Hej! Jeżdze dopiero miesiąc ale opanowałam już kłus ćwiczebny i anglezowany tylko mam taki problem ze klacz na której jeżdze-Otylia nie za bardzo chce kłusować czyli jest troche leniwa nie reaguje na łydkę. Czasem super kłusuje ale teraz np.zeby zakłusowała to albo musze ja palcatem uderzyc(oczywiście nie za mocno)albo instruktorka musi ja batem pogonic. Co mam zrobić żeby zakłusowała bez pomocy palcatu czy bata?
Spytaj się instruktorki czy na pewno odpowiednio dajesz łydkę. Przyspiesza się głównie dosiadem, a że ty jeździsz dopiero miesiąc to zapewne musisz jeszcze nad nim bardzo dużo pracować. Nie mów, że opanowałaś kłus ćwiczebny i anglezowany - tego o sobie nie mogą czasem powiedzieć nawet najlepsi. Pamiętaj, żeby dawać łydkę tuż za popręgiem. Myśl o kłusie, przyspiesz oddech. Ja pewnego bardzo opornego konia dopiero po dwóch tygodniach jazdy potrafiłam przyspieszyć do kłusa, trzeba wciąż ćwiczyć i ćwiczyć, nie ma innej rady.
Pytałam sie instruktorki i ona powiedziała że dobrze daje łydke.Ja nie pisze że opanowałam perfekcyjnie kłus bo każdy się uczy przez całe życie tylko że już niezle jeżdze kłusem ;D
Hellenna, tuż za popręgiem?helo, to jest do klusa a nie zmiana kierunku :P. Najważniejsze jest to, żeby koń w stępie nie zamulał, jak będzie zamulać, będziesz miała problem z zakłusowaniem. Jeżeli pilnujesz żeby koń nie zamulał, to może po prostu ten koń wymaga mocniejszej łydki. A poza tym tak zawsze jest z końmi rekreacyjnymi, różni jeźdźcy na nich jeżdżą, i konie są zaszarpane, skopane itp. Jeżeli pod innym jeźdźcem ladnie przechodzi do kłusa, to widocznie problem jest w tym, ze dajesz jej za słabą łydkę,albo po prostu nie masz tego wyczucia jeszcze.
Właśnie obserwowałam innych jezdzców to niektórzy też mają problemy z Otylią.Tylko ja zawsze na niej pierwsza jeżdze na dzien to jak ja ją już rozruszam to inni jezdzcy mają lepiej.Na początku w stępie powoli idzie ale pilnuje ją i dociskam łydke tak że idzie szybciej tylko z zakłusowaniem mam problem bo np.nawet jak ją zmusze do kłusu to ona się za chwile zatrzymuje:(
wg mnie to dajesz źle łydke, nie widziałam jak jeździsz ale moge ci to powiedzieć problem jest z twoją łydka na 100000 procent, nie możliwe żebyś opanowała swoją łydke w takim czasie, możliwe że koń jest leniwy,a le jak ktos jest pewny siebie i ma mocną łydę to da napewno rade + czemu nie mocno, jak poklepiesz tylko tym bacikiem to pomysli że to nagroda, ni bij go jakoś mocno, ale też nie słabo. popostu, uderz
Hellenna, tuż za popręgiem?helo, to jest do klusa a nie zmiana kierunku :P. haha, niektóre wasze posty mnie rozwalają, a co , ma mieć noge na popręgu? noge ma sie tuż za popręgiem alb dalej, pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy sie nie znają i udają że pomagają :*
Przykładasz łydkę. Jak nie zareaguje to łydka i bacik (Za łydką! Nie na łopatce, czy gdzie jeszcze....) Jeśli się uda ro pochwal przejdź do stępa. I jeszcze raz to samo, aż pójdzie od samej łydki.
czasami zdarzaja sie takie konie. z reguly jest to sprawa rozpoznania jezdzca, jak kon wie ze moze sobie pozwalac to nie bedzie sie sluchal, a jezeli dostanie batem raz a porzadnie.. niestety drastyczne ale jak dla mnie to najlepsze. to na takiej samej zasadzie jak konie kopia sie w stadzie. w ten sposob ustala sie hierarchie, Ty zamiast kopac mozesz uderzyc batem. starczy zrobic to raz i potem kon zaczyna Cie rozpoznawac i wie ze nie moze sobie pozwolic bo dostanie "ludzkiego kopniaka" za nieposluszenstwo.
ale nnie martw sie. ja jezdze prawie 3 lata i mam swojego konia i jezdze na mlodych ledwo ujezdzonych koniach, ale czasami jak jade na wakacje i tam sa leniwe konie to nawet mnie bez bata sie nie sluchaja ;/ niektore sa takie leniwe i trzeba sie przyzwyczaic
Super!
