Ja jeżdże z , no chyba, że mi się zakładać nie chcę xD Ale na rajdy obowiązkowo biorę rękawiczki pamiętam jak po ostatnim wszyscy mieli całe dłonie w pęcherzach a ja ani jednego :D
to zależy czy wezmę z domu i czy mi sie chce je ubierac (choc zazywczyj nie chce) no i czy misięczasami nie zgubiły bo często je gubie, ale ogólnie to nie jeźdźę w rękawiczkach
A ja jeżeli ćwiczę z koniem to zakładam, ponieważ robię na linie, a wiadomo co może zrobić się z rękami ; / ; < A jak jeżdżę to czasami założę czasami nie ; )
Ja nie lubię w rękawiczkach ale temperatura mnie ostatnio do tego zmusza. Ale do czyszczenia to chyba nawet przy -20 ściągnę na chwilkę bo przecież muszę "obmacać" konia.
ja jeżdże tylko w rękawiczkach...
niestety mam dosyć wrażliwe ręce. ale do czyszczenia ściągam obiwiązkowo. przez rękawiczki można nie "wymacać" np. jakiś grudek, a fajnie jak koń po jeździe nie jest cały poobcierany...
;]
Ja jeżdżę w rękawiczkach. Ostatnio sobie zgubiłam i miałam tak obtarte ręce że bolało mnie miesiąc. Mam fajne "szmaciane" (takie proste za chyba 10zł z gumowymi kropkami więc się nie ślizgają) rękawiczki i dobrze mi się jeździ. W skórzanych też jeździłam ale były za twarde. Takie proste są moim zdaniem najlepsze bo mi ciągle rośnie ręka i co kilka miesięcy muszę zmieniać a to nieduży wydatek
Jeżeli zaczynasz się uczyć jeździć konno to lepiej bez bardziej wyczujesz konia:) to taka dygresja hehe,ale zdecydowanie w rękawiczkach bo możesz sobie poobcierać palce!
ja tez mam takie zwykle:D w skórzanych probowalam ale mi nie wygodnie, a ze mam wrazliwa skore no to wole miec rekawiczki, a nieraz jak mi koń łbem zarzuci zeby komary i bąki jakoś odpedzic to bym miala bez rekawiczek rece niezle obdarte:(.w stępie ściągam, bo zwykle albo zaplatam warkoczyki na grzywie konikowi albo głaskam:Pdo czyszczenia oczywiscie tez ściągam
Ja zawsze jeżdżę w rękawiczkach. Nie mam pęcherzy, ale jak nie założę to po jeździe nie mogę otworzyć dłoni, zgięcia palców mnie bolą nie do wytrzymania.
Zwykle jeżdżę w gumowych (firmy Fair Play, fajne, wygodne), a jak jest zimno to biorę normalne skórzane, nie specjalne do jazdy. Tylko że obecne są na mnie trochę za małe. Ale to kwestia przypadku, bo dostałam je w zeszłym roku na Boże Narodzenie i nie mogłam ich przymierzyć. Były więc nieco ciasnawe.
Ja zawsze jeżdżę w rękawiczkach, bo gdy nie miałam rękawiczek zakupionych (pierwsze jazdy) to przychodziłam do domu z pęcherzami na dłoniach i rodzice wtedy zakupili mi rękawiczki i od tamtego czasu (prawie 5 lat) zawsze jeżdżę z rękawiczkami ;).
Jeździcie w rękawiczkach, czy bez?
Jak jest zimno to z. Jednak wolę bez ;p No chyba, że lonżuje konia to zakładam ;)
Ja zawsze jeżdże w rękawiczkach bo mam niestety wrażliwą skórę na rękach ;/
Ja jeżdże z , no chyba, że mi się zakładać nie chcę xD Ale na rajdy obowiązkowo biorę rękawiczki pamiętam jak po ostatnim wszyscy mieli całe dłonie w pęcherzach a ja ani jednego :D
ja czasami jeżdżę, ale tylko w chłodniejsze dni, bo tak szczerze to nie lubię. zawsze jak założę to po kilku minutach zdejmuję je.
