Hej :) Byłam dzisiaj u koni i zauważyłam u swojej klaczy że ma bardzo zaczerwienione i zaropiałe oczy a dolna powieka bardzo dziwnie odstaje od oka i wygląda jakby była spuchnięta;/ widać cały ten różowiutki a u niej czerwony środek oka. wydaje mi się że to od much których jest pełno ;/ ale nie mam pewności może wy mniej więcej macie pomysły co to może być i czym mogę jej to przemywać ? Może rumianek albo sól fizjologiczną ? jeśli jej nie będzie przechodzić wezwę weta ale najpierw chcę się doradzić was.Proszę o szybkie odpowiedzi
Nie czekałabym z tym tylko od razu wezwała weta. Nie widzimy tego więc raczej nie doradzimy a i też wiedzy dostatecznej nie mamy żeby ocenić przyczynę tego schorzenia.Moja klacz miała podobne objawy, dostała dwa rodzaje kropli, diagnoza- ślepota miesięczna. U Twojego konia przyczyna może być inna ale w przypadku końskich oczu radzę dmuchać na zimne i wydać te parędziesiąt złotych za wizytę weta i mieć spokojne sumienie.
W tym okresie koń może mieć np. alergię na jakieś pyłki, roślinki itp. Miałam taki przypadek w mojej stajni i przemywaliśmy konikowi oczy rumiankiem właśnie w okresie, w którym ta alergia mu wychodziła. Problemu to nie likwidowało, ale jemu było lżej. Możesz spróbować tak, a jeżeli nie będzie jej lżej to wezwać weta.
Objawy jakie opisujesz mogą mieć wiele przyczyn, owady (drażnienie spojówek, ekspozycja na słońce -u wrażliwych osobników, zwróć uwagę czy tam gdzie się pasie nie rośnie dziurawiec, mogący wywołać reakcję alergiczną podczas pobytu zwierzęcia na słońcu.Przemywanie rumiankiem i solą fizjologiczną zbliżoną składem do płynów ustrojowych -nie zaszkodzi. Lecz przy utrzymującym się dłużej takim stanie istnieje niebezpieczeństwo infekcji i będzie trzeba zasięgnąć opinii lekarza weterynarii. Pozdrawiam.
Opisane objawy wskazują najprawdopodobniej na zapalenie spojówek. Przyczyny mogą być różne (wirus, kurz, piasek). Koniowi potrzebne będzie lekarstwo (w kroplach lub/i w maści, z antybiotykiem). Najlepiej pokazać oko weterynarzowi, żeby zalecił odpowiedni preparat.
MOja kobyła miała to samo , przemywaj jej CZARNĄ zimną herbatą i ciepłą wodą , ja dodatkowo kupiłam maść w przychodni i pomogło , może też być uczulona np jak mój drugi koń na kwiat lipy , teraz zaczyna kwitnąć i ma całe oczy zaropiałe
Ja proponuję żebyś nie przeprowadzała takich "operacji" na własną rękę . Od razu wzywaj weta. Spytaj się go również przez telefon jak do czasu jego wizyty mogłabyś rumakowi ulżyć. Pamiętaj,że teraz nie wiesz co koniowi jest , a każda maść ,czy krople to jednak lek, który może wywoływać działania niepożądane(a co np. jak koń jest akurat uczulony na rumianek?). Pisząc tą odpowiedź moim celem nie było przestraszenie Ciebie tylko udzielenie przestrogi i rady bo infekcja oczu to jednak nie drobne otarcie ,więc lepiej NIE RYZYKUJ. Ja w każdym razie nie ryzykowałabym (co prawda mam psa a nie konia, ale to przecież też żyjące stworzenie;p). Pozdrawiam:) ZuzaKo
Wiesz ja też ostatnio przychodzę do stajni czyszczę konia i jednego oka nie może otworzyć a drugie ma całe zaropniałe.Wezwałam weta i problem znikł i okazało się że mój koń ma uczulenie na lipę teraz co kwitnie.Kazał mi przemywać ciepłą wodą,dał mi taki płyn co po przemyciu trzeba taką mgiełką psiknąć.I że za 2 tygodnie przyjedzie i obejży.I dał mu taki zastrzyk co tam ma substancje żeby koń niekaszlał i żeby mu tak oczy nieropniały.Na razie działa jeśli będzie tak cały czas to podobno coś jest ze ściółką ale wychodzi na to że to jednak lipa i teraz muszę tylko trenować w hali i nawet konia nie mogę wypuścić na dwór.Ja ci radzę wezwać weta.