Dzisiaj mi się udało samej zakłusować bez zatrzymywania 2 kółka.A na koncu pierwszy raz zagalopowałam nawet o tym nie wiedziałam ale instruktorka powiedziała że 2 kroki zagalopowałam.Mało ale zawsze coś.
Hellenna, tuż za popręgiem?helo, to jest do klusa a nie zmiana kierunku :P. haha, niektóre wasze posty mnie rozwalają, a co , ma mieć noge na popręgu? noge ma sie tuż za popręgiem alb dalej, pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy sie nie znają i udają że pomagają :*i kto tu się nie zna jak siedzisz w siodle wyprostowana to piętę powinnaś mieć równo (w jednej linii) z biodrami a na popręgu to życze powodzeniadaj jej łydę mocną i pacnij ją po zadzie do porządku (jak nie pomoże łydka) i znowu łyda *bat to kara dla konia za to że cię nie słycha i pomaga ułożyć konia
czasami zdarzaja sie takie konie. z reguly jest to sprawa rozpoznania jezdzca, jak kon wie ze moze sobie pozwalac to nie bedzie sie sluchal, a jezeli dostanie batem raz a porzadnie.. niestety drastyczne ale jak dla mnie to najlepsze. to na takiej samej zasadzie jak konie kopia sie w stadzie. w ten sposob ustala sie hierarchie, Ty zamiast kopac mozesz uderzyc batem. starczy zrobic to raz i potem kon zaczyna Cie rozpoznawac i wie ze nie moze sobie pozwolic bo dostanie "ludzkiego kopniaka" za nieposluszenstwo.
ale nnie martw sie. ja jezdze prawie 3 lata i mam swojego konia i jezdze na mlodych ledwo ujezdzonych koniach, ale czasami jak jade na wakacje i tam sa leniwe konie to nawet mnie bez bata sie nie sluchaja ;/ niektore sa takie leniwe i trzeba sie przyzwyczaicpo słuchaj jej a na pewno wszystko będzie ok
To czasami kwestia łydki, może Ty dajesz złe sygnały... Nie wiedzę tego, więc nie jestem w stanie określić, co to może być. Polecam poradzić się instruktora.
Hej! Jeżdze dopiero miesiąc ale opanowałam już kłus ćwiczebny i anglezowany tylko mam taki problem ze klacz na której jeżdze-Otylia nie za bardzo chce kłusować czyli jest troche leniwa nie reaguje na łydkę. Czasem super kłusuje ale teraz np.zeby zakłusowała to albo musze ja palcatem uderzyc(oczywiście nie za mocno)albo instruktorka musi ja batem pogonic. Co mam zrobić żeby zakłusowała bez pomocy palcatu czy bata?
Spytaj się instruktorki czy na pewno odpowiednio dajesz łydkę. Przyspiesza się głównie dosiadem, a że ty jeździsz dopiero miesiąc to zapewne musisz jeszcze nad nim bardzo dużo pracować. Nie mów, że opanowałaś kłus ćwiczebny i anglezowany - tego o sobie nie mogą czasem powiedzieć nawet najlepsi. Pamiętaj, żeby dawać łydkę tuż za popręgiem. Myśl o kłusie, przyspiesz oddech. Ja pewnego bardzo opornego konia dopiero po dwóch tygodniach jazdy potrafiłam przyspieszyć do kłusa, trzeba wciąż ćwiczyć i ćwiczyć, nie ma innej rady.
Pytałam sie instruktorki i ona powiedziała że dobrze daje łydke.Ja nie pisze że opanowałam perfekcyjnie kłus bo każdy się uczy przez całe życie tylko że już niezle jeżdze kłusem ;D
Hellenna, tuż za popręgiem?helo, to jest do klusa a nie zmiana kierunku :P. Najważniejsze jest to, żeby koń w stępie nie zamulał, jak będzie zamulać, będziesz miała problem z zakłusowaniem. Jeżeli pilnujesz żeby koń nie zamulał, to może po prostu ten koń wymaga mocniejszej łydki. A poza tym tak zawsze jest z końmi rekreacyjnymi, różni jeźdźcy na nich jeżdżą, i konie są zaszarpane, skopane itp. Jeżeli pod innym jeźdźcem ladnie przechodzi do kłusa, to widocznie problem jest w tym, ze dajesz jej za słabą łydkę,albo po prostu nie masz tego wyczucia jeszcze.
