Witam wszystkich. Chciałbym dowiedzieć się ile osób (kg) uciągnie koń. Wiem, że każdy koń jest inny ale np. na podstawie sp, wlkp, śl w starym i nowym typie, polski koń zimnokrwisty, hucuł... Podajcie rasę i mniej więcej ile kg (osób i bryczkę) może uciągnąć, oczywiście chodzi mi o taką przejażdżkę spokojną, rekreacyjną np. do lasu czy na hubertusa po zróżnicowanym terenie pagórki, zagłębia, pola i tak dalej a nie jakieś zawody ile jest w stanie uciągnąć na krótkim odcinku. Gdzieś czytałem, że chyba wlkp jest w stanie spokojnie uciągnąć bryczkę i siedem osób. A i jeszcze jedno ile kg może ważyć jeździec, który jeździ na koniu kiedyś czytałem że jakiś procent swojej masy, wie ktoś ile to było?
Ja jeżdżę na hucułach...
Mój tata waży około 100 kg i wsiada na takiego hucuła i nie ma większych problemów oprócz tego żeby się wczołgać na tego konia ; P
ja jeździłam bryczką którą ciągnął malopolak (bryczka była stosunkowo lekka) i jeździliśmy nim do lasu z 6 osobami + powożący i nie specjalnie się zmęczył XD
To, że twój tata z taką wagą wsiada na hucuła to nie bardzo jest się czym chwalić. Koń oczywiście będzie szedł, ale jak się wtedy czuje nikt z was się nie zastanowił? Koń to takie zwierze, które będzie szło dopóki starczy mu sił, nieważne jak ciężko będzie. Dlatego wcale nie jest trudno np. zagalopować konia na śmierć.Ogólnie przyjęło się że jeździec wraz z rzędem nie powinien przekraczać 20 % wagi konia przy jeździe rekreacyjnej, natomiast przy jeździe sportowej do 15 %. To są normy zapewniające pełne bezpieczeństwo. Oczywiście nic się jeszcze nie wydarzy jak o kilka kilo przekroczy się ten wskaźnik
To, że twój tata z taką wagą wsiada na hucuła to nie bardzo jest się czym chwalić. Koń oczywiście będzie szedł, ale jak się wtedy czuje nikt z was się nie zastanowił? Koń to takie zwierze, które będzie szło dopóki starczy mu sił, nieważne jak ciężko będzie. Dlatego wcale nie jest trudno np. zagalopować konia na śmierć.
Ogólnie przyjęło się że jeździec wraz z rzędem nie powinien przekraczać 20 % wagi konia przy jeździe rekreacyjnej, natomiast przy jeździe sportowej do 15 %. To są normy zapewniające pełne bezpieczeństwo. Oczywiście nic się jeszcze nie wydarzy jak o kilka kilo przekroczy się ten wskaźnik
Wiesz.... hucuł to koń bardzo silny... i może dużo uźdźwignąć.Zazwyczaj jeżdza na nich dzieci i chyba raz w tygodniu moze ktoś cięższy wsiąść... jak nie wiesz to nie musisz od razu naskakiwać... a poza tym mój tata nawet nie zawsze galopuje...Więc jak nie wiesz to prosze daj spokój.
Owszem to są silne konie, i tak jak pisałam koń będzie szedł do przodu choćby miał za chwilę paść na pysk. To świetnie, że jeżdżą na nim zwykle dzieci ale to tylko dowodzi tego, że ten koń nie jest przygotowany na taki ciężar. Galopy nie mają tu nic do rzeczy. Ciężar jest ciężarem i sprawia duży dyskomfort a może nawet ból. Spróbuj sobie wyobrazić, że jesteś tym koniem i nosisz na sobie dzieci ważące ok 30-40 kg. A teraz niech wsiądzie na ciebie ktoś ważący 100 kg? Może bardziej obrazowo: nosisz do szkoły plecak, nie najlżejszy ale przyzwyczaiłaś do do tego ciężaru. A teraz niech ktoś założy na ciebie cztery takie plecaki. Ciężko? Długo dasz radę tak pochodzić? Tylko różnica jest taka, że ty masz głos i wolną wolę a koń nie i będzie robił co mu każą. Szczególnie tyczy się to koni w szkółkach którymi nikt się specjalnie nie przejmuje, mają zarabiać i tyle. Gwarantuje ci że gdyby twój tata wsiadł na mojego konia to nie posiedziałby na nim 2 minut, bo konisko szybko by mu pokazało że jest mu nie wygodnie. Dodatkowo koń mimo swojej wagi i wielkości to tak na prawdę bardzo delikatne zwierze. A szczególnie delikatne na urazy są nogi i kręgosłup i każdy prawdziwy koniarz powinien robić wszystko aby pozostały zdrowe. Konia powinno się dobierać pod kątem ciężaru i wielkości jeźdźca a nie swojego widzimisie.
