to uczucie jest boskie jak sie kon odbija od ziemi ale jak juz zejde z konia to juz zapominam to uczucie ale to jest najlepsze uczucie:) :) :) :) :) :)
u mnie gdy kon wyskakuje ( nawet przeztakie 50 cmtrowki) widze obraz w zwolnionym tempie , gdy juz kon przeskoczy wlacza mi sie obraz normalny ^^normalnie jak jakis robot :P
cóż... różnie to bywa. :D na niezbyt skocznym koniu boję się do ostatniego momentu, czy mi czasem się nie wyłamie. nie boję się upadku, tylko tego że nie zaliczę skoku. natomiast na koniu posłusznym ,skoki to świetna sprawa. skaczę narazie małe przeszkódki, więc trudno mi mówić o jakimkolwiek "uczuciu", gdyż jestem krótko w powietrzu... ^^ lecz mam nadzieję,że niedługo nauczę się skakać wyysoko :)
Tak zgadzam się lot jest najlepszy;) ale chodzi mi najbardziej o moment w którym trzeba dodać łyde...;p o sam punkt wybicia co by nie podprowadzić konia za blisko pod przeszkode i też nie kazać mu skakać z zbyt daleka..;p
ja nie umiem za bardzo opisac swojego uczucia :P ale chyba najfajniejsze dla mnie jest wybicie konia :D ta moc i szybkosc xd i moj ukochany polsiad ;p kocham kocham skakac :P dla mnie bez skokow jazda konna byla by troszeczke nudna :)
karll się nie pytała o uczucie, tylko wyczucie przy wybiciu przy skoku :PA więc, ja liczę sobie foule i zazwyczaj wiem, kiedy dodać łydkę, aby koń się wybił.
Emocję;D
przed każdą przeszkodą zastanawiasz się, czy przeskoczysz, czy nie zlecisz, czy koń się nie poślizgnie...
i to jest takie dziwne. ;p
Coś jakbyś była uzależniona i nie mogła bez tego żyć, a z drugiej strony coś niebezpiecznego, czego się obawiasz, a mimo wszystko robisz ;)
to jest bez sensu, ale ma sens ;D
hej;) powiedzcie jak z waszym wyczuciem momentu wybicia przy skoku...;p ja jeszcze nieraz mam problem.
to uczucie jest boskie jak sie kon odbija od ziemi ale jak juz zejde z konia to juz zapominam to uczucie ale to jest najlepsze uczucie:) :) :) :) :) :)
u mnie gdy kon wyskakuje ( nawet przeztakie 50 cmtrowki) widze obraz w zwolnionym tempie , gdy juz kon przeskoczy wlacza mi sie obraz normalny ^^normalnie jak jakis robot :P
cóż... różnie to bywa. :D na niezbyt skocznym koniu boję się do ostatniego momentu, czy mi czasem się nie wyłamie. nie boję się upadku, tylko tego że nie zaliczę skoku. natomiast na koniu posłusznym ,skoki to świetna sprawa. skaczę narazie małe przeszkódki, więc trudno mi mówić o jakimkolwiek "uczuciu", gdyż jestem krótko w powietrzu... ^^ lecz mam nadzieję,że niedługo nauczę się skakać wyysoko :)
Skakanie przez przeszkody to niesamowite uczucie .Ten lot nad przeszkodą a później lądowanie i galopowanie za nią i radość z zaliczonego skoku .
Tak zgadzam się lot jest najlepszy;) ale chodzi mi najbardziej o moment w którym trzeba dodać łyde...;p o sam punkt wybicia co by nie podprowadzić konia za blisko pod przeszkode i też nie kazać mu skakać z zbyt daleka..;p
hmm. myślę, że sam moment wybicia jest super, ale najlepszym uczuciem jest lot nad przeszkodą.coś cudownego.
ja nie umiem za bardzo opisac swojego uczucia :P ale chyba najfajniejsze dla mnie jest wybicie konia :D ta moc i szybkosc xd i moj ukochany polsiad ;p kocham kocham skakac :P dla mnie bez skokow jazda konna byla by troszeczke nudna :)
karll się nie pytała o uczucie, tylko wyczucie przy wybiciu przy skoku :PA więc, ja liczę sobie foule i zazwyczaj wiem, kiedy dodać łydkę, aby koń się wybił.
u mnie samo wzbicie jest ok . dodaje sie lyde i lot a potem juz jest good
ciekawe uczucie czuję się tak swobodnie.
Emocję;D przed każdą przeszkodą zastanawiasz się, czy przeskoczysz, czy nie zlecisz, czy koń się nie poślizgnie... i to jest takie dziwne. ;p Coś jakbyś była uzależniona i nie mogła bez tego żyć, a z drugiej strony coś niebezpiecznego, czego się obawiasz, a mimo wszystko robisz ;) to jest bez sensu, ale ma sens ;D