Kilka dni temu, głównie dla przyjemności, przejechałam się do mojej "starej" stadniny na jazdę. Było to po jakichś trzech miesiącach jazdy w innej stadninie. No i właśnie. Była nowa instruktorka, z którą jeszcze nie miałam nigdy jazdy. I naprawdę po tej lekcji, moje ego wzrosło jak na drożdżach! Powiedziała mi (dosłownie), że jeżdżę zje**ście :P I jeszcze.. Powiedziała mi, że mam czysto skokowy dosiad i żebym jak najszybciej zaczęła skakać, bo szkoda to marnować. Tylko właśnie, co to znaczy "skokowy dosiad"? Czy są jakieś inne rodzaje dosiadów, jakie? Co takiego robię w siodle, że jest on "skokowy"? Dzięki :)
Kilka dni temu, głównie dla przyjemności, przejechałam się do mojej "starej" stadniny na jazdę. Było to po jakichś trzech miesiącach jazdy w innej stadninie. No i właśnie. Była nowa instruktorka, z którą jeszcze nie miałam nigdy jazdy. I naprawdę po tej lekcji, moje ego wzrosło jak na drożdżach! Powiedziała mi (dosłownie), że jeżdżę zje**ście :P I jeszcze.. Powiedziała mi, że mam czysto skokowy dosiad i żebym jak najszybciej zaczęła skakać, bo szkoda to marnować. Tylko właśnie, co to znaczy "skokowy dosiad"? Czy są jakieś inne rodzaje dosiadów, jakie? Co takiego robię w siodle, że jest on "skokowy"? Dzięki :)
http://www.galopuje.pl/konie,dosiad-skokowy,13868.html
mimo wszystko powinnaś szkolić się wszechstronnie
myślę że chodziło jej o półsiad