Hej, tu piszcie, czy Wam też wszystko kojarzy się z końmi, al jeżeli tak, to w jaki sposób to się ujawnia :)Poszliśmy na działkę u kolegi mojego taty. Ja biegałam po działce, lecz nagle zrobiłam sliding stop bez konia, patrzę, a tam w ziemi odbite końskie kopyto. Rozejrzałam się po działce i więcej ich znalazłam. Co dziwne, w okolicy nie było żadnych koni. To świr na punkcie koni? Raczej tak...
Ja jestem w stanie zobaczyć konia absolutnie wszędzie. Czasem jakiś grat przy drodze leży a mi się przez ułamek sekundy wydaje że to koń. Otwieram książkę od anglika i mam obrazek konia. Po prostu ciężka choroba psychiczna.
A ja w książce od matmy mam takie zadanie: Koń biega po padoku na lonży o długości... i tam jakieś matematyczne dyrdymały, albo myślałam o koniach i parzę sobie w okno a tam jedzie taki zielony tir a na nim namalowany biały koń. Uczyłam się form czasownika z angola a tam jak jest jeździć konno, albo siedzę na lekcji a tu nauczycieli nachodzi na jakieś grypsy związane z końmi... Choroba
Ja kiedyś zobaczyłam z drugiego końca korytarza że gościu ma na bucie konia. Buty były z mustanga więc było logo. A co do zielonego tira z koniem. U mnie pełno takich jeździ. Ta firma ma z tego co wiem niewiele wspólnego z końmi tylko po prostu takie logo mają.
Jak nie mam kontaktu z końmi przez więcej niż tydzień to normalnie dostaję głupawki i praktycznie codziennie siedzę u dyrektorki za to, że się np. trzęsę na lekcji i gadam zamiast o świetle to o koniach.
Hej, tu piszcie, czy Wam też wszystko kojarzy się z końmi, al jeżeli tak, to w jaki sposób to się ujawnia :)Poszliśmy na działkę u kolegi mojego taty. Ja biegałam po działce, lecz nagle zrobiłam sliding stop bez konia, patrzę, a tam w ziemi odbite końskie kopyto. Rozejrzałam się po działce i więcej ich znalazłam. Co dziwne, w okolicy nie było żadnych koni. To świr na punkcie koni? Raczej tak...
Ja jestem w stanie zobaczyć konia absolutnie wszędzie. Czasem jakiś grat przy drodze leży a mi się przez ułamek sekundy wydaje że to koń. Otwieram książkę od anglika i mam obrazek konia. Po prostu ciężka choroba psychiczna.
Oj ciężka... A jak brak konia to depresja normalnie i nawet czekolada czy zimne piwko nie pomoże :)
A ja w książce od matmy mam takie zadanie: Koń biega po padoku na lonży o długości... i tam jakieś matematyczne dyrdymały, albo myślałam o koniach i parzę sobie w okno a tam jedzie taki zielony tir a na nim namalowany biały koń. Uczyłam się form czasownika z angola a tam jak jest jeździć konno, albo siedzę na lekcji a tu nauczycieli nachodzi na jakieś grypsy związane z końmi... Choroba
Ja kiedyś zobaczyłam z drugiego końca korytarza że gościu ma na bucie konia. Buty były z mustanga więc było logo. A co do zielonego tira z koniem. U mnie pełno takich jeździ. Ta firma ma z tego co wiem niewiele wspólnego z końmi tylko po prostu takie logo mają.
Jak nie mam kontaktu z końmi przez więcej niż tydzień to normalnie dostaję głupawki i praktycznie codziennie siedzę u dyrektorki za to, że się np. trzęsę na lekcji i gadam zamiast o świetle to o koniach.
Ja gdy jestem u cioci często słyszę tętent kopyt , choć w pobliżu żaden koń nie biega o,o