Wiem że niektóre klacze przechodzą ruję bardzo agresywnie (chodzi o to że zachowują się agresywnie) więc mam pytanie jeżeli klacz nie jest przeznaczona do hodowli to czy jest coś takiego jak sterelizacja?wiem że to brzmi głupio ale ostatnio dręczy mnie ten tematpozdrawiam
Tak jest takie coś jest kilka sposobów:
-można farmakologicznie przez poadanie dużej ilości hormonów , a klacz nie zajdziew ciąże i nie będzie pozbawiona narządów rozrodczych.Będzie to mniejszy stres dla klaczy jak i dla ciebie.
-wykastrowanie narządów rozrodczych , zabieg weterynaryjny.
- są równierz tabletki , które podaje się koniu.Dokłądnie nie wiem jak to działa(ale mnie ta metoda nie przekonuje) trzeba by spytać się lekarza wterynarii tzn. np. ile razy podawać?
Nie ma czegoś takiego jak sterylizacja klaczy.To co napisała Rpodkowa dotyczy małych zwierząt takich jak psy, koty.Jedynie w przypadku zmian nowotworowych usuwa się klaczom narządu rozrodcze. Terapia hormonalna w ogóle nie jest stosowana.Zmiany w zachowaniu związane z rują nie są tak znaczne, żeby utrudniały użytkowanie (intensywne, w sporcie). Jeśli klacz zachowuje się nienormalnie to prędzej będzie to równie dobrze może być to spowodowane przez zmiany hormonalne nie związane z płcią albo inne choroby.
Dzięki deHarblay :) Właśnie zawsze się zastanawiałam jak to jest z sterylizacją u klaczy. Miałam kiedyś referat o hipoterapii no i na początku wytłumaczyłam jak to jest z płcią u koni, co to wałach klacz ogier, a babka pyta że no dobrze wałachy sie kastruje a czy sterylizuje sie klacze? I w tym momencie zbierałam szczękę z podłogi i nie wiedziałam co powiedzieć ;)
Można sterylizować klacze. Jednak, z tego co się orientuję, rzadko się to robi, bo jest to drogie i często prowadzi do powikłań. Poza tym nie zawszę daje efekt zmiany zachowania. Ponoć lepiej uzbroić się w cierpliwość, zrozumieć zwierzę i przeczekać gorsze dni kobyły. W końcu my też nie zawsze jesteśmy ok podczas menstruacji :P
Można sterylizować klacze. Jednak, z tego co się orientuję, rzadko się to robi, bo jest to drogie i często prowadzi do powikłań.
Shango, możesz mi zdradzić gdzie można wysterylizować klacz?
I do jakich powikłań to prowadzi?
W końcu my też nie zawsze jesteśmy ok podczas menstruacji :P
Wyjaśnij proszę, co ma kobieca menstruacja do rui u klaczy?
Menstruacja kobiet, jak i ruja klaczy wiąże się ze zmianami hormonalnymi, z czym może wiązać się drażliwe zachowanie. Chodziło mi głównie o wpływ hormonów. :P Co do sterylizacji, nie udzielę Ci szczegółów, bo ich po prostu nie znam. Czytałam w jednym z zagranicznych poradników, że wykonuje się takie zabiegi,choć z powodu m.in powikłań rzadko. ale nie wiem nic więcej. To była tylko krótka wzmianka przy podrozdziale waśnie na temat rui u kobył.
Cóż, dopóki nie dasz namiarów na ten poradnik to trudno mi będzie uwierzyć, że to prawda. Zwłaszcza, że "sterylizacja" u klaczy nie wiąże się z żadnym większym ryzykiem niż każda inna operacja brzuszna u konia.Co do menstruacji, rui i hormonów - to każdy dzień życia jest nimi naznaczony.
Niestety nie pamiętam tytułu tej książki, ale poszperałam trochę w internecie i znalazłam, co prawda na forum, więc nie dam sobie ręki uciąć, że to jest wiarygodna informacja, wpis o czymś takim jak kastracja klaczy, którą ponoć wykonywano w czasach komunistycznych i dawniej:
"przez mac Pn sty 29, 2007 19:18
Co do kastracji
klaczy- jeszcze kilkanaście- kilkadziesiąt lat temu w stadninach
arabskich w Polsce kastrowano wszystkie klaczki, które miały być
sprzedane w prywatne ręce w kraju- poprzedni system polityczny nie
zezwalał na hodowlę prywatną arabów i w ten sposób ją ograniczano.
