Z góry mówię że to mój pierwszy post więc przepraszam za jakiekolwiek błędy . Jeżdżę w pewnej stajni od 2010 roku. Od tego też czasu "zajeżdżam" kuca . Właściciele kupili go od złych właścicieli , stał w małym boksie i praktycznie nigdy nie dotknął kopytem trawy. stał tak 3 lata dopóki właśnie Ci mili państwo go nie kupili . Koń nie potrafił nawet normalnie chodzić , praktycznie nie zginał nóg , nie wiedział co to galop . Moja praca z nim zaczęła się od podstawowych chodów . Zaczynając kucyk potrafił jedynie chodzić w stępie i kłusie , cudem było przegalopowanie 4 kroków. Z czasem zaczęłam go brać na pole i tak jakby galopować w stronę stajni . działało bardzo dobrze, nauczył się galopu ale tylko na prostej przy czym dziko brykał . z czasem zaczęłam go uczyć zakrętów w galopie , udało się i od ponad pół roku już galopujemy całe okrążenia , korzystne stały się wyjazdy w teren bo dogonienie na tak małym koniu (130cm w kłębie) dużych koni było dla zwierzaka nie lada wyzwaniem ale dzięki temu nauczył się cwału , wyciągał się idealnie dzięki czemu ćwiczył też nóżki. Ostatnio zauważyłam że jak jeżdżę na nim to gdy robię zakręty lub wolty w galopie to nie wyrabia zadem , idzie przodem a zadem nie wyrabia i nie podnosi wysoko nóg , w sensie na tyle wysoko żeby się nie potykać o cokolwiek (ostatnio przez to właśnie zaliczyliśmy glebę w pełnym galopie do przodu .. nikomu nic się nie stało). Co robić żeby wyżej podnosił nóżki i jak nauczyć go nie zostawiania zadu na zakręcie,bo jak tak dalej pójdzie to albo komuś albo jemu się coś stanie :/
Niestety nie moge ci nic doradzić gdyż sama nie wiem ... Ale za to ogromny szacun i podziw i wgl. że mniałaś silną psychikę i nerwy żeby trenować tego kuca.. a ci źli ludzie to poprostu porażka alż mi się chciało płakać niedowiary że są tacy ludzie ;)
Jeszcze raz winszuje ;**
Kidy ostatnio oglądał go weterynarz? Widział go w ruchu? Wydał jakąś opinię, ograniczenia czy wskazówki dotyczące użytkowania go pod siodłem? Nie jestem pewna czy takie jazdy dobrze robią w przypadku konia z dość poważnym problemem ruchowym.
Cześć, nie jestem trenerem młodych koni i mam nadzieję, że Oni ( a tacy na galopuje są) udzielą Tobie bardziej profesjonalnych rad. Ja, po pierwsze chyba wykluczyłbym poprzez badanie wet. wady i choroby. Jeśli konik jest zdrowy to dacie radę. Po pierwsze konie młode (a chyba tak należy go traktować?) angażują bardziej przód niż zad. Galopują, kłusują nawet stępują bardziej na przodzie i powinnaś go poobserwować na lonży.Widziałem kiedyś trening młodego konia i wtedy ćwiczenie jakie prowadził trener wydawało mi się nieprofesjonalne ale mogłem się mylić, w każdym razie czytając Twój post dziwnie szybko o nim sobie przypomniałem. Otóż młody koń poruszał się na lonży a trener zaopatrzony w wędkę (tak tak w wędkę taką do łowienia ryb o długości ok 4m) dotykał tylnych pęcin konia (w tylnej części). W efekcie koń podnosił wysoko tylne nogi i bardziej je podstawiał, oczywiście uciekał też zadem na zewnątrz. Może takie niekonwencjonalne ćwiczenie poprawi sytuację. Napisałem też kiedyś art. pt. "Prawidłowa postawa u konia-Koniu wyprostuj się" , może w jakiś sposób również pomożePozdrawiam
Ja się dołączę do pytania o badanie.Czy przed wdrożeniem do pracy konia, który stał 3 lata w małym boksie, oglądał weterynarz?Jak dla mnie to wygląda to na problem ze stawami, ale zgadywać nie będę. Zdiagnozować. I nie robić wolt w galopie, bo to ćwiczenie trudne nawet dla zdrowego, ujeżdżonego konia.
Weterynarz widział go i wszystko z nim jest ok, raczej na chorym koniu by nie dali mi jeździć właściciele ani ja sama bym nie chciała kaleczyć w jakikolwiek sposób . Kuc wymaga ruchu żeby właśnie "rozchodzić" te stawy i wyrobić mięśnie :) Wolty które robię na nim w galopie są jak najbardziej duże ,można to nawet nazwać wielkim kołem ale robię je dlatego żeby załapał że musi tak samo iść przodem jak i tyłem na zakręcie :)
W sytuacji, którą opisujesz wyjściem są drągi, może jakieś małe skoki, jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych. Wiem, że próbowałaś już drągów, ale można na nich ćwiczyć codziennie, a cierpliwość popłaca. Spróbuj je ustawiać w zakręcie. Poza tym musisz dążyć do podstawienia zadu, czyli dużo przejść, kół, wolt i wężyków. Jeżeli to nie pomoże to skieruj się o pomoc do jakiegoś trenera lub jeźdźca, który powie Ci co masz robić, albo zrobi to sam (są jeźdźcy sportowi, który pomagają układać konie). Jeśli nawety to zawiedzie to konieczne będą jakieś szczegółowe badania, bo koń, który stał 3 lata może mieć jakies nieujawnione dotąd choroby stawów, które mogły się pokazać, kiedy zaczął pracować.
