Witajcie! Otóż mam pytanie. W stajni mamy fiorda. Dość mały gdyż ma domieszkę krwi konika polskiego. Jest z nim jeden problem- siodło. Ma on taką budowę( zależy od pory roku: zaokrąglony grubasek bez kłębu; bądź, chudzielec), że siodło po prostu przesuwa się, przy wsiadaniu, trzeba przytrzymać wszystko itd. Co można na to poradzić? ( zmiana siodła nie wchodzi w rachubę, nie ono jest problemem) . Może podogonie, albo coś w tym stylu, myślicie, że pomoże? Aby nie stała mu się krzywda przez ruszające się siodło.Proszę o szybką odpowiedź. Dziękuję Dajmonica :)
A dlaczego ten koń tak zmienia swoją wagę "zależnie od pory roku"? I to od grubaska do chudzielca - to nie jest normalne. Zwłaszcza zrobienie chudzielca z fiordo-konika wymaga nie lada starań.I jako grubasek i chudzielec chodzi oczywiście w tym samym siodle? W takim razie siodło jest problemem, bo nie ma możliwości, żeby jedno pasowało i na grubego i na chudego konia. I że na grubym koniu siodło pływa to uwierzę, ale na chudym?
Trochę źle się wyraziłam... o te zmiany, to chodziło mi o gubienie sierści itp. Dla niego to duża różnica, co najmniej kilka centymetrów, ale to popręg dociągnięty i dalej nie ma sprawy. Tylko to przesuwające się siodło...
Siodło jest dopasowane, tylko koń swoją budową: prawie niewidoczny kłąb, wąska klatka, sprawia, że siodło nie jest cały czas na swoim miejscu. I dlatego założyłam ten wątek. Co można na to poradzić: podogonie, może napierśnik? Albo może są jeszcze inne sposoby?
Hmmm. Fiordy, koniki polskie i inne tego typu rasy sa przeważnie pulchnymi grubaskami bez kłębu. Na nie najczęściej trzeba specjalnie (termowizyjnie, lub przez specjalniste) dopasowywac siodło. Najczęściej sa to siodła na miare lub typu WOW"a robione z "częsci". Siodła takie sa tak zbudowane ze nie pływają po koniu. Wg mnie to nie jest sprawa ze siodło jest dobrze dopasowane - wtedy by sie nie ruszało. Na Twoim miejscu ogarnęłabym specjalistę, który by dopasował siodło do Twojego konika. Na konie tego typu sa specjalne siodła (jak naprzykłąd to http://www.gnl.pl/siodlo-wszechstronne-pfiff-haflinger.html) które maja wbudowane cos, dzieki czemu siodło nie przesuwa sie pomimo tego, ze koń jest okrągły.Na Twoim miejscu zajęłabym sie głebszym zbadaniem dopasowania siodła do konia, ewentualnie zaopatrzyła w podogonie i napierśnik typu V.Pozdrawiam, Ranissimo
W życiu się nie zgodzę, że siodło przekręcające się przy wsiadaniu tak jak napisałaś, jest dopasowane.Podogonie zapobiega TYLKO zjeżdżaniu siodła na łopatki, przy fiordach/konikach bywa bardzo przydatne, nawet niezbędne. Ważne jest prawidłowe siodłanie, najlepiej anatomiczny popręg leżący w najwęższym miejscu klatki piersiowej (u kuców rzadko kiedy jest to zaraz za łokciami). Siodło MUSI być zrównoważone, inaczej nigdy nie będzie dobrze leżeć. U mnie w stajni temperatura jest mniej więcej równa tej na zewnątrz. Koń koń obrasta nawet i na 5 cm.
Dziękuję Ranissimo. To niestety nie jest mój koń, tylko szkółkowy więc kupno nowego siodła, albo szycie nie wchodzi w rachubę, niestety. Dziękuję bardzo, zobaczę, czy napierśnik i podogonie pomogą.
Przepraszam jeśli zabrzmi trochę dziwnie. A jak miało się okazać, że siodło się przesuwa? Trzeba było wsiąść. U nas jest tak, że wsiada się ze schodków, a że on jest niski nie było tego widać, bo tylko przerzucało się nogę i gitara. Gdy dzieciaki zaczęły wsiadać z ziemi to wtedy to wyszło i koń chodzi teraz tylko na oprowadzanki i na oklep.
