Witam mam problem z końmi :(Konie te nie są moje po prostu są blisko mego domu. Właściciel koni mieszka na śląsku a ja w małopolsce i on przyjeżdza co weekend do mojej małej miejscowosci do domku letniskowego w którym choduje 2 konie prawdopodobnie to chucuły maja koło 4 lat.Kiedys ktos na nich jeździł ale podobno spadł i przestał :(. Pisze do was zeby prosic o jakieś pytania które mogłabym zadać temu włścicielowi o tych koniach chciała bym sie nimi zajmowac i na nich jeździć tylko niewiem jak zacząc rozmawiaś z tym gościem. A i dodam ze te konie są troszke zaniedbane .Jak coś to mam 13 lat i jeżdże tak około 3 lata:)Dziękuje z pomoc:)Przepraszam z błędy ;/
Z tego co piszesz to wnioskuje, że są też zapewne zdziczałe. Przemyśl jeszcze raz całą sprawę i zastanów się czy jesteś w stanie zaopiekować się dwoma końmi (nie ma znaczenia czy to hucuły), czy w razie czego będzie miał Ci kto pomóc.Jeżeli naprawdę Ci zależy to poznaj najpierw te konie. Nie masz 100 % pewności, że na pewno dasz sobie z nimi radę, to jednak wielka siłą, nawet jeśli to hucuły.
A czy ty wiesz co chciałabyś i powinnaś z tymi koni robić? Jeśli tak, to powinnaś również wiedzieć o co zapytać właściciela.Po drugie (a raczej powinno być po pierwsze) - zastanawiałaś się nad odpowiedzialnością? Co będzie jeśli pod twoją opieką koniom coś się stanie, a właściciel będzie daleko?Będziesz wzywać weterynarza i płacić za zabiegi? A jeśli to będzie poważny uraz?
jestemzlasu ma rację. Co zrobisz,jeżeli coś się stanie?Jeżeli już będziesz na to zdecydowana na 100%,to trzeba by było spisać odpowiednią umowę pomiędzy Tobą (czy Twoimi rodzicami,bo Ty jesteś za młoda)jako opiekunem a tym panem.Ale wątpię,czy jesteś na to gotowa,bo skoro jeździsz 3lata,a nie wiesz,o co masz zapytać...no to niestety nie masz pojęcia,jak się do tego zabrać.
Dziewczyno masz 13 lat jesteś dzieckiem co będzie jeśli tobie się coś stanie na jego koniu? Kto będzie ponosił odpowiedzialność i płącił za twoje leczenie? Jesteś niepoważna
Do tego jeszcze pewnie jeździsz rekreacyjnie i dla Ciebie porywczy koń to taki który idzie bez bata czyli masz po prostu zerowe pojecie jak postępować z najprawdopodobniej niezajeżdżonymi końmi
Ja może się źle wysłowiłam albo źle mnie zrozumieliście mnie mnie chodziło to by się nimi zajmować tak ze cała odpowiedzialność na mnie spada tylko raczej tak by móc tam przychodzić wyczyścić niekiedy pojeździć
I nie zmienia też faktu że nie miałaś zapewne nigdy okazji pracować z takimi końmi myślisz że jak zobaczysz to na filmie to bedziesz już wiedziała jak to robić. Masz 13 lat zajmij się lepiej nauką i doskonaleniem jazdy na normalnych koniach rekreacyjnych bo nawet przy czyszczeniu może Ci się stać krzywda jeśli konie są zdziczałe
Hm... No cóż, saruwa333... Też mieszkam w małej miejscowości i u mnie we wsi również jest stajnia z końmi, których właściciel mieszka daleko. Ja jeżdżę tam czasem ale tylko pod opieką dorosłych jeźdźców. Ogólnie jeżdżę w innej stadninie ale raz na jakiś czas tam przyjeżdżam. Radziłabym Ci dowiedzieć się, czy może ktoś przyjeżdża do tych koni. Ktoś kto się na nich zna i ewentualnie by Ci pomógł. Idziesz na duże ryzyko jeśli sama chcesz opiekować się dwoma końmi. :/ Takie jest moje zdanie.
Zadziwiające w dzisiejszych czasach jest to, że młodzi ludzie kompletnie nie potrafią rozmawiać, tylko cały czas na forach pytają jak mają to zrobić. No i niestety dzieci czy nastolatki zamiast zapytać rodziców o coś wolą pytać na forach. Przecież niepełnoletni, żeby jeździć potrzebują mieć zgodę od rodziców, a do "zdziczałych"koni już nie ???
