Reklama
  • redakcja2010-05-05 12:38:26

    Witajcie pozwoliłem sobie założyć ten wątek ale moje doświadczenia pokazują że jest to jednak jakaś zmora. Czy zdarzyło wam się spotykać z osobami które pracują w ośrodku jeździeckim mając doświadczenie w obyciu z końmi ale nie wywiązują się ze swoich obowiązków jeżdżenia konno, a utrudniają życie nie pozwalając młodym ambitnym ludziom jeździć. Człowiek który jeździ w weekendy uwierzy we wszystko, a od osób 3 dowiaduje się całej prawdy.Czy to jest problem tylko Podlasia??

  • Montana 2010-05-05 12:54:15

    W swoim życiu spotkałam wiele stajni i wielu pracowników. Dzielili się na dwie równie niemiłe kategorie. Niedouczonych prostaków, którzy wiedzieli wszystko  ( ich zdaniem) i pełnili w klubie ,czy stadninie rolę pierwszego wszechwiedzącego oraz douczonych i nadętych, którzy dla odmiany wiedzieli wiele, ale nie lubili się tym dzielić. Później okazywało się że ci douczeni faktycznie dysponowali wiedzą, ale czysto teoretyczną. A jak wiadomo teoria bez praktyki bywa mało użyteczna.W związku z tym dość szybko zrezygnowałam z atmosfery klubowej i poszłam na tak zwane "swoje". Jak jest w tej chwili nie wiem, ale podejrzewam,że podobnie jak donoszą ludzie.



Reklama
Reklama