Klaczom usuwano jajniki, zbieg dość trudny choć nie widoczny gołym okiem
gdyż wykonywany przez pochwę- dziś niewielu lekarzy potrafi go wykonać
gdyż w tej chwili hodowla jest niczym nieograniczona i nie ma potrzeby
go wykonywać."http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=8779&highlight=steryliz*+klacz* Ponoć także w Chirurgii Kulczyckiego opisany jest taki zabieg, ale nie miałam okazji przeczytać.Kolejny post: "W USA sterylizuję się klacze dziko żyjące w rezerwatach, odbywa się to
za pomocą jednego strzału z wiatrówki. Nabój ma w środku preparat w
postaci płynnej. Wystarczy tylko raz podać i klacz do końca życia będzie
już bezpłodna. W Afryce stosowali u słoni, z marnym skutkiem bo trzeba
mieć pewność że samica nie jest akurat z ciąży."http://www.swiatkoni.pl/forum/topic/8957-sterylizacja-klaczy/page__st__20
Szkoda, że nie pamiętasz :(Niestety w opisy forumowe nie wierzę - ani w jeden ani w drugi. Jeden niby niczego sobie, drugi zawiera głupoty. Przypominają mi raczej wielkie halo wokół "tabletki gwałtu" która okazała się nieistnieć.W każdym razie dzięki za poszukiwania ;)W Kulczyckim najprawdopodobniej (nie czytałam niestety) jest opisana owariohisterektomia, bo taki zabieg się wykonuje, ale nie w celu ograniczenia płodności, tylko w celach leczniczych (o tym pisałam już wyżej)Pozdrawiam :)
Wiem że niektóre klacze przechodzą ruję bardzo agresywnie (chodzi o to że zachowują się agresywnie) więc mam pytanie jeżeli klacz nie jest przeznaczona do hodowli to czy jest coś takiego jak sterelizacja?wiem że to brzmi głupio ale ostatnio dręczy mnie ten tematpozdrawiam
Tak jest takie coś jest kilka sposobów: -można farmakologicznie przez poadanie dużej ilości hormonów , a klacz nie zajdziew ciąże i nie będzie pozbawiona narządów rozrodczych.Będzie to mniejszy stres dla klaczy jak i dla ciebie. -wykastrowanie narządów rozrodczych , zabieg weterynaryjny. - są równierz tabletki , które podaje się koniu.Dokłądnie nie wiem jak to działa(ale mnie ta metoda nie przekonuje) trzeba by spytać się lekarza wterynarii tzn. np. ile razy podawać?
dziękuje za odpowiedź :)
A może znacie jakieś klacze które są wysterylizowane lub podawane są im zastrzyki/pigułki? Czy zmiana w ich zachowaniu na co dzień jest znaczna?
Nie ma czegoś takiego jak sterylizacja klaczy.To co napisała Rpodkowa dotyczy małych zwierząt takich jak psy, koty.Jedynie w przypadku zmian nowotworowych usuwa się klaczom narządu rozrodcze. Terapia hormonalna w ogóle nie jest stosowana.Zmiany w zachowaniu związane z rują nie są tak znaczne, żeby utrudniały użytkowanie (intensywne, w sporcie). Jeśli klacz zachowuje się nienormalnie to prędzej będzie to równie dobrze może być to spowodowane przez zmiany hormonalne nie związane z płcią albo inne choroby.
