek, więc niebęde tego powtarzać.Polecam 7 gier parelliego i jakąś pomoc np. kogoś kto będzie cie lonżował i oprowadzał

  • Renizi 2012-07-12 11:04:17

    Jeśli dosiad macie dobry i jeśli łydka jest spokojna, dobrze jest skorzystać z ostróg. Uwrażliwią konia na łydkę, potem nie będzie większych problemów. Ostrogi są dobre do takich sytuacji oczywiście pod warunkiem, że sie potrafi z nich korzystać i robi się to z głową ;)

  • Reklama


Reklama
Reklama