Reklama
  • kaczanowska2011-10-01 13:37:12

    Mam mały problem,jeżeli chodzi o przeszkody.Jeden z koni,Dystans,zawsze je "ścina" .Po prostu jedzie prosto,a kiedy od przeszkody dzieli go kilka cm o n skręca,i przeskakuje ją "po skosie" przez co prawie zawsze coś idzie nie tak.Albo te belki,które pokonuje się w kłusie,które nie pamiętam jak się nazywają xdJe też przejeżdża na ukos,przez co się potyka i bardzo często spadam.Co robić?

  • soczkowaty 2011-10-01 13:42:01

    "belki" to drągi a spróbuj może "zastawionej" przeszkody (np jakieś drągi po bokach beczki..)

  • KONIE I TYLKO KONIE 2011-10-01 14:04:31

    Nie wiem jak to się fachowo nazywa ale w naszej stajni mówi się na to półparada. zaciskasz lekko dłonie na wodzach i luzujesz. Wodza skraca sie w tedy i luzuje bardzo lekko. Rób to na zmianę. Zaciskaj lewą luzuj prawą. Jedź na mocnym kontakcie.  Nie wiem jak to działa ale działa.Przed samą przeszkoda nie popuszczaj wodzy. Wyczuj w którą stronę chce wybić w razie czego mocniej przytrzymaj go na zewnętrznej wodzy i mocno wypchnij łydkami do przodu. Jeśli spadasz gdy się potyka może masz kiepską równowagę i zamało doświadczenia może ktoś inny powinien z nim ćwiczyć.

  • Me Gusta 2011-10-01 14:30:19

    To nie jest niczyja wina, tylko jeźdzca. Nie podważam Twoich umiejętności jednak.Przede wszystkim skoro lecisz (tylko!) dlatego, że koń na Cavaletkach/drągach się potyka, to ma też podłoże w Twojej równowadze. Proponuję Ci więc dużo ćwiczeń, które poprawią Ci ową równowagę, np. praca bez strzemion, długi dystans półsiadu, jazda na oklep etc...Wracajac do skoków, popieram [i]soczkowatego[/i], ale również musisz bardziej skupić się na własnym ciele. Jeśli koń skręce, możliwe, że albo oddałaś mu na którąś stronę pyska wiekszu luz albo przeniosłaś nieświadomie ciężar ciała na którąś ze stron. Jeśli o pierwsze chodzi, to pamiętaj, że na przeszkodę musisz iść na wprost, pokazać koniu, gdzie ma iść, a nie robić zakręt w ostatniej chwili. Joń nie robot, też musi się zastanowić przed przeszkodą, tym bardziej te konie szkółkowe. Jeśli o drugie chodzi to logiczne, musisz pamietać by w siodle nie bująć się z jednej strony na drugą.Co do propozycji powyżej, a propos półparady, logicznym jest by używać ją podczas jazdy, więc o tym raczej wspominać nie muszę. Chyba, że nie wiesz co to jest.Ale z tego co piszesz to największym Twoim problemem jest... Równowaga. Skup się na niej, odpuść sobie narazie skoki. Me.

  • Reklama
  • klaudiap1997 2011-10-01 14:31:23

    może konik poprostu nie jest skoczkiem nie lubi skakać przez przeszkody

  • kaczanowska 2011-10-01 18:32:03

    Chciałabym wtrącić jeszcze,że wiem,iż to w 99% moja wina.I tak,konik skoczkiem nie jest,ogólnie nie pali się do pracy.Z tond jego imię- Dystans,bo ma dystans do pracy ;)Zeczywiście,mam małe kłopoty z równowagą,ale co zrobić,jeżeli instruktorka mówi że mam przeskoczyć,to muszę to zrobić.Fakt,robię to rzadko,ale jednak robię.

  • Me Gusta 2011-10-01 18:41:38

    To powiem tylko, że Twoja instruktorka nie jest kompetentna. Ja ucząc ludzi w życiu nie daję skakać, gdy człowiek mi się na koniu nie trzyma. W takim razie wręcz radziłabym Ci powiedzieć jej, że na razie nie chcesz skakać, a poćwiczyć swoją równowagę.Czasami się dziwię, jak ludzie chcą kogoś coś nauczyć... Ale to inna bajka. Me.