Właśnie obserwowałam innych jezdzców to niektórzy też mają problemy z Otylią.Tylko ja zawsze na niej pierwsza jeżdze na dzien to jak ja ją już rozruszam to inni jezdzcy mają lepiej.Na początku w stępie powoli idzie ale pilnuje ją i dociskam łydke tak że idzie szybciej tylko z zakłusowaniem mam problem bo np.nawet jak ją zmusze do kłusu to ona się za chwile zatrzymuje:(
wg mnie to dajesz źle łydke, nie widziałam jak jeździsz ale moge ci to powiedzieć problem jest z twoją łydka na 100000 procent, nie możliwe żebyś opanowała swoją łydke w takim czasie, możliwe że koń jest leniwy,a le jak ktos jest pewny siebie i ma mocną łydę to da napewno rade + czemu nie mocno, jak poklepiesz tylko tym bacikiem to pomysli że to nagroda, ni bij go jakoś mocno, ale też nie słabo. popostu, uderz
Hellenna, tuż za popręgiem?helo, to jest do klusa a nie zmiana kierunku :P. haha, niektóre wasze posty mnie rozwalają, a co , ma mieć noge na popręgu? noge ma sie tuż za popręgiem alb dalej, pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy sie nie znają i udają że pomagają :*
Przykładasz łydkę. Jak nie zareaguje to łydka i bacik (Za łydką! Nie na łopatce, czy gdzie jeszcze....) Jeśli się uda ro pochwal przejdź do stępa. I jeszcze raz to samo, aż pójdzie od samej łydki.
czasami zdarzaja sie takie konie. z reguly jest to sprawa rozpoznania jezdzca, jak kon wie ze moze sobie pozwalac to nie bedzie sie sluchal, a jezeli dostanie batem raz a porzadnie.. niestety drastyczne ale jak dla mnie to najlepsze. to na takiej samej zasadzie jak konie kopia sie w stadzie. w ten sposob ustala sie hierarchie, Ty zamiast kopac mozesz uderzyc batem. starczy zrobic to raz i potem kon zaczyna Cie rozpoznawac i wie ze nie moze sobie pozwolic bo dostanie "ludzkiego kopniaka" za nieposluszenstwo. ale nnie martw sie. ja jezdze prawie 3 lata i mam swojego konia i jezdze na mlodych ledwo ujezdzonych koniach, ale czasami jak jade na wakacje i tam sa leniwe konie to nawet mnie bez bata sie nie sluchaja ;/ niektore sa takie leniwe i trzeba sie przyzwyczaic
Dzięki za rady;D
Super! Dzisiaj mi się udało samej zakłusować bez zatrzymywania 2 kółka.A na koncu pierwszy raz zagalopowałam nawet o tym nie wiedziałam ale instruktorka powiedziała że 2 kroki zagalopowałam.Mało ale zawsze coś.
wg mnie rady Helleny są bardzo dobre :-) też bym ci tak poradziła
Hellenna, tuż za popręgiem?helo, to jest do klusa a nie zmiana kierunku :P. haha, niektóre wasze posty mnie rozwalają, a co , ma mieć noge na popręgu? noge ma sie tuż za popręgiem alb dalej, pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy sie nie znają i udają że pomagają :*i kto tu się nie zna jak siedzisz w siodle wyprostowana to piętę powinnaś mieć równo (w jednej linii) z biodrami a na popręgu to życze powodzeniadaj jej łydę mocną i pacnij ją po zadzie do porządku (jak nie pomoże łydka) i znowu łyda *bat to kara dla konia za to że cię nie słycha i pomaga ułożyć konia
czasami zdarzaja sie takie konie. z reguly jest to sprawa rozpoznania jezdzca, jak kon wie ze moze sobie pozwalac to nie bedzie sie sluchal, a jezeli dostanie batem raz a porzadnie.. niestety drastyczne ale jak dla mnie to najlepsze. to na takiej samej zasadzie jak konie kopia sie w stadzie. w ten sposob ustala sie hierarchie, Ty zamiast kopac mozesz uderzyc batem. starczy zrobic to raz i potem kon zaczyna Cie rozpoznawac i wie ze nie moze sobie pozwolic bo dostanie "ludzkiego kopniaka" za nieposluszenstwo. ale nnie martw sie. ja jezdze prawie 3 lata i mam swojego konia i jezdze na mlodych ledwo ujezdzonych koniach, ale czasami jak jade na wakacje i tam sa leniwe konie to nawet mnie bez bata sie nie sluchaja ;/ niektore sa takie leniwe i trzeba sie przyzwyczaicpo słuchaj jej a na pewno wszystko będzie ok
To czasami kwestia łydki, może Ty dajesz złe sygnały... Nie wiedzę tego, więc nie jestem w stanie określić, co to może być. Polecam poradzić się instruktora.