Uwierz mi że na tym koniu jeżdżą o wiele ciężsi ludzie niż mój tata... I nie prawda że koń bedzie szedł aż zdechnie. U nas jak koń się zmęczy to nawet jak będziesz go biła batem i tak nie zagalopuje. a poza tym teń koń jest duży jak na hucuła... na małe konie mój tata nie wsiada. I to że jest ciężki to nie znaczy że ma nie jeździć. Poza tym gospodarz się zgadza by jeździł i to jest najważniejsze.
To, że twój tata z taką wagą wsiada na hucuła to nie bardzo jest się czym chwalić. Koń oczywiście będzie szedł, ale jak się wtedy czuje nikt z was się nie zastanowił? Koń to takie zwierze, które będzie szło dopóki starczy mu sił, nieważne jak ciężko będzie. Dlatego wcale nie jest trudno np. zagalopować konia na śmierć.
Ogólnie przyjęło się że jeździec wraz z rzędem nie powinien przekraczać 20 % wagi konia przy jeździe rekreacyjnej, natomiast przy jeździe sportowej do 15 %. To są normy zapewniające pełne bezpieczeństwo. Oczywiście nic się jeszcze nie wydarzy jak o kilka kilo przekroczy się ten wskaźnik
Wiesz.... hucuł to koń bardzo silny... i może dużo uźdźwignąć.Zazwyczaj jeżdza na nich dzieci i chyba raz w tygodniu moze ktoś cięższy wsiąść... jak nie wiesz to nie musisz od razu naskakiwać... a poza tym mój tata nawet nie zawsze galopuje...Więc jak nie wiesz to prosze daj spokój.
Uwierz mi że na tym koniu jeżdżą o wiele ciężsi ludzie niż mój tata... I nie prawda że koń bedzie szedł aż zdechnie. U nas jak koń się zmęczy to nawet jak będziesz go biła batem i tak nie zagalopuje. a poza tym teń koń jest duży jak na hucuła... na małe konie mój tata nie wsiada. I to że jest ciężki to nie znaczy że ma nie jeździć. Poza tym gospodarz się zgadza by jeździł i to jest najważniejsze.To że wsiadają ciężsi niż twój tata świadczy tylko o właścicielu tego konia i jego trosce o zdrowie i życie (tak właśnie ŻYCIE) zwierzaka. To że koń ich nosi nie znaczy że wszystko jest w porządku. Nie mówię że ktoś kto więcej waży nie może jeździć. Może, ale na koniu dostosowanym do swojej wagi. I tak np. mój mąż waży 110 kg, chce się uczyć jeździć. Mamy swojego konia, ale nawet nie ma mowy żebym pozwoliła mężowi wsiąść na mojego zwierzaka ze względu na troskę o jego zdrowie. Za to mąż jeździ to szkółki w której jest wielki i siny ślązak, który nie będzie miał problemów z udźwignięciem takiego ciężaru. Ktoś mi powie że głupia jestem, mam własnego konia a płacę za lekcje męża w jakiejś stajni. Ale zawsze odpowiem, że zdrowie i dobre samopoczucie mojego zwierzaka jest dla mnie najważniejsze. I choćby ktoś mi płacił po 200 zł za lekcję a będę uważała że jest za ciężki to nie usiądzie na moim koniu.Powiem szczerze że wku... mnie pseudo quniarki które niby tak kochają konisie, że nawet bata na jazdę nie wezmą bo to czyste zuo. A okazuje się, że nie widzą nic złego w tym, że koń chodzi np. w za wąskim siodle albo dźwiga jeźdźca który powinien jeździć na koniu dwa razy większym. A wystarczy użyć od czasu do czasu to coś co powinno znajdować się w głowie i pomyśleć, że zwierzakowi robi się krzywdę. Ale po co? Zawsze łatwiej powiedzieć że przecież ten koń chodzi tak już od jakiegoś czasu (nie ważne że nie dożyje spokojnej starości). Zawsze można zwalić winę na właściciela konia, bo skoro on nie widzi problemu to wszystko jest ok.