Przemywanie czarną herbatą i zakrapianie oczek świetlikiem lekarskim w większości przypadków pomagają ;-)gdyby jednak objawy nie ustępowały trzeba się skontaktować z wetem.Często się zdarza, że koń zapruszy sobie oczko na wybiegu, czy pyłem z sianka ale to nic poważnego ;-)
Aja mam takie pytanko...Czy spotkaliście się może z tym by koń płakał jednym okiem?Moje miśko ostatnio miało taką akcję, że stał sobie z przymrużonym okiem i z niego leciały łzy. Nie była to ropa ani nic...zwykła woda, tak jak nasza ludzka łza. Po jakichś dwóch minutach to ustało i więcej tego nie widziałam.Wywnioskowałam więc, że może coś mu do oka wpadło i łzawiło aby pozbyć się ciała obcego [tak jak u nas - ludzi. Też łzawimy jak nam coś do oka wpadnie], ale spotkałam się z tym po raz pierwszy od 10 lat, on odrobaczany nie był a na oczy lepiej dmuchać i chuchać...
wiesz ja się niespodkałam z takim czymś u Rewizjona żeby płakał jednym okiem praktycznie zawsze dwoma teraz kilka dni temu było tak gorąco i ona ma boks przy oknie i stoi do tego okna prawą stroną(bo tam ma paśnik i siano) i jeśli słońce długo na oko mu świeci to płacze jednym okiem,ale sam z siebie nigdy nie płacze 1 okiem (wiem trochę poplątałam)
Hej :) Byłam dzisiaj u koni i zauważyłam u swojej klaczy że ma bardzo zaczerwienione i zaropiałe oczy a dolna powieka bardzo dziwnie odstaje od oka i wygląda jakby była spuchnięta;/ widać cały ten różowiutki a u niej czerwony środek oka. wydaje mi się że to od much których jest pełno ;/ ale nie mam pewności może wy mniej więcej macie pomysły co to może być i czym mogę jej to przemywać ? Może rumianek albo sól fizjologiczną ? jeśli jej nie będzie przechodzić wezwę weta ale najpierw chcę się doradzić was.Proszę o szybkie odpowiedzi
nie wiem czym może być to spowodowane ale raczej przemywaj rumiankiem bo ta sól może szczypać :)
Nie czekałabym z tym tylko od razu wezwała weta. Nie widzimy tego więc raczej nie doradzimy a i też wiedzy dostatecznej nie mamy żeby ocenić przyczynę tego schorzenia.Moja klacz miała podobne objawy, dostała dwa rodzaje kropli, diagnoza- ślepota miesięczna. U Twojego konia przyczyna może być inna ale w przypadku końskich oczu radzę dmuchać na zimne i wydać te parędziesiąt złotych za wizytę weta i mieć spokojne sumienie.
W tym okresie koń może mieć np. alergię na jakieś pyłki, roślinki itp. Miałam taki przypadek w mojej stajni i przemywaliśmy konikowi oczy rumiankiem właśnie w okresie, w którym ta alergia mu wychodziła. Problemu to nie likwidowało, ale jemu było lżej. Możesz spróbować tak, a jeżeli nie będzie jej lżej to wezwać weta.
Objawy jakie opisujesz mogą mieć wiele przyczyn, owady (drażnienie spojówek, ekspozycja na słońce -u wrażliwych osobników, zwróć uwagę czy tam gdzie się pasie nie rośnie dziurawiec, mogący wywołać reakcję alergiczną podczas pobytu zwierzęcia na słońcu.Przemywanie rumiankiem i solą fizjologiczną zbliżoną składem do płynów ustrojowych -nie zaszkodzi. Lecz przy utrzymującym się dłużej takim stanie istnieje niebezpieczeństwo infekcji i będzie trzeba zasięgnąć opinii lekarza weterynarii. Pozdrawiam.