Skoro weterynarz nie ma zastrzeżeń co do zdrowia tego konia, to być może potrzeba po prostu czasu. Trochę cierpliwości i małymi kroczkami, jeśli na prawdę wiesz co robisz, powinnaś dojść do celu. Rzadko coś udaje się od razu, a zwłaszcza w przypadkach, gdy popełnionych zostało tak wiele ludzkich błędów. Na pewno żadnych skoków. U konia ze sztywnymi stawami nawet niskie skoki mogą być zabójcze dla nóg, a na ich podnoszenie na pewno nie pomogą. Próbuj z tymi drągami i obserwuj zachowanie konia, czy np dane elementy nie powodują u niego bólu, lub nie pogarszają sytuacji. Tak jak było pisane praca na kole, częste zmiany kierunku, ale żadnych ciasnych zakrętów. Kuc musi sam znaleźć równowagę.
Może spróbuj z konia bardziej zaangażować zad i tylnie nogi? Bardziej i trochę agresywniej łydką, może? Jeździsz na tym kucu z batem, czy bez? Jeśli z, to spróbuj dotykać lekko batem zadu. Być może to coś da? Daj znać! :)
Witam Was, kucowi się poprawiło . Zaczęłam jeździć agresywniej łydką i poprawiać zad bacikiem. Z tygodnia na tydzień polepsza się jego podążanie zadem za resztą ciała :p Dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)dołączam zdjęcie smyka ;D
Witam Was, z kucem coraz lepiej . Z tygodnia na tydzien poprawia się zaangażowanie zadu . Najbardziej pomogła agresywniejsza łydka i bacik na zadzie ale ćwiczenie z ziemi podnoszenia wyżej nóg też nieźle :D Niedługo będzie u nas lonżownik , myślę że pojawi się w ciągu miesiąca :D wtedy będziemy pracować na lonży już porządnie . Dziękuję za rady i pozdrawiam :)
Z góry mówię że to mój pierwszy post więc przepraszam za jakiekolwiek błędy . Jeżdżę w pewnej stajni od 2010 roku. Od tego też czasu "zajeżdżam" kuca . Właściciele kupili go od złych właścicieli , stał w małym boksie i praktycznie nigdy nie dotknął kopytem trawy. stał tak 3 lata dopóki właśnie Ci mili państwo go nie kupili . Koń nie potrafił nawet normalnie chodzić , praktycznie nie zginał nóg , nie wiedział co to galop . Moja praca z nim zaczęła się od podstawowych chodów . Zaczynając kucyk potrafił jedynie chodzić w stępie i kłusie , cudem było przegalopowanie 4 kroków. Z czasem zaczęłam go brać na pole i tak jakby galopować w stronę stajni . działało bardzo dobrze, nauczył się galopu ale tylko na prostej przy czym dziko brykał . z czasem zaczęłam go uczyć zakrętów w galopie , udało się i od ponad pół roku już galopujemy całe okrążenia , korzystne stały się wyjazdy w teren bo dogonienie na tak małym koniu (130cm w kłębie) dużych koni było dla zwierzaka nie lada wyzwaniem ale dzięki temu nauczył się cwału , wyciągał się idealnie dzięki czemu ćwiczył też nóżki. Ostatnio zauważyłam że jak jeżdżę na nim to gdy robię zakręty lub wolty w galopie to nie wyrabia zadem , idzie przodem a zadem nie wyrabia i nie podnosi wysoko nóg , w sensie na tyle wysoko żeby się nie potykać o cokolwiek (ostatnio przez to właśnie zaliczyliśmy glebę w pełnym galopie do przodu .. nikomu nic się nie stało). Co robić żeby wyżej podnosił nóżki i jak nauczyć go nie zostawiania zadu na zakręcie,bo jak tak dalej pójdzie to albo komuś albo jemu się coś stanie :/
Zapomniałam dodać że ćwiczymy na drągach ale to za bardzo nie działa.
Niestety nie moge ci nic doradzić gdyż sama nie wiem ... Ale za to ogromny szacun i podziw i wgl. że mniałaś silną psychikę i nerwy żeby trenować tego kuca.. a ci źli ludzie to poprostu porażka alż mi się chciało płakać niedowiary że są tacy ludzie ;) Jeszcze raz winszuje ;**
Kidy ostatnio oglądał go weterynarz? Widział go w ruchu? Wydał jakąś opinię, ograniczenia czy wskazówki dotyczące użytkowania go pod siodłem? Nie jestem pewna czy takie jazdy dobrze robią w przypadku konia z dość poważnym problemem ruchowym.
