Reklama
  • grosik2012-11-05 11:50:37

    HEJ :D na forum jestem nowa, więc jeśli robię coś źle, wątek już był, czy coś takiego to proszę o wyrozumiałość. Ogólnie jeżdżę od 10 lat, postanowiłam poważnie przemyśle zawód instruktora (trenera) jazdy konnej. Tylko jestem taka, że uznaje że jak ktoś jest od wszystkiego to jest od niczego. Chodzi mi o to że zawód ten chciałabym wykonywać jako główny, powiedzcie jak to jest z zarobkami ? Da się traktować ten zawód jak naprawdę jedyny ? :D Z góry dziękuję za pomoc.

  • stajnia80 2012-11-03 20:06:51

    Cześć!Niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi na twoje pytanie. Ilu instruktorów,tyle przepisów na sukces;)Dużo zależy od aspiracji zawodowych i kwoty , która będzie dla Ciebie motywacją do pracy.Bo nie ma co ukrywać, że pieniądze są istotną częścią naszego życia. ( uprzedzam tu wszystkie komentarze,że to przede wszystkim pasja, zamiłowanie a największą satysfakcją powinien być uśmiech dziecka, które dzięki nam nauczyło się kłusować. To naturalnie prawda, jednak trzeba patrzeć realnie -  jeśli nie mamy za co kupić jedzenia lub benzyny do samochodu, nie wynagrodzi nam tego tylko satysfakcja zawodowa).Wracając do sedna pytania - w moim przypadku, można było utrzymać się tylko z pracy instruktora. ( jestem instruktorem jeździectwa , hipoterapii i po studiach zootechnicznych, co ułatwiło mi znalezienie pracy w stajni, która oferowała dobre warunki finansowe).Nie oszukujmy się jednak,że zarabia się krocie..:)Często oferowane jest zakwaterowanie z wyżywieniem a do tego pensja. Starcza ona na podstawowe potrzeby, nie sądzę jednak, że można z niej odłożyć znaczną kwotę na zakup np. własnych koni i stajni. Mnie się przynajmniej nie udało.:) A nie chciałam cały czas pracować "u kogoś".Są jednak drogi manewru np. sport ( trener), własna działalność gospodarcza i praca w kilku ośrodkach, własna szkółka. Trzeba dobrze przemyśleć strategię i zastanowić ,czy  "instruktorstwo" to dobra droga życiowa. Dla mnie - jak najbardziej:)Pozdrawiam!

  • grosik 2012-11-03 23:43:08

    Dzięki za odpisanie i pomoc jaką mi udzieliłaś :) Jak najbardziej prawdą jest to że właśnie bez pieniędzy na godne życie trudno czerpać satysfakcję zawodową. Nie mówię tu oczywiście o kwocie kilkunastu tysięcy miesięcznie ;) ale o przyzwoitej kwocie na codzienne wydatki ;) Jeżeli ja miałabym zostać instruktorem, to myślę że nie skończyło by się na rekreacji, bardziej interesuje mnie sport. ;) Ale tak jak wcześniej napisałam, jak ja się za coś zabieram to poświęcam tej rzeczy cały swój czas i energię nie marnując jej na np. inne zawody. Dlatego muszę przynajmniej trochę wiedzieć jak to jest w tym zawodzie i czy jest naprawdę sens się temu poświęcać, bo nie oszukujmy się pasja czasem nie wystarcza. :) Pozdrawiam !

  • sotniax2 2012-11-05 12:06:05

    Prowadzę swoją działalność-szkółkę jeździecką.i kokosów z tego nie ma niestety.Owszem można zarobić fajne pieniądze, ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy po 1) ośrodek jest duży i ma bardzo dużo klientów (np na każdej jeździe masz po 3-4 konie) po 2) jak się dogadasz z właścicielem, no i tutaj bywa różnie, niektórzy powiedzą Ci że połowa zarobku jest Twoja a w innym ośrodku dostaniesz np tylko 30% z jazd.Mimo tego że działalność stoi na mnie jako instruktora z uprawnieniami to jednak częśc kasy oddaje właścicielom stajni którzy udostępniają mi swoje konie i miejsce do prowadzenia jazd.

  • Reklama


Reklama
Reklama