Opisane objawy wskazują najprawdopodobniej na zapalenie spojówek. Przyczyny mogą być różne (wirus, kurz, piasek). Koniowi potrzebne będzie lekarstwo (w kroplach lub/i w maści, z antybiotykiem). Najlepiej pokazać oko weterynarzowi, żeby zalecił odpowiedni preparat.
mój konik ostatnio miał to samo, przemywałam mu oko solą fizjologiczną i zakraplałam świetlikiem, po 4 dniach wszystko było ok, obyło się bez weta :)
MOja kobyła miała to samo , przemywaj jej CZARNĄ zimną herbatą i ciepłą wodą , ja dodatkowo kupiłam maść w przychodni i pomogło , może też być uczulona np jak mój drugi koń na kwiat lipy , teraz zaczyna kwitnąć i ma całe oczy zaropiałe
Ja proponuję żebyś nie przeprowadzała takich "operacji" na własną rękę . Od razu wzywaj weta. Spytaj się go również przez telefon jak do czasu jego wizyty mogłabyś rumakowi ulżyć. Pamiętaj,że teraz nie wiesz co koniowi jest , a każda maść ,czy krople to jednak lek, który może wywoływać działania niepożądane(a co np. jak koń jest akurat uczulony na rumianek?). Pisząc tą odpowiedź moim celem nie było przestraszenie Ciebie tylko udzielenie przestrogi i rady bo infekcja oczu to jednak nie drobne otarcie ,więc lepiej NIE RYZYKUJ. Ja w każdym razie nie ryzykowałabym (co prawda mam psa a nie konia, ale to przecież też żyjące stworzenie;p). Pozdrawiam:) ZuzaKo
Wiesz ja też ostatnio przychodzę do stajni czyszczę konia i jednego oka nie może otworzyć a drugie ma całe zaropniałe.Wezwałam weta i problem znikł i okazało się że mój koń ma uczulenie na lipę teraz co kwitnie.Kazał mi przemywać ciepłą wodą,dał mi taki płyn co po przemyciu trzeba taką mgiełką psiknąć.I że za 2 tygodnie przyjedzie i obejży.I dał mu taki zastrzyk co tam ma substancje żeby koń niekaszlał i żeby mu tak oczy nieropniały.Na razie działa jeśli będzie tak cały czas to podobno coś jest ze ściółką ale wychodzi na to że to jednak lipa i teraz muszę tylko trenować w hali i nawet konia nie mogę wypuścić na dwór.Ja ci radzę wezwać weta.
Przemywanie czarną herbatą i zakrapianie oczek świetlikiem lekarskim w większości przypadków pomagają ;-)gdyby jednak objawy nie ustępowały trzeba się skontaktować z wetem.Często się zdarza, że koń zapruszy sobie oczko na wybiegu, czy pyłem z sianka ale to nic poważnego ;-)
Aja mam takie pytanko...Czy spotkaliście się może z tym by koń płakał jednym okiem?Moje miśko ostatnio miało taką akcję, że stał sobie z przymrużonym okiem i z niego leciały łzy. Nie była to ropa ani nic...zwykła woda, tak jak nasza ludzka łza. Po jakichś dwóch minutach to ustało i więcej tego nie widziałam.Wywnioskowałam więc, że może coś mu do oka wpadło i łzawiło aby pozbyć się ciała obcego [tak jak u nas - ludzi. Też łzawimy jak nam coś do oka wpadnie], ale spotkałam się z tym po raz pierwszy od 10 lat, on odrobaczany nie był a na oczy lepiej dmuchać i chuchać...
wiesz ja się niespodkałam z takim czymś u Rewizjona żeby płakał jednym okiem praktycznie zawsze dwoma teraz kilka dni temu było tak gorąco i ona ma boks przy oknie i stoi do tego okna prawą stroną(bo tam ma paśnik i siano) i jeśli słońce długo na oko mu świeci to płacze jednym okiem,ale sam z siebie nigdy nie płacze 1 okiem (wiem trochę poplątałam)