Reklama
  • -ewka-2013-06-10 17:25:41

    Hej!Mamduuużo pytań odnośnie obozy. Może przynajmniej na niektóre odpowiecie :)Czy byl ktoś na obozie w Ranczu Pcim? Jakiesą Wasze odczucia?Lepiej jechać na sport czy rekre (jeżdżę raczej dobrze, ogarniam siebie i konia w 3 chodach, skaczę. chciałabym w wakacje i się czegoś nauczyć i odpocząć)Jak wyglądają mniej więcej jazdy na obu obozach i jaki jest poziom uczestkinków ( czy jest podział na grupy zaawansowania)?Czy są jakieś zawody, pony games, tereny, itd? Są na sporcie czy rekre? Jak wygląda organizacja? Czas wolny jest zapełniony, czy każdy robi to, co chce? Jak wygląda egzamin i przygotowanie do egzaminu? Czy jest możliwość dostania konia pod opiekę, czy jest zawsze inny?Czy są dyżury  w stajni?Czy podobało Ci się tam i czy wrócisz? Trochę dużo tych pytań, ale jestem ciekawa. Jeśli macie jakieś inne informacje to piszcie :)

  • xxAzakaxx 2013-06-10 18:30:44

    Byłam w tegoroczne ferie. Obóz zaje*isty <3 Super ludzie, konie, atmosfera. Wyjeżdżając stamtąd nie sposób nie płakać, że to koniec ;P. Myślę, że w Twoim przypadku lepszy byłby sport. Na rekreacji jest podział na początkujących, średnio-zaawansowanych i zaawansowanych, na sporcie grupy także są dopasowane umiejętnościami. Na rekreacji są jazdy stęp-kłus-galop, drążki, jakieś małe skoki w zaawansowanej, i inne ćwiczenia. Na sporcie no to są jazdy sportowe xd Skoki, elementy ujeżdżeniowe. Niewiem jak w wakacje, bo nie byłam, ale w ferie pony games było jako zawody obozowe, w sierpniu także jest Puchar Gór i jest możliwość startu na tamtejszym koniu. Tereny są na rekreacji, ale na sporcie możesz sb dokupić. Wolny czas nie jest co do minuty zapełniony, ale zajęcia także są organizowane, w wakacje jest więcej możliwości, można grać w piłkę, skakać na nogach przez przeszkody (hhaah), siedzieć w stajni...Przygotowanie do egzaminu-macie kilka jazd skokowych, na których jeździ się odznakowy parkur i kilka ujeżdżeniowych, na których jeździ się program. Ponadto "jeździ" się też na nogach ujeżdżenie, pokazuje się budowe konia, siodła, ogłowia, przepytuje z pytań. Egzamin-najpierw siodła i kiełzna się konie, wtedy egzaminatorki przychodzą do stajni i każą np. pokazać czyszczenie kopyta lub coś innego, następnie jest ujeżdżenie, skoki i na koniec teoria. Jest możliwość wzięcia konia pod opieke. Gdy zdajesz odznakę to cały obóz jeździsz na tym koniu, a jeśli nie to jest różnie. Dyżury są dla chętnych. Tak, bardzo mi się tam podobało, wręcz pokochałam to miejsce i na 100% będę tam wracać :D Także obóz Rancho Pcim bardzo polecam! Pojedź raz, a będziesz tam wracać^^

  • -ewka- 2013-06-10 19:11:53

    Dzięki  za odpowiedź. A jedziesz w wakacje?

  • xxAzakaxx 2013-06-11 14:35:57

    Niestety nie ;C dopiero w ferie i tym razem na 2 tygodnie ;D

  • Reklama
  • xxAzakaxx 2015-06-01 23:16:10

    Oj trochę czasu minęło od kiedy odpowiadałam na to pytanie, dlatego teraz, po zdobyciu nowego doświadczenia jakim był obóz w Toporzysko Bór, pozwolę sobie wystawić nową opinię w razie gdyby ktoś to zaglądnął i szukał obozów w Małopolsce ;) Otóż umieszczam to krótkie porównanie obozów w Pcimiu i Toporzysko (skopiowałam swoją odpowiedź z innego wątku o takiej tematyce):  "Jeśli chodzi o porównanie Toporzyska i Pcimia to jak dla mnie zdecydowanie Topo lepsze, trochę uaktualnie wink emoticon Co prawda porównuje ferie (obóz sportowy), gdyż w wakacje nie byłam, ale jednak to także o czymś świadczy. Podstawą jak dla mnie są treningi i tu jeśli chodzi o Toporzysko to są tam 2h treningu sportowego dziennie - 1h ujeżdżeniowa (prowadzona z trenerem ujeżdżenia), 1h skokowa. I tam także jazdy odbywają się w pierwszy i ostatni dzień obozu. Co do Pcimia to jest tam tylko 1h treningu sportowego - mi wypadł 1 trening ujeżdżeniowy, reszta skokowe, w pierwszy dzień jazdy nie było, a w ostatni jedynie dodatkowo wykupione, druga godzina jazdy była rekreacyjna - na hucułach, teren, jazda na hali/ujeżdżalni. Na obu obozach są organizowane różne zajęcia dodatkowe i atrakcje, lecz w Pcimiu więcej czasu spędziłam na nic nie robieniu, ale także jak wiadomo to zależy od turnusu, aczkolwiek tam instruktorki były także opiekunkami obozowymi, a przez cały dzień praktycznie były prowadzone jazdy. W Toporzysku oprócz instruktorów są wychowawcy, którzy organizują atrakcje w czasie bez jazd. W obu stadninach oczywiście były osoby w stajni, do których w razie potrzeby można było się zgłosić o pomoc. Jeśli chodzi o ośrodki to nie widzę to większych minusów - ładne pokoje, dobre jedzenie ( ahh te toporzyskowe kotlety serowe heart emoticon ), piękne widoki wink emoticon Podsumowując oba obozy są na prawdę dobre, jednak mi osobiście bardziej podobało się w Toporzysku i tam będę wracać, także o szkolenie umiejętności jeździeckich myślę, że też ten obóz zwycięża. Serdecznie polecam! http://www.toporzysko.pl/default.aspx" 



Reklama
Reklama