wiolas22 masz całokwitą racje na hucule nie powinien jeździć ktoś kto waży 100kg no ja mam tate ktury też chciał jeździć na małym koniu ale ze względu na swoją wagę jaździ na większym i to szanuje ( jak ktuś jeździ w arizonie to na holandzie)
Mam jeszcze takie pytanie czy konie ras lżejszych czyli młp, hc, wlkp, ... nadają się także do kuligów ponieważ przeglądam oferty różnych stajni i w większości z nich do kuligów mają one konie zimnokrwiste? Dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
nadają się :) mój jest kłusakiem francuskim ( gorocąkrwisty i wyścigowy ) i jak jeździmy bryczką do lasu na przejażdżkę to spokojnie 6-7 osób jedzie a Royal i tak daje sprinta :D nawet jak go zwalniamy to on i tak się rozpędza :)
Moja trenerka na wałaszka małopolskiego 165cm w kłębie. Byliśmy w terenie bryczką (a dodam iż koń pracował w zrywce drewna). 15 osób+ ciężka bryczka+ rzeczy na piknik (nawet grill był)=ok.800kg............... spokojnie na luzie nawet pogalopował na piaszczystym gruncie.:P Ale on jest bardzo silny więc...
Proporcjonalnie do wagi największy uciąg mają szetlandy. U nas są dwa duże Ślązaki i bryczkę (dość lekką) z 10 osobami spokojnie uciągną. Najwięcej mogą oczywiście Shire. Uciąg mają powyżej 25 ton. Co do poszczególnych ras to musisz poszukać w jakiś zestawieniach danych statystycznych, bo każda rasa ma inny wskaźnik ogólny. Z reguły ciężar do ciągnięcia dobiera się do wielkości i masy konia, nie do ras.
Witam wszystkich. Chciałbym dowiedzieć się ile osób (kg) uciągnie koń. Wiem, że każdy koń jest inny ale np. na podstawie sp, wlkp, śl w starym i nowym typie, polski koń zimnokrwisty, hucuł... Podajcie rasę i mniej więcej ile kg (osób i bryczkę) może uciągnąć, oczywiście chodzi mi o taką przejażdżkę spokojną, rekreacyjną np. do lasu czy na hubertusa po zróżnicowanym terenie pagórki, zagłębia, pola i tak dalej a nie jakieś zawody ile jest w stanie uciągnąć na krótkim odcinku. Gdzieś czytałem, że chyba wlkp jest w stanie spokojnie uciągnąć bryczkę i siedem osób. A i jeszcze jedno ile kg może ważyć jeździec, który jeździ na koniu kiedyś czytałem że jakiś procent swojej masy, wie ktoś ile to było?
Ja jeżdżę na hucułach... Mój tata waży około 100 kg i wsiada na takiego hucuła i nie ma większych problemów oprócz tego żeby się wczołgać na tego konia ; P
ja jeździłam bryczką którą ciągnął malopolak (bryczka była stosunkowo lekka) i jeździliśmy nim do lasu z 6 osobami + powożący i nie specjalnie się zmęczył XD
To, że twój tata z taką wagą wsiada na hucuła to nie bardzo jest się czym chwalić. Koń oczywiście będzie szedł, ale jak się wtedy czuje nikt z was się nie zastanowił? Koń to takie zwierze, które będzie szło dopóki starczy mu sił, nieważne jak ciężko będzie. Dlatego wcale nie jest trudno np. zagalopować konia na śmierć.Ogólnie przyjęło się że jeździec wraz z rzędem nie powinien przekraczać 20 % wagi konia przy jeździe rekreacyjnej, natomiast przy jeździe sportowej do 15 %. To są normy zapewniające pełne bezpieczeństwo. Oczywiście nic się jeszcze nie wydarzy jak o kilka kilo przekroczy się ten wskaźnik
w Krakowie wiem że ciągną dwa konie zawsze (ale różne rasy) i ciągną dość sporą bryczkę i 5-6 osób plus woźnica :D
To, że twój tata z taką wagą wsiada na hucuła to nie bardzo jest się czym chwalić. Koń oczywiście będzie szedł, ale jak się wtedy czuje nikt z was się nie zastanowił? Koń to takie zwierze, które będzie szło dopóki starczy mu sił, nieważne jak ciężko będzie. Dlatego wcale nie jest trudno np. zagalopować konia na śmierć. Ogólnie przyjęło się że jeździec wraz z rzędem nie powinien przekraczać 20 % wagi konia przy jeździe rekreacyjnej, natomiast przy jeździe sportowej do 15 %. To są normy zapewniające pełne bezpieczeństwo. Oczywiście nic się jeszcze nie wydarzy jak o kilka kilo przekroczy się ten wskaźnik Wiesz.... hucuł to koń bardzo silny... i może dużo uźdźwignąć.Zazwyczaj jeżdza na nich dzieci i chyba raz w tygodniu moze ktoś cięższy wsiąść... jak nie wiesz to nie musisz od razu naskakiwać... a poza tym mój tata nawet nie zawsze galopuje...Więc jak nie wiesz to prosze daj spokój.