  • wiolas22 2011-10-02 12:01:46

    Całkowicie popieram Me Gusta. Skoków można się uczyć dopiero wtedy jak masz już wypracowaną równowagę w każdym chodzie, galop w pełnym siadzie i pół siadzie jest opanowany i całkowicie ustabilizowana i świadoma ręka. Skacząc "na wariata" w sytuacji gdy nie jesteś do tego przygotowana to po pierwsze łatwo spotkać się z matką ziemią co może się nie przyjemnie skończyć, po drugie to jest bardzo nieprzyjemne dla konia. Dlatego, że jak ty nie masz dobrej równowagi to zaburzasz równowagę który jak piszesz sam nie przepada za skokami. Przez co jest kilka razy trudniej. Do tego latając po siodle szarpiesz konia za pysk (możesz nawet być tego nie świadoma) Szczególnie podczas lądowania po skoku jest taki krytyczny moment w którym bardzo łatwo szarpnąć za pysk, a przy braku twojej równowagi mogę się założyć że próbujesz ją łapać podczas lądowania opierając się na wodzach. Jak dla mnie to wszystko bardzo skutecznie zniechęca konia do skoków i wcale mu się nie dziwię. Powinnaś zmienić instruktorkę bo jak dla mnie to ma marne pojęcie o jakiejkolwiek nauce. To może się skończyć źle dla ciebie i jest bardzo niemiłe dla konia. Popracuj nad równowagą w każdym chodzie i nad ustabilizowaniem ręki oraz łydek. Musisz zrozumieć jak prawidłowo działać pomocami. Dopiero wtedy powinnaś zacząć naukę skoków.

  • Reklama
  • izusiaaw 2011-10-02 21:13:29

    Tez sie dziwie jak niektorzy ucvza jezdzic, przyszlka do mnei dziewczynka ze chce pojedzic kiedys i nja ze jak ejzdzi ona do mnie ze galopuje sama i ejst okej, dalam ja na konia i mialm zdziwenie jak  w klusie anglzowanym leciala do przodu to jak mogla galopowac! albo moja kolezanka uczyla sie ejzdzic i instruktorka stwierdzila z e jest  gotowa na galop <oczywiscie ja tak nie twierdze>no to zaagalopowala za kims tam i na  prostej spadla xd

  • mimpi 2011-10-03 18:23:03

    To nie jest niczyja wina, tylko jeźdzca. Nie podważam Twoich umiejętności jednak.Przede wszystkim skoro lecisz (tylko!) dlatego, że koń na Cavaletkach/drągach się potyka, to ma też podłoże w Twojej równowadze. Proponuję Ci więc dużo ćwiczeń, które poprawią Ci ową równowagę, np. praca bez strzemion, długi dystans półsiadu, jazda na oklep etc...Wracajac do skoków, popieram [i]soczkowatego[/i], ale również musisz bardziej skupić się na własnym ciele. Jeśli koń skręce, możliwe, że albo oddałaś mu na którąś stronę pyska wiekszu luz albo przeniosłaś nieświadomie ciężar ciała na którąś ze stron. Jeśli o pierwsze chodzi, to pamiętaj, że na przeszkodę musisz iść na wprost, pokazać koniu, gdzie ma iść, a nie robić zakręt w ostatniej chwili. Joń nie robot, też musi się zastanowić przed przeszkodą, tym bardziej te konie szkółkowe. Jeśli o drugie chodzi to logiczne, musisz pamietać by w siodle nie bująć się z jednej strony na drugą.Co do propozycji powyżej, a propos półparady, logicznym jest by używać ją podczas jazdy, więc o tym raczej wspominać nie muszę. Chyba, że nie wiesz co to jest.Ale z tego co piszesz to największym Twoim problemem jest... Równowaga. Skup się na niej, odpuść sobie narazie skoki. Me.zgadzam się w pełni. lecz wydaję mi się ,że równowaga to "rzecz" którą się posiada albo nie. Niby są na to jakies ćwiczenia lecz wątpię , żeby tak łatwo było tej równowagi nabyć. 

  • wiolas22 2011-10-03 18:56:18

    Równowaga nie jest rzeczą wrodzoną. Można ją osiągnąć tylko ćwicząc. Oczywiście są osoby które szybciej to załapią, a są też takie, które potrzebują na to o wiele więcej czasu. Nie ma możliwości, żeby ktoś wsiadł pierwszy raz na konia i siedział w równowadze we wszystkich chodach. 

  • Me Gusta 2011-10-03 19:31:19

    Dokładnie Mimpi, wiola22 ma 100% rację. ; )Na koniu akurat, równowagę mozna wyćwiczyć, zresztą w normalnym życiu też. Me.

  • Reklama
  • laura65 2011-10-03 19:46:31

    proponuję dużo pracy na drągach :) i może skoki z kłusa ? jest łatwiej niż w galopie. ale przed skokami jednak dużo pracy na drągach tak, aby koń przechodził te drągi po prostej linii i, żebyś ty na nich złapała równowagę :) no i trzymaj konia w łydkach przed przeszkodą i najeżdżaj z pełnego siadu.



Reklama
Reklama