Moja klacz podczas prowadzenia na kantarze wyprzedza mnie, gdy uda mi się ją kawałek spokojnie podprowadzić i dam jej skubnąć trawy nie mogę skłonić jej do podniesienia łba i pójścia dalej. Jak mam temu zaradzić? Może polecicie mi jakieś ćwiczenia?
Siłowanie się z koniem nie ma sensu, bo koń zawsze będzie silniejszy. Jeśli koń nie szanuje cię, wyrywa się i wyprzedza na kantarze to naucz go najpierw chodzić na tranzelce lub specjalnym łańcuszku przyczepianym do kantara (zakładam, że to dorosły koń, nie nauczony prowadzenia w młodości), a nie będzie już taki cwany. To człowiek prowadzi konia a nie odwrotnie. Na początek prowadzaj tam gdzie nie ma trawy, ćwicz zatrzymania i ruszenia, po kilka razy wyprowadzaj i wprowadzaj do boksu. Trzeba czasu, cierpliwości i stanowczości.
Mam kucyka ktury ma ten problem że lubi wyprzedzać a jak wyprzeci to ciągnie cie galopem gdzie popadnie żeby tego nie robił trzeba zrobić mu kułko w okuł siebie a z podnoszeniem głowy to musisz ją podnieść nogom tak delikatnie wiem to z doświadczenia bo tak podnosze głowe klaczy na której jeżdzę w pewnej szkułce klacz nazywa się Maja.
Moja klacz podczas prowadzenia na kantarze wyprzedza mnie, gdy uda mi się ją kawałek spokojnie podprowadzić i dam jej skubnąć trawy nie mogę skłonić jej do podniesienia łba i pójścia dalej. Jak mam temu zaradzić? Może polecicie mi jakieś ćwiczenia?
Siłowanie się z koniem nie ma sensu, bo koń zawsze będzie silniejszy. Jeśli koń nie szanuje cię, wyrywa się i wyprzedza na kantarze to naucz go najpierw chodzić na tranzelce lub specjalnym łańcuszku przyczepianym do kantara (zakładam, że to dorosły koń, nie nauczony prowadzenia w młodości), a nie będzie już taki cwany. To człowiek prowadzi konia a nie odwrotnie. Na początek prowadzaj tam gdzie nie ma trawy, ćwicz zatrzymania i ruszenia, po kilka razy wyprowadzaj i wprowadzaj do boksu. Trzeba czasu, cierpliwości i stanowczości.
Mam kucyka ktury ma ten problem że lubi wyprzedzać a jak wyprzeci to ciągnie cie galopem gdzie popadnie żeby tego nie robił trzeba zrobić mu kułko w okuł siebie a z podnoszeniem głowy to musisz ją podnieść nogom tak delikatnie wiem to z doświadczenia bo tak podnosze głowe klaczy na której jeżdzę w pewnej szkułce klacz nazywa się Maja.
Ćwiczenia: prowadzenie na ogłowiu