Myślę że warto napisać o tym co robimy z koniem oprócz jazdy i lążowania. Ja np. pracuję z Emilem z ziemi. Np. siedem zabaw z koniem Pata Perelli"ego. Jest to świetny sposób na uzyskanie zaufania i zabawienia się z koniem po to aby nie postrzegał nas jako "PANA" tylko jako przyjaciela. Warto często przychodzić do konia, głaskać,drapać i czyścić. Paznajemy sie wtedy wzajemnie.... Mój koń idąc od domu kilka razy się zatrzymywał i to zawsze. To było dawno ale teraz Misiek teraz idąc ze mną nie zatrzyma się za nic.. :) To bardzo ciekawe jak koń potrafi zdobyć zaufanie człowieka i jak dobrze owocuje to pod siodłem... A oto kilka ćwiczeń z ziemi: -Aby koń lepiej się wyginał należy zacząć od wyginania szyi konia w prawo i w lewo, zaczynamy od tego że łapiemy konika prawą ręką za nos lekko i powoli przyciągamy do siebie(stojąc przy jego łopatce). Jeśli chcemy wygiąć go w lewo i to samo w prawo. -Cofanie konia. Najpierw uczymy konia cofać płynnie. Zaczynamy od kilku kroczków i coraz więcej narzucamy. Gdy koń jest już oswojony z chodzeniem do tyłu można ustawić mu slalom który trzeba pokonać do tyłu. Jest to bardzo dobre ćwiczenie na skupienie konia. -Prowadzenie konia bez kantara. Można to ćwiczyć np. na padoku, lub ujeżdżalni. Na początek musimy prowadzać chwilę konia po zamkniętej przestrzeni. Zdejmujemy kantar i idziemy powoli od konia. Nie możemy się denerwować na konia jeśli nie pójdzie!!!!!!!!! Jest on wolny gdy nie ma kantara i to jego wybór czy pójdzie. Może on też uciec. Nie jest to ćwiczenie które można wykonać bez przygotowania. Gdy koń bedzie współpracował możemy skręcać cofać sie podbiegać.... Nic na siłę kon bez kantara czuje się wolny i nie musi iść za nami. Jeśli chcecie wiedzieć coś jeszcze o takich zabawach to napiszcie!!! Wrócę jeszcze do tego ale teraz nie mam już czasu....
ja osobiście jestem za metodami Parelliego. :)uwielbiam bawić się w friendly game wprowadzając nowe "straszne" rzeczy. ;)i to cudowne uczucie, gdy czujesz, że koń Ci ufa i staje się Twoim przyjacielem ... ;)
7 zabaw P.Parellego to świetna sprawa ,konie uczą się ufać człowiekowi widzą w nim opiekuna i przyjaciela a przy okazji uczą się szacunku i są dużo mniej problematyczne pod siodłem. Ważne aby spedzć z koniem sporo czasu na zabawie nie tylko podczas treningu.Podszas zabawy wyrważa się głęboka więź,poznajemy się nawzajem, a co również waże dzięki niej konie się nie nudzą.)
ja wzoruję się głównie na metodach Montiego:) on jest boski,oczywiście ja sama sobie wymyślam co by tu jeszcze zrobić:) zagadzam się jest to cudowne uczucie kiedy koń i człowiek tak dobrze się rozumieją bez słów:P
Jeszcze można poukładać na ziemi te zapomniałam drążki te pale od przeszkód(zapomniałam jak się nazywają) i zrobić labirynt i trzymać na uwiązie. Koń będzie się musiał skąsentrować by sie nie przewrucia-tak czytałam!
Myślę że warto napisać o tym co robimy z koniem oprócz jazdy i lążowania. Ja np. pracuję z Emilem z ziemi. Np. siedem zabaw z koniem Pata Perelli"ego. Jest to świetny sposób na uzyskanie zaufania i zabawienia się z koniem po to aby nie postrzegał nas jako "PANA" tylko jako przyjaciela. Warto często przychodzić do konia, głaskać,drapać i czyścić. Paznajemy sie wtedy wzajemnie.... Mój koń idąc od domu kilka razy się zatrzymywał i to zawsze. To było dawno ale teraz Misiek teraz idąc ze mną nie zatrzyma się za nic.. :) To bardzo ciekawe jak koń potrafi zdobyć zaufanie człowieka i jak dobrze owocuje to pod siodłem... A oto kilka ćwiczeń z ziemi: -Aby koń lepiej się wyginał należy zacząć od wyginania szyi konia w prawo i w lewo, zaczynamy od tego że łapiemy konika prawą ręką za nos lekko i powoli przyciągamy do siebie(stojąc przy jego łopatce). Jeśli chcemy wygiąć go w lewo i to samo w prawo. -Cofanie konia. Najpierw uczymy konia cofać płynnie. Zaczynamy od kilku kroczków i coraz więcej narzucamy. Gdy koń jest już oswojony z chodzeniem do tyłu można ustawić mu slalom który trzeba pokonać do tyłu. Jest to bardzo dobre ćwiczenie na skupienie konia. -Prowadzenie konia bez kantara. Można to ćwiczyć np. na padoku, lub ujeżdżalni. Na początek musimy prowadzać chwilę konia po zamkniętej przestrzeni. Zdejmujemy kantar i idziemy powoli od konia. Nie możemy się denerwować na konia jeśli nie pójdzie!!!!!!!!! Jest on wolny gdy nie ma kantara i to jego wybór czy pójdzie. Może on też uciec. Nie jest to ćwiczenie które można wykonać bez przygotowania. Gdy koń bedzie współpracował możemy skręcać cofać sie podbiegać.... Nic na siłę kon bez kantara czuje się wolny i nie musi iść za nami. Jeśli chcecie wiedzieć coś jeszcze o takich zabawach to napiszcie!!! Wrócę jeszcze do tego ale teraz nie mam już czasu....
ja osobiście jestem za metodami Parelliego. :)uwielbiam bawić się w friendly game wprowadzając nowe "straszne" rzeczy. ;)i to cudowne uczucie, gdy czujesz, że koń Ci ufa i staje się Twoim przyjacielem ... ;)
7 zabaw P.Parellego to świetna sprawa ,konie uczą się ufać człowiekowi widzą w nim opiekuna i przyjaciela a przy okazji uczą się szacunku i są dużo mniej problematyczne pod siodłem. Ważne aby spedzć z koniem sporo czasu na zabawie nie tylko podczas treningu.Podszas zabawy wyrważa się głęboka więź,poznajemy się nawzajem, a co również waże dzięki niej konie się nie nudzą.)
ja wzoruję się głównie na metodach Montiego:) on jest boski,oczywiście ja sama sobie wymyślam co by tu jeszcze zrobić:) zagadzam się jest to cudowne uczucie kiedy koń i człowiek tak dobrze się rozumieją bez słów:P
Tak. Jets to bardzo miłe uczucie. Konie powinny być oswajane od źrebaka z takimi zabawami:)
Jeszcze można poukładać na ziemi te zapomniałam drążki te pale od przeszkód(zapomniałam jak się nazywają) i zrobić labirynt i trzymać na uwiązie. Koń będzie się musiał skąsentrować by sie nie przewrucia-tak czytałam!
Dzięki wszystkim!!!!!
Heh ja nie znam żadnych zabaw siwy ma do mnie ogromne zaufanie i ogromny szacunek :)
A te siedem zabaw, należy stosować tylko z młodymi końmi?
nie.... Emil ma 11 a do Siwego: może ma do ciebie zaufanie ale nie jest koniem po przejściach a moj koń jest naprawdę doświadczony przez ludzi....