Mój koń za każdym razem kiedy skacze przez przeszkodę nie podnosi tylnich nóg na tyle, żeby przenieść ją nad przeszkodą. Regularnie strąca drągi nawet takie na wysokości 50cm.Znacie jakieś ćwiczenia?
Albo problemy zdrowotne albo niechluj ;) bywają konie ,które zaczynają szanować drągi od metra wzwyż, ale zanim zaczniesz ,,eksperymentować" z większymi wysokościami proponuję wezwać dobrego znawcę od koni, trenera lub weta albo i jedno i drugie . Jeśli zdarza się to bardzo często na różnych wysokościach daje do myślenia o problemie z nogami, krzyżem, czy zadem.
Mój koń za każdym razem kiedy skacze przez przeszkodę nie podnosi tylnich nóg na tyle, żeby przenieść ją nad przeszkodą. Regularnie strąca drągi nawet takie na wysokości 50cm.Znacie jakieś ćwiczenia?
Albo problemy zdrowotne albo niechluj ;) bywają konie ,które zaczynają szanować drągi od metra wzwyż, ale zanim zaczniesz ,,eksperymentować" z większymi wysokościami proponuję wezwać dobrego znawcę od koni, trenera lub weta albo i jedno i drugie . Jeśli zdarza się to bardzo często na różnych wysokościach daje do myślenia o problemie z nogami, krzyżem, czy zadem.
Jeśli to nie z powodu zdrowotnego warto poćwiczyć na cavaletti lub drążkach.