Reklama
  • Kamila1232013-02-24 10:06:09

    Witajcie. Mam pod opieką konia (kłusak). Opiekuję się nia juz przeszło rok. Zawsze była chętna do jazdy pokonałysmy razem rekord 130cm przszkoda.Od jakiegos czasu koń nie chce skakać. Przeszkody do 40cm wybiła jakby miała skakać z 80cm. gdy juz jest wieksze przeszkoda strasznie się napala biegnie i nagle przed sie zatrzymuje. Wygląda na to ze cała praca poszła na marne. Prosze jezeli macie jakies dobre rady jak "zaczac od poczatku" prosze napiszcie. Dodam ze pod moją nieobecnosc chodziła pod dziecmi które nie umieja jezdzic; /

  • TheBunia12 2013-02-24 10:16:10

    Kłusak? Kocham tę rasę.. Ale dobra. Postaram się pomóc. Sądzę, że to może być spowodowane właśnie tymi dziećmi, które na niej jeździły. Pewnie one zniechęciły konia do skakania, np. nieodpowiednimi pomocami. W takim przypadku mogłabyś spróbować odbudować z nią więzi. Join-up, ogólnie praca z ziemi, wspólne spędzanie czasu i pieszczochy. Możesz też spróbować z nim skakać na lonży. Mam nadzieję że pomogłam. ;)

  • Kamila123 2013-02-24 10:23:59

    Hmm co do join up :)  próbowałam milion razy :/ niestety... Koń płoszy sie boi ucieka. nagle sie poci... kiedy proóbuje do niej podejsc ucieka tak jakbym miała jej coś zrobić. własnie bede próbować skoki z lonzy. moze coś to pomoze. ; /

  • Maria 2013-02-24 11:32:25

    Nie eksperymentuj na swoim koniu (albo i nie swoim, bo w sumie nie wiem). Nie znasz jeszcze przyczyny problemu- dzieci, które nie umieją jeździć, skakały na niej?? Może ma problemy ze zdrowiem, może stało się z koniem u poprzedniego opiekuna coś o czy nie wiesz? Może Ty sama przesadziłaś z intensywnością treningu? Nie rozumiem też zasadności rady "zrób join-up".

  • Reklama
  • Kamila123 2013-02-24 11:38:53

    treningi nie trawają dluzej niz godzine. :) takze nie przesadzam. w przeszłości nic sie nie stało , gdyz rok temu skakałysmy jak juz wspomniałam ponad metr przeszkody. zawsze chetnie chodziła na przeszkody. teraz jest mniej wiecej tak: najezdzam - ona sie napala przyspiesza , dojezdzam daje lydke - ona nagle staje. na małych przeszkodach wybija strasznie.

  • Me Gusta 2013-02-24 13:34:54

    Możliwe, że zniechęciła się do skoków przez niestabilną rękę początkujących jeźdźców. Niestety uroki rekreacji. Proponuję dużo pracy na razie na niższych przeszkodach, by zlikwidować pędzenie do przeszkody - efekt "paniki" i chęci pokonania tego co klacz bolało przez w.w. Przede wszystkim musisz wyrównać tempo, jeśli pędzi zrobić woltę, drugą, zająć ją czymś, by nie było jazdy na złamanie karku. Przydałoby się też trochę skoków z kłusa i dobrej ręki, by bardziej się nie zniechęciła - ręka zawsze musi iść za ruchem konia. Wymijanie może być też spowodowane Twoją jazdą, właśnie tym chaotycznym tempem, wyjściem przed konia, niedopilnowaniem go łydką. Czekaj na skok, łydka przy boku działającej odpowiednio do dzielącej Cię odległości. Równe wodze, koń prowadzony w korytarzu, nie powykrzywiany. Wtedy nawet koń, który dostał "po zębach" powinien skoczyć. Me Gusta.

  • joanna-bibik 2013-02-26 21:29:55

    Piszesz o skokach, a jak koń pracuje na płaskim? Nie ma problemów, czy też są jakieś zmiany?

  • koniara1997 2013-02-28 17:57:19

    Możesz spróbować skakać linie albo przeszkody typu skok-wyskok. Jak to nie pomoże to dobrze jest czasami wrócić do leżących drągów z kłusa.

  • Reklama
  • Andaluz123 2013-03-18 19:28:43

     Sprónuj wziąść ją na lonże, najpierw na cavaletti potem na coraz wyższe przeszkody. Kontroluj tempo najazdu . Potem wzadź jeźdzca i (ciągle na lonży) poprować klacz na drgi, potem na przeszkody. Jeśli klacz zatrzymywała się przed oboaą o pysk, niech jeździec jeżdzie ,na długich wodzach, stopnioowo(np. po  udanym skoku)je skrócając. Potem spróbuj bez lonży z jeźdzcem Oczywiście nie rób wszystkiego na jednym treningu.



Reklama
Reklama