Reklama
  • CZEJEN20112013-01-16 12:30:53

    Mojemu konikowi w ciagu miesiąca wyrosło takie cudeńko, weterynarz stwierdził, że to ropień, kazała smarować i czekać aż pęknie, smarujemy - ropień ma wielkość orzecha włoskiego i jest twardy - konikowi nie przeszkadza i raczej go nie boli, ale za trzy tyg. mamy 2-dniowy rajd i boję się, że jak mu pęknie tuz przed rajdem to czy go to nie wykluczy, może lepiej przeciąć go wcześniej, ale czy zdąży się wygoić do tego czasu, co tu robić?

  • Eqzb 2013-01-18 11:36:38

    Moim zdaniem: nie ciąć. Jeśli to jest ropień to ma to samo podłoże co i u człowieka: zakażenie bakteryjne. Swoje przeświadczenie opieram na własnym przypadku, osobistym. Ja dodatkowo oprócz maści stosowałem doustne antybiotyki. Problemem przy cięciu jest możliwość wtórnego zakażenia, bo inaczej niż u człowieka trudno zachować czystość rany.Problemem oczywiście jest otwarcie się rany, trudno u konia założyć w tym miejscu opatrunek. Trudno dopilnować aby nie zabrudził rany. Lecz wydaje mi się (znowu opieram się na własnym doświadczeniu) że po samoistnym otwarciu ropnia, proces lokalnego zakażenia już się zakończy i ta rana dość szybko się goi. Ponadto mamy zimę i trudniej o wtórne zakażenia. A co do dolegliwości. Ja ropień zauważyłem dopiero gdy przeszkadzał mi w siadaniu :). I żadnych bóli itp. nie odczuwałem. Być może u koni jest zupełnie podobnie. W każdym razie ja zwolnienia lekarskiego od pracy nie dostałem.Życzę jak najszybszego wyzdrowienia

  • Equus 2013-01-19 00:13:58

    Cześć!Czy dobrze widzę, że w miejscu ropnia jest przerzedzona sierść? Czy skóra w jego miejscu jest cieplejsza, zaczerwieniona?Otwieranie chyba rzeczywiście nie jest dobrym pomysłem. Zanim napiszę więcej - czym go smarujesz?

  • redakcja 2013-01-19 09:58:16

    kup strzykawkę w aptece i zrób punkcję. Nie rozcinaj ino odessij Ihhhhaahha prrr... . Ropę daj do laboratorium niech sprawdzą ją pod kątem występowania larw pasożytów/wągrów. 

  • Reklama
  • Equus 2013-01-22 19:12:45

    "kup strzykawkę w aptece i zrób punkcję"... nie wiem, co mam na to napisać.soliter, myślisz, że laboratorium przyjmie do analizy pobraną domowym sposobem próbkę nieznanego materiału biologicznego od "diagnosty"-amatora?

  • Dubler2003 2013-01-26 21:54:03

    Ja z takim cudeńkiem męczę się już 5 miesięcy , na szyi :) . Przez 3 tyg smarowałam maścią ichtiolową ale za cholerę pęknąc nie chciało aż wyłysiało . Przekułam to sama , przemywałam . miesiąc później wezwałam weta który nawet nie dotknął tego i powiedział że mam przemywac rivanolem .. 3 mies później (czyt. tydzień temu) , gdy został już tylko malusieńki kanalik wgłąb kaletki . Wezwałam weta tym razem innego . Pani wygoliła , zrobiła usg . Przykazała leki i leczymy się , zobaczymy co da ta kuracja . Napiszę jak będą jakieś efekty i napiszę dokłądną nazwę leków wprowadzanych wenflonem do kanaliku :) Pozdrawiam :)

  • redakcja 2013-01-28 01:30:34

    Tak właśnie myślę. 

  • redakcja 2013-01-28 01:38:05

    zabieg jednorazowy z bezpośrednio antybiotykiem i bakteriobójem  i środkiem odrobaczającym (do pyska - pełna kuracja)   dobrze kombinuję ? 

  • Reklama
  • redakcja 2013-01-28 02:10:34

    Jeszce jedno = jeśli to jest wągier (forma przetrwalnikowa zagubionego pasożyta) mogło dojść lub może dojść do zwapnienia osłonki tj błony komórkowej torbiela ... trochę to pokręcone ... Koń może paść na wstrząs anafilaktyczny (za dużo martwych obcych komórek w układzie krążenia, niewydolność wątroby, nerek, wylew do mózgu, zawał bo zapchanie tętnic i żył skrzepem/odłamem osnowy torbiela, wtórna rozrzucona śmiertelna infekcja na organy)  Gdzie mnie tego nauczą ? gdzie iść na studia ? Gdzie szukać informacji? 

  • Equus 2013-01-29 16:54:42

    proponuję weterynarię. łyknąłbyś trochę fachowej wiedzy, zamiast rzucać pojęciami, o których znaczeniu nie masz pojęcia.jak zaspokoić swoją chęć pomagania i jednocześnie nie irytować innych swoimi? zasada jest prosta - nie wiem, to się nie wypowiadam. myślę, że wiem - sprawdzam trzy razy, czy się nie mylę i ewentualnie piszę swoją opinię. dlaczego reaguję tak ostro? dlatego, że z tonu Twoich postów, dla laika wypływa przesłanie - ten to się zna. a stąd rodzą się już legendy, które mogą przetrwać wieki, jak np. wspominana już przeze mnie legenda o kasztanach na kończynach, które kiedyś były palcami. w każdym schorzeniu widzisz grzyby i pasożyty - ?! zdradź nam swoją tajemnicę fascynacji tymi akurat grupami patogenów!

  • redakcja 2013-01-30 21:52:07

    Masz racje. Nie pasuje tutaj. Cześć

  • CZEJEN2011 2013-02-04 15:08:54

    to chyba jednak nie jest ropień, jutro przyjedzie wet i zrobi USG ale podejrzewa larwę gza bydlęcego - no cóż jutro się okarze, napewno nie będę tego ruszać bo w sobotę/niedzielę mama rajd i nie chcę mu spaprać nogi, a w obecnym stanie mu to nie przeszkadza, nie boli go - poprostu jest i mnie denerwuje,

  • Reklama
  • Equus 2013-02-05 18:07:37

    w takim razie koniecznie odezwij się po wizycie lekarza - jestem bardzo ciekawa, co tam się w końcu dzieje.pozdrawiam!

  • CZEJEN2011 2013-02-06 15:00:55

    było USG i okazało się, że to jakiś tłuszczak, bedziemy go wycinać, ale dopiero w marcu (jak bedzie troszkę cieplej) i damy do badania histopatologicznego, mam się nie martwić i obserwować, smarować arnika i tyle, mięśnie całe i konikowi nie przeszkadza więc w sobotę ruszamy na rajd



Reklama
Reklama