Owszem to są silne konie, i tak jak pisałam koń będzie szedł do przodu choćby miał za chwilę paść na pysk. To świetnie, że jeżdżą na nim zwykle dzieci ale to tylko dowodzi tego, że ten koń nie jest przygotowany na taki ciężar. Galopy nie mają tu nic do rzeczy. Ciężar jest ciężarem i sprawia duży dyskomfort a może nawet ból. Spróbuj sobie wyobrazić, że jesteś tym koniem i nosisz na sobie dzieci ważące ok 30-40 kg. A teraz niech wsiądzie na ciebie ktoś ważący 100 kg? Może bardziej obrazowo: nosisz do szkoły plecak, nie najlżejszy ale przyzwyczaiłaś do do tego ciężaru. A teraz niech ktoś założy na ciebie cztery takie plecaki. Ciężko? Długo dasz radę tak pochodzić? Tylko różnica jest taka, że ty masz głos i wolną wolę a koń nie i będzie robił co mu każą. Szczególnie tyczy się to koni w szkółkach którymi nikt się specjalnie nie przejmuje, mają zarabiać i tyle. Gwarantuje ci że gdyby twój tata wsiadł na mojego konia to nie posiedziałby na nim 2 minut, bo konisko szybko by mu pokazało że jest mu nie wygodnie. Dodatkowo koń mimo swojej wagi i wielkości to tak na prawdę bardzo delikatne zwierze. A szczególnie delikatne na urazy są nogi i kręgosłup i każdy prawdziwy koniarz powinien robić wszystko aby pozostały zdrowe. Konia powinno się dobierać pod kątem ciężaru i wielkości jeźdźca a nie swojego widzimisie.
Uwierz mi że na tym koniu jeżdżą o wiele ciężsi ludzie niż mój tata... I nie prawda że koń bedzie szedł aż zdechnie. U nas jak koń się zmęczy to nawet jak będziesz go biła batem i tak nie zagalopuje. a poza tym teń koń jest duży jak na hucuła... na małe konie mój tata nie wsiada. I to że jest ciężki to nie znaczy że ma nie jeździć. Poza tym gospodarz się zgadza by jeździł i to jest najważniejsze.
To, że twój tata z taką wagą wsiada na hucuła to nie bardzo jest się czym chwalić. Koń oczywiście będzie szedł, ale jak się wtedy czuje nikt z was się nie zastanowił? Koń to takie zwierze, które będzie szło dopóki starczy mu sił, nieważne jak ciężko będzie. Dlatego wcale nie jest trudno np. zagalopować konia na śmierć. Ogólnie przyjęło się że jeździec wraz z rzędem nie powinien przekraczać 20 % wagi konia przy jeździe rekreacyjnej, natomiast przy jeździe sportowej do 15 %. To są normy zapewniające pełne bezpieczeństwo. Oczywiście nic się jeszcze nie wydarzy jak o kilka kilo przekroczy się ten wskaźnik Wiesz.... hucuł to koń bardzo silny... i może dużo uźdźwignąć.Zazwyczaj jeżdza na nich dzieci i chyba raz w tygodniu moze ktoś cięższy wsiąść... jak nie wiesz to nie musisz od razu naskakiwać... a poza tym mój tata nawet nie zawsze galopuje...Więc jak nie wiesz to prosze daj spokój.
ja wiem tyle że dżokej z siodłem nie może przekraczać wagi 64kg.