Cześć, nie jestem trenerem młodych koni i mam nadzieję, że Oni ( a tacy na galopuje są) udzielą Tobie bardziej profesjonalnych rad. Ja, po pierwsze chyba wykluczyłbym poprzez badanie wet. wady i choroby. Jeśli konik jest zdrowy to dacie radę. Po pierwsze konie młode (a chyba tak należy go traktować?) angażują bardziej przód niż zad. Galopują, kłusują nawet stępują bardziej na przodzie i powinnaś go poobserwować na lonży.Widziałem kiedyś trening młodego konia i wtedy ćwiczenie jakie prowadził trener wydawało mi się nieprofesjonalne ale mogłem się mylić, w każdym razie czytając Twój post dziwnie szybko o nim sobie przypomniałem. Otóż młody koń poruszał się na lonży a trener zaopatrzony w wędkę (tak tak w wędkę taką do łowienia ryb o długości ok 4m) dotykał tylnych pęcin konia (w tylnej części). W efekcie koń podnosił wysoko tylne nogi i bardziej je podstawiał, oczywiście uciekał też zadem na zewnątrz. Może takie niekonwencjonalne ćwiczenie poprawi sytuację. Napisałem też kiedyś art. pt. "Prawidłowa postawa u konia-Koniu wyprostuj się" , może w jakiś sposób również pomożePozdrawiam
Ja się dołączę do pytania o badanie.Czy przed wdrożeniem do pracy konia, który stał 3 lata w małym boksie, oglądał weterynarz?Jak dla mnie to wygląda to na problem ze stawami, ale zgadywać nie będę. Zdiagnozować. I nie robić wolt w galopie, bo to ćwiczenie trudne nawet dla zdrowego, ujeżdżonego konia.
Weterynarz widział go i wszystko z nim jest ok, raczej na chorym koniu by nie dali mi jeździć właściciele ani ja sama bym nie chciała kaleczyć w jakikolwiek sposób . Kuc wymaga ruchu żeby właśnie "rozchodzić" te stawy i wyrobić mięśnie :) Wolty które robię na nim w galopie są jak najbardziej duże ,można to nawet nazwać wielkim kołem ale robię je dlatego żeby załapał że musi tak samo iść przodem jak i tyłem na zakręcie :)
Legeartis bardzo dziękuję za odpowiedź , spróbuję podczas następnej wizyty u niego , może się uda :D
W sytuacji, którą opisujesz wyjściem są drągi, może jakieś małe skoki, jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych. Wiem, że próbowałaś już drągów, ale można na nich ćwiczyć codziennie, a cierpliwość popłaca. Spróbuj je ustawiać w zakręcie. Poza tym musisz dążyć do podstawienia zadu, czyli dużo przejść, kół, wolt i wężyków. Jeżeli to nie pomoże to skieruj się o pomoc do jakiegoś trenera lub jeźdźca, który powie Ci co masz robić, albo zrobi to sam (są jeźdźcy sportowi, który pomagają układać konie). Jeśli nawety to zawiedzie to konieczne będą jakieś szczegółowe badania, bo koń, który stał 3 lata może mieć jakies nieujawnione dotąd choroby stawów, które mogły się pokazać, kiedy zaczął pracować.
Skoro weterynarz nie ma zastrzeżeń co do zdrowia tego konia, to być może potrzeba po prostu czasu. Trochę cierpliwości i małymi kroczkami, jeśli na prawdę wiesz co robisz, powinnaś dojść do celu. Rzadko coś udaje się od razu, a zwłaszcza w przypadkach, gdy popełnionych zostało tak wiele ludzkich błędów. Na pewno żadnych skoków. U konia ze sztywnymi stawami nawet niskie skoki mogą być zabójcze dla nóg, a na ich podnoszenie na pewno nie pomogą. Próbuj z tymi drągami i obserwuj zachowanie konia, czy np dane elementy nie powodują u niego bólu, lub nie pogarszają sytuacji. Tak jak było pisane praca na kole, częste zmiany kierunku, ale żadnych ciasnych zakrętów. Kuc musi sam znaleźć równowagę.
Może spróbuj z konia bardziej zaangażować zad i tylnie nogi? Bardziej i trochę agresywniej łydką, może? Jeździsz na tym kucu z batem, czy bez? Jeśli z, to spróbuj dotykać lekko batem zadu. Być może to coś da? Daj znać! :)
Witam Was, kucowi się poprawiło . Zaczęłam jeździć agresywniej łydką i poprawiać zad bacikiem. Z tygodnia na tydzień polepsza się jego podążanie zadem za resztą ciała :p Dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)dołączam zdjęcie smyka ;D
Witam Was, z kucem coraz lepiej . Z tygodnia na tydzien poprawia się zaangażowanie zadu . Najbardziej pomogła agresywniejsza łydka i bacik na zadzie ale ćwiczenie z ziemi podnoszenia wyżej nóg też nieźle :D Niedługo będzie u nas lonżownik , myślę że pojawi się w ciągu miesiąca :D wtedy będziemy pracować na lonży już porządnie . Dziękuję za rady i pozdrawiam :)