Reklama
  • Realisticamente2012-12-16 22:41:07

    Jeżdżę w dwóch stajniach, sportowej i rekreacyjnej. Według Was w której lepiej byłoby kontynuować jazdę? W sportowej jestem może i rzadziej, ale szczerze czuje się tam lepiej, a poza tym konie-cudo. Jeździłyście może w Czarnówczynie (Bydgoszcz)? Co uważacie? Nie przeszkadzają Wam wychudzone konie? Teraz ogólnie; musząc wybierać wybrałybyście/wybralibyście stajnię sportową czy rekreacyjną? Co sądzicie o zajeżdżaniu MŁODYCH koni? ---> koń w drugie "urodziny" jest już pod jeźdźcem. Wiem, wiem, napisane bez składni, jeżeli są jakieś pytania do tego co napisałam to chętnie będę odpowiadać ;)

  • AliceHorses 2012-12-16 22:48:29

    1.Zależy co cenisz sobie w jeździe konnej. Ja lubię sobie pojeździć sportowo ale kocham tereny i bez nich nie mogłabym jeździć.2.Nie jeździłam3....4.Moim zdaniem zajeżdżanie to raczej w wieku 3/4 lat zależy o rasy

  • Realisticamente 2012-12-16 22:53:27

    Nawet w sportowej zdarzają się tereny ;) Co cenię, hmm.. Różnorodność. To uczucie, że musimy zaufać koniowatemu, ale też nie do końca i trzeba zachować swoją czujność ;)

  • emolkaa 2012-12-17 13:15:19

    Ja bym wybrała po pierwsze tą stajnię, w której konie są dobrze traktowane. Po za tym tam, gdzie instruktorzy mają lepsze podejście do jeźdźców. W stajni rekreacyjnej będziesz po prostu jeździć. W sportowej natomiast myślę, że bardziej się rozwiniesz, nauczysz się więcej ... Ale nie znam tych stajni więc nie wiem jak dokładnie w nich jest. Bo może w rekreacyjnej dobrze uczą skakać? Nie mam pojęcia. Nie znam sytuacji, koni, instruktorów i atmosfery ;)

  • Reklama
  • Dr Ess Age 2012-12-17 15:38:40

    Zajeżdżanie w wieku 2 lat? Gorzej może być chyba tylko na wyścigach :o O rekreacji mam kiepskie zdanie. Konie od rado do nocy chodzą pod obijającymi im grzbiety rekreantami, często z obtartymi klębami i źle dopasowanymi siodłami. A gdy są już po 20-tce wywożone są na rzeź.  Ja zdecydowanie wybrałabym stajnię sportową. Poza tym... Ty masz dobrze, ponieważ posiadasz możliwość wybrania pomiędzy sportem a rekreacją, podczas gdy niektórzy są skazani tylko na jedną stajnię...

  • Realisticamente 2012-12-17 18:33:26

    W tej sportowej nie ma instruktora, przypałętałam się tam po prostu i mnie "przygarnęli" ;D. W tej rekreacyjnej, hmm... Mały padok, skacze na jednym koniu małe koperty, a poza tym często wyłamuje nawet pod instruktorem. Tak myślę, że jeszcze zimę przejeżdżę i tu i tu, a później się skupie na sportowej, dziękuję ;)

  • EmilyKochaKonie 2012-12-18 15:24:41

    Sama napisałaś, że wolisz stajnię sportową, więc "słuchaj głosu serca" :D. W stajni sportowej na pewno bardziej się rozwiniesz i przygotujesz na zawody. Co do drugiego pytania to konie zajeżdża się dopiero w wieku 3 lat, ponieważ wcześniej nie są jeszcze gotowe na noszenie jeźdźca. Ta stajnia, w której są później zajeżdżane jest lepsza. Wychudzone konie? Możesz porozmawiać na ten temat z instruktorem, ponieważ niektóre konie to takie "duże źrebaki", które są smukłe i szczuplutkie :)

  • SiwaAga 2012-12-18 18:06:18

    Dr Ess Age- no świetne masz zdanie. Ale na szczęście nie zawsze prawdziwe! jeżdzę od wielu lat rekreacyjnie w różnych stajniach, raz lepszych raz gorszych, osiągnełam myśle dużo jak na rekreacje( mam zdaną srebrną odznake przed którą poza obozami nigdy nie trenowałam tak porządnie) w mojej obecnej stajni( tak na przykład bo nie jest to jedyny przykład) twoje "od rana do nocy" to 2 jazdy dziennie, w sobote 4( oczywiście nie pod rząd) i 2 dni bez jazd. W chwili obecnej mamy 26/7 latka na spokojnym etacie przyuczaniu mniejszych dzieci! Wszystkie mają kłęby w dobrym stanie a gdy tylko pojawi sj=ię gdzie kolwiek jakiekolwiek obtarcie są odstawiane od pracy pod siodłem. Wiem że są takie stajnie jak piszesz ale nie generalizuj.

