Witam, mam pewien problem, ponieważ, gdy pierwszy raz (na jeździe, nie pierwszy, pierwszy ;)) przejeżdżam przez drąga w galopie, nie ważne na jakim koniu, to on tuż przed przechodzi do kłusa. Udaje mi się dopiero tak za 3,4 podejściem przejechać go właściwie,ale tuż po dobrze przejechanym drągu koń przechodzi do stępa. Czy to moja wina? Jak mogę to "naprawić" ?Pozdrawiam :)
Jeśli przechodzi do niższego chodu to na pewno za mało łydki, albo może coś kombinujesz z wodzami dziwnego, co się zdarza dosyć często w rekreacji. Jedź stanowczo do przodu i łydeczka ;) A jak wszystko robisz ok i koń coś majstruje to "wpierdziel", nie daj się wozić ;)
Masz idealnego konia do nauki i treningu :) Inne wożą jeźdźca bez żadnych impulsów, po prostu zapamiętują co mają robić, a twój słucha. Musisz cały czas dawać znak, że dalej jedziecie w galopie. Łydka przed najazdem i od razu po.
Niektórym koniom jest po prostu wygodniej przejść do kłusa, ponieważ nie chce im się `dociągać` fouli galopu do drąga. Po po pewnym czasie nauczysz się wymierzać odległości z konia i będziesz widziała czy skrócić fule, czy ją wydłużyć ; ))
Przed przejazdem przez drągi zawsze a to zawsze dawaj swojemu wierzchowcowi łydkę.I oczywiście przechodź do półsiadu.Możesz również zmienić konia,ale ja zakładam że to chodzi o to że nie potrafisz porządnie skorzystać z pomocy jeździeckich.Od czego masz palcat,łydki,głos to wszystko pomoce jeździeckie i musisz nauczyć się z nich korzystać.
niektórym koniom poprostu niewygodnie jest wykonywać foule w galopie przez drągi i dlatego przechodzą do kłusa nie sugeruję tego że nie potrafisz korzystać z pomocy jeździeckich ale zawsze pamiętaj aby sobie pomóc jesteś zaawansowanym jeźdźcem i myślę że małe powturzenia by ci nie zaszkodziły:)Powodzenia!
Przy dojeździe do drąga musimy trochę zebrać konia (by nie wjechał na niego całym rozpędem i miał czas na "zastanowienie się"). Dosłownie dwa metry przed drągiem stajemy w półsiadzie i dajemy koniowi łydkę (podczas galopu na prawo będzie to lewa dwie dłonie za popręgiem, prawa jedną/pół dłoni za popręgiem) na każdym foule, szczególnie podczas tego, gdy koń pokonuje drąg. W tym właśnie momencie możemy sobie pomóc głosem (hop,dalej itp.) oraz batem, jeżeli czujemy, że koń zaczyna "kombinować". Ważne, żeby najechać na drąg równym rytmem, by koń mógł spokojnie wyliczyć sobie miejsce "skok" .
Witam, mam pewien problem, ponieważ, gdy pierwszy raz (na jeździe, nie pierwszy, pierwszy ;)) przejeżdżam przez drąga w galopie, nie ważne na jakim koniu, to on tuż przed przechodzi do kłusa. Udaje mi się dopiero tak za 3,4 podejściem przejechać go właściwie,ale tuż po dobrze przejechanym drągu koń przechodzi do stępa. Czy to moja wina? Jak mogę to "naprawić" ?Pozdrawiam :)
Jeśli przechodzi do niższego chodu to na pewno za mało łydki, albo może coś kombinujesz z wodzami dziwnego, co się zdarza dosyć często w rekreacji. Jedź stanowczo do przodu i łydeczka ;) A jak wszystko robisz ok i koń coś majstruje to "wpierdziel", nie daj się wozić ;)
Masz idealnego konia do nauki i treningu :) Inne wożą jeźdźca bez żadnych impulsów, po prostu zapamiętują co mają robić, a twój słucha. Musisz cały czas dawać znak, że dalej jedziecie w galopie. Łydka przed najazdem i od razu po.
Niektórym koniom jest po prostu wygodniej przejść do kłusa, ponieważ nie chce im się `dociągać` fouli galopu do drąga. Po po pewnym czasie nauczysz się wymierzać odległości z konia i będziesz widziała czy skrócić fule, czy ją wydłużyć ; ))
Przed przejazdem przez drągi zawsze a to zawsze dawaj swojemu wierzchowcowi łydkę.I oczywiście przechodź do półsiadu.Możesz również zmienić konia,ale ja zakładam że to chodzi o to że nie potrafisz porządnie skorzystać z pomocy jeździeckich.Od czego masz palcat,łydki,głos to wszystko pomoce jeździeckie i musisz nauczyć się z nich korzystać.
niektórym koniom poprostu niewygodnie jest wykonywać foule w galopie przez drągi i dlatego przechodzą do kłusa nie sugeruję tego że nie potrafisz korzystać z pomocy jeździeckich ale zawsze pamiętaj aby sobie pomóc jesteś zaawansowanym jeźdźcem i myślę że małe powturzenia by ci nie zaszkodziły:)Powodzenia!
Przy dojeździe do drąga musimy trochę zebrać konia (by nie wjechał na niego całym rozpędem i miał czas na "zastanowienie się"). Dosłownie dwa metry przed drągiem stajemy w półsiadzie i dajemy koniowi łydkę (podczas galopu na prawo będzie to lewa dwie dłonie za popręgiem, prawa jedną/pół dłoni za popręgiem) na każdym foule, szczególnie podczas tego, gdy koń pokonuje drąg. W tym właśnie momencie możemy sobie pomóc głosem (hop,dalej itp.) oraz batem, jeżeli czujemy, że koń zaczyna "kombinować". Ważne, żeby najechać na drąg równym rytmem, by koń mógł spokojnie wyliczyć sobie miejsce "skok" .