Witajcie! Otóż mam pytanie. W stajni mamy fiorda. Dość mały gdyż ma domieszkę krwi konika polskiego. Jest z nim jeden problem- siodło. Ma on taką budowę( zależy od pory roku: zaokrąglony grubasek bez kłębu; bądź, chudzielec), że siodło po prostu przesuwa się, przy wsiadaniu, trzeba przytrzymać wszystko itd. Co można na to poradzić? ( zmiana siodła nie wchodzi w rachubę, nie ono jest problemem) . Może podogonie, albo coś w tym stylu, myślicie, że pomoże? Aby nie stała mu się krzywda przez ruszające się siodło.Proszę o szybką odpowiedź. Dziękuję Dajmonica :)
A dlaczego ten koń tak zmienia swoją wagę "zależnie od pory roku"? I to od grubaska do chudzielca - to nie jest normalne. Zwłaszcza zrobienie chudzielca z fiordo-konika wymaga nie lada starań.I jako grubasek i chudzielec chodzi oczywiście w tym samym siodle? W takim razie siodło jest problemem, bo nie ma możliwości, żeby jedno pasowało i na grubego i na chudego konia. I że na grubym koniu siodło pływa to uwierzę, ale na chudym?
Trochę źle się wyraziłam... o te zmiany, to chodziło mi o gubienie sierści itp. Dla niego to duża różnica, co najmniej kilka centymetrów, ale to popręg dociągnięty i dalej nie ma sprawy. Tylko to przesuwające się siodło...
A mogę wiedzieć, dlaczego niepasujące siodło nie jest problemem?
Siodło jest dopasowane, tylko koń swoją budową: prawie niewidoczny kłąb, wąska klatka, sprawia, że siodło nie jest cały czas na swoim miejscu. I dlatego założyłam ten wątek. Co można na to poradzić: podogonie, może napierśnik? Albo może są jeszcze inne sposoby?
Mam fiorda i to jest 0.5 cm do 1 ma obu bokach...To gdzie on jest trzymany skoro taka gruba sierscia porasta
Hmmm. Fiordy, koniki polskie i inne tego typu rasy sa przeważnie pulchnymi grubaskami bez kłębu. Na nie najczęściej trzeba specjalnie (termowizyjnie, lub przez specjalniste) dopasowywac siodło. Najczęściej sa to siodła na miare lub typu WOW"a robione z "częsci". Siodła takie sa tak zbudowane ze nie pływają po koniu. Wg mnie to nie jest sprawa ze siodło jest dobrze dopasowane - wtedy by sie nie ruszało. Na Twoim miejscu ogarnęłabym specjalistę, który by dopasował siodło do Twojego konika. Na konie tego typu sa specjalne siodła (jak naprzykłąd to http://www.gnl.pl/siodlo-wszechstronne-pfiff-haflinger.html) które maja wbudowane cos, dzieki czemu siodło nie przesuwa sie pomimo tego, ze koń jest okrągły.Na Twoim miejscu zajęłabym sie głebszym zbadaniem dopasowania siodła do konia, ewentualnie zaopatrzyła w podogonie i napierśnik typu V.Pozdrawiam, Ranissimo
W życiu się nie zgodzę, że siodło przekręcające się przy wsiadaniu tak jak napisałaś, jest dopasowane.Podogonie zapobiega TYLKO zjeżdżaniu siodła na łopatki, przy fiordach/konikach bywa bardzo przydatne, nawet niezbędne. Ważne jest prawidłowe siodłanie, najlepiej anatomiczny popręg leżący w najwęższym miejscu klatki piersiowej (u kuców rzadko kiedy jest to zaraz za łokciami). Siodło MUSI być zrównoważone, inaczej nigdy nie będzie dobrze leżeć. U mnie w stajni temperatura jest mniej więcej równa tej na zewnątrz. Koń koń obrasta nawet i na 5 cm.
Dziękuję Ranissimo. To niestety nie jest mój koń, tylko szkółkowy więc kupno nowego siodła, albo szycie nie wchodzi w rachubę, niestety. Dziękuję bardzo, zobaczę, czy napierśnik i podogonie pomogą.
I co? Jeździcie na tym koniu?! Gdy zsuwa mu się siodło?!
Jasne, że nie...
To może siodło westernowe? Gdy z naszego hucułka spadało siodło, założyliśmy westowe i gra muzyka.
A, nie jeździcie? To po co wsiadacie?
A, nie jeździcie? To po co wsiadacie?Właśnie.
Przepraszam jeśli zabrzmi trochę dziwnie. A jak miało się okazać, że siodło się przesuwa? Trzeba było wsiąść. U nas jest tak, że wsiada się ze schodków, a że on jest niski nie było tego widać, bo tylko przerzucało się nogę i gitara. Gdy dzieciaki zaczęły wsiadać z ziemi to wtedy to wyszło i koń chodzi teraz tylko na oprowadzanki i na oklep.