  • Reklama
  • Realisticamente 2012-12-18 22:39:29

    Smukłe konie... Jeden, dwa, okej, ale nie wszystkie :) i nikt się nie czepia wszystkich stajni rekreacyjnej, ale często taka jest rzeczywistość, bo każdy chce jak najwięcej zarobić ;D

  • vanille 2012-12-19 00:13:54

    Zajeżdżanie w wieku 2 lat? Gorzej może być chyba tylko na wyścigach :o O rekreacji mam kiepskie zdanie. Konie od rado do nocy chodzą pod obijającymi im grzbiety rekreantami, często z obtartymi klębami i źle dopasowanymi siodłami. A gdy są już po 20-tce wywożone są na rzeź.  Ja zdecydowanie wybrałabym stajnię sportową. Poza tym... Ty masz dobrze, ponieważ posiadasz możliwość wybrania pomiędzy sportem a rekreacją, podczas gdy niektórzy są skazani tylko na jedną stajnię...Zgadzam się z SiwaAga. Musiałaś chyba trafić na kiepską rekreację. Ja jeżdżę w takiej stajni i konie chodzą nie więcej niż 2h (rzadko 3 ale nigdy nie pod rząd), czasem + hipoterapia/przejażdżka dla dzieci. W razie kłopotów zdrowotnych nie są brane na jazdy aż się porządnie nie wyleczą. Poza tym są u nas też konie leciwe, dwa mają już po 25 lat, jeden 28. Jeden z tych 25 letnich dalej regularnie chodzi pod jeźdźcem, jest to koń profesor i bardzo dobrze mu to służy. Pozostałe dwa mają problemy zdrowotne w związku z czym całymi dniami byczą się na padokach i nikt nie myśli o tym, żeby oddać je na rzeź. Dlatego proszę, nie generalizujmy jeśli chodzi o stajnie rekreacyjne i nie twórzmy swojej opinii na podstawie sytuacji w jednym ośrodku.

  • stajnia80 2012-12-20 20:28:04

    Ja też muszę stanąć w obronie stajni rekreacyjnych. Niestety często są one traktowane z pogardą przez tzw."lepiej jeżdżących" czy "sportowców", a uważam, że nie powinno tak być. Dobra stajnia rekreacyjna ( a są takie sądząc chociażby po wpisach Koleżanek) to taka gdzie dba się o konie i jeźdźców, którzy nie mają aspiracji sportowych ale czerpią radość z przebywania z kopytnymi. Niektórzy z nich chcą "tylko" pojeździć po lesie i odstresować się po pracy, inni czegoś dowiedzieć, nauczyć więcej niż kłus po obwodzie ujeżdżalni. Dla takich jeźdźców stajnia rekreacyjna -jest idealnym rozwiązaniem.Co do wyboru stajni przez Realisticamente - wydaje mi się, że w sportowej zobaczysz wiele rzeczy dobrych i pożytecznych, ale możesz nie znaleźć nikogo kto Tobie je wytłumaczy i pokaże jak poprawnie wykonywać. Po prostu osoby tam pracujące mogą nie mieć na to czasu lub umiejętności. ( są wybitni sportowcy, którzy nie  potrafią przekazywać swojej wiedzy innym,oraz odwrotnie - genialni trenerzy, którzy jednak sami nie osiągnęli spektakularnych sukcesów )Tak więc wszystko zależy na jakie osoby trafisz.Pozdrawiam!

  • Realisticamente 2012-12-21 22:50:58

    Fakt, nie każde stajnie rekreacyjne są złe, ale np ja niestety z inną się nie spotkałam, więc opinię mam jaką mam, nie twierdzę że słuszną :). Co do ostatniej wypowiedzi, są 2 osoby jeżdżące, znaczy właściciel tych koni i luzak i zawsze jeżdżę pod okiem którejś z nich. Ewentualnie przy stajennym, ale też ogarniętym w tym temacie. Może koles fakt, nie osiągnął dużo, ale jeden koń z jego stajni trafił w dalszy trening bodajże do jakiejś lepszej stajni w Niemczech :) a ze mnie chce zrobić sportowca, bo jak to ujął, chce się kiedyś ze mną zmierzyć na zawodach i sprawdzić czy to prawda, że "uczeń przerasta mistrza" :)

  • Reklama
  • galoopem 2012-12-29 14:53:44

    Może poszukaj innej stajni niż tej, w której nie ma instruktora, czy tej z wychudzonymi końmi...Nie znamy twoich umiejętności jeździeckich, więc nie mogę stwierdzić tego, czy powinnaś jeździć sama. Pojawiła się w wypowiedzi Bydgoszcz, więc zakładam, że mieszkasz gdzieś w pobliżu. Powinnaś udać się do Stajni Gościeradz i prawdopodobnie Twoje problemy się rozwiążą :)Jest to stajnia sportowo-rekreacyjna. Na każdej jeździe coś innego (skoki, tereny, elementy ujeżdżenia, praca na drągach, jazda na ogłowiach sznurkowych, jazda na oklep i duuużo innych). Przede wszystkim zero zastępów (max. 2 osoby na jeździe) i indywidualne podejście do jeźdźca.

  • horsenka97 2012-12-29 22:45:25

    Sama jeżdżę w stajni sportowej i nie zamieniłabym jej na żadnej innej ;] Polecam Ci sportową. Nie wiem jak jest tam, gdzie jeździsz, ale ja w stajni sportowej spokojnie jeżdżę w dwugodzinne tereny. Jeśli chodzi o wychudzone konie... Nie lubię. Jestem przyzwyczajona do dobrze odżywionych koni z wyrobioną muskulaturą i jak zdawałam odznakę w Zbrosławicach przeżyłam lekki szok. Niezbyt fajny widok, jeśli chodzi o konie chodzące tam w rekreacji. Konie raczej zajeżdża się, kiedy mają ok. 4 lata, ale np. konie do wyścigów w bardzo młodym wieku już są przyuczane do tej dyscypliny. Mam nadzieję, że pomogłam :)

  • nancy 2012-12-30 16:54:09

    Przede wszystkim przypadek "wychudzonych koni" powinno się zgłosić do odpowiednich służb. I na pewno nie wspierać takiego ośrodka własnymi pieniędzmi.

  • Realisticamente 2012-12-30 18:19:52

    co do tego, ze nie ma instruktora to moze sie zle wyrazilam. owszem, nie ma go, ale sie jezdze sama. jestem pod opieka moze nie instruktorow, ale osob jezdzacych bardzo dobrze. 



Reklama
Reklama