Uwierz mi że na tym koniu jeżdżą o wiele ciężsi ludzie niż mój tata... I nie prawda że koń bedzie szedł aż zdechnie. U nas jak koń się zmęczy to nawet jak będziesz go biła batem i tak nie zagalopuje. a poza tym teń koń jest duży jak na hucuła... na małe konie mój tata nie wsiada. I to że jest ciężki to nie znaczy że ma nie jeździć. Poza tym gospodarz się zgadza by jeździł i to jest najważniejsze.To że wsiadają ciężsi niż twój tata świadczy tylko o właścicielu tego konia i jego trosce o zdrowie i życie (tak właśnie ŻYCIE) zwierzaka. To że koń ich nosi nie znaczy że wszystko jest w porządku. Nie mówię że ktoś kto więcej waży nie może jeździć. Może, ale na koniu dostosowanym do swojej wagi. I tak np. mój mąż waży 110 kg, chce się uczyć jeździć. Mamy swojego konia, ale nawet nie ma mowy żebym pozwoliła mężowi wsiąść na mojego zwierzaka ze względu na troskę o jego zdrowie. Za to mąż jeździ to szkółki w której jest wielki i siny ślązak, który nie będzie miał problemów z udźwignięciem takiego ciężaru. Ktoś mi powie że głupia jestem, mam własnego konia a płacę za lekcje męża w jakiejś stajni. Ale zawsze odpowiem, że zdrowie i dobre samopoczucie mojego zwierzaka jest dla mnie najważniejsze. I choćby ktoś mi płacił po 200 zł za lekcję a będę uważała że jest za ciężki to nie usiądzie na moim koniu.Powiem szczerze że wku... mnie pseudo quniarki które niby tak kochają konisie, że nawet bata na jazdę nie wezmą bo to czyste zuo. A okazuje się, że nie widzą nic złego w tym, że koń chodzi np. w za wąskim siodle albo dźwiga jeźdźca który powinien jeździć na koniu dwa razy większym. A wystarczy użyć od czasu do czasu to coś co powinno znajdować się w głowie i pomyśleć, że zwierzakowi robi się krzywdę. Ale po co? Zawsze łatwiej powiedzieć że przecież ten koń chodzi tak już od jakiegoś czasu (nie ważne że nie dożyje spokojnej starości). Zawsze można zwalić winę na właściciela konia, bo skoro on nie widzi problemu to wszystko jest ok.
wiolas22 masz całokwitą racje na hucule nie powinien jeździć ktoś kto waży 100kg no ja mam tate ktury też chciał jeździć na małym koniu ale ze względu na swoją wagę jaździ na większym i to szanuje ( jak ktuś jeździ w arizonie to na holandzie)
Mam jeszcze takie pytanie czy konie ras lżejszych czyli młp, hc, wlkp, ... nadają się także do kuligów ponieważ przeglądam oferty różnych stajni i w większości z nich do kuligów mają one konie zimnokrwiste? Dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
nadają się :) mój jest kłusakiem francuskim ( gorocąkrwisty i wyścigowy ) i jak jeździmy bryczką do lasu na przejażdżkę to spokojnie 6-7 osób jedzie a Royal i tak daje sprinta :D nawet jak go zwalniamy to on i tak się rozpędza :)
Moja trenerka na wałaszka małopolskiego 165cm w kłębie. Byliśmy w terenie bryczką (a dodam iż koń pracował w zrywce drewna). 15 osób+ ciężka bryczka+ rzeczy na piknik (nawet grill był)=ok.800kg............... spokojnie na luzie nawet pogalopował na piaszczystym gruncie.:P Ale on jest bardzo silny więc...
Proporcjonalnie do wagi największy uciąg mają szetlandy. U nas są dwa duże Ślązaki i bryczkę (dość lekką) z 10 osobami spokojnie uciągną. Najwięcej mogą oczywiście Shire. Uciąg mają powyżej 25 ton. Co do poszczególnych ras to musisz poszukać w jakiś zestawieniach danych statystycznych, bo każda rasa ma inny wskaźnik ogólny. Z reguły ciężar do ciągnięcia dobiera się do wielkości i masy konia, nie do ras.