Dzięki deHarblay :) Właśnie zawsze się zastanawiałam jak to jest z sterylizacją u klaczy. Miałam kiedyś referat o hipoterapii no i na początku wytłumaczyłam jak to jest z płcią u koni, co to wałach klacz ogier, a babka pyta że no dobrze wałachy sie kastruje a czy sterylizuje sie klacze? I w tym momencie zbierałam szczękę z podłogi i nie wiedziałam co powiedzieć ;)
Można sterylizować klacze. Jednak, z tego co się orientuję, rzadko się to robi, bo jest to drogie i często prowadzi do powikłań. Poza tym nie zawszę daje efekt zmiany zachowania. Ponoć lepiej uzbroić się w cierpliwość, zrozumieć zwierzę i przeczekać gorsze dni kobyły. W końcu my też nie zawsze jesteśmy ok podczas menstruacji :P
Można sterylizować klacze. Jednak, z tego co się orientuję, rzadko się to robi, bo jest to drogie i często prowadzi do powikłań. Shango, możesz mi zdradzić gdzie można wysterylizować klacz? I do jakich powikłań to prowadzi? W końcu my też nie zawsze jesteśmy ok podczas menstruacji :P Wyjaśnij proszę, co ma kobieca menstruacja do rui u klaczy?
Menstruacja kobiet, jak i ruja klaczy wiąże się ze zmianami hormonalnymi, z czym może wiązać się drażliwe zachowanie. Chodziło mi głównie o wpływ hormonów. :P Co do sterylizacji, nie udzielę Ci szczegółów, bo ich po prostu nie znam. Czytałam w jednym z zagranicznych poradników, że wykonuje się takie zabiegi,choć z powodu m.in powikłań rzadko. ale nie wiem nic więcej. To była tylko krótka wzmianka przy podrozdziale waśnie na temat rui u kobył.
Cóż, dopóki nie dasz namiarów na ten poradnik to trudno mi będzie uwierzyć, że to prawda. Zwłaszcza, że "sterylizacja" u klaczy nie wiąże się z żadnym większym ryzykiem niż każda inna operacja brzuszna u konia.Co do menstruacji, rui i hormonów - to każdy dzień życia jest nimi naznaczony.
Niestety nie pamiętam tytułu tej książki, ale poszperałam trochę w internecie i znalazłam, co prawda na forum, więc nie dam sobie ręki uciąć, że to jest wiarygodna informacja, wpis o czymś takim jak kastracja klaczy, którą ponoć wykonywano w czasach komunistycznych i dawniej: "przez mac Pn sty 29, 2007 19:18 Co do kastracji klaczy- jeszcze kilkanaście- kilkadziesiąt lat temu w stadninach arabskich w Polsce kastrowano wszystkie klaczki, które miały być sprzedane w prywatne ręce w kraju- poprzedni system polityczny nie zezwalał na hodowlę prywatną arabów i w ten sposób ją ograniczano. Klaczom usuwano jajniki, zbieg dość trudny choć nie widoczny gołym okiem gdyż wykonywany przez pochwę- dziś niewielu lekarzy potrafi go wykonać gdyż w tej chwili hodowla jest niczym nieograniczona i nie ma potrzeby go wykonywać."http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=8779&highlight=steryliz*+klacz* Ponoć także w Chirurgii Kulczyckiego opisany jest taki zabieg, ale nie miałam okazji przeczytać.Kolejny post: "W USA sterylizuję się klacze dziko żyjące w rezerwatach, odbywa się to za pomocą jednego strzału z wiatrówki. Nabój ma w środku preparat w postaci płynnej. Wystarczy tylko raz podać i klacz do końca życia będzie już bezpłodna. W Afryce stosowali u słoni, z marnym skutkiem bo trzeba mieć pewność że samica nie jest akurat z ciąży."http://www.swiatkoni.pl/forum/topic/8957-sterylizacja-klaczy/page__st__20
Szkoda, że nie pamiętasz :(Niestety w opisy forumowe nie wierzę - ani w jeden ani w drugi. Jeden niby niczego sobie, drugi zawiera głupoty. Przypominają mi raczej wielkie halo wokół "tabletki gwałtu" która okazała się nieistnieć.W każdym razie dzięki za poszukiwania ;)W Kulczyckim najprawdopodobniej (nie czytałam niestety) jest opisana owariohisterektomia, bo taki zabieg się wykonuje, ale nie w celu ograniczenia płodności, tylko w celach leczniczych (o tym pisałam już wyżej)Pozdrawiam :)
Klaczy nie wysterylizujesz, ale znam wiele klaczy, które bardzo uspokoiły się po pierwszym źrebaku.
Po prostu napisałam to, co kiedyś przytrafiło mi się przeczytać. Dziękuję za miłą dyskusję. :)