Witam mam problem z końmi :(Konie te nie są moje po prostu są blisko mego domu. Właściciel koni mieszka na śląsku a ja w małopolsce i on przyjeżdza co weekend do mojej małej miejscowosci do domku letniskowego w którym choduje 2 konie prawdopodobnie to chucuły maja koło 4 lat.Kiedys ktos na nich jeździł ale podobno spadł i przestał :(. Pisze do was zeby prosic o jakieś pytania które mogłabym zadać temu włścicielowi o tych koniach chciała bym sie nimi zajmowac i na nich jeździć tylko niewiem jak zacząc rozmawiaś z tym gościem. A i dodam ze te konie są troszke zaniedbane .Jak coś to mam 13 lat i jeżdże tak około 3 lata:)Dziękuje z pomoc:)Przepraszam z błędy ;/
Z tego co piszesz to wnioskuje, że są też zapewne zdziczałe. Przemyśl jeszcze raz całą sprawę i zastanów się czy jesteś w stanie zaopiekować się dwoma końmi (nie ma znaczenia czy to hucuły), czy w razie czego będzie miał Ci kto pomóc.Jeżeli naprawdę Ci zależy to poznaj najpierw te konie. Nie masz 100 % pewności, że na pewno dasz sobie z nimi radę, to jednak wielka siłą, nawet jeśli to hucuły.
tak wiem mam koleżankę która tez jeździ i wrazie czego pomogła by mi :)
A czy ty wiesz co chciałabyś i powinnaś z tymi koni robić? Jeśli tak, to powinnaś również wiedzieć o co zapytać właściciela.Po drugie (a raczej powinno być po pierwsze) - zastanawiałaś się nad odpowiedzialnością? Co będzie jeśli pod twoją opieką koniom coś się stanie, a właściciel będzie daleko?Będziesz wzywać weterynarza i płacić za zabiegi? A jeśli to będzie poważny uraz?
jestemzlasu ma rację. Co zrobisz,jeżeli coś się stanie?Jeżeli już będziesz na to zdecydowana na 100%,to trzeba by było spisać odpowiednią umowę pomiędzy Tobą (czy Twoimi rodzicami,bo Ty jesteś za młoda)jako opiekunem a tym panem.Ale wątpię,czy jesteś na to gotowa,bo skoro jeździsz 3lata,a nie wiesz,o co masz zapytać...no to niestety nie masz pojęcia,jak się do tego zabrać.
Dziewczyno masz 13 lat jesteś dzieckiem co będzie jeśli tobie się coś stanie na jego koniu? Kto będzie ponosił odpowiedzialność i płącił za twoje leczenie? Jesteś niepoważna
Do tego jeszcze pewnie jeździsz rekreacyjnie i dla Ciebie porywczy koń to taki który idzie bez bata czyli masz po prostu zerowe pojecie jak postępować z najprawdopodobniej niezajeżdżonymi końmi
Ja może się źle wysłowiłam albo źle mnie zrozumieliście mnie mnie chodziło to by się nimi zajmować tak ze cała odpowiedzialność na mnie spada tylko raczej tak by móc tam przychodzić wyczyścić niekiedy pojeździć
Co nie zmienia faktu, że w tym momencie i tak odpowiedzialność za konie ponosisz Ty, a raczej Twoi rodzice.
I nie zmienia też faktu że nie miałaś zapewne nigdy okazji pracować z takimi końmi myślisz że jak zobaczysz to na filmie to bedziesz już wiedziała jak to robić. Masz 13 lat zajmij się lepiej nauką i doskonaleniem jazdy na normalnych koniach rekreacyjnych bo nawet przy czyszczeniu może Ci się stać krzywda jeśli konie są zdziczałe
Hm... No cóż, saruwa333... Też mieszkam w małej miejscowości i u mnie we wsi również jest stajnia z końmi, których właściciel mieszka daleko. Ja jeżdżę tam czasem ale tylko pod opieką dorosłych jeźdźców. Ogólnie jeżdżę w innej stadninie ale raz na jakiś czas tam przyjeżdżam. Radziłabym Ci dowiedzieć się, czy może ktoś przyjeżdża do tych koni. Ktoś kto się na nich zna i ewentualnie by Ci pomógł. Idziesz na duże ryzyko jeśli sama chcesz opiekować się dwoma końmi. :/ Takie jest moje zdanie.
Zadziwiające w dzisiejszych czasach jest to, że młodzi ludzie kompletnie nie potrafią rozmawiać, tylko cały czas na forach pytają jak mają to zrobić. No i niestety dzieci czy nastolatki zamiast zapytać rodziców o coś wolą pytać na forach. Przecież niepełnoletni, żeby jeździć potrzebują mieć zgodę od rodziców, a do "zdziczałych"koni już nie ???