Dzisiaj jadę na jazdę i od poprzedniej mam problem. Więc koń na którym skaczę ma taki problem że gdy galopuję na pojedyńczy drąg on może przejść normalnie, lekko skoczyć albo skacze jak by był na zawodach. Problem jest w tym że nigdy nie wiem jak się do tego przygotować.Macie jakieś rady albo pomysły?
Rozluźnienie. Jedziesz spokojnie, pewnie i bez spięcia. Wczuwasz się w rytm konia, poddajesz mu. Kiedy koń wykonuje "skok", pozwalasz mu się "podrzucić" do półsiadu. Pamiętaj o obciążeniu strzemion. Ale tak naprawdę... ćwiczenia czynią mistrza. Im więcej będziesz jeździć, tym łatwiej będzie Ci zareagować.
Dzisiaj jadę na jazdę i od poprzedniej mam problem. Więc koń na którym skaczę ma taki problem że gdy galopuję na pojedyńczy drąg on może przejść normalnie, lekko skoczyć albo skacze jak by był na zawodach. Problem jest w tym że nigdy nie wiem jak się do tego przygotować.Macie jakieś rady albo pomysły?
Jedź w półsiadzie :)
Powiedz instruktorowi można jeszcze zmienić konia ale nie każdy może więc pogadaj z instruktorem.
Rozluźnienie. Jedziesz spokojnie, pewnie i bez spięcia. Wczuwasz się w rytm konia, poddajesz mu. Kiedy koń wykonuje "skok", pozwalasz mu się "podrzucić" do półsiadu. Pamiętaj o obciążeniu strzemion. Ale tak naprawdę... ćwiczenia czynią mistrza. Im więcej będziesz jeździć, tym łatwiej będzie Ci zareagować.