Reklama
  • India2011-10-30 17:50:40

    Chodzi o to, że mam problem z trzymaniem się siodła, po prostu nie daje rady, pzrez co gdy mam np. jechać kłusem ćwiczebnym bez strzemion, prawie spadam, przez co strasznie się boje. Wiem, że najczęstsza odpowiedź brzmiała by "Jazda na oklep", ale to nie pomaga ;[ co robić?

  • redakcja 2011-10-30 18:11:17

    To oznacza ,że jesteś bardzo sztywna. Musisz się rozluźnić ,bo bez tego klapa :/ Musisz się bujać na koniu a nie jak to mówi moja instruktorka "podskakiwać jak worek kartofli" . Jeszcze raz: rozluźnij się.Pozdrawiam .!

  • Me Gusta 2011-10-30 18:23:33

    W takim razie, należałoby się zastanowić czy przypadkiem o zwykłe błędy w jeździe tu nie chodzi.O jakie błędy się pewnie zapytasz - a powiedz mi jedną rzecz czy spinasz się np. gdy ćwieczenie, które jazdą bez strzemion w kłusie ćwiczebnym zwane jest, zaczynasz być spięta?Co do ewentualnych ćwiczeń. Na razie radzę całkiem wyeliminować z jazdy strzemiona. Lecisz? Trudno, ale prawdopodobnie nie masz wyrzeźbionych mięśni do utrzymania się w siodle potrzebnych. W stępie bez strzemion, kłus anglezowany bez strzemion. Wtedy też tracisz równowagę? Sorry vine tu, ale w takim razie jazda na lonży się kłania, bo tu już jest delikatna przesada. A jazda na lonży, zwana dosiadówką wielce potrzebna jest nawet najlepszym zawodnikom. Poproś kogoś by przynajmniej lonże Ci zrobił, a Ty skup się tylko na swoim dosiadzie, nie czy koń jest na kontakcie czy tempo jest ok - bo od tego jest w tym momencie osoba lonżująca oraz do ewentualnych uwag z ziemi.Tyle ode mnie, na razie. Me.

  • Aga89 2011-10-31 23:25:29

    Spróbuj mocniej przytrzymać się kolanami, nie chodzi tu o kurczowe ściskanie siodła/boków konia, tylko oparcie się, w celu utrzymania stabilności. Oczywiście nie możesz przy tym usztywniać miednicy. Postaraj się wczuć w ruchy konia, musisz być elastyczna, podążać za jego ruchem, wtedy utrzymanie równowagi jest znacznie łatwiejsze. W kłusie ćwiczebnym można lekko odchylić się do tyłu, tym samym zwiększamy nacisk siedzenia na siodło, tym samym przestajemy "latać" w siodle. Dobrze jest też wykonywać ćwiczenia wzmacniające nogi w domu - ja preferuje bieganie oraz jogę, ale wystarczą też zwykłe rowerki, nożyce czy podnoszenie nóg. Mam nadzieje że trochę pomogłam, życzę powodzenia.

  • Reklama
  • superhorsepl 2011-10-31 23:43:32

    Aga89 z tymi kolanami to mnie rozbroiłaś, bo właśnie chciałem napisać tekst "Trzymasz się kolanami to i masz problem z równowagą" :P.

  • Aga89 2011-10-31 23:48:43

    Przecież nie napisałam że ma się kurczowo trzymać - zauważ jest ogromna różnica między ściskaniem kolanami a lekkim przytrzymaniem się, kolana muszą przylegać, w mojej szkółce to nagminny problem - właśnie odstające kolana lub sztywno przyciśnięte. Oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić, ja tylko napisałam jakie porady otrzymałam od instruktorów.