nie, nigdy nie zakładam :P
to zależy czy wezmę z domu i czy mi sie chce je ubierac (choc zazywczyj nie chce) no i czy misięczasami nie zgubiły bo często je gubie, ale ogólnie to nie jeźdźę w rękawiczkach
Ja jeżdżę w rękawiczkach, ale zależy też na jaki, koniu. Są konie u mnie w stajni które strasznie ciągają wodze i machają pustymi łepkami :)
A ja jeżeli ćwiczę z koniem to zakładam, ponieważ robię na linie, a wiadomo co może zrobić się z rękami ; / ; < A jak jeżdżę to czasami założę czasami nie ; )
Ja przeważnie zakładam ;P
Ja nigdy do jazdy nie zakładam rękawiczek lepiej się trzymać:P
Ja nie lubię w rękawiczkach ale temperatura mnie ostatnio do tego zmusza. Ale do czyszczenia to chyba nawet przy -20 ściągnę na chwilkę bo przecież muszę "obmacać" konia.
ja zawsze zakładam rękawiczki na jazdę ;] jakoś tak mi wygodniej i lepiej mi się trzyma wodze ;P
ja jeżdże tylko w rękawiczkach... niestety mam dosyć wrażliwe ręce. ale do czyszczenia ściągam obiwiązkowo. przez rękawiczki można nie "wymacać" np. jakiś grudek, a fajnie jak koń po jeździe nie jest cały poobcierany... ;]
ja ogólnie to jeżdżę bez,ale jak jest mroźno (było) to zakładałam zwykłe rękawiczki ;):D
Ja jeżdżę w rękawiczkach. Ostatnio sobie zgubiłam i miałam tak obtarte ręce że bolało mnie miesiąc. Mam fajne "szmaciane" (takie proste za chyba 10zł z gumowymi kropkami więc się nie ślizgają) rękawiczki i dobrze mi się jeździ. W skórzanych też jeździłam ale były za twarde. Takie proste są moim zdaniem najlepsze bo mi ciągle rośnie ręka i co kilka miesięcy muszę zmieniać a to nieduży wydatek
Jeżeli zaczynasz się uczyć jeździć konno to lepiej bez bardziej wyczujesz konia:) to taka dygresja hehe,ale zdecydowanie w rękawiczkach bo możesz sobie poobcierać palce!
ja tez mam takie zwykle:D w skórzanych probowalam ale mi nie wygodnie, a ze mam wrazliwa skore no to wole miec rekawiczki, a nieraz jak mi koń łbem zarzuci zeby komary i bąki jakoś odpedzic to bym miala bez rekawiczek rece niezle obdarte:(.w stępie ściągam, bo zwykle albo zaplatam warkoczyki na grzywie konikowi albo głaskam:Pdo czyszczenia oczywiscie tez ściągam
Ja zawsze jeżdżę w rękawiczkach. Nie mam pęcherzy, ale jak nie założę to po jeździe nie mogę otworzyć dłoni, zgięcia palców mnie bolą nie do wytrzymania.
Zwykle jeżdżę w gumowych (firmy Fair Play, fajne, wygodne), a jak jest zimno to biorę normalne skórzane, nie specjalne do jazdy. Tylko że obecne są na mnie trochę za małe. Ale to kwestia przypadku, bo dostałam je w zeszłym roku na Boże Narodzenie i nie mogłam ich przymierzyć. Były więc nieco ciasnawe.
Ja zawsze jeżdżę w rękawiczkach, bo gdy nie miałam rękawiczek zakupionych (pierwsze jazdy) to przychodziłam do domu z pęcherzami na dłoniach i rodzice wtedy zakupili mi rękawiczki i od tamtego czasu (prawie 5 lat) zawsze jeżdżę z rękawiczkami ;).
ja wole jezdzić z rękawiczkami, bo w stajni w której jeżdżę wodze są "czarne"i jak jezdziłam bez nich to po jezdzie miałam zawsze brudne ręce
Zależy od pogody. Jeśli jest bardzo ciepło jeżdżę bez w zimę , wiosnę , jesień jeżdżę z.
Mi jest wygodniej w rękawiczkach :)
ja tak samo jak gordonka "Jak jest zimno to z." A jak jest ciepło to wolę bez, ponieważ nie mam za bardzo czucia w rękawiczkach
w zimie zakladam, poniewaz przez mroz rece sie usztywniaja. ogolnie wole bez
Zawsze z rękawiczkami ... w lecie można bardzo łatwo obetrzeć sobie ręce ;(Przekonałem się o tym ... dosyć bolesne ;(
tak, bardzo bolesne... ja zawsze ubieram rękawiczki, tylko gdy stępuje konia ściągam je i daje pooddychać skórze ;)
Ja na początku wolałam jeździć bez rękawiczek, ale obcierałam się. Teraz to jeżdżę tylko w rękawiczkach.