Od niedawna pół dzierżawie konia, który wraz z swoim właścicielem jeździli Western. Moim problemem jest to, że jak ja zaczynam galopować jest ok, ale po jakimś czasie on tak kocha galopować, że zaczyna bardzo przyśpieszać. Skolei po galopie jak chcę przejść do wolnego kłusa i chwile wolno kłusować to on stara się przejść do galopu. Wiem że może z samego takiego opisu ciężko doradzić ale proszę bardzo o pomoc!
Ale ty jeździsz west czy klasycznie (jeśli klasycznie to niestety poprzedni wpis zaprzecza wielu podstawowym zasadom prowadzenia konia)? Przypuszczam, że przyczyną problemu jest głównie brak zamknięcia konia w pomocach i rozsądnego rozplanowania jazdy. Oczywiście to tylko moja teoria, bo o twojej jeździe praktycznie nic nie wiem, ale są to chyba najczęstsze źródła podobnych efektów.
Od niedawna pół dzierżawie konia, który wraz z swoim właścicielem jeździli Western. Moim problemem jest to, że jak ja zaczynam galopować jest ok, ale po jakimś czasie on tak kocha galopować, że zaczyna bardzo przyśpieszać. Skolei po galopie jak chcę przejść do wolnego kłusa i chwile wolno kłusować to on stara się przejść do galopu. Wiem że może z samego takiego opisu ciężko doradzić ale proszę bardzo o pomoc!
ja mam tak samo z pewnym koniem na którym jeżdżę, wtedy jedną wodzą TYLKO JEDNĄ pociągnij do siebie, pomaga, moja instruktorka tak mi podpowiadała :)
Ale ty jeździsz west czy klasycznie (jeśli klasycznie to niestety poprzedni wpis zaprzecza wielu podstawowym zasadom prowadzenia konia)? Przypuszczam, że przyczyną problemu jest głównie brak zamknięcia konia w pomocach i rozsądnego rozplanowania jazdy. Oczywiście to tylko moja teoria, bo o twojej jeździe praktycznie nic nie wiem, ale są to chyba najczęstsze źródła podobnych efektów.
Jeśli czujesz, że koń chce zacząć galopować to stosuj półparady, rób wolty :)