  • superhorsepl 2011-10-31 23:57:58

    Ależ ja wiem jakie porady dają instruktorzy. Moja koleżanka mająca treningi skokowe w ten sposób sobie rozwaliła kolana. Kolana może i przylegają ale nie muszą przylegać. Dosiadu nie otrzymujesz przez kolana, do tego jak ściskasz siodło (nawet nie kurczowo) kolanami to jak masz dać łydkę ? dosiad uzyskujesz przez tyłek i uda, mało tego wszystko zależy od budowy siodła, a np nawet na oklep jak jeździsz to kolana prawie w ogóle nie przylegają do konia. Do tego myślisz że dlaczego tak dużo osób spada z konia bo w galopie (wysiadywanym), lub nawet nie jednokrotnie w kłusie, koń i odskoczy na bok ? Właśnie dlatego bo trzymają się kolanami. Widziałem wiele takich komicznych upadków. Ja z kolei nie trzymam się kolanami i wychodzi mi to na zdrowie, dzięki czemu nawet jak koń się spłoszył i zrobił obrót na zadzie o 180 stopni a ja siedziałem na oklep to z niego nie spadłem tylko powędrowałem wraz z nim. A skoro nawet jeśli te kolana mają kontakt z koniem/siodłem to po co to pisać skoro nie chodzi o kolana tylko o dosiad, a kolana czasami przylegają a czasami nie. U mnie z kolei rzadko :P

  • Aga89 2011-11-01 00:09:27

    Dzięki za poradę, myślę że to polecane "kolano" ma wyrobić właśnie przyczepność uda, choć może się mylę, w każdym razie delikatne przyciśnięcie kolana w ćwiczebnym czy w przypadkowych sytuacjach typu odskok w bok mi osobiście pomaga. Natomiast skacząc przez przeszkodę też rzadko dociskam kolana więc coś w tym jest. to tyle z mojej strony,Pozdrawiam.

  • Reklama
  • cerridwen 2011-11-02 19:27:07

    Sory że sie tak wtrące ! . Ale tu macie pomagać a nie wykłucać sie nad tym co mówi instruktor z tego ośrodka a co z tego . Jednemu kolana pomagaja a drugiemu nie . Sama stosuje delikatne podtrzymywanie sie kolanami w różnych momentach .... przeciez jak przyciskasz konie to sie trzymasz no nie ?? to chyba jest mniej upadków i ja dzieki trzymaniu sie kolanami ani razu przy spłoszeniu nie spadłam wgl ani razu nie spadłam a jeżdże 5 miesiecy .... A co do porady na temat ćwiczebnego . To poprostu trzeba wczuć sie w rytm konia i tego nie idzie wytłumaczyć bo .. poprostu .. nauka polega na ćwiczeniach no nie ? a po 1 jeździe bez strzemion nie da sie "perfekcyjnie" opanować ćwiczebnego ... ; )

  • redakcja 2011-11-02 21:15:31

    Trymaj się mocno kolanami, rozluźnij się i spróbuj "poczuć chód konia" żeby się do niego przystosować i wtedy będzie lepiej. Uczyłam się tego sama i jak powtarzam to początkującym jeźdźcom to bardzo dobrze radzo sobie z równowagę. Jak to się mówi "trening czyni mistrza" xd Pozdrawiam

  • lomu 2011-11-29 15:58:57

    Co prawda, to prawda. Kiedy tylko wyrzucałam strzemiona w kłusie ćwiczebnym od razu oblewał mnie zimny pot i panikowałam. Rezultat był opłakany. Zrozumiałam, ze faktycznie kluczem do sukcesu jest rozluźnienie. Od tego momentu jest znacznie lepiej.

  • redakcja 2011-11-29 16:17:04

     "Na razie radzę całkiem wyeliminować z jazdy strzemiona. Lecisz? Trudno, ale prawdopodobnie nie masz wyrzeźbionych mięśni do utrzymania się w siodle potrzebnych. "Me Gusta: Skąd taką bzdurę wytrzasnęłaś???!!! :)Co ty w ogóle za pierdoły opowiadasz, jakie mięśnie są potrzebne do utrzymania się w siodle????Żadne mięśnie! Żadne "utrzymywanie się"! Małe dziecko z nóżkami chudymi jak patyczki (czyli praktycznie bez żadnych mięśni) może z łatwością (jeśli tylko było uczone przez instruktora, a nie czytało jakieś kompletne bzdury wypisywane na forum takim jak to) kłusować i galopować bez strzemion, lub na oklep.Jazda konna polega na RUSZANIU SIĘ a nie na trzymanie się czymkolwiek.Cały sekret tkwi wyłącznie w rozluźnieniu i podążaniu za ruchem, a nie "trzymaniu" i sile mięśni.

  • Reklama


Reklama
Reklama