Reklama
  • mrsalex2013-06-12 08:05:24

    Moją zmorą ostatnimi czasy, jest spinanie się, wręcz zakleszczanie nóg, podczas jazdy kłusem ćwiczebnym. Znacie może jakieś fajne ćwiczenia na rozluźnienie się? Domyślam się, że powodem mojego spinania się jest w głównej mierze strach przed upadkiem, po tym jak z 8 miesięcy temu, po pierwszym upadku leżałam tydzień w szpitalu, nie za bardzo widzi mi się powtarzać to drugi raz. Dlatego pytam Was moje drogie, jak temu zaradzić? Oczywiście trener przy moim treningu jest, ale to już inna sprawa.  Powodem może być też fakt, że jeżdżąc dwa lata, kłusem ćwiczebnym uczyłam się jeździć baaaardzo mało, wręcz w ogóle. Teraz dopiero wzięłam się za siebie i próbuje co jazdę wyciągać nogi ze strzemion i próbować. Wychodzi mi to komicznie, bo przez to spięcie, latam w siodle i mam wrażenie, że zaraz zlecę w bok na ziemię.Co do nóg, to mam problem z ich ułożeniem. W stępie zazwyczaj jest ok, chociaż daleko mi do ideału. Gorzej z kłusem, kiedy to nogi żyją własnym życiem i latają to w przód to w tył i czasami w ogóle nie mam kontaktu z bokiem konia. Nie wiem czy dobrym pomysłem jest skracanie o max. dwie dziurki strzemion (zazwyczaj mi to pomaga, w tym, żeby nogi mi tak nie latały) Zawsze staram się co jazdę wyznaczyć jakiś cel, np. popracować nad rękoma, czy plecami, ale zazwyczaj zbyt dużo od siebie wymagam i wychodzi jak wychodzi. :p Znacie jakieś fajne ćwiczenia na dobre ułożenie nóg? ;)

  • Andaluz123 2013-06-12 08:40:40

    Na twój pierwszy problem polecam poprosić o jakiegoś wygodnego w kłusie  posłusznego konia. Może wartobybyło poprosić o lonże? Wtedynie musiałabyś prowadzić konia tylko skupiła się na sobie i swoich błędach. Staraj się nogi trzymać w dole, rozluźnić je. Możesz sobie wyobrazić, że nogi masz aż do ziemi.(Kiedys gdzieś czytałam, że to jednak w minimalnym stopniu pomaga.)Jeśli jazda bez strzemion sprawia Ci trudność, możesz przeplatań ją z jazdą ćwiczebną ze strzemionami. Co do drugiego przypadku również zalecałabym lonże. Bodajże w Gallopie czytałam o takim ćwiczeniu na nieodpowiednie ułożenie nóg: palce kierujesz do konia(tak że stopy tworzą z brzuchem  konia niemal kąt prosty), jednocześnie unosząc pięte. Wytrzymujesz kilka chwil, po czym  odpoczywasz i  znowu. Polega o na tym, że noga po niewygodnym ustawieniu układa się jak powinna. Nie jestem pewna, czy dobrze opisałam to ćwieczenie, ale myślę, że mniej więcje jest Ok.

  • mrsalex 2013-06-12 11:51:33

    Z tego wszystkiego zapomniałam dodać zdjęć.. A o tej lonży to już dawno myślałam i chyba się na to zdecyduję :)Jakoś w marcu przez miesiąc musiałam jeździć na oklep (ze względu na problemy zdrowotne) Myślałam, że to w czymś mi pomoże, owszem coś tam mi zdziałało w równowadze, już tak się nie pochylam w przód jak miałam okazję robić to zawsze, ale w poprawieniu ćwiczebnego już mi ten oklep nie pomógł.[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/90/dscn0036r.jpg/][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7690/dscn0036r.jpg[/IMG][/URL][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/594/dscn0083gj.jpg/][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/8476/dscn0083gj.jpg[/IMG][/URL][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/703/dscn0092i.jpg/][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/4139/dscn0092i.jpg[/IMG][/URL]

  • mrsalex 2013-06-12 11:53:17

    http://imageshack.us/a/img90/7690/dscn0036r.jpg http://imageshack.us/a/img594/8476/dscn0083gj.jpghttp://imageshack.us/a/img703/4139/dscn0092i.jpg

  • Reklama
  • Susie96 2013-06-12 16:06:45

    Z tego co piszesz wynika, że jeździsz sama, więc pierwszym krokiem jest na pewno praca z instruktorem(chyba, że jednak masz :) ). Jeździj na koniu o miękkich chodach i w b. wolnym kłusie. Na początku oczywiście lonża, abyś mogła skupić się tylko na dosiadzie, a nie kierowaniu koniem. Dobrym ćwiczeniem jest też jazda bez strzemion i dużo cierpliwości. Potrzeba naprawdę wielu treningów, aby poprawnie jeździć w ćwiczebnym :) 

  • Susie96 2013-06-12 16:13:23

    Zapomniałam napisać o jeszcze jednym. Jeśli masz lęk przed końmi po ostatnim upadku, to jeździj na razie dużo w kłusie anglezowanym. O galopie radziłabym zapomnieć na jakiś czas. Naucz się na nowo kontroli na swoim ciałem i zwierzęciem. Jeżdżąc w kłusie wykonuj kółka, wolty, i różne figury- chodzi o to, aby koń szedł cały czas tak jak ty chcesz. Popracuj nad zmianami tempa. Jak poczujesz się pewniej w siodle- zacznij wtedy dopiero szlifować ćwiczebny, a dopiero potem galop. Chodzi o to, abyś czuła, że masz kontrolę i to ty decydujesz o tym jak koń będzie się poruszał. Wiem co mówię, bo miałam podobnie. Długo zajął mi powrót do jazdy bez strachu :)



Reklama
Reklama